"Lubieżne" nużanie się w lękach

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: "Lubieżne" nużanie się w lękach

Avatar użytkownika
przez Zmorek 06 mar 2009, 15:23
jeśli czuję się dziwnie (zaniepokojony) to od razu wiem, że reaguje tak na daną sytuację, albo teraźniejszą, albo przyszłą.

I to jest pewnie normalna reakcja. Strach jest czymś normalnym, a my najmniejszy lęk uznajemy za chorobę, grzebiemy się w nim i niemalże rozkoszujemy. Wyścig urojeń! Miałem niedawno sytuację stresową i potem opowiadałem mamie, co czułem, żeby mnie zrozumiała. Na co ona, że czuła dokładnie to samo i wcale nie uważa, że jest chora.

chyba wariuję

Jak my wszyscy...;)

Zdecydowanie, wiara w siebie i szacunek do samego siebie to podstawa wyzdrowienia.

To już chyba samo wyzdrowienie, tylko jak do tego doprowadzić.

moja terapeutka powtarza zaakceptuj i pokochaj siebie taka jaka jestes

Komunały. Niech powie, jak to zrobić.

Łomatko, nurzanie przez "ż" napisałem. I to w temacie... :oops:
Jak się cytuje, żeby było wiadomo kogo? "<nick> napisał:"? Hilfe...:)
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

Re: "Lubieżne" nużanie się w lękach

Avatar użytkownika
przez Karen 06 mar 2009, 16:28
Zmorek napisał(a):
Łomatko, nurzanie przez "ż" napisałem. I to w temacie... :oops:
Jak się cytuje, żeby było wiadomo kogo? "<nick> napisał:"? Hilfe...:)


spoko, nie martw się :) jestem polonistką i mi to nie przeszkadza, myślę, że innym też nie, bo nie po to tu jesteśmy, żeby patrzeć na swoje błędy. i tak za dużo ich na co dzień w sobie widzimy :) pozdroofka
Wszystko w moim życiu jest dobre.... choć czasem tak trudno w to uwierzyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
05 mar 2008, 11:26
Lokalizacja
Warszawa/Poznań

Re: "Lubieżne" nużanie się w lękach

Avatar użytkownika
przez LucidMan 06 mar 2009, 16:58
Karen napisał(a):To może ktoś, kto pozbył się lęków powie, jak to jest? Żyć bez lęków i być normalnym? Jak się tego nauczyć? A może to kwestia zaufania do siebie? Jeśli będziemy mieć wysokie poczucie włąsnej wartości i zaufanie, że sami dla siebie potrafimy być opiekunem, to lęki miną?

Pozbycie się lęków oznacza zmianę. Zmianę siebie. Ja uległem częściowej zmianie, choć nawet tego nie planowałem. I jestem happy z tego powodu :D

Zmorek napisał(a):Jak się cytuje, żeby było wiadomo kogo? "<nick> napisał:"? Hilfe...:)
Piszesz \quote="nick_osoby"\ w pierwszym quote. Oczywiście zamiast \ ma być [ ].

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "Lubieżne" nużanie się w lękach

przez arturk 06 mar 2009, 20:04
Ja rzadko zakładam swoje tematy na tym forum, ale myślałem kiedyś żeby taki właśnie założyc, ale stwierdziłe, że to głupie i, że mnie wszyscy wyśmieją, że jestem nie dość, że dziwak to jeeszcze dziwak nerwicowiec :) Otóz tez tak miewam, że jak mam okresy bez lęku jak np. teraz to w jakiś sposób za nimi tęsknie, choć w okresie kiedy mam nasilone lęki chce się ich jak najszybciej pozbyć, ale to tylko efekty mojego chorego myślenia tak sobie to tłumacze. Ja wogóle za dużo myślę o życiu, i dlatego mam swoje jazdy. Jak jestem gdzieś daleko od domu i czuję się dobrze to wkręcam se lęki bo czegoś mi brak, wiem , że to chore, ale wszyscy tu troche chorzy w sensie zaburzeni jestesmy :) ale tak nawiązujac do głównego tematu, owszem mam takie jazdy, ale nie dziwię się bo ogólnie to jestem porabany! Myśle, że jak ludzie mówią, ze teraz tyle tych chorób psychicznych, to wszystko przez ten nowoczesny styl życia, ja uważam, że zawsze były, tylko nie było mediów takich np. jak to forum i ludzie ie potrafili się jdnoczyć w swych cierpieniach, teraz dopiero widać ilu nas jest :) czy raczej :( Pozdrawiam świrusy, dobry temat jak dla mnie :)

