Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Saraid 11 paź 2012, 15:31
ann_bijoch, mnie męczy i męczy niech to się już skończy :( :bezradny:
Saraid
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 11 paź 2012, 15:54
Muszę zwiększyć dawkę leku... Znowu przez kilka tygodni będę jak warzywo i zacznę wmawiać sobie wszystkie choroby :roll:
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez natalia_ 11 paź 2012, 16:53
Jakie leki bierzecie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
26 wrz 2012, 09:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez eheehea 11 paź 2012, 19:54
Caly dzien dzis czułam sie dobrze, niesamowicie bylam z tego powodu szczęsliwa. Wlasnie polozylam sobie farbe na włosy, lekko mi zaśmierdzialo amoniakiem, zemdliło no i się zaczeło... Myslalam, ze ten dzien przeboleje bez mdlosci i jakichkolwiek atakow...
* Lubię koty. Nie można nimi rządzić. **
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
10 paź 2012, 22:26
Lokalizacja
slask

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 11 paź 2012, 20:15
Caly dzien dzis czułam sie dobrze, niesamowicie bylam z tego powodu szczęsliwa.


Dobrze CI eheehea... Ja dziś miałam dzień w porządku, do momentu aż nie poszłam na zajęcia, które dzięki Bogu były wieczorem, bo gdyby były z rano, to cały dzień byłby spieprzony... Dowiedziałam się, że mam przygotować prezentację na następny tydzień :shock: , wybrałam sobie jakiś temat do dupy na który nie znajdę pewnie żadnych normalnych materiałów. A co najgorsze tę prezentację cza wygłosić SAMEMU :shock: :shock: :shock: Od razu mnie na rzygi wzięło :(
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez eheehea 11 paź 2012, 20:27
O matko nie dziwie Ci się. Ja dzis prawie mialam wypadek samochodowy, moze dlatego, teraz mi te nerwy wychodza... boje sie co bedzie za jakies 2h.
Tak poza tym niesamowicie się ciesze, ze trafilam na takie forum. :)
* Lubię koty. Nie można nimi rządzić. **
Avatar użytkownika
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
10 paź 2012, 22:26
Lokalizacja
slask

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez natalia_ 12 paź 2012, 06:34
Mnie czeka dziś 5godzinna podróż pociągiem, z psem. Przeżywam to juz od wczoraj. Raz miałam atak w pociągu.. Boję się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
26 wrz 2012, 09:49

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 12 paź 2012, 07:23
natalia_, jeśli o leki chodzi - ja brałam Parogen. Nawet zalecili mi dziecięcą dawkę, bo wagowo to jak dziecko jestem, taka chudzina ;)
a co do pociągu to Ci zazdroszczę. Tam jestem wyjątkowo spokojna, jakoś tak go opanowałam, bo wiem że choroba lokomocyjna nie specjalnie dotyka pociąg, więc o siebie się nie boję ani o innych, zwykle siadam tyłem do kierunku jazdy (jak usiądę przodem to dopadnie mnie przeciąg=przeziębienie=złe samopoczucie etc) łapię za książkę lub gazetę iii...nagle już jestem na miejscu :) no i zwykle też spotykam samych wariatów w podróży to zwykle ona szybko mija, bo ich obserwuję ;p

ja dzisiaj dla odmiany zamiast pociągiem to autem i przez to spanikowana jestem, bo czekają mnie 2h w aucie... ;( autem nie jeździłam już b. długo i odzwyczaiłam się. teraz każda długość autem mnie przeraża...

-- 12 paź 2012, 06:29 --

Nie bój się :) Zleci szybko, tym bardziej z pieskiem :) Będę trzymać kciuki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Saraid 12 paź 2012, 07:39
ann_bijoch, powodzenia w dojezdzie do pracy. :smile:
Saraid
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 12 paź 2012, 12:21
Nie do pracy ale do domu ;) Jeszcze studiuję ;p czekam właśnie na transport, mam nadzieję, że będzie dobrze... ;p

natalia_, daj znać jak minęła Ci podróż :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

przez Keji 12 paź 2012, 12:31
a mi się dalej moje nerwicowe bóle brzucha i podbrzusza ciągną :( Wątpię by to było cokolwiek innego. Ale szkoła+stan wewnętrzny+grobowa atmosfera w domu to ych... trza się jak najszybciej wyprowadzać. Bo mnie znowu gnębią te myśli, że z jednej strony jestem tak samo rzygowiennie uległa wobec innych, a facetów szczególnie, jak mamusia a z drugiej, że taki wampir energetyczny jak ojciec. Bycie nerwicowcem to jeden irracjonalny konflikt za drugim, neverending story...

niedługo idę na piwo do znajomej, może pizza wejdzie na stół...nie muszę mówić, czego się obawiam? :P
Keji
Offline

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez ann_bijoch 12 paź 2012, 17:22
Dojechalam calo, nawet calych 2h to nie zajelo :) Wprowadzilam sobie diete glodowkowa i powiem Wam, ze czuje sie lepiej i zoladek mi lepiej pracuje, juz nie mam tak czestych boli, skurczy, wzdec i innych :) Mam nadzieje, ze juz tak zostanie :)

No i dzisiaj zaczelam zajecia z fitnessu, wiec moze to tez cos da :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
01 gru 2011, 01:21

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Lajka04 12 paź 2012, 19:16
ann_bijoch, masz problem z wagą, że zaczęłaś dietę i ćwiczenia?

Ja dziś źle spałam, ciągle się wierciłam i myślałam o tej nieszczęsnej prezentacji. Nie chcę się bać i mieć mdłości :-| Dziewczyny przemówcie mi do rozumu, że nie ma się czego bać!!!! Plizzzzz.................................................. :roll:
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

Emetofobia - Lęk przed wymiotowaniem

Avatar użytkownika
przez Mireille 12 paź 2012, 19:45
Nie wiem co ci napisać, mi nic w takich sytuacjach nie pomaga :(


Chyba jutro zacznę zwiększać dawkę leku. Trzymajcie za mnie kciuki, bo pewnie będzie ciężko :? Mam nadzieję, że to mi pomoże, bo inaczej ordynator wyśle mnie na oddział całodobowy :(
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do