poddaję się??

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: poddaję się??

przez bedewere 30 gru 2008, 14:36
byłam u psychiatry powiedzial ze wygklada mu to na stany depresyjne ale dostrzega wiodkosc..hehehe..przestraszylam sie bo mialam 10sesji, balam sie oklamywac chlopaka bo on o moich sesjach nic nie wiedzial musialam go oszukiwac

---- EDIT ----

pozatym na tych sesjach czulam sie jakbym byla nienormalna a z tym pogodzic sie nie moge :-)

---- EDIT ----

chcialabym widziec jak mocno jesssssstem psychicznie chora?
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez linka 30 gru 2008, 15:01
Nie rozumiem za bardzo, nie chcesz chodzić do państwowego psychologa?
Nie chcesz powiedzieć chłopakowi o tym, że się leczysz?
Dziwne.... :roll:

ps. Co znaczy "wiodkość" :?:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: poddaję się??

przez bedewere 30 gru 2008, 15:20
CO TU ROZUMIEC JESLI JA SAMA SIEBIE NIE ROZUMIEM TO NIKT ROZUMIEC MNIE NIE MUSI

---- EDIT ----

CISZAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

---- EDIT ----

Hej Agus widze ze sie nie odzywasz, mam nadzieje ze czujesz sie dobrze, ja po naszej rozmowie tel poczulam lekka ulge, nie jest jednak idealnie :-)
Mam postanowienie na ten 2009 rok:
1) ma byc lepszy
2) zrobie cos dla siebie
3) poszukam pomocy(psychoterapia)

W tym roku zostane cionią, i mam nadzieje że narzeczoną mojego mężczyzny.

Pozdrawiam, Aguś dużo dobrego w tym nowym roku, niech bedzie dla nas wszystkich rokiem pelnym nadzieji, spełnionych marzeń i obyśmy nauczyli sie cieszyć życiem i wkoncu dostrzegli w sobie siłę ktora nam pomoze wykaraskac sie z nerwicy depresji :-)
BUŚKAAAAAAAAAAA
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 02 sty 2009, 15:42
hello

Dziękuje bardzo;)
To samo postanowiłam ,a w dodatku zostawiłam leki :D
Zobaczymy jak wytrzymam , czuje się po nich zle,dziś 2 dzień bez :P

Życze Ci wszystkiego najlepszego :mrgreen:
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 02 sty 2009, 15:50
Aga zle jest zle zle zleeeeeeeeeeeeeeeee

Boz jak ja sie czuje od jakichs 2 godz
Cizko mi oddychac, cala sie telepie od srodka twarz mi zdretwiala.....nie wiem jak sie uspokoic
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 02 sty 2009, 16:01
Dopiero co przeczytalam ze ok
Nie wiem co Ci poradzic....meliska??? :D

---- EDIT ----

A u nas śniegu nawaliło :lol: idziemy zaraz na sanki :lol:
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 02 sty 2009, 16:10
meliska ni ma wychlalam
Ja tak dalej nie bede mogla zyc, musze cos zrobic
ja tak dlugo ni edam rady'
te uczucia sa coraz silniejsze

---- EDIT ----

Wisz co ja wiem o co tu chodzi

Ja sie boje ze bede taka jak Ci ludzie anonimowi co do siebie mowia Ci z ktorych ludzie sie smieja i boja unikaja jak ognia
Boje sie poprosic o pomoc bo ogarnia mnie srach ze ktos moze mnie w podobny sposob osadzic i pozucic
o takoło sobie wymyslilam
uszy mnie pioka i mam mrowienia na glowi
Aga ty mi mowisz nie shiizofrenia
jesli nie
to nerwica, jesuuu czy nie mozna zapanowac nad swoimi emocjami ja sie czuje teraz jak "nic zupełne nic"

---- EDIT ----

wiem ze Ty czy ktokolwiek z mojej rodziny mi nie pomoze
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez linka 02 sty 2009, 17:35
bedewere, nie chcę cię krytykowac ale dla mnie jetseś jak bezrobotny który nie robi kompletnie nic tylko siedzi w domu i narzeka i płacze, że nie ma pracy, a ta meliska to tak jakbyś czytała gazetę z ogłoszeniami pracy........może i pomaga ale tak naprawde nic nie daje......
Nie dajesz sobie szansy....nie chcesz iść do porządnego psychiatry...nie chcesz zacząć terapii...nie chcesz przyjmować leków.....samo nic ci nie przejdzie, musisz to w końcu zrozumieć.
Piszesz, że sama siebie nie rozumiesz - nie jesteś wyjątkiem na tym forum - po to jest psycholog - żeby pomógł ci zrozumieć jak działają twoje emocje, po to są leki - żeby cię wyciszyć i uspokoić i przygotować do terapii.

Każdemu z nas już się wydawało, że nigdy nie będzie lpeij...owszem zapewniam cię, że będzie trzeba tylko się mocno postarać.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 02 sty 2009, 20:42
bedewere, Musze przyznać racje dziewczyna,nie dlatego ze chcem po prostu jest taka prawda.....
Popatrz ciągle Cie pocieszam,a Ty mnie raz na jakiś czas, mam wrażenie,że mnie nie słuchasz...
Fakt przez tel.fajnie nam sie rozmawiało,ale Ja po tej rozmowie strasznie zle sie czułam bo wszystkie bóle przelałaś na mnie....i nie mogłam spac :(

Ja chciałabym wszystkim pomóc ,bo już mam taki charakter....ale Tobie można tłumaczyć,a Ty ciągle swoje...
Ja też potrzebuje wsparcia i pomocy...

