Jazda samochodem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jazda samochodem

Avatar użytkownika
przez lercm 06 lut 2009, 01:30
Cześć,
mam pytanie jak u Was wygląda jazda samochodem?

Ja zdałem na prawko niecały rok temu i w sumie lubię jeździć. Mam tylko problem z tym, że bardzo szybko się męczę. Nawet po przejechaniu 100km a czasami mniej często jestem kompletnie wyczerpany. Na tyle, że zamyślam się po drodze, zawieszam, kleją mi się oczy - takie dziwne uczucie otępienia i senności. Oczywiście refleks spada wtedy do minimum, koncentracja również... no i jeśli mogę zwykle zamieniam się wtedy z kimś kto jedzie ze mną. Zmęczenie dosyć szybko mija jak tylko przestanę prowadzić.

Czy coś takiego występuje też u Was czy prowadzicie auto bez najmniejszych problemów?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Re: Jazda samochodem

Avatar użytkownika
przez LucidMan 06 lut 2009, 03:32
Jeśli jesteś chory na nerwicę lub temu podobne, to objawy będą łapać Cię wszędzie. Nie ważne czy prowadzisz samochód czy kombajn, czy jedziesz rowerem. Nawet jeśli odpowiemy, że też mamy problemy, lub przeciwnie, że nie mamy, to co Ci to da?
Nie patrz na innych, patrz na siebie ;)

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Jazda samochodem

Avatar użytkownika
przez scrat 06 lut 2009, 03:55
Prowadzenie wymaga ciągłego skupienia, może w tym jest problem.

Ja zauważyłem że nawet jak się totalnie zmulę i bujam w obłokach, to prowadzę automatycznie, "to się tak samo".
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jazda samochodem

przez arturk 06 lut 2009, 05:17
noo ja mam leki podczás dalekich wyjazdow, ale rzadko sie im poddaje, moj rekord za kolkiem to 940 km w ciagu 12 godzin, nie poddalem sie, jezdze czesto i duzo, ale mecze sie czesto, praktycznie meczony jestem po tym jak tylko wsiade za kolko, apozniej jest ciezko, ale czym dluzej jade tym lepiej si
czuje, takze polecam sie nie poddawac.pozdrawiam.
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Re: Jazda samochodem

Avatar użytkownika
przez lercm 06 lut 2009, 13:45
LucidMan, w najlepszym wypadku ktoś napisze jak sobie z takim problemem radzi, przedyskutujemy to i wyciągniemy wnioski (jak z tym walczyć, w czym tkwi przyczyna) w najgorszym nie da mi to nic bo pojawią się posty takie jak Twoje.

To jest forum stary... temu ono służy żeby pytać, pytać i jeszcze raz pytać ;) Swoją drogą w wakacje przejeździłem tydzień rowerem po Rumunii i nie przypominam sobie jakichkolwiek objawów nerwicy w tym czasie więc Twoja teza jest co najmniej nietrafiona. Mój problem dotyczy jazdy samochodem. Nie rowerem czy kombajnem. I dlatego o samochód zapytałem.

arturk, to dokładnie tak samo mam - wsiądę to auta i już czuje zmęczenie. Chyba faktycznie trzeba starać się z tym walczyć i nie poddawać się... jedyne czego się obawiam to to, że w coś kiedyś sypnę przez to otumanienie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Re: Jazda samochodem

przez bedewere 06 lut 2009, 14:03
Też mam problem z jazdą samochode, staram sie jednak aby siedział ktoś na miejscu pasarzera, wtedy jest łatwiej. Jednak kiedy jadę sama mam sposób następujący:
włanczam sobie muzykę klasyczną, to mnie rozluźnia i uspakaja.
Przy atakach lęku staram sie uspokoic i najcześciej otwieram okno by sie trochę przewietrzyc i dotlenic, po jakiś minutach przechodzi

[*EDIT*]

lercm - nie martw sie, nic Ci sie nie stanie za kółkiem
Kieyds mi psycholog powiedziała, że osoba z nerwicą może np zemdleć ale wtedy kiedy jest w bezpiecznym miejscu np w domu i tylko w domu :-) i cos w tym jest bo już kilka lat mam objawy nerwicowa ale jak dotąd nic mi nie jest.
Głowa do góry
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: Jazda samochodem

Avatar użytkownika
przez lercm 06 lut 2009, 14:58
Nie martwię się, że coś mi się stanie. W sensie dostanę ataku czy zemdleję. Jadąc nawet nie specjalnie odczuwam jakieś lęki czy strach - po prostu jestem mega zmęczony i otępiony. I jeśli obawiam się czegoś to tego, że kiedyś przez to zmęczenie spowoduje wypadek.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Re: Jazda samochodem

przez bedewere 06 lut 2009, 15:10
EEEeeee tylko bez śmiechu , to ja mam pomysł czasami zmęczenie może być spowodowane brakiem witamin, kup sobie magnez z witaminą B6 3 tabletki dziennie, i pomoże :-)
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: Jazda samochodem

