poddaję się??

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: poddaję się??

przez bedewere 02 lut 2009, 15:32
masz ty racje Aga, prawda jest taka ,że chcem ale aleeeee nie wiem czy na dzień dzisiejszy potrafiłabym się tym cieszyć, czuć się w tym danym momencie taka szczessliwa

Agaus a jak u Ciebie sprawy się mają , napisz coś więcej :-) ploseeeee
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 02 lut 2009, 16:39
No widzisz może i byś sie czuła szczęśliwa...ale co to zaręczyny..zawsze można je zerwać :D Lepiej ślub i tydzień przed ślubem zaręczyny :mrgreen: Tak jak u mnie :D

A u nas stara bida,dziś zrobiłam obiad miałam siłe od wielu miesięcy :D
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez SZUKAMPOMOCY79 02 lut 2009, 19:38
suzak29 napisał(a):Ania a Ja myślę,że nic na siłe ,jezeli Cię kocha kiedyś poprosi cię o rękę...Ja sobie nie wyobrażam tego żebym Ja prosiła mojego faceta i zadawała takie pytania,kiedy sie zaręczymy...
Myślę że za dużo wymagasz od niego za bardzo się starasz,ojel sprawe :D


Czytam, czytam ten wątek i myślę sobie, że od dawien dawna wiadomo, że faceci to łowcy, co za przyjemnosc, łowic zwierzynę która nie ucieka :)?
Miałam podobnie, ale odpuściłam temat, przestałam pytac, zaczęłam żartowac, nie byłam w tym temacie taka NA SERIO, i o dziwo zauważyłam, najpierw większe starania, a od marca po 7 latach mamy zamieszkac razem...więc postęp jest.

Im bardziej faceta naciskasz, wypytujesz, płaczesz, tym bardziej on się buntuje, bo on chce, żeby to była jego suwerenna decyzja, a nie wymuszone przyrzeczenie, tak mi się wydaje.
Behind Enemy Lines
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
02 paź 2008, 19:25
Lokalizacja
Gdańsk i okolice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: poddaję się??

przez bedewere 04 lut 2009, 12:23
Cieszę sie Aga, że się lepiej czujesz, umnie chyba też zauważalna jest lekka poprawa. Wybieram się za tydzień naaaa kulig, nie moge sie doczekac, bedzi kuń i wino grzane.. mhmmmm.

Wiesz Aga czasem jest ciężko strasznie ciężko, ale pamietaj:

ZESRAMY SIĘ A NIE DAMY SIĘ :-)

[*EDIT*]

Napisz mi co u ciebie, zaskoczyłaś mnie tym
cit Suzak 29: "No widzisz może i byś sie czuła szczęśliwa...ale co to zaręczyny..zawsze można je zerwać Lepiej ślub i tydzień przed ślubem zaręczyny Tak jak u mnie"

kurczeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee łał, jakie to romantyczne :-)
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 04 lut 2009, 14:20
eheh
Ty lepiej na terapie,a nie na kulig sie wybieraj :D
I za tydzień śniegu już nie bedzie wiosna idzie :D

Co Ci tak śpieszno do tych zaręczyn co :?: :?:
Co Ci to da powiedz mi :?: :?:

A u mnie co trzęsie mnie troche,ale juz przywykłam...wybieramy sie do Polski dzieciaki maja ferie :D

Napisz do kiedy pracujesz
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez szamaJa 04 lut 2009, 15:23
A ja sama nie wiem , tak sobie myślałam że jak się zaręczymy to bedę miała większe poczucie bezpieczeństwa, na terapie trudno mi się wybrać, teraz byłam na papierosie zapaliłam dziś 1 i tak mi sie dziwnie zrobiło , że mam wrażenie że zemdleje, jakoś kurcze nie jestem pewna co może się stać.aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa &^%*^%^^#%%$3

fajnie że bedziecie w polsce :-) a tak to Aguś z jakiego miasta pochodzisz po akcencie to mi się wydawało że kieleckie mam rację?

