Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 22 paź 2012, 18:08
To świetnie :smile: Trzymam ;)


Miałam bardzo silny atak na oddziale :-| Masakra... Jakimś cudem dotrwałam do przerwy i pobiegłam po hydroksyzynę (już podają mi bez gadania, moja opiekunka ich przekonała :smile: ). Dobrze, że nie chodzę na religię i mogłam poleżeć na kanapie w świetlicy :roll:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 22 paź 2012, 21:47
Keji, trzymam trzymam i to mocno ;) Ciesze się, że jednak idziesz ponownie. A co się stało, że zmieniłaś zdanie? Jedziesz z rodzicem czy sama, bo już stuknęłam magiczna osiemnastka ;D Trafi Ci porządny lek i będziesz jak ta lala :mrgreen: Zobaczysz :D

Mireille, trzymaj się i Ty :* Atak już za Tobą i to najważniejsze. Dobrze chociaż, że te nasze ataki nie trwają non-stop... Oczywiście zdarza się dłuższy napięty czas mdłości itp., ale nawet i to się kiedyś kończy. Ostatnio wypracowałam w sobie taką technikę, że tak sobie powtarzamy: "Musisz to przetrwać. Minie...". Trochę to sobie tłumacze jak "karę", którą muszę odbyć, więc im szybciej tym lepiej... Wiem wiem, że to się ni jak ma do logiki, ale jak to mówią tonący brzytwy się chwyta ;)

U mnie w miarę ok. Już po prezentacji;) z głowy, przeżyłam i co najważniejsze nie zapaskudziłam ani sali wykładowej ani uczelnianych korytarzy :mrgreen: Nie uciekałam też w popłochu jak struś pędziwiatr i nie odstawiałam publicznej maniany. Więc sukces jest :mrgreen:

Dziś mnie trochę mdli, ale to chyba po lekach, bo choroba mnie wzięła.
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 22 paź 2012, 22:27
Czuję lekki niepokój, ale jakoś się trzymam :smile: Ciągle słyszę coś o grypie żołądkowej i wyobraźnia pracuje :roll:

Ja w środę mam zajęcia teatralne. Już mieliśmy jedną próbę, ale nie było kilku osób, więc dopiero w tym tygodniu wybierzemy role. Ostatnio grałam ukochaną głównego bohatera, więc już się boję :lol:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 23 paź 2012, 14:51
Keji, trzymam trzymam i to mocno Ciesze się, że jednak idziesz ponownie. A co się stało, że zmieniłaś zdanie? Jedziesz z rodzicem czy sama, bo już stuknęłam magiczna osiemnastka ;D Trafi Ci porządny lek i będziesz jak ta lala Zobaczysz

opisałam to chyba w temacie w ddd o rodzinach, miałam scenę z matką, dosyć nieciekawą, której jedyną pozytywną stroną było to, że wymogłam zgodę na leczenie... Dopięłam swego, no :D
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 23 paź 2012, 17:57
Keji, gratuluję asertywności ;) Trzeba walczyć o swoje :mrgreen: Jak będziesz po to daj znać jak było :D