Avatar użytkownika
przez lercm 06 lut 2009, 15:16
Ehehe, i sugerujesz, że niedobór witamin objawia się tylko "za kółkiem"? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Re: Jazda samochodem

przez bedewere 06 lut 2009, 15:28
:-) nie
jest to napewno dla Ciebie niepokojące, ale nie ma czym się przejmować, w ten sposób mozna się naprawdę nawabić nerwicy np Ja. Weś ten magnez i zapytaj się seibie "czemu i dlaczego sie tak czujesz", może ostatnio miałeś jakieś stresujące sytuacje?
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: Jazda samochodem

przez m8385 06 lut 2009, 19:55
Ja nie jeżdże samochodem, ale moge Ci pow, że bez jazdy jestem też zmęczona, a siedze w domu i sie ucze. Może to, że musisz się na czymś skoncentrować Cie męczy? moze akurat zmęczenie w tym przypadku nie musi być związane z nerwicą. Ciezko to wytlumaczyc.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
02 lut 2009, 23:19
Lokalizacja
Konin

Re: Jazda samochodem

przez 3pawel1 09 lut 2009, 14:33
ja tez lubie prowadzic auto ale jak mam jechac troche dalej to czesto jestem tym zdenerwowany i nie wiem czemu.A czy wy siadajacy za kółkiem zazywacie aktualnie jakieś leki na nerwice?
Ostatnio edytowano 09 lut 2009, 20:16 przez shadow_no, łącznie edytowano 1 raz
Powód: double
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
09 lis 2007, 15:38
Lokalizacja
kraków

Re: Jazda samochodem

przez terka 12 lut 2009, 10:11
ja równiez jak Pawel lubie w sumie prowadzic auto ale tez odczuwam lęk jak mam jechac gdzies dalej,snuje plany o dalszych wycieczkach latem a sama je sobie psuje przez ten lęk.Nie wiem jak to wykluczyc a bardzo chciałabym.
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
03 lip 2006, 09:21
Lokalizacja
krakow

Re: Jazda samochodem

Avatar użytkownika
przez LucidMan 12 lut 2009, 11:23
lercm napisał(a):LucidMan, w najlepszym wypadku ktoś napisze jak sobie z takim problemem radzi, przedyskutujemy to i wyciągniemy wnioski (jak z tym walczyć, w czym tkwi przyczyna) w najgorszym nie da mi to nic bo pojawią się posty takie jak Twoje.

To jest forum stary... temu ono służy żeby pytać, pytać i jeszcze raz pytać ;) Swoją drogą w wakacje przejeździłem tydzień rowerem po Rumunii i nie przypominam sobie jakichkolwiek objawów nerwicy w tym czasie więc Twoja teza jest co najmniej nietrafiona. Mój problem dotyczy jazdy samochodem. Nie rowerem czy kombajnem. I dlatego o samochód zapytałem.

Hmmm, na forum jestem długo i jakoś nie uważam, że temat z postem opisującym objawy ma komuś pomóc. Dodatkowo, TYM bardziej nie uważam że jeden znerwicowany może pomóc drugiemu jeśli żaden z nich nie rozumie istoty nerwicy lękowej. Nic bardziej nie utrwala nerwicy jak racjonalizacja objawów ... :( A na tym forum to dzieję się nagminnie i to jest przykre :(
Ja na tym forum nie podaję gotowych rozwiązań na objawy (objaw to skutek, a nie przyczyna), tylko usiłuje was zmusić do głębszej refleksji. Mogę powiedzieć wam jak ja sobie radziłem gdy miałem ataki w samochodzie. Ale po co? Na co wam to? Jak ja mogę wam powiedzieć więcej, że nie będziecie musieli za każdym razem wietrzyć się otwierając okno, słuchać ulubionej muzyki, robić postoje. Dlaczego? Bo nie będzie objawów. Spróbujcie zająć się przyczyną a nie skutkiem :smile:

Rozumiem, że to jest forum. Forum jest to pewien zbiór wiedzy. Ważne jest, aby z tego zbioru wyciągnąć to co istotne. Jeśli chodzi o kombajn lub rower to był po prostu żart (ale też i informacja, że objawy mogą atakować wszędzie). Humor to jest to, czego to forum NIE POSIADA. Teraz każdy pewnie powie, że się śmieje się z objawów, z ludzi ... Nic takiego nie ma miejsca, po prostu staram się, żeby moje posty nie były powodem do wkręcania sobie nowych objawów.

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 11 gości

Przeskocz do