poddaję się??

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 12 lis 2008, 20:32
Niunka daj spokój jaki kłebek ???
Ja już lepiej sie czuje tak to już jest raz na wozie raz pod wozem;)
Nie bede go oceniać Ja czuje ,że Ty słoneczko zasługujesz na prawdziwą miłość ,a nie na jakieś poniżanie :!: :!: :!:
Jesteś wrażliwą i dobrą kobietką :D
Też miałam kiedys takiego zje...zryty chebel,bił mnie i poniżał,zaj...mu flaszką w łeb i sie skonczyło:d hehheh

Teraz się śmieje,mam wspaniałego męża który mnie wspiera i dba o mnie....

Płacz pomaga sie wypłaczesz,jak nie masz z kim pogadać bedzie Ci lepiej....sama piszesz,że czułaś ulge:)

Co za jeb...szef :?: :?: Gdzie Ty mieszkasz :?: :?: Nie jesteś głupia prace znajdziesz chyba,że na wiosce mieszkasz..to bedzie zle...


Ja wczoraj płakałam bo naszego synka zawiezliśmy do kliniki na terapie narazie na 4 tyg.synek ma adhd,ale to najwspanialsze dziecko pod słoncem..
dziś go odwiedziliśmy,zero smutku,zero łez dobrze mu tam ,ma kolegów i wspaniała opiekę,a i mi ulżyło;)

Mój wyjazd na terapie przełożyłam na poniedziałek....powiem Ci nie zapeszac,ale mi lepiej...

Poszłam na solarium do kosmetyczki,fryzjera czuje sie śliczna....dobrze mi to zrobiło..

Mamy gorsze i lepsze dni bedzie dobrze....

Musisz mieć kogoś kto Cie przytuli,pocieszy napewno jest ktoś taki koło Ciebie.
Nie mówiąc o mnie :smile: :D :D Buizolki
daj mi jakies namiary na priva jakies g@@gadulca lub tel.zadzwonie pogadamy sobie;)


P.S.Do mynia Witaj,ale mało napisałaś o sobie,znam to uczucie,ale trzeba żyć :!:
pozdrawiam
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 13 lis 2008, 14:57
Musze cos napisać, Aga hmmmm tak se mysle ze chyba sie pogodzilam z tym ze jestem pier... chyba mi to juz zwisa chyba sie na to godze, a jesli chodzi o mojego faceta to on jest moją miloscią taka prawdziwą...kocham go i dziwie sie czasem kiedy patrze na to co pisze..Aga co jest prawdą a co kłamstwem? odróżniasz to? wczoraj nie poszlam na psychoterapie taka bylam slaba i zmeczona

---- EDIT ----

mam takie dziwne wrazenie ze jestem nadpobudliwa, kiedy mnie cos smieszy to potem trudno mi sie uspokojic to tak jakbym trzęsła sie od środka taka delirka, czy to znaczy ze moje zycie to bedzie sztuka zachowania rownowagi we wszystkim, mam na mysli to ze musze sie kontrolowac. wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr :twisted: :twisted: :twisted:
checm poczuc ulgę, ale zawsze jest cos np teraz jestem rozdygotana i patrze po kątach czy przypadkiem nie mam halunów glupie co? wczoraj stalam w kolejce za mięsem i mialam wrazenie ze pijana jestem nie moglam utrzymać równowagi bałam sie ze zemndleje, ciężko jest ukryc przed osobami ze cos sie dzieje nie tak. Chcem usłyszec ze to jest normalne i minie, pociesza mnie fakt ze to moze byc tylko problem z emocjami ktore sa wemnie a nie ulatniaja sie pod postacią złości tylko tłumione wkoncu wyuchają pierduut i po zabawie. Wiem ze lepiej sie czuje niz kilka tyg temu ze latwiej mi nadtym zapanowac, ale to boli strasznie boli kiedy wiem i mam swiadomosc ze nie tak ma to wygladac. Nalozyłam maske i tak w niej pomykam udajac, to dziwne ale tylko tobie zaufalam, nie obchodzi mnie i nie martwie sie o to jak jestem przez ciebie postrzegana, widze i czuje zrozumienie, to dziwnie przyjemnie nalezec do tej bandy a nie być wyalienowanym nie wiedzącym skad dlaczego i wogle ... moze to są głupoty ale mój mózg moje mozgotrzepy produkuja tyle mysli jak smietnik .. ehhhhh


