Nerwica a alkohol

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez Alienated 01 cze 2010, 01:18
W czasach kiedy, że tak to ujmę, zaczynała się moja przygoda z nerwicą, nie bardzo wiedziałem jeszcze co mi jest i po kolejnych niczego nie wyjaśniających konsultacjach z coraz to innymi specjalistami pozostawałem wciąż w punkcie wyjścia. Jako że czułem się wówczas fatalnie, potrzebowałem jakiegoś, chociażby tylko tymczasowego środka zaradczego, który pozwoliłby mi choć na chwilę odetchnąć i zapomnieć o stresie związanym z nękającymi mnie dolegliwościami niewiadomego pochodzenia. Jak nietrudno zgadnąć, to właśnie alkohol był tą substancją zdolną zapewnić mi ów komfort, którego tak bardzo potrzebowałem. Pamiętam, że zdarzały się wieczory, kiedy kompletnie nie miałem już ochoty na picie, ale wytrzymać zupełnie na czysto, bez stosownego wspomagania farmakologicznego jeszcze, było tak niesamowicie trudno... Jak już ktoś tutaj zauważył, nawet następnego dnia czułem się znacznie lepiej niż w sytuacji kiedy kładłem się spać trzeźwy. Piłem więc praktycznie co wieczór przez okres około miesiąca dopóki ostatecznie nie otrzymałem konkretnej informacji odnośnie tego co mi dolega. Później przyszedł czas na terapię z zastosowaniem leków psychotropowych i podczas jej trwania na dłuższy okres udało mi się zrezygnować z picia zupełnie. Nawiasem mówiąc efekty tejże kuracji po pewnym czasie okazały się bardzo obiecujące i chyba największym moim błędem było przedwczesne zredukowanie dawki leków z obawy przed ewentualnością wystąpienia uzależnienia. Wracając jednak do tematu, abstynencję przerwałem z chwilą powrotu do pracy, co dla mnie jako osoby z fobią społeczną zawsze stanowiło ogromne obciążenie psychiczne. Musiałem więc w jakiś sposób odreagować i wróciłem do starych nawyków. Nie chcę przez to powiedzieć, że upijałem się w trupa, co nie zdarzyło mi się naprawdę chyba nigdy w życiu, ale kiedy tylko nadarzała stosowna okazja by spędzić wieczór przy kilku drinkach tudzież piwie, z reguły nie potrafiłem jej zmarnować. Tego rodzaju tryb życia prowadziłem z przerwami od roku 2003 do chwili niemalże obecnej. Od niedawna natomiast, doszedłszy do wniosku, że mam już dość nieprzespanych nocy, trzęsących się rąk, kołatania serca i bałaganu w głowie na drugi dzień po spożyciu stosunkowo niewielkiej chociażby ilości alkoholu, postanowiłem rozprawić się w końcu z tymi nie prowadzącymi do niczego nawykami. Nie zamierzam co prawda zostać stuprocentowym abstynentem, co uważam za swego rodzaju skrzywienie jednak, ale umiejętność zorganizowania sobie weekendu, czy też nawet kilku z rzędu weekendów bez zaglądania do całkiem dobrze zaopatrzonego barku i lodówki postrzegam już jako swego rodzaju sukces. Jakiego rodzaju zmiany udało mi się dotychczas w związku z powyższym zaobserwować? Przede wszystkim jestem w stanie zrobić dla siebie znacznie więcej w czasie wolnym od pracy niż miało to miejsce jeszcze do niedawna. Poprawia mi się zdolność koncentracji i kojarzenia. W stopniu zauważalnym wzrasta też moja komunikatywność, która nigdy nie należała do moich najmocniejszych stron i generalnie czuję się jakby lepiej:) Reasumując: Nie wydaje mi się ażeby osoby z nerwicą, nawet te pozostające na lekach, skazane były na całkowitą abstynencję. W granicach zdrowego rozsądku można pozwolić sobie czasem na pewne drobne odstępstwa od zaleceń lekarza. Nie radziłbym jednak za bardzo się do tego przyzwyczajać ponieważ w ostatecznym rozrachunku może okazać się, że zupełnie nie było warto...
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: Nerwica a alkohol

przez brokenwing 11 cze 2010, 06:49
Wszystko zależy od wypitej ilości alkoholu.Gdy skromnie tzn kilka piwek lub parę drinków ,to poprawia mi się kontakt z ludźmi .Czuje się wtedy fantastycznie .niestety gdy wypijam więcej włącza mi się KŁAMCA i rano kac suchoty i moralniak
brokenwing
Offline