Anka to Twoje życie nikt za Ciebie żyć nie będzie ...pisałam Ci to też....

Zobacz każdy jakoś żyje walczy nie PODDAJE SIĘ
Ja mimo problemów i złego samopoczucia(zostawiłam leki) wiem ze to jest tylko w mojej głowie i wiem ze nie umre od tego....

Ucze się z tym żyć,żyje bo musze dla dzieci i męża i naturalnie dla siebie...
nie chcem za 40 lat siedziec w fotelu i myśleć ,że zycie mi uciekło i nie skorzystałam z niego jak powinnam,bo sie dołowałam,zamartwiałam czy jestem chora czy nie.
A dzieci mnie znienawidzą bo będe jak cytryna,więc cieszę sie żyje to najwiekszy dar jaki mamy....

Potrafiłam wyjść z domu z dzieciakami na sanki,tarzaliśmy sie w sniegu i rzucalismy śnieżkami :D
Trzeba coś robić,jutro lecimy na basen i na kęgle nie poddam się :!: :!:

---- EDIT ----

bedewere, Musze przyznać racje dziewczyna,nie dlatego ze chcem po prostu jest taka prawda.....
Popatrz ciągle Cie pocieszam,a Ty mnie raz na jakiś czas, mam wrażenie,że mnie nie słuchasz...
Fakt przez tel.fajnie nam sie rozmawiało,ale Ja po tej rozmowie strasznie zle sie czułam bo wszystkie bóle przelałaś na mnie....i nie mogłam spac :(

Ja chciałabym wszystkim pomóc ,bo już mam taki charakter....ale Tobie można tłumaczyć,a Ty ciągle swoje...
Ja też potrzebuje wsparcia i pomocy...

Anka to Twoje życie nikt za Ciebie żyć nie będzie ...pisałam Ci to też....

Zobacz każdy jakoś żyje walczy nie PODDAJE SIĘ
Ja mimo problemów i złego samopoczucia(zostawiłam leki) wiem ze to jest tylko w mojej głowie i wiem ze nie umre od tego....

Ucze się z tym żyć,żyje bo musze dla dzieci i męża i naturalnie dla siebie...
nie chcem za 40 lat siedziec w fotelu i myśleć ,że zycie mi uciekło i nie skorzystałam z niego jak powinnam,bo sie dołowałam,zamartwiałam czy jestem chora czy nie.
A dzieci mnie znienawidzą bo będe jak cytryna,więc cieszę sie żyje to najwiekszy dar jaki mamy....

Potrafiłam wyjść z domu z dzieciakami na sanki,tarzaliśmy sie w sniegu i rzucalismy śnieżkami :D
Trzeba coś robić,jutro lecimy na basen i na kęgle nie poddam się :!: :!:
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 03 sty 2009, 17:15
MOze i macie racje skupiam sie tylko na sobie i na swoich problemach,,, egoistyczne strasznie
Aga wiem oczekiwalam od ciebie duzo a z sibie nic nie dalam przepraszam, nie chcialam Ciebie tym tak mocno obciazac, nie wiem co jeszcze napisac, wiem ze tobie jest ciezko moze i ciezej odemnie chcialabym tez ciebie wspierac ;-)\
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 05 sty 2009, 10:29
Hej co tam u Ciebie :?: :?:
Kiedy wybierasz sie do jakiegos konkretnego lekarza :?: :?:
Buziol
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 05 sty 2009, 12:22
nie wiem prawdopodobnie w tym tyg, ale jeszcze nie jestem pewna
Wisz Aga dałaś mi popalic ostatnia, troche jestem na ciebie zla, moze fakt duzo Ci powiedzialam niepotrzebnie ale nie chcialam nikogo swoimi problemami obarczac, wystarczy ze ja sie martwie
P

[*EDIT*]

Kiedy usiadlam pierwszy raz na te forum chcialam zobaczyc jak inni sobie z tym radza, nie szukalam pomocy, szukalam raczej podobienstwa, teraz gdy juz cos jest nie tak zrobiliscie zemnie ofiare losu, nie znacie mnie , jestem normalna dziweczyna ktora kocha ktora pracuje, moja meliska to to herbatka ktora pomaga mi przetrwac 8 godz w pracy, a czemu nie chcem psychoterapi proste:
BOJE SIE WYROKU
SŁUSZNIE: Moze nie boje sie ze jesli uslysze nerwica i depresja to sie temu poddam
to tyle

[*EDIT*]

Wiesz co Aga popatrz wyzej, ostro jak to czytam to az mi nie wiem: głupio, przykro, fajnie tak kogos pod kreska postawic, jak tak to nikogusio tu nie bylo a teraz latwo powiedziec "bedewere" nieprzyjemna: a czy ja nie moge pisac to co mi na duszy lezy, czy czyms kogos uraziłam?

Wiem ze nie tedy droga, ja zrobie cos dla siebie to jest pewne
:-)

[*EDIT*]

i dam sobie z tym radę juz raz sobie poradziłam, ciężko było ale dałam rade teraz bedzie podobnie, cieżko ale
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 05 sty 2009, 14:18
No co Ty sie obrazasz????
Przestan proszę Cie...

Dziewczyny Ci napisały dlaczego taka jesteś niemiła dla innych,którzy chca Ci pomóc....

Skoro piszesz ,że jesteś normalna,to jakiego wyroku się boisz :?: :?:

Nie jesteś ofiarą losu,dla mnie napewno nie :!: :!:
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 05 sty 2009, 16:34
To miłe Aga, ja docenieam twoją pomoc, naprawde dziękuje
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 49 gości

Przeskocz do