Nerwica a egzaminy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica a egzaminy

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 21 lis 2008, 13:47
słuchajcie, jak radzicie sobie z egzaminami?? ja do tej pory jakoś dawałam rade, ale od wakacji mój stan sie duużo pogorszył, jeśli chodzi o lęki i występowania publiczne... macie na to jakiś sposób?? ja mam egzamin 17 grudnia i już dzisiaj jak sobie o tym pomyśle to mi sie słabo robi... najgorsze jest to że nie boje sie o to że dostane złą ocene czy nie zdam, tylko o to że w ogóle tam nie pójde, albo w środku egzaminu będę musiała wyjść :( poradźcie coś, może macie jakieś sprawdzone doraźne leki które pomagają w takich sytuacjach??
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a egzaminy

przez arturk 21 lis 2008, 21:05
Heh Wróbelkowa znów się spotykamy. Widzę, że mamy podobne problemy ;/ Ja mam dosłownie to samo, nie boje się wyniku, ale całej sytuacji. Zdarzylo mi się ostatnio na poprawce, że wyszedłem w połowie, nie dałem rady! Czuje, że zawalę przez to studia ;(
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Re: Nerwica a egzaminy

Avatar użytkownika
przez scrat 21 lis 2008, 21:11
Doświaczenie wieloletnie, ale wniosków mało :(

Ze swojej strony...

1. Nie bądź najlepsza. Presja sprawia że jest jeszcze gorzej.
2. Leki niwelujące objawy somatyczne które mamy można sobie darować. Na mnie przeciwbiegunkowe działają jak się czymś zatruję, za to w sytuacjach lękowych wcale.
3. Autoagresja - może nie powinienem tego radzić, ale mi pomaga, ból fizyczny sprawia że chociaż trochę obniża się poziom paniki.
4. Krótkoterminowo - leki przeciwlękowe, może doraźnie na godzinę przed egzaminem coś typu xanax. Ale ostrożnie, bo uzależniają.
5. Długoterminowo - tylko psychoterapia behawioralno-poznawcza. Ale to bardzo długi temat, dużo już o tym napisano i jeszcze więcej będzie napisane... Przy czym jeżeli masz odrobinę samozaparcia, to sama możesz być sobie terapeutką. Bo ta terapia polega na wiedzy i analizie, rozmowy z terapeutą są tylko drogą do wiedzy, a wiedzę możesz zdobyć też "skąd inąd". Zainteresuj się książką "umysł ponad nastrojem".
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a egzaminy

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 21 lis 2008, 21:33
dzięki za rady, najlepsze jest to ze ja za bardzo nie mam objawów somatycznych, oprócz duszności które mam zawsze i wszędzie... ale po prostu w głowie włancza mi sie taka panika że nie daje rady :( jeśli chodzi o terapie, to marze żeby iśc na terapie grupową... wiem że jeśli bym sie postarała dużo by mi pomogła, ale jest niestety rok akademicki a terapia jest codziennie w godz. 9-14.30 :( prawdę mówiąc po dzisiejszym dniu zastanawiam sie jak w poniedziałek w ogóle wyjde z domu, nie mówiąc o studiowaniu :/
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a egzaminy

Avatar użytkownika
przez scrat 21 lis 2008, 21:44
No grupowa też jest dobrym pomysłem - bo to się dzieje w sytuacjach społecznych, masz wrażenie, że jesteś oceniana przez innych, tak?

O poniedziałku nie myśl, może dzisiaj było źle, ale jest dopiero piątek, przed tobą cały weekend... Zawsze możesz zacząć brać leki...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a egzaminy

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 21 lis 2008, 22:14
właśnie zaczęłam brać Setaloft, dwa dni był spokój a na trzeci dzień czuje sie okropnie... jeśli chodzi o moje problemy to głównie jest to nerwica lękowa, ale chyba też z agorafobią, bo jak siedze w domu jest spokój, tylko jak mam coś robić wśrod ludzi to jest już gorzej... mam nadzieje że za miesiąc dojde jakoś do ładu, narazie mam problem z niechodzeniem na wykłady :(
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a egzaminy

Avatar użytkownika
przez scrat 21 lis 2008, 22:33
Jakbyś była na sali sama z profesorem to byś chodziła? Może to elementy fobii społecznej?

