POMOCY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: POMOCY

przez ...NATALIA... 20 gru 2008, 23:44
no wlasnie moj facet tak robi nie umie przepraszac i zachowuje sie jak by sie nic nie stalo. co znaczy ze masz troche inna partnerke ? n ie jestes juz z tamta ?czyli poprostu potrzebowales na to czasu ?

---- EDIT ----

a ona rozmawiala z Toba o tym mowiles ze masz problem?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
20 gru 2008, 22:01

Re: POMOCY

Avatar użytkownika
przez Victorek 20 gru 2008, 23:51
No nie jestem, ale nie bierz tego do siebie :) :) po prostu już nie dało rady tego ciągnąć, i przez moje wariowanie ale też przy jej nastawieniu i robienia tylko niewinnej miny, nie mogłem tego zmienić bo mnie wyprowadzało to z równowagi. Choć prawda że rozstanie przeżywłem masakrycznie, nie mogłem się pozbierać, aż się dziwiłem i do dziś dziwię jak bardzo te sprawy mogę wpływać na życie, psychikę. Jednym słowem prawie nie żyłem parę miesięcy, już do szpitala mnie chcieli oddawać, ale w końu poszedłem po rozum a szczególnie kiedy dowiedziałem się że ona już tydzień później miała kogoś, wtedy dopiero sobie uświadomiłem co tak naprawdę do mnie czuła, i przestałem czuć żal, momentalnie zacząłem żyć, ulepszać się przede wszystkim fizycznie i w miarę jak pewność siebie przybywała tak i wszystko stawało się jaśniejsze i bardziej zrozumiałe. A teraz już inne podejście do tego, tzn. jak kocham to do bólu ale nie daję się zwariować :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: POMOCY

przez ...NATALIA... 20 gru 2008, 23:57
to swietnie ze tak sie potoczylo u Ciebie mam nadzieje ze u mnie tez bedzie ok. zawsze bylam optymistka ale od kad mam ta chorobe nie umiem juz tak swietnie sie bawic i patrzec na swiat tak jak kiedys. pozdrawiam i dziekuje za to ze napisales.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
20 gru 2008, 22:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: POMOCY

przez wiola_jaw 22 gru 2008, 18:21
Natalia, ja tez miałam podobny problem, wyglądało to tak, że też byłam z chłopakiem hmmm chyba nawet ponad cztery lata, ufałam mu jak nie wiem aż tu nagle okazało się że mnie zdradzał :shock: było właśnie tak, bez przerwy sie kłóciliśmy, a on umiał wszystko tak wyobracać do góry nogami że ja zawsze byłam najgorsza więc miałam wyrzuty sumienia, rozumiesz co to znaczy przez cztery lata sie zadręczać...?aż w końcu jak sie dowiedziałam o drugiej jego zdradzie (bo pierwszą mu "wybaczyłam"...)to coś we mnie pękło, dosłownie pękło,w sumie moje problemy z nerwicą od tamtego czasu sie zaczęły...ten człowiek bardzo przyczynił się do pogorszenia mojego zdrowia, nie życze Ci tego, ale radzę weź się w garść, tak związku nie da sie budować, w twojej sytuacji musisz być z kimś na kim możesz polegać i komu możesz zaufać, mówię to z autopsji. Ja w końcu zdobyłam się na to żeby uwolnić sie z tego chorego związku, bo z perspektywy czasu tak to interpretuje...wtedy wydawało mi się że nie będę potrafiła żyć bez niego a jakoś żyje już ponad rok:)życzę Ci jak najlepiej, przemyśl sobie czy warto tracić życie na kłótnie itp...
pozdrawiam:*
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: POMOCY

przez ...NATALIA... 13 sty 2009, 19:40
dziekuje za odp . Ty mialas wystarczajacy powod do zerwania bo wykrylas zdrade ja nic o tym nie wiem by mnie zdradzil , boli mnie to ze nie moze ze mna pogadac o mojej chorobie czasem daje mi do zrozumienia ze jestem slaba. Mecze sie czasem ale boje sie zostac sama boje sie ze bede tego zalowac.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
20 gru 2008, 22:01

