Zagubiona...ciągle tylko nerwy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Zagubiona...ciągle tylko nerwy

przez kobietka28 30 sty 2009, 18:56
Czy ktoś z Was przeżył takie coś,że miał już siebie dość?2 miesiące temu przerwałam 3 miesięczne leczenie rexetinem,myślałam,że wygrałam z depresją,lękami i ciągłymi nerwami i złoszczeniem się na siebie dlaczego jestem taka słaba...itd.itp.Teraz wiem,że odstawienie tak po prostu było chyba nie na miejscu,że jak ktoś z natury jest przejmującym się człowiekiem to po przejściu depresji(a może ja ją cały czas mam?)to wymaga dłuższej terapii...co Wy na to?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
30 sty 2009, 17:21

Re: Zagubiona...ciągle tylko nerwy

Avatar użytkownika
przez LucidMan 30 sty 2009, 19:15
kobietka28 napisał(a):to wymaga dłuższej terapii...co Wy na to?

Witam

Tak, to wymaga terapii, ale nie lekami tylko u specjalisty. Proponuje wizytę u psychologa.

Pozdrawiam
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Zagubiona...ciągle tylko nerwy

przez kobietka28 30 sty 2009, 19:25
Może i tak,ale świetnie dawałam sobie rade sama.Czytałam sporo książek,wiele sama sobie tłumaczyłam i byłam spokojniejsza.Myślałam,że jest juz ok,że nie muszę brać więcej żadnych prochów.Jednak nie jestem taka silna. :(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
30 sty 2009, 17:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zagubiona...ciągle tylko nerwy

Avatar użytkownika
przez LucidMan 30 sty 2009, 20:38
kobietka28 napisał(a):Może i tak,ale świetnie dawałam sobie rade sama.Czytałam sporo książek,wiele sama sobie tłumaczyłam i byłam spokojniejsza.Myślałam,że jest juz ok,że nie muszę brać więcej żadnych prochów.Jednak nie jestem taka silna. :(

Tu nie chodzi o to czy jesteś silna czy nie. W Tobie tkwi źródło lęku, jest coś czego się boisz, stąd nerwica. Możesz przeczytać całą bibliotekę międzynarodową, ale żadna z książek nie powie Ci kim jesteś, co się kryje w Tobie, jak rozwiązać "Twoje" problemy. Możesz zrobić to tylko Ty. Piszesz, że sama sobie tłumaczyłaś. Hmmm, ale co sobie tłumaczyłaś, skoro nie rozumiałaś (dalej nie rozumiesz) co jest istotą lęku? (stąd nawrót choroby).
Kiedy zrozumiesz, uświadomisz się, przebudzisz, to wyzdrowiejesz.
Gdy napisałem, że proponuje wizytę u psychologa, miałem na myśli, że potrzebujesz drugiej osoby, która wybierze się na wędrówkę w głąb Twojej podświadomości.

Pozdrawiam

[*EDIT*]

kobietka28 napisał(a):Może i tak,ale świetnie dawałam sobie rade sama.Czytałam sporo książek,wiele sama sobie tłumaczyłam i byłam spokojniejsza.Myślałam,że jest juz ok,że nie muszę brać więcej żadnych prochów.Jednak nie jestem taka silna. :(

Tu nie chodzi o to czy jesteś silna czy nie. W Tobie tkwi źródło lęku, jest coś czego się boisz, stąd nerwica. Możesz przeczytać całą bibliotekę międzynarodową, ale żadna z książek nie powie Ci kim jesteś, co się kryje w Tobie, jak rozwiązać "Twoje" problemy. Możesz zrobić to tylko Ty. Piszesz, że sama sobie tłumaczyłaś. Hmmm, ale co sobie tłumaczyłaś, skoro nie rozumiałaś (dalej nie rozumiesz) co jest istotą lęku? (stąd nawrót choroby).
Kiedy zrozumiesz, uświadomisz się, przebudzisz, to wyzdrowiejesz.
Gdy napisałem, że proponuje wizytę u psychologa, miałem na myśli, że potrzebujesz drugiej osoby, która wybierze się na wędrówkę w głąb Twojej podświadomości.

Pozdrawiam
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 21 gości

Przeskocz do