Mireille, wow, super, że macie takie zajęcia... tzn. ja bym się denerwowała na maksa przy takim graniu na scenie, ale suma sumarum to chyba daje dużo korzyści. Trzymaj się Mireille!
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 23 paź 2012, 18:21
Udało mi się dzisiaj nie panikować.
Nerwica wreszcie trochę odpuściła, ale życie nie może być zbyt piękne, więc mam nawrót depresji :roll: Od kilku tygodni jest coraz gorzej... Dzisiaj dodatkowo dobiła mnie pewna sytuacja w szkole, ciągle siedzę i płaczę :why:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 23 paź 2012, 18:25
Trzymaj się, Mireille :* A co się stało, jeśli można zapytać?
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 23 paź 2012, 18:51
Dyrektor popisał się wyczuciem :roll: Miałam dzisiaj wyjść wcześniej ze szkoły, żeby razem z babcią odwiedzić prababcię w szpitalu (ma sepsę...). Musiałam pokazać mu zwolnienie. Najpierw zapytał czy babcia jest w ciężkim stanie, i zanim zdążyłam odpowiedzieć, usłyszałam długie kazanie, że dla niego to tylko moje kombinowanie, bo przecież mogę tam iść po lekcjach (jakbym faktycznie mogła to poszłabym po lekcjach...) itd. Na koniec bez żadnych emocji rzucił "no chyba że babcia jest umierająca". Wtedy coś we mnie pękło. W ogóle nie wziął pod uwagę, że faktycznie może być tak źle i powiedział to wszystko bardzo ostro :( Naprawdę mnie to zabolalo. Babcia jest w takim wieku, że to możliwe, okropnie się o nią boję :why:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 23 paź 2012, 20:10
Mireille, spokojnie, z babcią na pewno będzie dobrze a tym dyrektorem się nie martw :(
palnął bez sensu... ale doskonale rozumiem bo ostatnio też mam jakieś takie depresyjne stany... FB usunęłam, przesiaduję prawie cały czas w akademiku, nawet z przyjaciółkami nie gadam, jak dzwonią to nie odbieram itd...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 24 paź 2012, 16:54
Babka konkretna, rzeczowa, polubiłam ją. Przepisała mi citalopram i opakowanie benzo, we'll see
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 24 paź 2012, 21:16
Mireille, dobrze, że się postawiłaś, nauczyciele to takie tuki głupie, że traktują uczniów jak stado hołty albo banów, do których mówią te same gadki, nie zważając czy ktoś jest wrażliwy czy nie. Nie martw się :smile:
Keji, to super, że już po jesteś. Dziś zaczynasz brać leki czy od jutra? A ten Cital to antydepresant z jakiej grupy?
ann_bijoch, tulę mocno i Ciebie, ja ostatnio też mam małego doła ale się trzymam... chyba ta chemia którą biorę, nie pozwala mi pójść na dno. I dobrze :smile: U was też będzie! :105:
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 24 paź 2012, 22:10
Lajka04 napisał(a):Mireille, dobrze, że się postawiłaś, nauczyciele to takie tuki głupie, że traktują uczniów jak stado hołty albo banów, do których mówią te same gadki, nie zważając czy ktoś jest wrażliwy czy nie. Nie martw się :smile:


Wychowawca szkoły przyszpitalnej, w której wszyscy uczniowie mają zaburzenia psychiczne (często depresję...), mógłby zachowywać się inaczej :bezradny: Już nie mogę na niego patrzeć. Zawsze kiedy miałam atak paniki, wydzierał się na mnie, a ja wtedy chowałam się gdzieś i wbijałam sobie panokcie w szyję... Nie toleruję krzyków :why:
Ostatnio mam problemy ze zdrowiem i często czuję się naprawdę bardzo źle, więc mama zwalnia mnie do domu. Niestety on uroił sobie, że po prostu udaję, żeby uniknąć lekcji :-| Nie może przyjąć do wiadomości, że nie wszyscy tak robią... :roll:

W nocy przez te wszystkie nerwy, zrobiło mi się niedobrze. Znowu wzięłam wielki kubek herbaty miętowej i zimną wodę, i siedziałam tak przez 2 godziny :roll: Ciekawe jak będzie dzisiaj. Dowiedziałam się, że mają zrobić babci tomografię brzucha, bo coś jest z nim nie tak. Martwię się jeszcze bardziej :(
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 25 paź 2012, 08:20
cital- citalopram- to są wciąż ssri. Oby lepiej zadziałały niż sertagen, który wcześniej brałam. Wzięłam jedną dawkę wczoraj, jak wspominałam już gdzieś, zmuliło mnie jak po avio, zaczęło się kręcić w żołądku, nie przespałam pół nocy i miałam ataki paniki (ale i tak nie było źle), no i trochę mi niedobrze, czyli tak jak u wielu osób z tego co czytałam, teraz lecę do szkoły...uh uh. Trzymajcie kciuki, bo będzie ciężko.
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 25 paź 2012, 09:14
Mireille, faktycznie ten dyrektor jest nienormalny, jeśli wie, że jego uczniowie mają problemy to powinien przede wszystkim to brać pod uwagę. Widocznie to człowiek nie na swoim miejscu. Może jakiś poprawczak? Może ta by się odnalazł :D
Nie martw się o babcie, wiem, że prosto się mówi a ciężko zrobić :/ Myśl pozytywnie, to na pewno pomoże Twojej babci, bo zobaczy, że jesteś silna. Tulę Cię Mireille ;*

-- 25 paź 2012, 09:16 --

Keji, trzymaj się :D
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], blitz i 32 gości

Przeskocz do