Aga kim kolwiek jestes to ja wiem ze to nie jest zbieg okolicznosci ze na siebie trafilysmy, powiem prawde potrzebuje ciebie, boje sie ze zwariuje ze bede bała sie stanąć przy slubnym kobiercu, ze nadal nic mnie nie bdedzie cieszyc tylko martwic, boje sie ze bede bala sie miec dziecko byc wciązy, boje sie ze strace faceta, boje sie ze strace prace, boje sie ze zwariuje ze to koniec mojego zycia... PANIKUJE BOJE SIE ZE PANIIKUJEEEEEEEEEEEE

PRZEPRASZAM
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 13 lis 2008, 19:25
Hej;)
Ale Ty panikujesz heheh spoko loko nie masz powodów do obaw ..
ślub,ciąża,facet,praca....to nie koniec świata :D ślub to jest coś co pamiętamy do końca życia;)ciąża najwspanialszy okres w życiu kobiety,facet hmmm mozna go zastąpić innym tak samo jak prace :D

Zachowaj spokój :!: :!:

Co do zawrotów też to mam jak jestem pod prysznicem i zamykam oczy....to lece..albo wydaje mi sie,że ktoś stoi obok i chce mnie zabic :D
Jak cofam autem kręci mi sie w głowie :D

Już sie przyzwyczaiłam do tego...

Miałaś mi napisać coś ,Ty chyba nie czytasz co Ja pisze do Ciebie
:?: :?:

Wysyłam Ci troszke energi :D

---- EDIT ----

75@66@374 @ n@pisz na g@dulc@
:mrgreen:

---- EDIT ----

Gdzie jesteś :?: :?: :D
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: poddaję się??

przez bedewere 14 lis 2008, 13:29
nie no czytam,czytam tylko ze ja kozystam z netu tylko w pracy :-) bo wtedy mi najciężej jest, ale zainstauje tego gadulca i napisze do ciebie, ten ten ten nr to do gg ? :lol:

Ostatnio jestem troche zawieszona

Aga wiesz ja znam jednego chlopca z adhd i jest wspanialy, inteligentny i wogle , Aga ta sobie mysle ze ty ty twarda baba jestes wiesz, czasani zycie sprawia nam niespodzianki ale ja wize ze nic sie nie dzieje bez przyczyny. Życze tobie i towjej rodzinie jak najlepiej. Dzis nie mam zbytniej weny do pisania jakos tak dziwnie.
Pewnie Ci cięzko ze na tak długo rozstajesz sie z synem?
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 14 lis 2008, 16:22
hej hej tak ten g@dulec
acha takie buty...,bo pisałaś,że Twoj chłop siedzi na kompie....Ja bym go pogoniła i sama usiadła :mrgreen:

Co Ci tak mało napisałaś????

Tak to prawda tesknie za synkiem,ale już jutro bedzie w domku na wekend :mrgreen:
My bardziej jak on przezywamy,on tam jest szef :mrgreen: hehhe nawet jak dzwonimy to on czasu nie ma na pogaduszki :mrgreen:
Podoba mu się tam i nie chce wracac :mrgreen:
Więc mi lżej,że sie zaklimatyzował.

