Lęk bez przyczyny

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Lęk bez przyczyny

Avatar użytkownika
przez kozlatko 27 lut 2009, 22:17
Nie wiedziałem gdzie ten temat wcisnąć tak więc zakładam nowy mianowicie chodzi mi o napady lęku, strachu bez żadnej przyczyny i nie chodzi mi o ataki paniki, poprostu mam takie napady choć teraz już mniej ale przez parę miesięcy tak miałem np. idę ulica gdzieś na mieście wszystko jest w porządu czuje sie nawet ok i nagle zaczyna mnie ogarniać silny lęk nie towarzyszą temu żadne objawy somatyczne typy zawroty,kołatanie serca, ze zwariuje, stracę kontrole itp.trwa/trwało to zwykle około 15-30min i przechodziło po prostu sam lęk nagle jak w temacie bez przyczyny, ciekawi mnie czy ktoś też tak miał/ma?
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Lęk bez przyczyny

Avatar użytkownika
przez LucidMan 27 lut 2009, 23:31
Lęk ma przyczynę, tylko Ty sobie jej nie uświadamiasz, dlatego mówisz "Lęk bez przyczyny".

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Lęk bez przyczyny

Avatar użytkownika
przez Princessa 27 lut 2009, 23:39
Ja tak miałam.
Otulmy chmury marzeń... i z podniesioną głową lećmy ku słońcu...:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
02 lut 2009, 18:21
Lokalizacja
Chorzów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lęk bez przyczyny

przez chloe 27 lut 2009, 23:44
ja też tak mam, na szczęście nie tak intensywnie, żeby szczególnie przeszkadzało mi w życiu. po prostu siedzę wieczorem, i czuję, jak strach mnie chwyta za gardło... mija po kilku - kilkunastu minutach.
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: Lęk bez przyczyny

Avatar użytkownika
przez Roman Tyczny 28 lut 2009, 02:57
Chyba kazdy tak ma :smile:
UWAGA ! ! ! Nadmierne życie w stresie może spowodować nieprzewidywalne w skutkach konsekwencje, w razie przedawkowania; niezwłocznie skonsultuj się z psychiatrą lub z najbliższym psychoterapętą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
07 lut 2009, 01:25
Lokalizacja
Chicago

Re: Lęk bez przyczyny

Avatar użytkownika
przez kozlatko 28 lut 2009, 12:08
Roman Tyczny napisał(a):Chyba kazdy tak ma


U mnie nerwica zaczęła się od zaburzeń równowagi, zawrotów, osłabienia koncentracji, potem właśnie doszedł ten lęk nie wiadomo skąd takie napady,potem d/d a teraz to już wogule... nigdy wcześniej takiego lęku nie czułem, no chyba że strach przed jakąś konkretną sytuacją co też bardzo żadko mi sie zdarzało, ale strach a lęk to choć podobne zjawiska emocjonalne to jednak nie to samo.
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Lęk bez przyczyny

Avatar użytkownika
przez cytrynkaaa88 28 lut 2009, 12:39
właśnie na tym polegają ataki lęku. jak napisał LucidMan NIE UŚWIADAMIAMY sobie w danej chwili emocji, która go spowodowała, ale odczuwamy lęk i czasem objawy somatyczne.

u mnie zaczęło się podobnie kozlatko, że najpierw zauważyłam osłabiebnie koncentracji, zabudzenia rownowagi, zwroty głowy, czasem bóle głowy, a potem doszły lęki i objawy somatyczne.

moje napady lęku są teoretycznie wcieleniem bezprzyczynowości. stresy przeżywam parę dni wcześniej, rzadko reaguje na dane sytuacje większą dozą emocji, te właśnie emocje, choć nieuśweiadomione do końca pęcznieją, przybierają na sile, jakby "napełniają balonik lęku", nic się nie dzieje kilka dni, cisza przed burzą, siedze sobie rozmawiam z mamą, albo na zajęciach na uczelni, a w tym momencie lęk bez powodu.

taki oto mechanizm ataków - przychodzą, gdy się ich nie spodziewamy i czujemy się w miarę dobrze. emocje nagromadzone przez różne sytuacje muszą gdzieś się ulotnić i robią to w postaci napadu.
Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

Aktualna tendencja spadkowa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
07 lut 2009, 20:30
Lokalizacja
Tarnów

