Czy macie taki objaw?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Czy macie taki objaw?

przez Pawelek88 05 mar 2009, 22:00
Kurde, nie wiem czemu, ale usunal sie moj post przed Twoim, gdzie opisalem dosc sczegolowo pare objawow.. Nie wiem, czy go przeczytalas, ale tam pisalem o tym obijaniu sie o kant stolu, albo np. niedokladnym trafieniem reka w szlanke itp., taki zdezorientowany w rzeczywistosci przestrzennej itp.
Dodatkowo ciagle o tym wszystkim mysle, o tej bajce i tym czuciu mozgu.. od rana do wieczora..

Jutro mam wizyte u psychiatry.. Troche sie stresuje, bo zupelnie nie wiem, jak to ma wygladac i mam nadzieje, ze mnie nei wysle znowu na jakies badanie - czekanie i stres -, albo do psychiatryka, albo ze oleje..

Hmmm, z tym kregoslupem to laryngolodzy widzac klisze mowili, ze to raczej nie od tego, tym bardziej, ze wczesniej tego nie mialem, to wszystko sie pojawilo, jak od pstrykniecia palcem po tym kaszlu i bolu glowy - jak czytalas dokladnie, to pamietasz ocb:)

Czyli z tego, co opisujesz mialas tez te zarzuty i tez ta bajke, taka derealizacje i Ci pomogl Effectin. Tez chcialbym, zebym dostal taki super lek..

Ciagle sie zastanawiam, czy te wszystkie objawy mogl wywolac zwykly kaszel podczas ktorego mnie glowa bolala.. czy to rzeczywiscie nerwica.. eh...
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
22 lut 2009, 15:45

Re: Czy macie taki objaw?

przez Katarzynka35 05 mar 2009, 23:20
Witaj Pawełek88
Tak, udało mi się przeczytać Twojego posta, zanim zniknął...:) Napisałeś, że masz bardzo podobnie - czyli obijanie się o kant stołu itp. Ja czułam się tak "niezgrabnie" jakbym nie miała świadomości przestrzennej, tak mnie zarzucało na boki, a to mi wypadało z rąk, a to sie obijałam o ścianę.... ręce takie niezgrabne, miałam wrażenie, że piszę jakieś kulfony, nogi słabe, jakby nie chciały utrzymac mojego korpusu... wszytsko leciało mi doslownie z rąk... nie wiem jak to nazwać, ale chyba wiesz o czym mówię:) to było też irytujące...
Spokojnie, mie martw się wizytą u psychiatry... ja też się bałam, ale mialam na tyle dośc zycia w tym dziwnhym amoku z zawrotami i oszołomieniem i lękiem, że stwierdziłam, że musze iśc do niego, bo inaczej to chyba naprawdę zwariuję!!!
Lekarz jak każdy inny- zapytał z czym przychodzę i kazał po kolei dokladnie opowiedziwć historię swoich dolegliwości.... pytał jakie badania miałam robione więc stwierdził, że bez sensu mnie wysyłać gdziekolwiek bo diagniza jest jedna...stwierdził, że mam objawy nasilonej nerwicy lękowej...
zapisał ten efectin...i powiedział, że za tydzień mam się u niego zjawić-wtedy będę już w zdecydowanie lepszym stanie...no i miał dr racje, choc mu nie wierzyłam..efectinu bałam wziąć, bo antydepresant to zawsze i kojarzył mi się z cięzkimi przypadkami depresji - myślałam wówczas, że te leki biorą tylko osoby w straszliwym stanie, ktore straciły np. bliskich i są bliskie obłędu, leżą w łóżkach, nie jedzą, nie myją się, nie rozmawiają itp. mimo, że depresji dr u mnie nie stwierdził, tylko nerwicę ten efectin mi rzeczywiście pomogł... juz po 1 tabletce po kilku godzinach czułam w mózgu tak jakby lęk był wypierany przez dobre mysli - jakby zaczęła się toczyć miedzy nimi walka... tak yo moge opisac... po 5 dniach po prostu poczułam w pracy, że nie mam zawrotów, jakby spłynął ze mnie stres...7 dnia było już bardzo dobrze no i jechałam do dr na wizytę już szczęsliwa...
Juz pisałam, że nie chce reklamowac efectinu, bo ma również skutki uboczne - mam chyba za duży "tumiwisizm" po nim i zerowe libido, ale lek pomaga:) boje się tylko co bedzie jak go odstawię, czy zawroty i te wszytskie inne objawy nie wróca...
Pawełek, nie stresuj sie wizytą, tylko staraj się jak najwięcej rzeczy przekazać dr, czasami szczegóły są bardzo istotne...
pozdrawiam serdecznie
Katarzynka35
PS> MOim zdaniem to nerwica lękowa...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: eovo i 35 gości

Przeskocz do