Re: Nerwica a alkohol

przez Misiek_NL 20 lis 2010, 22:53
Nomis napisał(a):Alkohol jest takim świetnym przyjacielem nerwicy, tak super pomaga.. iż moge stwierdzić ze stałem sie nałogowym alkoholikiem i myśle o odwyku
nie polecam, nie polecam...
jak jestem teraz trzeźwy to objawy lękowe są sporo większe niż byly na poczatku kiedy zaczynalem je tłumić "Piwkiem" :)


Potwierdzam... Lepiej nie pić ;)
Misiek_NL
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez Polanka 24 lis 2010, 02:47
Lepiej nie pić jeśli chodzi o LEPIEJ to lepiej nie pić serio...wiem co mówię. Jak ktoś ma stany depresyjne tym bardziej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
16 cze 2008, 13:03

Nerwica a alkohol

przez niesamowit 29 sie 2011, 13:33
Nie wiecie może czy to normalne u nerwicowców , że po wypiciu jednego piwa nagle czuje osłabione mięśnie rąk ? Prawie takie wrażenie jakbym tych rąk w ogóle nie czuł... Dodatkowo kilka dni temu na imprezie podczas picia jednego piwa zaczęła trząść się ręka :/ Nie mogłem w tej ręce trzymać puszki :/ Potem po kilku godzinach przestała mi się trząść. Od czego to zależy ? Czy alkohol może tak działać na mój organizm ?
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
13 maja 2011, 18:40
Lokalizacja
Świnoujście / Międzyzdroje

Nerwica a alkohol

przez CichoCiemny 29 sie 2011, 22:46
niesamowit, może, ale prawdopodobnie to przez stres.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Nerwica a alkohol

przez niesamowit 30 sie 2011, 18:07
KeFaS napisał(a):niesamowit, może, ale prawdopodobnie to przez stres.


Przez stres ? A jak mam to rozumieć? Przecież nawet jak nie jestem zestresowany i wypije chociaż jedno piwo to odczuwam to co napisałem powyżej.
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
13 maja 2011, 18:40
Lokalizacja
Świnoujście / Międzyzdroje

Nerwica a alkohol

przez CichoCiemny 31 sie 2011, 02:58
Tzn. chodziło mi właśnie o problem nerwicowy, a on jest wywołany zawsze przez jakiś tam "wewnętrzny" stres.
Ale dla pewności warto się przebadać pod tym kątem, może masz jakieś problemy z ciśnieniem, nie jestem lekarzem, dlatego nie chcę nic sugerować.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez marcja 31 sie 2011, 16:20
niesamowit napisał(a):Nie wiecie może czy to normalne u nerwicowców , że po wypiciu jednego piwa nagle czuje osłabione mięśnie rąk ? Prawie takie wrażenie jakbym tych rąk w ogóle nie czuł... Dodatkowo kilka dni temu na imprezie podczas picia jednego piwa zaczęła trząść się ręka :/ Nie mogłem w tej ręce trzymać puszki :/ Potem po kilku godzinach przestała mi się trząść. Od czego to zależy ? Czy alkohol może tak działać na mój organizm ?


Nic takiego nie miewam ale jakos nie widze w tym nic niepokojacego. Moze sam sobie to wkreciles.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez bigfish 31 sie 2011, 17:21
niesamowit napisał(a):Nie wiecie może czy to normalne u nerwicowców , że po wypiciu jednego piwa nagle czuje osłabione mięśnie rąk ? Prawie takie wrażenie jakbym tych rąk w ogóle nie czuł... Dodatkowo kilka dni temu na imprezie podczas picia jednego piwa zaczęła trząść się ręka :/ Nie mogłem w tej ręce trzymać puszki :/ Potem po kilku godzinach przestała mi się trząść. Od czego to zależy ? Czy alkohol może tak działać na mój organizm ?


Nie przejmuj się po trzecim powinno przejść ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12064
Dołączył(a)
11 gru 2010, 22:34

Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 02 wrz 2011, 18:28
Witam!

