jest diagnoza, nie najlepsza....

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

jest diagnoza, nie najlepsza....

przez radu1982 30 sty 2009, 20:39
hejka
bylem u psychiatry... po 40 minutach uslyszalem diagnoze: nerwica lekowo-depresyjna, i do spozycia Citabax 20 (20 mg doba)
no i nie zaczelo sie najlepiej, pierwszego dnia rano byl dramat, ledwo zylem, ledwo wstalem, ledwo dojechalem do roboty i ledwo wytrzymalem do 11 kiedy przeszlo wszystko (czyt. oslabienie, zawroty, nudnosci), o 18 padlem i spalem do 20 i spalbym pewnie dalej ale zona wrocila z aerobiku...
ale dzis okazalo sie ze moze byc gorzej, dzis od rana to samo tyle ze sie nie skonczylo o 11, o 17 znow sie polozylem i spalem do teraz, a wczesniej jak snieta ryba ledwo na nogach... i te nudnosci ciagle, oslabienie i zawroty... az boje sie wziac kolejna trzecia dawke... :(
no i chcialem sie zapytac czy ktos z was stosowal ten lek i czy mial takie same objawy i czy przeszly (bo ponoc na poczatku tak moze to wygladac, no i najwazniejsze czy ten lek byl skuteczny
serdeczne pozdro i dzieki za info
Radek z Gdanska
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 gru 2008, 14:51

Re: jest diagnoza, nie najlepsza....

Avatar użytkownika
przez LucidMan 30 sty 2009, 21:01
Witam

Zaraz, zaraz .. Diagnoza - postawiona, leki - przepisane. A co z psychoterapią?
To tak jakbyś poszedł do lekarza z bólem zęba, a on przepisał Ci leki przeciwbólowe...
Najskuteczniejszą (i jedyną) metodą leczenia nerwic wszelkiego rodzaju (z depresjami czy bez) jest psychoanaliza.

Pozdrawiam
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: jest diagnoza, nie najlepsza....

Avatar użytkownika
przez Victorek 30 sty 2009, 21:41
radu1982, może poszukaj w indeksie leków, tam na pewno coś jest na temat tego leku, a tak w ogóle to ważne że diagnoza jest i co ważne możesz się z tego wyleczyć.
A lekarz mówił coś o terapii o powodach tego co masz?
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: jest diagnoza, nie najlepsza....

przez radu1982 30 sty 2009, 22:50
hej
dzieki za info...
myslalem ze dowiem sie czegos z drugiej reki, wiesz jak sie ludzie dziela swoimi spostrzezeniami to jest inaczej :)
o terapii ani slowa nie bylo, ide za 3 tygodnie raz jeszcze to zapytam...
ide wziac 3 dawke... pzdr
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 gru 2008, 14:51

Re: jest diagnoza, nie najlepsza....

Avatar użytkownika
przez carlos 30 sty 2009, 23:20
Czyli autor tematu dopiero zaczyna brać lekarstwa? Trochę trzeba im dać czasu, zanim zaczną działać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: jest diagnoza, nie najlepsza....

przez radu1982 30 sty 2009, 23:56
tak, dopiero zaczyna, jednak jestem lekko zaniepokojony skutkami ubocznymi :P
pzdr
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 gru 2008, 14:51

Re: jest diagnoza, nie najlepsza....

Avatar użytkownika
przez linka 31 sty 2009, 12:18
radu1982, spokojnieee :-)
Każdy kto zaczynał brać takie leki był wystrachany, ale nei ma się czego bać.....na początek radziłabym na pierwszy tydzień tabletek wziąć zwolnienie z pracy albo urlop, bo ciężko czasme się skupić przez te skutki uboczne, po tygodniu - dwóch te objawy przejdą i zacznie się działanei leku:-)
Tu masz wrażenie z "drugiej ręki" na temat Citabaxu:
citabax-t10356.html?hilit=citabax
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: jest diagnoza, nie najlepsza....

Avatar użytkownika
przez suzak29 31 sty 2009, 12:36
radu1982, hej
Ja brałam citabax rok czasu zaczynałam 20 mg potem miałam 40 mg a na koncu 60 mg.....

Citabax to dobry lek...ale u mnie po roku wystapiły skutki uboczne...

Objawy miną jest to tez Twoje nastawienie,że masz jakieś leki,jak będą działać na Ciebie..Teraz przezywałam to samo bo mam nowy antydepresant.