A tak pozatym nudy dzisiaj siedze i ogladam tv z pracy wrócilismy wczesniej bo nudy :lol:

I tak jakoś leci powolutku.
Napisz co tam u Ciebie jeszcze
buziak

---- EDIT ----

A tabletki zaczełaś brać???
buziol

---- EDIT ----

hej hej pewnie jeszcze śpisz:)
My jedziemy po synka:)zaraz wyjezdzamy mamy troszke daleko
Miłego dnia Ci życze :mrgreen:
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 17 lis 2008, 14:18
Agula, źle zemną, cos jest nie ta jak powinno, mam chyba jednak shizofrenie, Agulkka boję sie ale z drugiej strony to juz mi wszysto jedno
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 17 lis 2008, 14:42
daj na luz;)
Ja jestem w klinice na terapi,miło mnie przyjeli idz tez gdzies po pomoc dziubku
Buziol
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 17 lis 2008, 16:36
no cos ty ja nie nie nie napewno nie nie nie... Aga nie kiedy o tym mysle juz mi lepiej sie zaczyna robic :-) Aga wiesz ja nie bede brala tabletek, napisz mi na czym to polega?
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 17 lis 2008, 21:09
hehehhehe jak chcesz nie namawiam
Narazie polega to na lezeniu bykiem pod kołdra z laptopem :mrgreen:
Od jutra mam zajecia hehhe o 7 sport masakra potem jakies modelowanie,muzyczna terapie,grupowa terapie i tak cały dzien
Jutro napisze wiecej
bUziol
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 18 lis 2008, 12:50
ELLO JESTES TU? HOPP HOOOP

---- EDIT ----

:( ciężko mi, chce mi sie płakać, Aga mam tyle w sobie smutku i goryczy ale zero złości, gąbeczka gąbeczka, nauczyłam sie tak, ale od srodka czuje jak mna trzesie ...
miałam zły dzien wpracy phi.. nadal go mam siedze jak na szpilkach i czekam... w domu juz lepiej,

---- EDIT ----

dzis mam umowioną wizyte do psychologa, chyba znowu ni pojde, boje sie niechce kiedy nie mysle jakos sobie radze, mam kryzys Agus ratuj

---- EDIT ----

mam wrazenie ze rzeczy sie poruszaja, mroczki takie plamki na oczach jak widze...Agus co to k....jest /
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 18 lis 2008, 17:10
Niunia Ja nie wiem co ci mam mówic idz do tej pani pogadaj no musisz gdzies do cholery isc ......
Mnie przenosza na inny oddzial hehhe bo tu mam za malo zajec i sie nudze :mrgreen:
Mówie ci idz po pomoc i nie marudz leki trzeba i terapie
buziol
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 19 lis 2008, 12:07
Agus ja też tak zabardzi nie wiem co pisać, czuje że tematy mi się kończą, dzis jestem biernie wściekła,.. na siebie na świat na wszystkich i wszystko, nie wiem już nic, ale aleeeeeeeeeeeee... znam siebie wiem jak mocno siebie skrzywdziłam, źle mi z tym, nakręciłam sie poddałam sie temu uczuciowi, boję się ale z drugiej strony to już mi wszystko jedno.. Aga kiedy ja szukłąm pomocy, kiedy pierwszy raz miałam ataki nerwicy czy czegoś tam, pozostawiono mnie samej sobie, sama na własnych chudych nogach wstałam a teraz!! nie wiem dokonca o co tu komon.. wiesz chcialabym z toba pogadac przez tel, ale sie boje bo ja znajac siebie nałoze maske pogodnej madrej dziewczyny i nic nie powiem,.
Dzismowie sobie STOP, karuzela stop, mam pijane i zmeczone spojzenie, emocje, smutek? czemu sie tak czuje? co się stało? dlaczego się to dzieje?
Aga czy można i jak duzo można sobie wmówić?

---- EDIT ----

ae z drugiej strony, jesli mozna siebie doprowadzic do stanu takiego stanu to mozna tez z niego wyjsc?!! Kiedys widzialam wywiad az taka aktorką ktora miala powazny wypadek, miala juz nigdy nie chodzic, ale skubana zaparła sie i tak mocno siebie mobilizowala ze sie jej udało, pisala na lusterku np bede chodzic i tak podswiadomie nieswiadomie bądź świadomie :-> :? zaczela chodzic. Staram sie robic podobnie i mowie sobie" jestem szczesliwa, jestem silna, dam rady, udźwigne' i dzwigam daje rady,

czy to co pisze to co mysle jest normalne?

