Nerwica a alkohol

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a alkohol

przez Pstryk 02 lis 2008, 16:18
W jednej rączce flaszeczka a w drugiej fajeczka - a jak będzie za ciężko to z brzuszka stolik sobie zrobisz :lol: Praktyczne ;)
Pstryk
Offline

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez linka 02 lis 2008, 16:50
Lariana, dobry motyw z kierowcą - tyle, że nie mam jeszcze prawka:-)
Pstryk, a co, no do czegoś ten brzuszek w końcu ma służyć :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez Pennywise 02 lis 2008, 21:53
jako DDA mam wieksze prawdopodobienstwo alkoholizmu niz człowiek nie bedący DDA :) Mój ojciec był alkoholikiem ("był" bo umarł własnie z tego powodu kilka lat temu). jak to u mnie wyglada? hm, jeszcze kilka lat temu sporadycznie alkohol piłam, bo w tym czasie "zajmowałam się" narkotykami. jak odstawiłam narkotyki, moze tak nie do konca odstawiłam, bo jeszcze co jakis czas potem pojawiały sie jakies epizody, ale to był juz bardziej spokojny czas. moj rozkład tygodnia przez ostatnie dwa lata wygladał mniej wiecej tak: dwa razy w ciagu 5 dni w pubie na "kontrolnym piwie", bez jakis akcji, kaca itd. (akurat miałam prace gdzie nie mogłam sobie pozwolic na jakies grubsze picie [chirurg], dobra, z tym chirurgiem to zart :), ale odpowiedzialne stanowisko miałam), w prawie kazdy weekend w piatek lub sobote biba gdzies na miescie lub u znajomych, oczywiscie zdarzały sie jakies pojedyncze pijatyki z kims kto do mnie wpadł lub do kogo ja wpadłam, swoja droga nie przeszkadzało mi to w sporadycznym piciu samemu podczas ogladania filmu, czytania ksiazki i np. malowania itd. itd. moje ulubione powiedzenie z tamtego okresu to : piwa i pacierza nie odmawiam :)
w koncu byłam zmeczona tą sytuacją (tak tez było podczas brania paxtinu, co prawda psychiatra powiedział, ze jak juz mi sie biba szykuje to mam ominac wczesniej jedna tabletke, ale przy moim ówczesnym trybie zycia było to raczej niemozliwe), stwierdziłam, ze musze cos zmienic, no i zmieniłam, jestem juz szesc miesiecy z daleka od kraju, od znajomych itd. przez pierwsze trzy miesiace zrobiłam sobie odwyk, zero alkoholu, bib, siedzenia w pubie, picia w domu, internetu tez sobie nie podłaczyłam, tv nie mam i od chyba trzech lat juz nie ogladam. tesknie za znajomymi, bo nie wiem kiedy wróce i jak to bedzie jak wróce, moze do tego czasu ułoza sobie zycie i towarzyskie kontakty troche przygasną. po tych trzech miesiacach tylko raz byłam w pubie na piwie, ostatnio jak odstawiałam paxtin kupiłam krowe jagermeistera by mi było lzej, powiem szczerze, ze wcale nie było :) czyli tak liczac to moze z 6 piw wypiłam, no z dwa drinki, no dobra pare shotów i ten jager :D jak na 6 miechów to całkiem spokojnie! :) paxtin zszedł ze mnie prawie zupełnie i na dzien dzisiejszy czuje sie bardzo dobrze. czasami martwie sie, ze moge przejac tradycje rodzinną po ojcu, hm, moja matka i siostra to w sumie tacy nieoficjalni Stragiht Edge`owcy :) no zobaczymy, co to bedzie, ja tam mam nadzieje, ze bedzie ok :)
"Ja zabijałem tylko siebie, ale zawsze tym, który umierał był tego świadek." Dennis Nielsen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
01 lis 2008, 02:34
Lokalizacja
Mój Umysł

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez jaaa 02 lis 2008, 23:42
Stragiht Edge`owcy :) czyli? bo nie jarze;)

lina najlepiej powiedziec ze sie bierze leki i tyle;)

ja do dzis "marzylam" im powiedziec w slosci i by mi daleki spokoj z pytaniami czego nie pije
to mialam ochote powiedziec bo moge dostac zapaści po lekach anty...
ale nigdy tak nie zrobilam przetrwalam ;) ale dalej pije malo bo poltora roku mialam ograniczone wiec teraz chlac mi duzo nie idzie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez Pennywise 02 lis 2008, 23:53
Straight Edge w wersji oficjalnej

http://pl.wikipedia.org/wiki/Straight_edge

za to tu w wersji bekowej :)

http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Straight_edge
"Ja zabijałem tylko siebie, ale zawsze tym, który umierał był tego świadek." Dennis Nielsen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
01 lis 2008, 02:34
Lokalizacja
Mój Umysł

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez jaaa 03 lis 2008, 00:03
ee ale przeciez punki nie sa agrseywni

to tak a propo opisu;)

czli ten ruch to swieci ludzie jedym slowem;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez gabriel 03 lis 2008, 00:34
Pstryk, a co, no do czegoś ten brzuszek w końcu ma służyć :mrgreen:

Ciekawe czy będziesz tak szczerzyć zęby jak upośledzone dziecko urodzisz :mrgreen: ?