Re: Lęk bez przyczyny

przez Pawelek88 28 lut 2009, 12:44
Ja wczoraj jechalem na zajecia z kumpela i wszystko niby ok, ale zaczela opowiadac, czego to ona nie robila i jak sobie pomyslalem, ze ja nic, to nagle mnie zlapala taka po maxie derealizacja, ze sie niesamowicie przestraszylem. Myslalem, ze zaraz znikne, czy cos..
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
22 lut 2009, 15:45

Re: Lęk bez przyczyny

Avatar użytkownika
przez cytrynkaaa88 28 lut 2009, 13:02
własnie czasem dopada mnie drealizacja jak mam się naprawde na czymś skupić, czyli np. na zajęciach - słuchać i notować i rozumieć, albo tak jak ty piszesz, że słuchac kogoś jak opowiada. do tego uświadomienie sobie, że niwiele się zrobiło.

od czwartku wieczór mam derealizacja. w czwartek była okropnie nasilona, w ciągu dnia lekka, potem wczoraj wieczór przed zaśnięciem znów mnie opanowała. dla mnie to ejst bardziej lęk przed tym, że sfiksuję, że nie jestem realna, tylko mój umysł pozostał, że tylko oglądam świat. jeśli ten stan jest wyraźny to przyrównuję to do "śmierci klinicznej" - ciało osobno, umysł osobno.
Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

Aktualna tendencja spadkowa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
07 lut 2009, 20:30
Lokalizacja
Tarnów

Re: Lęk bez przyczyny

przez chloe 28 lut 2009, 13:24
kozlatko, cytrynkaaa88, osłabienie koncentracji, bóle i zawroty głowy? nie straszcie :shock: właśnie od jakiegoś pół roku poza stanami depresyjnymi borykam się z ww dolegliwościami, + coś na kształt dd, ale słabe, ale czuję, że sprawia mi to coraz więcej problemów w życiu, i coraz więcej rzeczy mnie stresuje. ostatnio boję się ludzi, coraz bardziej.

teraz będę się wkręcać w kolejną chorobę :-|
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: Lęk bez przyczyny

Avatar użytkownika
przez cytrynkaaa88 28 lut 2009, 13:35
chloe napisał(a):kozlatko, cytrynkaaa88, osłabienie koncentracji, bóle i zawroty głowy? nie straszcie :shock: właśnie od jakiegoś pół roku poza stanami depresyjnymi borykam się z ww dolegliwościami, + coś na kształt dd, ale słabe, ale czuję, że sprawia mi to coraz więcej problemów w życiu, i coraz więcej rzeczy mnie stresuje. ostatnio boję się ludzi, coraz bardziej.

teraz będę się wkręcać w kolejną chorobę :-|

chloe, kochana, początkowe objawy nerwicy lękowej mają całą gamę objawów ogólnych z ustroju, psychiczanych i somatycznych. po tym jak parę osób napisało kilka objawów (ty przypisałas sobie 3 z nich) nie możesz od razu wydawać na siebie wyroku. jeśli masz stany depresyjne, to wiadomo,że od czasu do czasu towazrzyszy ci poczucie lęku z jakiegoś powodu, bo jesteś przygnębiona.

te ataki lęku powinny być napadowe i jeszce mase innych rzeczy.
Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

Aktualna tendencja spadkowa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
07 lut 2009, 20:30
Lokalizacja
Tarnów

Re: Lęk bez przyczyny

przez chloe 28 lut 2009, 16:10
cytrynkaaa88, no to okej, trochę się rozhisteryzowałam. mam jakiś rozchwiany dzień dzisiaj. przepraszam ;)
(...) Jest ciemno
jest ciemno jak najciemniej
mnie nie ma
nie ma spać
Nie ma oddychać
Żyć nie ma (...)
Offline
Posty
217
Dołączył(a)
09 gru 2008, 18:19
Lokalizacja
Poznań

Re: Lęk bez przyczyny

Avatar użytkownika
przez isj 28 lut 2009, 16:24
Koźlątko, to tylko i aż lęk napadowy. U mnie zaburzeniami koncentracji uwagi zaczynała się tężyczka.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Lęk bez przyczyny

Avatar użytkownika
przez harma 01 mar 2009, 21:55
Derealizacja... To takie uczucie, że wszystko dzieje się poza mną? Gorzej się słyszy i widzi? Może tak być? Wszystko się jakby wolniej dzieje. Nie można się skoncentrować na niczym. Takie dziwne , okropne uczucie. Psychiatra mi powiedział, że to na bank nie schizofrenia... :P Jestem tu nowa, i dopiero dziś poznałam to słowo- derealizacja. Aż trudno mi wierzyć, że to objaw nerwicy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
27 lis 2008, 17:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do