Nerwica a alkohol

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Friday 23 lut 2006, 17:41
kiełbasa napisał(a):a ja teraz biorę lekkie antydepresanty, trójpierscieniowce, ale nawet do nich pic nie moge, jedno piwo i mnie ścina równo. zresztą mam uraz po benzo, jak kompletnie straciłam swiadomość i władzę w ciele.


Trójpierścieniowce i alko też chyba niezbyt się lubią...
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
19 lut 2006, 00:55

przez Kontika82 23 lut 2006, 17:44
Ja biore seroxat i troszke pije, ale staram sie nie wiecej niz 1 piwo albo lampka wina..na razie nic mi sie jeszcze nie stalo
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
20 lut 2006, 13:59

Avatar użytkownika
przez pawelek nie dam sie!!! 23 lut 2006, 18:22
Ja radze sobie bez lekow , ale niestety , przyczyna mojej nerwicy lezy wlasnie w alkoholu i nie moge pic , bo na kacu mam takie jazdy ze :shock: :shock: :shock:
... slaves with white collars. Advertising has us chasing cars and clothes, working jobs we hate so we can buy shit we don't need ...
Posty
26
Dołączył(a)
04 sty 2006, 17:10
Lokalizacja
Skad co ?

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez atrucha 23 lut 2006, 20:47
"Biały fartuch" powiedział mi :"lampka wina". Powiem tylko,ze nie przestrzegam zalecenia 8) Jest OK ;)
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez bibi 23 lut 2006, 21:39
nie pije od 3 lat. boje sie. nawet cukierków z alkoholem nie jem bo się boję. ostatnio próbowałam piwo gingers wypić, ale po połowie dostałam lęków i opuściłam towarzystwo i poszłam do domu spać.
tak bardzo tęsknię na smakiem piwka i tym luzem które piwko daje.
cóż nie pogniewam sięjak mi nerwica przejdzie i dane mi bedzie się napić i bawic bez lęku :D
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Re: to,że pić nie wolno,wiadome.a czy przestrzegane?przyznać

przez Mily_zboczek 23 lut 2006, 21:39
kiełbasa napisał(a):o dziwo w całym forumowym archiwum nie znalazłam ani jednego tematu wiążącego się z alkoholem.

takie sa efekty szukania po wypiciu alkocholu :lol:
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
21 lut 2006, 23:38

Avatar użytkownika
przez cicha woda 23 lut 2006, 22:36
Czasem mam chęć się napić i to wielką ale boję się od kiedy biorę leki. Moje wyjście do klubu ogranicza się do jednego piwka, a chciałoby się więcej ;)
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez roccola 24 lut 2006, 08:29
ja co wieczór wypijam lampkę czerwonego wina...Zastaanawiam sie tylko czy "co wieczor "nie jest za czesto?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez agnes635 24 lut 2006, 09:22
Bardzo lubię martini z tonikiem i jak tylko mam ochotę to serwuję sobie takiego drinka.
Na imprezach też raczej nie stronię od alkocholu.
Oczywiście z umiarem ;) ;) ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 24 lut 2006, 09:26
No to ja chyba jestem wyjątkiem bo nie piję. Piwo bardzo rzadko ( czyt. może z 2-3 razy do roku) , to samo dotyczy innych alkoholi. Limit na ten rok wyczerpany ;) na ślubie wypiłam 3-4 kieliszki likieru :D Po prostu nie lubię alkoholu i tyle :) A poza tym po alkoholu w większej dawce robie sie agresywna ( sprawdzone, kiedy jeszcze nie mialam nerwicy).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

Avatar użytkownika
przez Czarindia 24 lut 2006, 23:13
ja aktualnie nie piję w ogóle-wstręt do alkoholu...ale jak wychodziłam za mąż to brałam duże dawki tabletek,żeby nieucieć sprzed ołtarza (już wtedy walczyłam z nerwicą i gdyby nie tabletki to nie wiem czy bym wyszła wtedy za mąż czy nieodkładałabym tego aż wyzdrowieję-czyli niewiadomo kiedy) i lekarz zabronił mi wypić cokolwiek poza toastowym szampanem i to małej dawki :) a ja i tak miałam w kieliszku picolo :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
23 lut 2006, 21:21
Lokalizacja
Chorzów

Avatar użytkownika
przez Czarindia 24 lut 2006, 23:25
no olbrzymi stres,a ja na dodatek w tym okresie miałam takie lęki,że z domu niewychodziłam,ale na ślub się zdecydowałam,bo zależało mojemu mężowi i nie chciałam go ranić przekładając daty...wkońcu był i jest przy mnie w najgorszych momentach i nie chciałam go krzywdzić,ale gdyby nie tabletki to niedałabym rady :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
23 lut 2006, 21:21
Lokalizacja
Chorzów

Avatar użytkownika
przez pawelek nie dam sie!!! 25 lut 2006, 00:11
kielbasa : ja nie boje sie o to co sie bedzie dzialo podczas picia , najwyzej kobieta mnie uderzy walkiem 8) i bedzie spokoj ... ale o to co jest nastepnego dnia , czy WY tez tak macie ---- tzn. moge powiedziec ze to nerwica w "pelnej" formie , wszystkie objawy fizyczne i psychiczne ....
Gdzie te czasy gdy imprezy trwaly kilka dni .... :oops:
... slaves with white collars. Advertising has us chasing cars and clothes, working jobs we hate so we can buy shit we don't need ...
Posty
26
Dołączył(a)
04 sty 2006, 17:10
Lokalizacja
Skad co ?

Avatar użytkownika
przez agnes635 25 lut 2006, 00:14
Jeśli biorę leki to nie piję żadnego alkocholu.Nie napisałam tego bo dla mnie jest to oczywiste.

[ Dodano: Pią Lut 24, 2006 11:19 pm ]
pawełek tez tak mam,ale tylko po całonocnych imprezach typu ;sylwester,wesele.
Na drugi dzien jazdy nieludzkie :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do