Lęk w środkach komunikacji

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez wiki86 06 kwi 2006, 20:30
ja z początku miałam tak ze wogole nie mogłam wejsc do autobusu bo mi sie wydawało ze zaraz zwymiotuje teraz troche sie przyzwyczaiłam ale musze siedziec przy oknie ,słuchac muzy, nie moze byc tez gorąco i duzo ludzi to jakos przezyje ;)
"Dopóki walczysz jestes zwycięzcą"
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
02 kwi 2006, 21:47
Lokalizacja
Alwernia

Avatar użytkownika
przez cicha woda 06 kwi 2006, 21:53
Ja mam lęki przed zatłoczonymi autobusami i tramwajami. Przeważnie boję się że zemdleję, wiele razy miałam ataki w takich miejscach. Kiedy siedzę to zazwyczaj wszystko jest ok, gorzej jest gdy stoję. Przez jakiś czas chciałam unikać autobusów, jednak na dłuższą metę to się wydaje niemożliwe. Teraz staram sie jak najczęściej nimi jeździć w ramach ćwiczeń i wydaje mi się że coraz lepiej sobie radzę.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

JAk myslicie!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 06 kwi 2006, 23:03
WItam cie kulka na forum cieplutko!
TO stresujace bardzo , wiem bo sama przeszlam jak zaczelam chorowac na nerwice to miewalam napady paniki w autobusie , teramwaju i metrze, jezdze codzennie ta komunikacja dlatego niezrezygnowalam niegdy , bywalo bardzo ciezko nieraz, najgorzej pod ziemia jak metro stawalo miedzy jedna stacja a druga i momentalnie do glowy nachodziy natretne msli ktore doprowadzaly mnie w momencie do tego ze bylo mi slabo , duszno , serce chcialo rozerwac, mysli ze jestem pod ziemia , i zaraz mi sie cos stanie , ja musze uciekac......to bylo okropne..TEraz jak jezdze nieraz przyjdzie do glowy mysl ze stoi metro...ale juz potrafie sie obejsc, moje leki sie zmniejszyly do minimalnych...ALe ja niegdy z tych srodkow transportu niezrezygnowalam!Stawiajcie czola lekowi , to bardzo wyzne,,,i dobrze mowi twoj lekarz, kazdy z nas ma inny okres wychodzenia z choroby , poniewaz kazdy z nas ma inne zycie...Trzymaj tak dalej walcze...i mysl ze wyzdrowiejesz...a zwyciestwo przyjdzie..Trzymam kciuki :lol: :lol: :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez narwana 06 kwi 2006, 23:21
ja mam lęki już na przystankach ..., gdy czekam na autobus, tramwaj, itp.Lęki te nasilają sie głównie latem(norma). Obecnie jeżdże zazwyczaj pociągami, bo w pociągu miałam atak tylko jakieś 2 razy :). Samochodem też za bardzo nie mogę, no chyba że radyjko + fajna muza leci i staram się jakoś wyluzować i nie myśleć o chorobie.

Często, gdy jadę jako pasażer (w samoch.) to kierowca musi co chwile sie zatrzymywać, bo mi duszno i inne cuda wianki.......Obciach, jak nie wiem :oops: , nom ale takie życie:).....
wolę zimę ........
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
01 kwi 2006, 00:14

Avatar użytkownika
przez Śmierć 07 kwi 2006, 12:42
miałem tak, za czasów szkolnych łaziłem 3 kilometry na piechote, potem przeszło, potem wróciło, przeszło, teraz znowu to mam, to jakiś koszmar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Avatar użytkownika
przez Śmierć 07 kwi 2006, 12:47
taki urok zaburzeń psychicznych... ja przez to nie skończyłem szkoły także.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Avatar użytkownika
przez Śmierć 07 kwi 2006, 12:55
ale nie martw się niektózy z tego wychodzą całkowicie, ja się nie lecze więc nieraz mi wraca nieraz mam spokój... ale i tak wszysto wychodzi na to, że mam już tego dość, niemożność zrobienia prostej czynnosći, przecież to jakiś absurd, jestem nie zdolny do jazdy autobusem, śmiech śmiech, śmieje się i lituje nad sobą
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 07 kwi 2006, 13:49
Miałam takie same objawy. Jak tylko weszłam do autobusu (nieważne czy zatłoczony, czy nie) od razu dostawałam ataku paniki, robiło mi się duszno itp. itd. Obecnie nie mam z tym problemów. A nawet jeśli coś się zaczyna dziać to czytam reklamy lub obserwuje pasażerów, byle tylko nie myśleć o dolegliwościach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

Avatar użytkownika
przez agapla 07 kwi 2006, 15:40
A ja z kolei mając silne problemy lękowe w autobusach ,tramwajach zafundowałam sobie całkowity szok , postanowiłam lecieć samolotem! Przetrwałam tą podróż i od tej pory jest mi lepiej , oczywiście strach pozostał ale nie łapią mnie lęki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do