---- EDIT ----

chcialabym sie wypłakac, płakać i płąkać chcem zeby ktos o tym wiedzial, chcem zeby ktos mi k.... pomogl,
wiesz co powiedziala moja psy... ze mam zadatki do symbiotycznych związków, chodzi tu o wszystkie dziwdziny w moim zyciu.. to mnie wku.... bo co w tym jest zlego ze sie czegos pragnie, ze pragnie sie miec szczesliwą rodzine? ze chcem miec blosko brata matke? ja tego nigdy nie mialam!! dobra
dość
juz mi lecą łzy
:-)

---- EDIT ----

serce mi bije a nogi sztywnieją, kiedy sie tak czuje trace siły i widac pomnie zmęczenie.
Agnieszko powiedz mi w jakim ośrodku sie leczysz co to jest za szpital. Zadowolona jestes? pomaga ci to ?

---- EDIT ----

Agus co sie dzieje? gdzie mnie przepadła gdzie sie szlaja???? 8)

---- EDIT ----

Hej

troche mi głupio, nie ma Ciebie a ja mam wraznenie ze obarczam ciebie zamocno moimi problemami? egoizm- może, nie wiem Aga, to jest moj jedyny sposób na to by troche z siebie wyrzucić tych emocji. Wczoraj miałam wywalony w kosmos atak leku w autobusie na odcinku gdzie długo nie ma przystanku, musiałam pod głupim pretekstem zadzwonic do brata by nie zwariować. To sie nasila, nie ma juz ulgi nawet w domu nawet po pracy...szok..k...mać :-)
Męczy najbardziej mnie to że 24 godziny na dobe prowadzę wewnętrzny dialog sama ze sobą na temat tego co sie zemna dzieje, nie moge tego powstrzymać, temu pisze by było widoczne to co jest w środku. Jutro wyjeżdżam na weekend może to mi troche pomoże, oby... POzdrawiam buśka cmok

Aga moze jakos damy rade a kiedy będzie po wszystkim, będziemy się z tego śmiać :-)

---- EDIT ----

jest gorzej ale myśle pozytywnie staram sie myslec pozytywnie, jednak pojawilo sie ciągle napięcie juz nawet po pracy nie czuje sie bezpieczniej, i wiesz co jechalam tym piep autobusem do pracy i w momencie kiedy sie zblizalam do mostu tego przystanku kiedy sie drzwi zamknely to tak zaczelo mi serce walic ze myslalm ze wysiade sama, i znowu zadzwonilam i jakos minelo... zakazdym razem zostaje blizna. Pije juz 2 melise troche lepiej aczkolwiek, troche jestem przerazona i widac pomnie zmeczenie, mimo ze spie dlugo to sie nie wysypiam. Pojawilo sie cos takiego jak dretwienie twarzy, i sztywnosc sily ale nogi zato jak z waty ..hehehehhe szok.. Aga czy ty moglabys domnie zadzwonić?

---- EDIT ----

bedewere napisał(a):Agus ja też tak zabardzi nie wiem co pisać, czuje że tematy mi się kończą, dzis jestem biernie wściekła,.. na siebie na świat na wszystkich i wszystko, nie wiem już nic, ale aleeeeeeeeeeeee... znam siebie wiem jak mocno siebie skrzywdziłam, źle mi z tym, nakręciłam sie poddałam sie temu uczuciowi, boję się ale z drugiej strony to już mi wszystko jedno.. Aga kiedy ja szukłąm pomocy, kiedy pierwszy raz miałam ataki nerwicy czy czegoś tam, pozostawiono mnie samej sobie, sama na własnych chudych nogach wstałam a teraz!! nie wiem dokonca o co tu komon.. wiesz chcialabym z toba pogadac przez tel, ale sie boje bo ja znajac siebie nałoze maske pogodnej madrej dziewczyny i nic nie powiem,.
Dzismowie sobie STOP, karuzela stop, mam pijane i zmeczone spojzenie, emocje, smutek? czemu sie tak czuje? co się stało? dlaczego się to dzieje?
Aga czy można i jak duzo można sobie wmówić?

