jak sie nie bac?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

jak sie nie bac?

Avatar użytkownika
przez kangurekkk 27 gru 2008, 00:13
śmierć koleżanki <przed którą było jeszcze życie a nie czas na odejście z tego świat>:( wytłumaczcie jak można dalej żyć? Wstawać co rano i nie myśleć co się dziś stanie ?czy kogoś znowu się nie straci. Nie bać się ciągle o to że może sie coś złego stać?
Wstaje i ciągle się boje co przyniesie kolejny dzień, godzina, minuta ,sekunda... :(
Już miałam nadzieję ze święta będą spokojne i co :( okropna wiadomość... [*]
Jeśli jesteś geniuszem w swojej dziedzinie ludzkość doceni cię dopiero za lata po tym jak zginiesz
Your own life, cuts you like a knife
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
18 gru 2008, 20:46

Re: jak sie nie bac?

Avatar użytkownika
przez Victorek 27 gru 2008, 00:30
Trudno się przestać bać o to co często nieuniknione, i w sumie mógłbym też zadać to pytanie, bo też często się boję wstać nawet z łóżka, trochę zależy czy jest t rozmyślanie czy też taki chorobliwy lęk.
I też jakiś przypadek chyba ale moja koleżanka zgineła w wypadku, przed świętami się dowiedziałem, też o tym myśle
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: jak sie nie bac?

przez patrycjak20 28 gru 2008, 02:39
ja rowniez okropnie boje sie smierci. jadc autobusem tranwajem samochodem, idac ulica boje sie co bedzie za zakretem. kiedys chodzilam do kosciola a teraz... nie potrafie. jak widze te starsze kobiety to mam smierc przed oczami, ze za niedlugo ich nie bedzie. a ja?? czy ja dozyje tego zeby miec dzieci zeby je wychowac, czy doczekam wnukow?? boje okropnie sie boje. nawet moj kaloryfer przy lozku jest okryty misiami zeby wrazie czego w nocy jakbym sie za bardzo krecila to zeby mi sie nic nie stalo. boje sie zanac bo boje sie czy rano wstaje. budze sie z lekiem czy jetem w domu czy gdzie indzie... jak tak dalej mozna zyc??? a mam plany marzenia, ale boje sie ich realizacji
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 lis 2008, 01:34
Lokalizacja
Świętochłowice/slask

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: jak sie nie bac?

przez spinoza1988 28 gru 2008, 02:51
my sie nakrecamy. jedyna metoda to stanac twarza w twarz, najlepiej na lekach. zapytac sie - ale o co mi chodzi? dzisiaj jest dzien, dzieje sie tyle, dzieje sie cos teraz. a Ty roztrzasasz przeszlosc. tez tak mam. jest na to metoda mojego pomyslu. gdy ogarniaja Cie takie mysli, skojarz je sobie z czyms naprawde chamskim, glupim, bezsensownym i zaj... idiotycznym. Np jak myslisz ze one umra to wyobraz sobie ze one w tym momencie wstaja zaczynaja tanczyc kankana i krzycza "a umre se umre umre i ch...! ale niezla jazda, hehe, co nie? chyba za duzo wypalilysmy :)"
Jak Cie dopada lek, sparodiuj go tak do granic chamstwa i bezczelnosci, cos glupiego wymysl. wstawiaj jakies takie rzeczy w te konkretne leki, a je chociaz chwilowo, doraznie rozbijesz. ale musi to byc glupie, prymitywne i irracjonalne tak na maksa, jak ten lek, i smieszne w ch* :)
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
25 gru 2008, 20:22
Lokalizacja
Częstochowa

Re: jak sie nie bac?

przez patrycjak20 28 gru 2008, 02:57
w takich sytuacjach obrazam sie mowie ze jestem idiotka nienormalan i ze nie mam o tym myslec, w dzien jak cos rpoobie to jest spox jestem zajeta a w nocy... koszmar nie spie, mimo lekow i mysle nad soba nad zyciem nad smiercia. wydaje mi sie to smieszne jak mozna w ten sposob zyc... nie mozna, bo te mysli zabijaja mnie moja osobbe, moje wartosciowe walory. mam wrazenie ze jestem nikim...
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 lis 2008, 01:34
Lokalizacja
Świętochłowice/slask

Re: jak sie nie bac?

przez spinoza1988 28 gru 2008, 02:59
napisz jak chcesz na gg 7585313 bo mnie tez cos wzielo i nie spie ;)

---- EDIT ----

napisz jak chcesz na gg 7585313 bo mnie tez cos wzielo i nie spie ;)
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
25 gru 2008, 20:22
Lokalizacja
Częstochowa

Re: jak sie nie bac?

Avatar użytkownika
przez kangurekkk 28 gru 2008, 18:25
aga8420 napisał(a):Ja w takich sytuacjach zastanawiam się, czy osoba, która zmarła, żyła z Panem Bogiem. Przecież o życie wieczne chodzi najbardziej. Spojrzenie z perspektywy wiary powoduje, że człowiek przestaje się bać tego, że ktoś odejdzie, bo wiara usuwa lęk. Nawet moje myśli samobójcze są dla mnie mniej straszne (jak już się pojawiają), jeśli wiem, że Bóg uchroni mnie przed ostatecznym krokiem. Bałabym się, gdyby zabić się miał ktoś, kto jest daleko od Pana. Samobójstwo często świadczy o tym, że człowiek jest w takiej rozpaczy, że już nie wierzy :( To jest najtragiczniejsze.



Koleżanka nie popełniła samobójstwa zmarła nagle i to jest bolesne .szukam sensu?Wierze w Boga i stawiam go na pierwszym planie ale Czy myślisz ,że jak będziesz blisko Pana Boga ,a popełnisz samobójstwo to pójdziesz do nieba i wszystko będzie ok.
Jeśli jesteś geniuszem w swojej dziedzinie ludzkość doceni cię dopiero za lata po tym jak zginiesz
Your own life, cuts you like a knife
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
18 gru 2008, 20:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: amandia i 36 gości

Przeskocz do