Pytam bo wiem jak jest u mnie - nerwica lękowa łączy się z fobią społeczną...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a egzaminy

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 21 lis 2008, 22:45
chyba tak jest, co prawda nie przyznaje sie do tego i staram sie dzielnie na wszystko chodzić, ale hmm, ja mam chyba właśnie większy problem z sytuacjami społecznymi... na przykład jakbym sama jechała autobusem, to wydaje mi sie że jest 50% szansy na to że nic by mi sie nie działo, tak samo jest w kościele, no i na wykładach, im mniej jest osób tym lepiej się czuje... co nie zmienia faktu że na egzamin trzeba przyjść :(
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a egzaminy

Avatar użytkownika
przez scrat 21 lis 2008, 22:57
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a egzaminy

Avatar użytkownika
przez jeannette 21 lis 2008, 23:07
Witaj
Moja metoda na przetrwanie na egzaminie to intensywne skupienie się nad kartką przede mną i niczym innym! Świadomość, że uczyło się na ten egzamin, pomaga mi, ale w trakcie często muszę wmawiać sobie, że jest dobrze, nic się nie dzieje, staram się uspokajać i spowolnić pisanie i myślenie i to na ogół pomaga. Zauważyłam też, że jak siedzę w pierwszej ławce i widzę przed sobą tylko profesora, łatwiej jest mi się uspokoić, gdyż nie widzę innych studentów, bo są za mną, a nie przede mną i nie przerażają mnie swą obecnością i liczbą. Nie wiem, czy te rady Ci pomogą, ale może akurat... :)
Ponosisz klęskę tylko wtedy, gdy się poddajesz i rezygnujesz!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
11 lut 2008, 13:04
Lokalizacja
śląsk

Re: Nerwica a egzaminy

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 21 lis 2008, 23:16
hmm, wiecie mój problem jest taki że jak jest dużo ludzi i jest cisza, to wystarczy mi pół minuty, i już musze wychodzić :( ale egzamin który będę mieć polega na tym że mamy całym rokiem (jest nas 33 osoby) przedstawić piosenki (piosenek jest 20) takie przedszkolne, wiecie, mamy jednocześnie śpiewać, tańczyć to, no masakra... a wykładowca jest postrachem uczelni... i to jest jeszcze w parach więc mam świadomość ze jak nie przyjde, to ta druga osoba z pary będzie miała przewalone :(
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a egzaminy

Avatar użytkownika
przez jeannette 21 lis 2008, 23:36
Wróbelku Elemelku
A czy osoba, z którą jesteś w parze, wie o Twoich problemach?
Ostatnio miałam do przedstawienia referat, wprawdzie osób było 20, ale i tak przez cały dzień nie potrafiłam się uspokoić, a zajęcia miałam o 18ej :( Gdzieś pół godziny przed zajęciami już byłam gotowa iść do kobiety z ćwiczeń i powiedzieć, że się czuję fatalnie i nie będzie mnie na tym referacie. W głowie setki myśli, setki kombinacji, byle tylko nie referować tego przed grupą. Ale jednak zaparłam się i poszłam, władowałam w siebie leki uspokajające i mimo, że się cała trzęsłam, zaczęłam referat. Wyłączyłam się na innych, starałam skupić się na tym, co mam mówić. Świadomość tego, że dobrze się przygotowałam, pozwoliła, że z minuty na minutę czułam się pewniej i uspokajałam się.
Nie potrafię zrozumieć, jak nasza psychika potrafi tak bezczelnie nami kierować, tak omotać nasze myśli, że jesteśmy w stanie zrobić wszystko, nie bacząc na konsekwencje, byle tylko jak najszybciej uciec z miejsca zagrożenia :( Jak człowiek musi być silny, by te dobre, pozytywne myśli zagłuszyły te złe????
Wróbelku, nie martw się na zapas, bo to najgorsze, co może być... taaa łatwo powiedzieć nie? :( może do grudnia uda Ci się dzięki spotkaniom z psychologiem, czy lekom, nabrać siły i zrozumieć, że ten egzamin nie jest końcem świata i że nic się Tobie na nim nie stanie! Może piosenki dla dzieci wpłyną na Ciebie pozytywnie i dzięki tańcowi i wesołej muzyce poczujesz powera ;)
Ponosisz klęskę tylko wtedy, gdy się poddajesz i rezygnujesz!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
11 lut 2008, 13:04
Lokalizacja
śląsk

Re: Nerwica a egzaminy

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 21 lis 2008, 23:40
a jakie leki brałaś takie doraźne?? chodzi mi o to żebym mogła sie jednak przy nich skupić, i zeby mnie tak calkiem nie otumaniły że będzie mi wszystko jedno :P
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica a egzaminy

Avatar użytkownika
przez jeannette 21 lis 2008, 23:51
U mnie to wygląda teraz tak, że od dwóch miesięcy nie biorę żadnych leków (odstawiłam Luxetę) i teraz, kiedy lęki wróciły, łykam narazie tylko ziołowe uspokajające - nie wiem, czy to one mi faktycznie pomagają, czy ta świadomość, że jakieś leki wzięłam :/ na pierwszych studiach, cztery lata temu, kiedy zaczęła się nerwica, brałam doraźnie Tranxene, ale strasznie otępiał, więc nie radzę, a potem doraźnie Hydroksyzynę(Hydroxyzinum), która pomagała mi właśnie uspokoić się na kolokwium czy egzaminie.
Ponosisz klęskę tylko wtedy, gdy się poddajesz i rezygnujesz!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
11 lut 2008, 13:04
Lokalizacja
śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do