[*EDIT*]

A jeszcze dodam, że teraz od jakiegoś czasu czuję sie silny, poprostu zacząlem to wszystko olewać i jestem w szoku jak podchodzę do różnych sytuacji. Ogólnie jestem chorowicie ambitny, a ostatnio obniżyłem swj poziom ambicji - mówiąc obrazowo, i to pomogło mi w znacznym stopniu uwolnić się od leków, od ataków, poza tym rzuciła mnie dziewczyna i musialem szybko odnaleźć się w nowej sytuacji, na początku nie było to łatwe, teraz nabrałem pewnosci siebie, hoć nie ukrywam, że miały na to wpływ inne czynniki takie jak odnoszone ostatnio sukcesy, które mnie podbudowały. Miałem jednak wiele traumatycznych przeżyć i odniosłem wiele porażek, jak to w życiu bywa. Idzie wiosna, zawsze się jej bałem, bo to taki okres przelomu, a mnie jest z tym teraz dobrze, więc się cieszę bardzo ze swojego samopoczucia :)
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Re: "Lubieżne" nużanie się w lękach

Avatar użytkownika
przez Zmorek 06 mar 2009, 20:36
Karen napisał(a):spoko, nie martw się :) jestem polonistką i mi to nie przeszkadza, myślę, że innym też nie, bo nie po to tu jesteśmy, żeby patrzeć na swoje błędy. i tak za dużo ich na co dzień w sobie widzimy :) pozdroofka


Dziękuję Ci, święta jesteś :smile:

arturk napisał(a):Idzie wiosna, zawsze się jej bałem, bo to taki okres przelomu

Właśnie. I wypadałoby być radosnym, mieć ochotę posiedzieć w jakimś barowym ogródku. Zima mi bardziej pasuje, bo mnie nie widać na ulicy.

Póki co, łudzę się, że nerwica rządzi, bo niewystarczająco chcę się jej pozbyć, w jakiś sposób mi z nią wygodnie, mogę czcić moje lenistwo, zawsze mam wymówkę, żeby się wykręcić ze stresowej sytuacji. Z drugiej strony utrudnia najprostsze czynności, których po prostu nie da się unikać. Dzisiaj na mieście powtarzałem sobie autorską afirmację: "p.ierzpyć to, p.ieprzyć to...". Pomaga:)
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

Re: "Lubieżne" nużanie się w lękach

Avatar użytkownika
przez LucidMan 27 mar 2009, 11:20
Zmorek napisał(a):Miałem dzisiaj jakieś nowe zjawisko w moim ciele, nie mogłem zaczerpnąć powietrza, wszystko we mnie drżało, cały się trząsłem, dusiłem się, myślałem, że umrę publicznie na atak ze strony samego siebie... A potem przeszło. I przyszedł rodzaj jakiegoś takiego podekscytowania, chorej fascynacji, pewnej przyjemności w tej swojej niedoli.
Wydaje mi się, że to powinno wyjaśnić kwestię "przyjemności" ukrytej pod lękiem:
Obrazek
Powyższy obrazek należy sobie wyobrazić jako tunel. Emocje są pierwszą warstwą, lęk drugą.