[*EDIT*]

ps to moj nowy nick :-)

[*EDIT*]

nie wiem czemu ale na bedewere nikt nie odpisywał, może tu na forum traktują mnie jak wariatke do ktorej nie warto pisać, nie wiem juz sama tylko ty jakoś masz ochotę :-)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
05 sty 2009, 08:09

Re: poddaję się??

przez Venus 04 lut 2009, 17:10
szamaJa nie męcz tak faceta zaręczynami bo może planuje niespodziewankę i jeszcze mu się odwidzi :D ale tak na poważnie, to nie naciskaj na niego bo go stłamsisz i kompletnie nic z tego nie będzie...
Ja to znowu mam odwrotnie...mój chłop znowu mnie męczy ze ślubem, ale znowu ja nie za bardzo na to idę... :? nie ukrywam, że przez nerwicę... :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: poddaję się??

przez cleo27 04 lut 2009, 18:08
Czytam tak sobie ten watek czesto ....i w temacie facetow POTWIERDZAM to co mowia koleaznki forumowe tzn ABSOLUTNIE na nic go nie naciskaj,nie pytaj,bron Boze nie pros....najlepiej zacznij miec Go troche na dystans i zacznij lekko olewac zobaczysz jak diametralnie zmieni sie sytacja.Posluchaj doswiadczonych kolezanek panienek i mezatek:-)
Bardzo polecam ksiazke pt Daleczego mezczyzni kochaja zolzy?
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 04 lut 2009, 18:24
Anka ku...mac ostatnio pytalam czy ten nowy nick to Twoj ,a Ty,że nie Tobie już sie poprzewracało we łbie chyba całkiem....
Anka jak myślisz dlaczego Cię tak traktują :?: :?: ciagle sie użalasz i nic nie robisz,aby sobie pomóc,a w dodatku innych olewasz piszesz nie do tematów...hmmm mi juz też ciężko Ciebie zrozumieć....piszę bo mi Ciebie szkoda...musisz sobie pomóc bo nikt za Ciebie tego nie zrobi...

Ja nie jestem lekarzem nie odpowiem Ci,ani nikt inny dlaczego zle sie czujesz ...może masz anemie...albo cos innego,a moze nerwice ...
Trzeba sie przebadać,iść do lekarza i leczyć się..

Wiesz co nie dziwie sie Twojemu facetowi wogóle...

[*EDIT*]

acha i jestem z Lubuskiego
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 05 lut 2009, 08:31
Wiesz co Aga z litości to ty możesz domnie wogóle nie pisać,
użalam się nad sobą.. tak użalam ignoruje innych , staram sie nie być egoistką tylko Aga tu na tym forum to nie jest zycieeee, ja tu pisz co mnie k.. mać męczy WOLNO MI mam takie prawoooooo, w życiu staram się być dzielna i puki co mi się udaje, źle mnie oceniasz Agnieszko bardzo źle, a w głowie to mi się może i przewróciło i staram się sobie pomóc nie brać do głowy nie oglądac się za sibei tylko przed siebie w przyszłość. Ty na forum widzisz tylko słowo pisane nie widzisz emocji , zachowania.
Dużo w życiiu przeszłam, boję się uczucia odtrącenia, i wpiz......du nawet te forum domnie (_!_) pokazało
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez LucidMan 05 lut 2009, 11:16
Wiesz co bedewere, suzak29 ma rację. Jeśli ktoś próbuję Cię uświadomić żebyś przejrzała na oczy, to Ty odbierasz to za atak na siebie.
nawet te forum domnie (_!_) pokazało

Czego oczekiwałaś po tym forum? Że ludzi tutaj będą Cię głaskać, a Ty będziesz żyć swoją chorobą w najlepsze?
Na koniec cytat:
musisz sobie pomóc bo nikt za Ciebie tego nie zrobi...


Pozdrawiam
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: poddaję się??

przez bedewere 05 lut 2009, 11:25
Wiecie Co tak naprawde to ja nie wiem o co wam chodzi

[*EDIT*]

od tego forum nie oczekuje juz nic :-)

[*EDIT*]

pardom.. niczego
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 05 lut 2009, 11:40
Wiesz z litosci do Ciebie nie pisalam tylko chcialam Ci w jakis sposob pomoc,a ze Ty tej pomocy nie przyjelas trudno...
Wolisz uzalac sie nad soba byc egoistka twoja sprawa kazdy na tym forum duzo przeszedl nie tylko Ty
:!: :!: :!:

[*EDIT*]

Nie mysl sobie ze to forum jest po to aby Ciebie od razu uzdrowilo kazdy pisze na nim co mysli,czuje a Ty juz oczekujesz ze znajdziesz tu jakis zloty srodek na swoje problemy nie ma tak latwo czas zaczac cos robic samo nic nie przyjdzie

:!: :!:

[*EDIT*]

Chcielismy dobrze, a wyszło jak zawsze...
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 05 lut 2009, 11:56
Aga nie wiem ale nie rozumiesz chyba, ja siedzę na tym forum, wyrzucam z siebie to co jest wemnie negatywnego, co w tym złego widzisz?
Nie siedzę na laurach, walcze z nerwicą, depresją, źle mnie osądzasz
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do