---- EDIT ----

czli ten ruch to swieci ludzie jedym slowem;)

Ten ruch to banda pozerów...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez linka 03 lis 2008, 08:26
gabriel napisał(a):
Pstryk, a co, no do czegoś ten brzuszek w końcu ma służyć :mrgreen:

Ciekawe czy będziesz tak szczerzyć zęby jak upośledzone dziecko urodzisz :mrgreen:...


Nie no jak ty coś gabriel odpiszesz to nie ma ... we wsi.....


Pennywise nie martw się ja też DDA i ja też mam nadzieję, że nie przejmę "tradycji" rodzinnej........ :mrgreen:

edit: Pstryk/// kochana - hamuj się to nie czat.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez gabriel 03 lis 2008, 09:14
Nie no jak ty coś gabriel odpiszesz to nie ma ch**a we wsi.....

Chciałbym jedynie byś urodziła zdrowego malucha. :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Nerwica a alkohol

przez Pstryk 03 lis 2008, 09:21
No tak poważnie - też być wolała linka656. Fakbym była przy nadziei to używki automatycznie poszły by w las.
Pstryk
Offline

moj kac przy nerwicy!

przez czarna*** 11 lis 2008, 11:25
witajcie moi drodzy!!!ja tez nieraz sobie piwkuje , ale ostatnio przesadzilam.juz trzeci dzien trzyma mnie kac moralny i boje sie ,ze nerwica na nowo sie odezwie w mojej slabej psychice.na kacu wkrecam sobie rozne rzeczy ,do tego dochodza przeblyski urwanego filmu i juz wtedy sama nie wiem czy taka sytacja miala miejsce czy nie.teraz postanowilam zero picia musze dac rade.niestety mieszkam zagranica w malej miescinie,wszystcy sie tu znaja,teraz mam wrazenie ,ze dziwnie na mnie patrza,jak na pijaczke.najgorsze jest to ze po duzej ilosci alkoholu nie moge sobie poniektorych rzeczy przypomniec chyba jakas amnezja szok. i to mnie meczy przychodza wtedy najglupsze mysli do glowy.a jak jest z tym u was macie moze tak samo?
pozdrawiam.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
10 lis 2008, 23:22
Lokalizacja
holland

Re: moj kac przy nerwicy!

Avatar użytkownika
przez linka 11 lis 2008, 12:04
Przy nieleczonej ani terapią ani lekami nerwicy czy depresji picie to ie jest najlepszy pomysł...w ogóle jak ktoś ma takie problemy jak Ty ( ja też tak częściowo miałam) to powinien albo bardzo ograniczyć albo darować sobie picie alkoholu.
Poza tym radzę udac się do psychologa - jeśłi to możliwe i rozpocząć terapię :D

Ps. Co do kaca - miałam tak samo, nie dość, że parszywie się czułam fizycznie to jeszcze kac moralny......dlatego też nie pije...
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: moj kac przy nerwicy!

przez czarna*** 11 lis 2008, 12:26
dzieki za dodanie otuchy,ja na nerwice cierpie od 6 lat.2 lata temu mialam najgorsze jej objawy.tzn nerwica lekowa,i do tego dochodzily najgorsze natrectwa,brak sil ,pograzenie w smutku i wmawianie sobie chorob.wtedy poszlam do psychologa.mialam jakies 5 spotkan poczym on i moj lekarz domowy przepisali mi tabletki klomipramine 75 mg i stwierdzili,iz nie potrzebuje terapii dalszej.po jakims czasie przeszlo.sama odstawilam tabletki.pod czas weekendu uspokajalam sie piwem i zapominalam ,teraz wiem jakie sa tego skutki,wkrecam sobie rzeczy ,ze pod wplywm alkoholu sie zblaznilam a czy to jest prawda nie wiem i znow mnie nerwica dopada totalny brak koncentracji nad czym kolwiek.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
10 lis 2008, 23:22
Lokalizacja
holland

Re: moj kac przy nerwicy!

Avatar użytkownika
przez ewa125 11 lis 2008, 14:17
nie trzeba pic az tyle zeby potem nic nie pamietac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 25 gości

Przeskocz do