Pragnę zabrać głos w "debacie" nad związkiem alkoholu i nerwicy. Główny objaw osiowy zaburzeń nerwicowych to permanentne odczuwanie napięcia psychicznego i lęku. Uporczywe odczucie strachu wiąże się z subiektywnym dyskomfortem, który chce się zredukować. Osoby cierpiące na zaburzenia lękowe niejednokrotnie próbują „dodać sobie odwagi” i zapomnieć o lęku, popijając piwko, winko, wódkę albo inny trunek. Alkohole należą do depresantów, tzn. działają tłumiąco na ośrodkowy układ nerwowy. Rozluźniają, relaksują, odprężają. Pozwalają zapomnieć o kłopotach dnia codziennego. Alkohol pomaga być towarzyskim osobom nieśmiałym, odważnym – osobom asekuranckim, operatywnym – osobom zachowawczym. Człowiek oszukuje jednak sam siebie. Etanol w perspektywie krótkofalowej daje uczucie uwolnienia od napięć i strachu, ale stosowany na dłuższą metę może prowadzić do uzależnienia psychicznego i fizycznego organizmu. Alkohol to pseudo-metoda walki z lękami. Człowiekowi się tylko wydaje, że sobie radzi. Zagłusza problemy, ale ich nie rozwiązuje. Alkohol, zamiast redukować lęki, nasila stany lękowe. Następnego dnia człowiek budzi się z kacem, tym moralnym także. Popada w gorszy nastój, ma poczucie pustki, bezwartościowości, niedopasowania społecznego. Poza tym, nadużywanie alkoholu jest niebezpieczne w sytuacji, kiedy pacjenci z nerwicą popijają leki alkoholem. Degradują nie tylko wątrobę, ale ryzykują własnym życiem. Polecam zajrzeć pod link:

http://abcnerwica.pl/nerwica-a-alkohol

Pozdrawiam
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Nerwica a alkohol

przez dunkan 16 wrz 2011, 18:51
zalozylem nowy temat ale widze ze tutaj jest tez watek kaca poruszany, otoż nie biore lekow od ponad roku (anafranil) i zwyczajnie sie bawilem juz jak mlody czlowiek i osttatnio po niedzielnej imprezie na drugi dzien w poniedzialek chwycil mnie taki lek popoludniu ze trzyma do dzis...pelna glowa ,dreszcze w glowie takie dziwne, niepokoj i rozdraznienie oraz niechec do czegokolwiek...mieliscie tak? moja Pani Doktor powiedziala ze bedzie ok tylko nie moge pic i trzeba sie pomeczyc, wierze jej i wiem ze tak bedzie ale na dzien dzisiejszy dalej zle sie czuje iszukam wsparcia tutaj wsrod swoich... od poniedzialku liczac to juz piaty dzien dzis i lek jest , a wczesniej nigdy nie mialem klopotow takich ...nigdy ... pierwszy raz mi po wypiciu alk tak sie stalo na drugi dzien...wogole to w poniedziallek myslaelm ze zejde wieczorem...a teraz siedze i glowa pelna , nic sie nie chce i czekam na poprawe..
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
17 sty 2008, 23:40

Nerwica a alkohol

przez Martysienka 17 wrz 2011, 13:01
Część.
To mój pierwszy post tutaj. Jestem chora na nerwicę zupełnie od niedawna, na początku też szukałam ucieczki w alkohol. To fakt - pomaga ale jak wszyscy tu zaznaczyliście tylko na trochę. Kace są straszne i mam wrażenie, że nasilają się wówczas moje wszystkie lęki. I tak jak kiedyś lubiłam sobie wypić czasem piwko ze znajomymi tak teraz staram się to robić sporadycznie i nie pić więcej jak góra dwa piwa, żeby tylko nie mieć kaca i żeby móc rano wziąć leki. Na krótką metę alkohol uspokaja ale nie wolno przesadzać, nie zapominajmy, że jesteśmy chorzy a piwo to nie lekarstwo na nerwicę.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 12:28

Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez glamurka 19 wrz 2011, 14:09
Nie jestem pewna czy dobrze trafiłam, bo jestem na forum od niedawna a zależy mi na Waszej opinii. Być moze taki temat padł, ale wybaczcie, nie mam zbytnio czasu przeglądać wszystkich watków, przejdę wiec do sedna :smile:
Moim "problemem" jest nadchodząca sobota... biore ślub, już teraz strsznie sie denerwuję, a co dopiero będzie w tę sobotę właśnie :( dlatego też planuję zazyc afobam na czas przed samym ślubem, nie w trakcie wesela, bo wiem, że na weselu emocje "ucichną" i nie będę potrzebowała tabletek. Mam do Was takie pytanie... Slub mam o godzinie 17, przypuszczam, że juz przed wizytą u fryzjera zażyję afobam, a będzie to o godzinie 11 - czy od tej godziny do wesela afobam "zniknie" z organizmu? Czy gdy zażyję w południe afobam, będę mogła pić alkohol na weselu? Bardzo proszę o pomoc, nie wiem co robić, nie wyobrażam sobie własnego wesela bez wypicia drinka... któreś z Was miało tak, że po 8 godzinach od przyjęcia leku zażyło alkohol i nie odczuwało przykrych skutków ubocznych? Wybaczcie za chaotyczność wypowiedzi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
19 wrz 2011, 13:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do