---- EDIT ----

ae z drugiej strony, jesli mozna siebie doprowadzic do stanu takiego stanu to mozna tez z niego wyjsc?!! Kiedys widzialam wywiad az taka aktorką ktora miala powazny wypadek, miala juz nigdy nie chodzic, ale skubana zaparła sie i tak mocno siebie mobilizowala ze sie jej udało, pisala na lusterku np bede chodzic i tak podswiadomie nieswiadomie bądź świadomie :-> :? zaczela chodzic. Staram sie robic podobnie i mowie sobie" jestem szczesliwa, jestem silna, dam rady, udźwigne' i dzwigam daje rady,

czy to co pisze to co mysle jest normalne?

---- EDIT ----

chcialabym sie wypłakac, płakać i płąkać chcem zeby ktos o tym wiedzial, chcem zeby ktos mi k.... pomogl,
wiesz co powiedziala moja psy... ze mam zadatki do symbiotycznych związków, chodzi tu o wszystkie dziwdziny w moim zyciu.. to mnie wku.... bo co w tym jest zlego ze sie czegos pragnie, ze pragnie sie miec szczesliwą rodzine? ze chcem miec blosko brata matke? ja tego nigdy nie mialam!! dobra
dość
juz mi lecą łzy
:-)

---- EDIT ----

serce mi bije a nogi sztywnieją, kiedy sie tak czuje trace siły i widac pomnie zmęczenie.
Agnieszko powiedz mi w jakim ośrodku sie leczysz co to jest za szpital. Zadowolona jestes? pomaga ci to ?

---- EDIT ----

Agus co sie dzieje? gdzie mnie przepadła gdzie sie szlaja???? 8)

---- EDIT ----

Hej

troche mi głupio, nie ma Ciebie a ja mam wraznenie ze obarczam ciebie zamocno moimi problemami? egoizm- może, nie wiem Aga, to jest moj jedyny sposób na to by troche z siebie wyrzucić tych emocji. Wczoraj miałam wywalony w kosmos atak leku w autobusie na odcinku gdzie długo nie ma przystanku, musiałam pod głupim pretekstem zadzwonic do brata by nie zwariować. To sie nasila, nie ma juz ulgi nawet w domu nawet po pracy...szok..k...mać :-)
Męczy najbardziej mnie to że 24 godziny na dobe prowadzę wewnętrzny dialog sama ze sobą na temat tego co sie zemna dzieje, nie moge tego powstrzymać, temu pisze by było widoczne to co jest w środku. Jutro wyjeżdżam na weekend może to mi troche pomoże, oby... POzdrawiam buśka cmok

Aga moze jakos damy rade a kiedy będzie po wszystkim, będziemy się z tego śmiać :-)<br /><br />---- EDIT ----<br /><br />jest gorzej ale myśle pozytywnie staram sie myslec pozytywnie, jednak pojawilo sie ciągle napięcie juz nawet po pracy nie czuje sie bezpieczniej, i wiesz co jechalam tym piep autobusem do pracy i w momencie kiedy sie zblizalam do mostu tego przystanku kiedy sie drzwi zamknely to tak zaczelo mi serce walic ze myslalm ze wysiade sama, i znowu zadzwonilam i jakos minelo... zakazdym razem zostaje blizna. Pije juz 2 melise troche lepiej aczkolwiek, troche jestem przerazona i widac pomnie zmeczenie, mimo ze spie dlugo to sie nie wysypiam. Pojawilo sie cos takiego jak dretwienie twarzy, i sztywnosc sily ale nogi zato jak z waty ..hehehehhe szok.. Aga czy ty moglabys domnie zadzwonić?
aga znowu mam poczucie derealizacji, ciemno przed oczami juz sam tenn stan sprawia ze sie boje mimo ze nic sie takiego nie dzieje. To poczucie jakby sie bylo pijanym ale bez promili,,, jak sobie z tym radzic? uspakajac, zabardzo to juz nic nie pomaga :-) ale sie k.. nie poddaje
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 21 lis 2008, 16:26
wyslij numer tel.na priwa
jestem w niemczech na westfali w klinice
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 21 lis 2008, 16:46
A wszysko wporzątku jest?
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do