Zapewniam ,że Ci przejdzie :D
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: jest diagnoza, nie najlepsza....

przez radu1982 31 sty 2009, 15:52
zwolnienie z pracy raczej odpada, w domu by sie chyba pochlastal.. jakos na szczescie daje rade w pracy wiec nie ma problemu...
dzis juz ciut lepiej, choc bol glowy nie do zniesienia i z zoladkiem tez nie najlepiej, ale zaiskam zeby i czekam...
dzieki za info, mam nadzieje ze bedzie dobrze, no w sumie musi byc...
pozdro dla Was, ja lece przytulic znoe do poki mam jako taki nastroj...
narka

p.s. jak poprosic psychiatre o psychoterapie? czy od razu rejestrowac sie do psychologa?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 gru 2008, 14:51

Re: jest diagnoza, nie najlepsza....

Avatar użytkownika
przez another_memory 31 sty 2009, 16:18
radu1982, zapytaj swojego lekarza prowadzacego. On na pewno udzieli Ci informacji gdzie mozesz szukac pomocy psychoterapeutycznej w Twoim miescie. Mozna tez oczywiscie szukac psychologow na wlasna reke ale ich jak wiadomo jest duuuzo a ich pomoc jest jak sie czesto okazuje wielorakiej jakosci i roznie wyglada to cenowo ;) Ja zwrocilam sie do poradni leczenia nerwic w jednym z oddzialow szpitala w moim miescie. Bezplatnie a i zapowiada sie dobrze ;) pozdrawiam
And those who were seen dancing were thought to be insane by those who could not hear the music
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
13 sty 2009, 21:29
Lokalizacja
olsztyn

Re: jest diagnoza, nie najlepsza....

Avatar użytkownika
przez Rani 31 sty 2009, 16:34
Ja niestety wytrzymałam tylko trzy dni Citabaxu. Czułam się tak koszmarnie, że nie wstawałam z łóżka. Nie wytrzymałabym dłużej, bo nic nie jadłam i byłam taka słaba, że nie mogłam się na nogach utrzymać. Szkoda, bo słyszałam, że jest dobry.
"Nie dziw się jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś ślad pogody."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
10 gru 2008, 13:31

Re: jest diagnoza, nie najlepsza....

przez radu1982 31 sty 2009, 18:22
ja pierwszego dnia juz myslalem zeby nie brac nastepnej dawki... dzis jest naprawde niezle... glowa przeszla i nawet nastroj obleci... oby do srody, wtedy zwiekszam dawke... wizyte mam za 3 tygodnie to sie zapytam, ja chodze do przychodni w gdansku, psychologow tam maja, ale czy terapie to nie wiem... zapytam zobaczymy...
serdeczne dzieki za info
pzdr
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 gru 2008, 14:51

Re: jest diagnoza, nie najlepsza....

Avatar użytkownika
przez rolingstone 31 sty 2009, 20:57
najlepiej zacisnąć zęby ;) objawy uboczne na ogół przechodzą. chyba, że trzeba Ci będzie ustawić inny lek, ale na razie trzymaj się tego. sam się przekonasz po pewnym czasie. Najlepiej nie czytaj ulotki, żeby sobie nie wkręcać objawów ;)

jeśli będzie gorzej, to może poproś o coś antylękowego doraźnie, ale świetnie, że dajesz radę w pracy. myślę, że urlop byłby rozwiązaniem dobrym, ale w ostateczności. aha, i jak ktoś napisał, szukaj psychoterapeuty, bo to w Twoim zaburzeniu najważniejsze. na lekach możesz mieć nawroty, poza tym nie są one obojętne dla organizmu. Tak czy owak na pewno będzie lepiej!
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

Re: jest diagnoza, nie najlepsza....

przez bedewere 02 lut 2009, 08:20
Ja mam problem, ...chyba sama już nie wiem. Dziś idąc do pracy nawet pomyślałam " ale super dzis dzień, pogoda, mhmmm"

Ciągle mam wrażenie, patrząc na świat jakby obraz mi szumił, skakał, to mnie wkurza, do tego ciągle mnie wszystko swędziało, dziś po weekendzie i wtrakcie to nie, ale tak było. Mam dziwne sny, śni mi się przyjaciółka, którą straciłam kilka lat temu, a która mnie wspierała kiedy miałam 1 atak nerwicy, wydaje mi sie, że za nią tęsknie, BRAKUJE mi jej ale też odwagi by do niej zadzwonić. Nie wiem co w życiu zrobiłam złego, że czuję się teraz karana. Boję się tej piep... shizofreni i tego,ze nie bee mogła zostać atką z takimi objawami. Mam faceta spotykam się z nim już parę ładnych lat, a kiedy się pytam o zaręczyny on mi odp: ZOBACZYMY, że np są ważniejsze wydatki, że to za drogi pierścionek itp itd a wczoraj gdy tak spytałam się CZY MNIE CHCE TAKĄ CAŁĄ BA ZAWSZE TO MI ODP "NIE WIEM"
I tak wam powiem szczerze,że mnie to już nie boli, nie czuję do niego złości, tylko się zastanawiam, i zadaję sobię pytanie "CZY JA JESTEM CZEGOŚ WARTA?"
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do