Krótkie wyjaśnienie:
Większość czasu spędzamy w nieświadomości, zatopieni w myśleniu, skupieni na sytuacjach, na naszych oczekiwaniach, a główną motywacją jest dążenie do przyjemności i unikanie bólu. Robimy wszystko, aby czuć się lepiej niż się właśnie czujemy oraz aby zmienić, poprawić, ulepszyć naszą obecną sytuacje. Poruszamy się jakby w kanale, który otoczony jest warstwą utworzoną przez stłumione emocje, a oddzielającą nas od tego granicę tworzy 5P. Odbijamy się od tych granic jak piłeczka pingpongowa, w miarę jak rośnie warstwa stłumionych emocji, nasz kanał zawęża się i żyjemy w coraz to bardziej ograniczonej przestrzeni wewnętrznej, a także zewnętrznej. Można powiedzieć, że starzenie się to ciągłe zawężanie się naszych wewnętrznych i zewnętrznych granic strefy komfortu. (Integracja oddechem - Dorota Kołodziej)
Więcej tutaj: http://www.inteo.pl/content/view/28/15/

Podsumowując:
Nie możemy zaakceptować ani swych reakcji, ani sytuacji, dopóki nie odkryjemy lęku utajonego pod reakcją na sytuację. To taka ulga, gdy stwierdzimy, że nie musimy akceptować swego gniewu. Akceptacja oznacza danie sobie przyzwolenia na każde uczucie. Oddychaj w nie, a oddech rozwinie świadomość tego uczucia. Poszerzona świadomość pozwoli nam wykroczyć poza uwarunkowane reakcje, a inaczej mówiąc, wtórne emocje, i dotrzeć do jedynej prawdziwej emocji pod spodem – do naszego lęku. Następnie pozwólmy sobie być wystraszeni. Jest to o wiele łatwiejsze, ponieważ wszyscy nasi bliźni czują lęk. Przebywając z uczuciem lęku i pozwalając sobie go czuć, dojdziemy do tego, co się naprawdę za tym wszystkim kryje – do e k s t a z y. (Collin P. Sisson - "Wewnętrzne przebudzenie")

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: "Lubieżne" nużanie się w lękach

Avatar użytkownika
przez Zmorek 27 mar 2009, 12:24
LucidMan napisał(a):Akceptacja oznacza danie sobie przyzwolenia na każde uczucie.

O właśnie! Również na strach przed przyszłością, osiągnięciem celów. Wszyscy go czują, ale się w nim tak nie grzebią jak my.

LucidMan napisał(a):To taka ulga, gdy stwierdzimy, że nie musimy akceptować swego gniewu.

Dlaczego nie akceptować gniewu? Każde uczucie, to każde. Mój terapeuta każe mi właśnie okazywać i wyrażać gniew, nawet publicznie, mam chodzić rozjuszony, jeśli mam akurat na to ochotę. I to w pewien sposób działa, nabieram świadomości, że nie istnieje zagrożenie, że mam władzę nad ciałem i umiejętność okazania niezadowolenia, obrony przed ew. nieprzyjemną sytuacją, jakąkolwiek. Gniew daje siłę i inną perspektywę. Wyrażony daje ulgę. Tak samo jak nienawiść, ukrywana - żadna frajda.
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

Re: "Lubieżne" nużanie się w lękach

Avatar użytkownika
przez LucidMan 27 mar 2009, 13:00
To taka ulga, gdy stwierdzimy, że nie musimy akceptować swego gniewu.

Tu chodzi o co innego. Każde słowo: muszę, powinienem, ale to OPÓR. Jeśli mówimy o akceptacji uczuć np. gniewu, to nie chodzi o to, że musisz go zaakceptować ! Bo jeśli zrobisz to pod wpływem słowa musisz, to będzie to nie akceptacja, tylko stłumienie.
Właśnie w takim kontekście jest napisane powyższe zdanie.

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: "Lubieżne" nużanie się w lękach

Avatar użytkownika
przez Zmorek 27 mar 2009, 13:16
Achaaaaaaaa.... No to sorry, pardones ;)
Jeśli masz do wyboru myśli głupie albo mądre, to dlaczego nie wybierasz tych mądrych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
06 sie 2007, 22:52
Lokalizacja
Z Zagubinowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do