Re: POMOCY

przez wiola_jaw 14 sty 2009, 21:35
Natalia, wiesz ja tam do końca nie wiem jak jest z wami, ale jeśli facet cie nie rozumie to szkoda czasu poprostu, wydaje mi się że w takiej sytuacji w jakiej jesteśmy potrzebujemy wsparcia szczególnie od osoby na której nam zależy, ja też tak myślałam, bałam się samotności ale w efekcie uwolniłam się od czegoś co mnie przygniatało tak naprawdę i potem to już było okej:) a teraz mam cudownego faceta, który stara się mnie zrozumieć, kiedy czuję się źle i nie śpię w nocy to on siedzi ze mną nawet do 3 mimo, że o 6 musi wstać do pracy, wie co przeszłam, wie co przechodzę, dlatego nie daje mi dodatkowych powodów do zmartwień jak np. imprezki z kolegami i świetny humor kiedy ja mam doła, jest strasznie empatyczny, a to jest bardzo ważne. Może poprostu porozmawiaj ze swoim chłopakiem jeśli ci na nim naprawdę zależy, powiedz mu czego od niego oczekujesz i wogóle, rozmowa to podstawa.
Życzę powodzenia!całusy:*

[*EDIT*]

Natalia, wiesz ja tam do końca nie wiem jak jest z wami, ale jeśli facet cie nie rozumie to szkoda czasu poprostu, wydaje mi się że w takiej sytuacji w jakiej jesteśmy potrzebujemy wsparcia szczególnie od osoby na której nam zależy, ja też tak myślałam, bałam się samotności ale w efekcie uwolniłam się od czegoś co mnie przygniatało tak naprawdę i potem to już było okej:) a teraz mam cudownego faceta, który stara się mnie zrozumieć, kiedy czuję się źle i nie śpię w nocy to on siedzi ze mną nawet do 3 mimo, że o 6 musi wstać do pracy, wie co przeszłam, wie co przechodzę, dlatego nie daje mi dodatkowych powodów do zmartwień jak np. imprezki z kolegami i świetny humor kiedy ja mam doła, jest strasznie empatyczny, a to jest bardzo ważne. Może poprostu porozmawiaj ze swoim chłopakiem jeśli ci na nim naprawdę zależy, powiedz mu czego od niego oczekujesz i wogóle, rozmowa to podstawa.
Życzę powodzenia!całusy:*

[*EDIT*]

Natalia, wiesz ja tam do końca nie wiem jak jest z wami, ale jeśli facet cie nie rozumie to szkoda czasu poprostu, wydaje mi się że w takiej sytuacji w jakiej jesteśmy potrzebujemy wsparcia szczególnie od osoby na której nam zależy, ja też tak myślałam, bałam się samotności ale w efekcie uwolniłam się od czegoś co mnie przygniatało tak naprawdę i potem to już było okej:) a teraz mam cudownego faceta, który stara się mnie zrozumieć, kiedy czuję się źle i nie śpię w nocy to on siedzi ze mną nawet do 3 mimo, że o 6 musi wstać do pracy, wie co przeszłam, wie co przechodzę, dlatego nie daje mi dodatkowych powodów do zmartwień jak np. imprezki z kolegami i świetny humor kiedy ja mam doła, jest strasznie empatyczny, a to jest bardzo ważne. Może poprostu porozmawiaj ze swoim chłopakiem jeśli ci na nim naprawdę zależy, powiedz mu czego od niego oczekujesz i wogóle, rozmowa to podstawa.
Życzę powodzenia!całusy:*
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: POMOCY

przez ...NATALIA... 21 sty 2009, 16:59
tylko ze takich rozmow bylo duzo znow dowiedzialam sie o jego klamstwie kiedys za to jego klamstwo sie rozstalismy, on tlumaczy tym ze nie pamieta tego a to nie mozliwe bo ja zawsze pytam co robi i nie powiedzial mi o tym ze sobie gdzies pojechal z kolesiami.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
20 gru 2008, 22:01

Re: POMOCY

przez Ridllic 21 sty 2009, 17:17
kto? jak? i o co chodzi ?

jeśli facet to pewnie go za krótko trzymasz to musi kłamać żeby sie gdzieś z kumplami wyrwać :?:
Ridllic
Offline

Re: POMOCY

Avatar użytkownika
przez another_memory 21 sty 2009, 18:29
...NATALIA... napisał(a):bo ja zawsze pytam co robi i nie powiedzial mi o tym ze sobie gdzies pojechal z kolesiami.


Dobrze,ze z kolesiami. Moj byly facet ustawial sie z kazda istota ktora miala cycki :-|
no cóż...w sumie to byl poprostu skrajnie beznadziejny przypadek.Dobrze,ze juz dawno wyleczylam sie ze swojej wrecz dziecinnej naiwnosci :roll:
And those who were seen dancing were thought to be insane by those who could not hear the music
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
13 sty 2009, 21:29
Lokalizacja
olsztyn

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 15 gości

Przeskocz do