Chodze i myśle

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Chodze i myśle

przez Margaryna9 10 mar 2009, 19:34
Od małego bardzo często chodziłem z jednego pokoju i drugiego i myślałem. Wyobrazałem sobie rózne rzeczy ze jestem kimś innym snułem jakies fantacje. Mam tak do teraz chodze i myśle fantazjuje .
Czy to jest objaw jakies nerwicy albo depresji ?
Ma ktos coś takiego ?
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Re: Chodze i myśle

Avatar użytkownika
przez carlos 10 mar 2009, 20:21
Cóż. Fantazje, myśli, marzenia, wizje i inne tego typu czynności posiada każdy zdrowy człowiek. Ja pamiętam jeszcze kiedy nie cierpiałem na nerwicę, potrafiłem leżec godzinami i w myślach surfować w swoim świecie marzeń i fantazji. Piękna sprawa, dlatego lubiałem często leżeć i myśleć. Teraz takie coś to dla mnie apokalipsa :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Chodze i myśle

Avatar użytkownika
przez Victorek 10 mar 2009, 21:11
Hehe dokładnie apokalipsa.....
Margaryna9, tak miałem tak zawsze odkąd pamiętam i wtedy już nieraz zastanawiałem się czy to normalne :) ale zyłem sobie tak i fantazjowałem, czasem mi teraz nawet tego brak, bo jak tylko zaczynam marzyć, fantazjować do dostaje bardzo czesto ataku paniki.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Chodze i myśle

przez Korba 10 mar 2009, 21:26
Bingo. Ja kiedyś miałam w głowie swój własny świat.
Szczególnie jak jeszcze pisałam, żyłam swoim własnym życiem i dodatkowo życiem moich bohaterów, ciągle miałam jakieś obrazy w głowie.
Teraz mam tylko jakieś pourywanie sceny i dialogi, których nie da się poskładać. Żyłam podwójnie albo i potrójnie, a teraz to jakby połowicznie, ech......
Korba
Offline

Re: Chodze i myśle

Avatar użytkownika
przez harma 10 mar 2009, 21:32
Ja kiedyś również pisałam. Teraz ciężko mi cokolwiek przelać na papier. Lubiłam spędzać czas w samotności. Myśleć, marzyć. A teraz spacer w samotności wywołuje we mnie lęk. Nie wiem czy to co myślę jest normalne... To w jaki sposób myślę. Często mam wątpliwości.
Jeszcze jakiś czas temu nie mogłam zostawać sama w domu. Strasznie się bałam. Wtedy rodzice mi pomagali, brali mnie do siebie... I później znowu wracałam do swojego mieszkania.
Teraz jest już lepiej, bo jestem w stanie być sama w domu i zająć się czymś. Mam nadzieję, że nigdy nie będzie gorzej, chociaż jestem na to przygotowana.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
27 lis 2008, 17:08

Re: Chodze i myśle

przez enigma76 10 mar 2009, 22:06
Jak byłam mała, wyobraziłam sobie osoby, które były moimi przyjaciółmi. Często z nimi rozmawiałam , szczególnie wtedy gdy rodziców nie było w domu. Miałam z kim przynajmniej gadać. Z tego co wiem, to jest normalne zachowanie "samotnych" dzieci, jednak najgorzej było, kiedy połozyłam się na łóżku i zaczęłam się zastanawiać nad sobą samą: "kim jestem JA", " kto JA jestem". Do tej pory jest to dziwne, bo po tych rozmyślaniach brały mnie okropne lęki, a miałam może około 10 lat.Nikomu nie mówiłam o tym, mam rodzinę, żyję normalnymi problemami, a jednak mnie to męczy, może ktoś miał tak jak ja?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
09 mar 2009, 15:38

Re: Chodze i myśle

przez Korba 10 mar 2009, 22:09
Hmmm, ja jak miałam z 10 lat to panicznie bałam się śmierci. Jak myślałam o tym, że kiedyś przestanę istnieć, to całymi nocami nie spałam, tak się bałam.
Odchodzenie w świat wyobraźni pozwalało mi się uwolnić od strachów.
Korba
Offline

Re: Chodze i myśle

Avatar użytkownika
przez carlos 10 mar 2009, 23:03
enigma76 napisał(a):Jak byłam mała, wyobraziłam sobie osoby, które były moimi przyjaciółmi. Często z nimi rozmawiałam , szczególnie wtedy gdy rodziców nie było w domu. Miałam z kim przynajmniej gadać. Z tego co wiem, to jest normalne zachowanie "samotnych" dzieci, jednak najgorzej było, kiedy połozyłam się na łóżku i zaczęłam się zastanawiać nad sobą samą: "kim jestem JA", " kto JA jestem". Do tej pory jest to dziwne, bo po tych rozmyślaniach brały mnie okropne lęki, a miałam może około 10 lat.Nikomu nie mówiłam o tym, mam rodzinę, żyję normalnymi problemami, a jednak mnie to męczy, może ktoś miał tak jak ja?


Teraz kiedy sięgam pamięcią ku czasu dzieciństwa, to pamiętam jedną scenę, która powtórzyła mi się kilka razy. Mianowicie kiedyś, gdy zawsze przechodziłem z matką koło pewnego sklepu, zaczynałem rozmyślać gdzie ja idę, kim ja jestem, po co żyje, jak ja widzę itd. Takie myślenie budziło we mnie chwilowy odpływ ( dziwne uczucie derealizacji). Jestem teraz pewien, że to było chwilowe dd. Budziło podniecenie i lęk ale szybko zapomniałem o tym i nigdy już nie rozmyślałem nad tym zanadto. Dziś chyba wiem, że to co mnie spotkało, to ciągłe uczucie DD i cała ta nerwicowo-myślowa farsa to chyba wyzwolone to coś z dzieciństwa. Wracając jednak chyba do twojego pytania, to chyba dosyć podobne przeżycie na temat "Kto ja, kim ja".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Chodze i myśle

Avatar użytkownika
przez Roman Tyczny 11 mar 2009, 02:03
Ja zawsze uciekalem w swiat muzyki, potrafilem sluchac od godziny 6 rano do 12 w nocy muzyki nie wychodzac nigdzie.To byl moj swiat, ktory byl taki jak ja chcialem.Teraz juz niestety nie mam na to czasu :-(
UWAGA ! ! ! Nadmierne życie w stresie może spowodować nieprzewidywalne w skutkach konsekwencje, w razie przedawkowania; niezwłocznie skonsultuj się z psychiatrą lub z najbliższym psychoterapętą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
07 lut 2009, 01:25
Lokalizacja
Chicago

Re: Chodze i myśle

Avatar użytkownika
przez midaa 11 mar 2009, 17:12
Zabawne jest to co piszecie, bo ze mną było podobnie.Dużo siedziałam sama- i wcale mi to nie przeszkadzało.
Nawet ostatnio ktoś stwierdził,że postrzegał mnie jako taką osobę samotną.
Miałam podobne rzeczy o których piszecie jak byłam mała- pamiętam taką sytuację,że stanęłam kiedyś na schodach w domu i nagle jakby mi się film urwał i zaczęły napływać do głowy jakieś pytania: co ja robię na tych schodach, gdzie idziemy z mamą, kto ja jestem, pamiętam wtedy uczucie takie dziwne możliwe,że to był lęk.Zdarzyło mi się to jakieś 2 razy w życiu.
MICHAEL JACKSON 1958-2009 [*] Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
13 gru 2007, 12:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], lorana i 49 gości

Przeskocz do