poddaję się??

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 29 gru 2008, 15:35
hahha no co Ty
kup sobie to wapno chyba na swedzenie :mrgreen:
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 29 gru 2008, 15:39
MOWI SERIO TAKIE MAM OBJAWY
DO TEGO NOSI MNIE I CZUJE SIE JAK CZUBEK
JAKBYM JUZ BYLA PIER,...
DOTEGO SAMA Z TYM WSZYSTKIM GOWNEM
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 29 gru 2008, 19:56
Może masz alergie na proszek,albo płyn do płukania :?: :?:
Pogadaj ze swoim misiem :mrgreen:

---- EDIT ----

Anka a co na to Twoja psycholog mówi co :?: :?:
Napisz do mnie jutro z rana bo potem na 11 jade do psycholog 8)
A do 10 będe :mrgreen: Buziol
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: poddaję się??

przez bedewere 30 gru 2008, 09:45
ja juz kochana nie mam psychologa
a mowila wczesniej ze to nerwicowe i ze siebie nakrecam i zamiast nap sie drapac to zebym siebie poglaskala itp itd
a co myslisz ze to moga byc jakies powazne zabuzenia?
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 30 gru 2008, 10:28
Hej!
Może sie tak nakręcasz bo nie masz psychologa.... :?:
Ja zapytam dzisiaj mojej zobaczymy co powie ,w sumie też tak kiedyś miałam wszystko mnie swedziało,ale to było od zmiany proszku :P
Jak dzis sie czujesz :?: :?:
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 30 gru 2008, 10:38
DZIWNIE
Pije melise staram sie nie myslec ale jestem strasznie nadwrazliwa na bodzce zew zwracam uwage na wszystko cien itp itd do tego widze jakby nie wiem jak to opisac szum telewizora jak nie dziala tak dziwnie wiesz
do tego czuje sie pusta i nie wiem co moge zrobic nie jestem siebie pewna uszy mi sie zatykaja i wogle szites fakes

---- EDIT ----

wiesz mam ku...juz dosc, dossssssssc tego strachu jeb,,, ze wstaje i sie zastanawiam czy juz jestem normalnaaaaaa...ile ku..moze to trwac, jak moglam sobie cos takiego zrobic
wisz boje sie ze strace wszystko ze strace zycie szanse na normalne zycie
chcem plakac ale nie umiem chcem prosic o pomoc ale nie mam kogo
boje sie bo mam tylko ciebie

---- EDIT ----

chyba sie poddalam

---- EDIT ----

wisz ja juz nawet nie wiem po co ja sie tak staram poco tak walcze ze soba
juz mi sie chyba nie chce
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez suzak29 30 gru 2008, 11:08
A twój ukochany co z nim :?:
Ty musisz mieć jeszcze jakieś problemy o których nie wiem,to napewno tak na Ciebie wpływa....
Ja tez zle sie czułam jak miałam wielkie problemy,teraz juz lepiej,ale kilku nie moge sie pozbyć.....
Słuchaj jesteś strasznie przelekniona i wystraszona trzeba coś z tym zrobic bebe...

Szum w uszach tez mam u mnie telewizor,albo radio gra cała noc bym szumów nie słyszała :mrgreen:

---- EDIT ----

Jade nie wiem kiedy będe bo po terapi jade do pracy na chwile i na zakupki :mrgreen:
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: poddaję się??

przez bedewere 30 gru 2008, 11:26
nie czuje sie kochana to moj problem zebym wiedziala ze zamna w ogien pojda, jednak wiem ze tak nie jest dlatego sie chyba tak boje
kiedys bylam zostawiona juz raz a bylam zdrowa wesola teraz jestem slaba zmeczona wiec nie ma po co ?

---- EDIT ----

nie moge o tym powiedziec nikomu bo wiem Aga wiem ze sie odemnie odwroca

Nie dopuszczam do siebie tej mysli bo bym juz dawno sie zalamala, musze myslec inaczej wmawiac sobie ze nic mi nie jest bo

---- EDIT ----

hmmm
dziwnie sie poczulam hmmmmmmmmmmm
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

przez spinoza1988 30 gru 2008, 11:44
nie wkrecaj sobie i bedzie ok

---- EDIT ----

nie wkrecaj sobie i bedzie ok
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
25 gru 2008, 20:22
Lokalizacja
Częstochowa

Re: poddaję się??

przez bedewere 30 gru 2008, 11:46
jak
nie potrafie sobie na to pozwoli
ciagle mowie mam dośc sił
ale nie wierze w to bo mam dosc czasami

---- EDIT ----

kiedys przez to przechodzilam chlopak mi duzo pomogl, czulam jego cieplo spedzalam z nim kazda chwile, teraz nie wiem moze dlatego ze on ma watpliwaosci ze nie chce sie okreslicz czy zareczyny slub wogole beda moze dlatego on juz nie pomaga?
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

przez spinoza1988 30 gru 2008, 13:19
do cholery znajdz dobrego eurologa i wez psychotropy, i pamietaj ze polowa Twojej choroby to nastawienie (swiadome, ktorym mozesz kierowac). mozna z tego wyjsc ale trzeba mocno tego chciec i brac leki ktore pozwola Ci tego dokonac (wyregulowac neurotransmitery, a pozniej sposob myslenia ktory zaleczy czy wyleczy chorobe).
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
25 gru 2008, 20:22
Lokalizacja
Częstochowa

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez linka 30 gru 2008, 13:23
Popieram spinozę1988, :arrow: lekarz psychiatra :arrow: odpowiednie leki :arrow: dać czas na działanie leków :arrow: psychoterapia :arrow: powoli będzie ok zobaczysz.
Meliska tu nie pomoże niestety.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: poddaję się??

przez bedewere 30 gru 2008, 13:49
sory ale sie nie zgodze z toba nerwica jest choroba duszy tabl łagodzą objawy ale nie likwiduja przyczyny
wole sama psychoterapie ale nie stac mnie na nia
wiec puki co lecze sie tutaj prowadzac swoj wlasny pamietnik"śmietnik"

---- EDIT ----

a meliska duzo mi dajeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: poddaję się??

Avatar użytkownika
przez linka 30 gru 2008, 14:00
bedewere, pewnie, że tabletki łagodzą skutki a nie przyczyny ale chyba nie bardzo rozumiesz na czym to polega - depresja powstaje na skutek niedobór serotoniny w mózgu, antydepresanty zaś blokują wychwyt zwrotny między innymi serotoniny (a także noradrenaliny) i tym sposobem więcej tego hormonu trafia do mózgu.
Leki stabilizują nastrój i pozwalają się całkowicie skupić na na rozwiązywaniu problemu który jest odpowiedzialny za powstanie choroby - zarówno nerwicy jak i depresji.
To raz.
Po drugie - oczywiście - brać leków nie musisz, ale powinnaś odwiedzić psychiatrę - to lekarz jak każdy inny - zdiagnozuje chorobę........
Ja osobiście nie wiem czemu ludszie tak usilnie bronią się przed lekami które mogą poprawić ich komfort życia.....


Poza tym, jeśli nie stać Cię na prywatną psychoterapię to radzę jak najszybciej znaleźć państwowego psychologa i zacząć chodzić na sesje za darmo na NFZ. To jest możliwe.

Bo To, że będzies zpiła meliskę i starała się myśłeć, że wszystko będzie ok napewno cię nie wyleczy.....bo Ty nie walczysz z chorobą......boisz się pomocy.....a tu potrzeba rady specjalisty...to proste....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do