Ból do granic skrajności

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ból do granic skrajności

przez zagubiony 03 mar 2009, 17:57
Jeżeli to nerwica lękowa, to będzie po prostu skrajność.
Ból serca rozniósł się na górną część klatki piersiowej, ognisko bólu jest dokładnie na jej środku 5 cm powyżej mostka.
EKG czyste.
Osłuchanie czyste.
A palący ból rozpiera.
Sił mi już brakuje na ten ból...
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
14 wrz 2008, 11:58

Re: Ból do granic skrajności

Avatar użytkownika
przez Princessa 03 mar 2009, 18:01
Tak mocno boli??
Otulmy chmury marzeń... i z podniesioną głową lećmy ku słońcu...:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
02 lut 2009, 18:21
Lokalizacja
Chorzów

Re: Ból do granic skrajności

przez zagubiony 03 mar 2009, 18:04
Piekąco, dokuczliwie :(
Gdyby nie to, że w przeszłości zdarzało mi się 'umierać', nie uwierzyłbym, że to nerwica.
Ale i tak ciężko uwierzyć, że nerwica miałaby tak boleć. Nigdy okolic serca mi nie chwytało.
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
14 wrz 2008, 11:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ból do granic skrajności

przez Dorcia 03 mar 2009, 18:09
Grzyw!a może to refluks, albo bół od kręgosłupa daje podobne piekące odczucia
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
23 sty 2009, 12:24

Re: Ból do granic skrajności

Avatar użytkownika
przez Princessa 03 mar 2009, 18:12
To wspolczuje. Ja tylko mialam lekkie bole w klatce, wiec nie wiem. Ale mozliwe, ze to nerwica..Ona moze wiele zdzialac. Juz nie raz sie przekonalam.
Otulmy chmury marzeń... i z podniesioną głową lećmy ku słońcu...:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
02 lut 2009, 18:21
Lokalizacja
Chorzów

Re: Ból do granic skrajności

przez zagubiony 03 mar 2009, 18:13
Tyle, że takie pieczenie mam od dwóch dni, a wcześniej ból 'przesuwał się'. Zaczął się od stosunkowo lekkiego bólu serca ok. 10 dni temu.
No i jak zdiagnozować... Nie chcę codziennie łazić do lekarza:(
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
14 wrz 2008, 11:58

Re: Ból do granic skrajności

Avatar użytkownika
przez LucidMan 03 mar 2009, 20:03
No i jak zdiagnozować... Nie chcę codziennie łazić do lekarza:(

Hmmm bóle, bóle, bóle. Taa pamiętam bóle w klatce promieniujące do gardła, aż nie wiedziałem, czy mnie bolało serce czy gardło. Skoro 'fizycznie' wszystkie badania wychodzą OK, spróbujmy zinterpretować objaw na płaszczyźnie duszy.
Wg. Louise L. Hay - "Lecz swoje ciało" ból oznacza poczucie winy, ból w splocie słonecznym oznacza wewnętrzne reakcje ciała.
Spróbuj oderwać się od swojego ciała (myślami) i skierować je do wewnątrz. Zastanów się, kiedy pojawił się ból, co się wtedy wydarzyło, kiedy się nasila, o czym ostatnio intensywnie myślisz itp. Obserwuj, obserwuj i jeszcze raz obserwuj się, wyłów negatywne emocje, negatywne myślenie i nie krytykuj się, tylko staraj się zrozumieć skąd one się biorą. Świadomość jest kluczem ;)

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do