Jakby nie ta nerwica...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Jakby nie ta nerwica...

Avatar użytkownika
przez bee84 16 paź 2008, 20:05
Nerwica z pewnością się nie bierze z nudów ... ALE ..... ja nigdy nie myślę "dlaczego mnie to spotkało" :!:
...... rozejrzyjcie się wokół siebie ..... tak na prawdę każdy ma jakieś problemy .... i jak zapewne doskonale o tym wiecie - masa ludzi ma gorzej niż my ...
Fakt, że praktycznie wszystkie płaszczyzny naszego życia legną w gruzach ... ale my mamy sporą szansę z tego wyjść ...
Gdybym miała gwarancję, że najgorsze co mnie spotkało (czy spotka) to moja "cudowna" nerwica ... to byłoby PIĘKNIE ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Jakby nie ta nerwica...

przez neina 16 paź 2008, 21:49
masa ludzi ma gorzej czyli jak??? jak dać miarę cierpieniu
Jeśli mnie i Ciebie boli głowa jak zbadać kogo mocniej??

nerwica z nudów a takk spotkałam się z podejściem takim ale często od osbób którym "wszystko się udaje"

gdyby nie ta nerwica nigdy nie doceniłabym spokoju w życiu który czasem się pojawi

poza tym polecam artykuł : http://www.taraka.pl/index.php?id=deprepozyt.htm
i pozdrawiam
...póki co uczę się żyć...
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
04 cze 2007, 18:44
Lokalizacja
warszawa

Re: Jakby nie ta nerwica...

Avatar użytkownika
przez eligojot 16 paź 2008, 21:52
Kochani, wcale nie mówię, że macie nerwicę z nudów, tylko że z nudów zakładacie takie bzdurne topiki, co oznacza, że macie za dużo czasu, a jak macie za dużo czasu to za dużo myślicie o sobie i pogłębiacie nerwicę.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jakby nie ta nerwica...

przez neina 17 paź 2008, 09:49
Powiedział co wiedział
mi ciągle brakuje czasu a mimo to mam "TE" myśli

czy te topicki są bzdurne - nie sądzę sa pewna forma wyrażenia tego co przeżywamy po to to forum zrobiono..
A jesli mi by nie odpowiadała jakaś treść postu po prostu nie zabrałabym w nim głosu..
...póki co uczę się żyć...
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
04 cze 2007, 18:44
Lokalizacja
warszawa

Re: Jakby nie ta nerwica...

przez Misiek 17 paź 2008, 12:15
Co racja to racja... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Jakby nie ta nerwica...

Avatar użytkownika
przez gabriel 17 paź 2008, 14:11
"jakby nie ta nerwica" :lol: Zdanie w trybie przypuszczającym z serii: Gdybym był bogaty tralalala tralalalala lala :lol: :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Jakby nie ta nerwica...

przez Misiek 17 paź 2008, 14:14
Czytanie i udzielanie się w tematach nie jest obowiązkowe... Jak się nie podoba to można nie czytać i nie odpowiadac... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Jakby nie ta nerwica...

Avatar użytkownika
przez linka 17 paź 2008, 14:15
Wolę tytuł:
"gdy ta nerwica minie'' :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Jakby nie ta nerwica...

przez Misiek 17 paź 2008, 14:19
linka656, wedle życzenia... ;)
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Jakby nie ta nerwica...

przez neina 17 paź 2008, 15:18
i jak minie my stąd tez przeminiemy ale jakoś nie widzę końca jej istnienia ...u mnie jakoś ciągle cos ...
więc jakos trzeba sie naumieć z nią bytować choć czasem się nie da:/
...póki co uczę się żyć...
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
04 cze 2007, 18:44
Lokalizacja
warszawa

Re: Jakby nie ta nerwica...

Avatar użytkownika
przez carlos 17 paź 2008, 15:19
adam_s napisał(a):Ja np na praktykach wogóle nie myślę o nerwicy ale tylko jak po tych 8 godzinach stamtąd wychodzę to jest od razu gorzej.



Ja dokładnie tak samo. Jak wychodzę do ludzi, coś robie, zalatam się i uda mi się przegnać natręctwo myśli to jest super. Ale gdy zdarzy mi się tylko pomyśleć coś głupiego lub przypomnieć sobie swój stan, momentalnie rośnie mi puls i czuje strach. Dziwne troche ale cóż.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Jakby nie ta nerwica...

Avatar użytkownika
przez adam_s 17 paź 2008, 18:03
Wniosek taki że jednak trzeba coś robić, działać. Zająć się w czymkolwiek (w miarę możliwości).
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Jakby nie ta nerwica...

przez Misiek 17 paź 2008, 19:38
Pewnie że tak... najgorsze co możemy zrobić to zamknąć się w domu...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Jakby nie ta nerwica...

Avatar użytkownika
przez Fenrir 17 paź 2008, 19:50
Pewnie że tak... najgorsze co możemy zrobić to zamknąć się w domu...

a wtedy tak sie to wszystko pogłębi że pewnego pieknego dnia czlowiek nie wstanie z łóżka
Show must go on :>
8949583 gy gy :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 21:03
Lokalizacja
Stołeczne Królewskie Miasto Kraków :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do