Nerwica a alkohol

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez gabriel 31 paź 2008, 12:27
Ale chyba nie powiesz mi ze każde pożegnanie z nałogiem jest prosta sprawą.
W tym wypadku muszę byc cholernie poważny bo i alkoholizm należy traktować bardzo serio. Mylisz się jeżeli myślisz że z nałogiem można się pożegnać. Alkoholiczką zostaniesz do końca życia i by normalnie funkcjonować i żyć musisz pożegnać się na zawsze z alkoholem. To jedyna i najsłuszniejsza droga. Alkoholizm niestety jest nieuleczalny a walka z alkoholem(racjonowanie, picie kontrolowane) to czysty absurd. Jeszcze jedno: alkoholizm to choroba śmiertelna. Oczywiście wszystko to tyczy się ciebie jeżeli jesteś uzalezniona, jezeli jeteś chociaz zaniepokojona swoim piciem to powinien byc to sygnał ostrzegawczy. Ja uzależniłem się dośc szybko za sprawą depresji i braku pewności siebie. Od co najmniej 4 lat piję nałogowo i wiem co mówię jezeli chodzi o problem alkoholizmu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez nextfriday 31 paź 2008, 12:29
gabriel napisał(a):
Ale chyba nie powiesz mi ze każde pożegnanie z nałogiem jest prosta sprawą.
W tym wypadku muszę byc cholernie poważny bo i alkoholizm należy traktować bardzo serio. Mylisz się jeżeli myślisz że z nałogiem można się pożegnać. Alkoholiczką zostaniesz do końca życia i by normalnie funkcjonować i żyć musisz pożegnać się na zawsze z alkoholem. To jedyna i najsłuszniejsza droga. Alkoholizm niestety jest nieuleczalny a walka z alkoholem(racjonowanie, picie kontrolowane) to czysty absurd. Jeszcze jedno: alkoholizm to choroba śmiertelna. Oczywiście wszystko to tyczy się ciebie jeżeli jesteś uzalezniona, jezeli jeteś chociaz zaniepokojona swoim piciem to powinien byc to sygnał ostrzegawczy. Ja uzależniłem się dośc szybko za sprawą depresji i braku pewności siebie. Od co najmniej 4 lat piję nałogowo i wiem co mówię jezeli chodzi o problem alkoholizmu.


A wlaczysz z tym?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez gabriel 31 paź 2008, 12:43
Oczywiście że tak! Jakimś cudem udało mi się prztrwać 3 tygodnie w abstynencji , przerwane wczorajszym opilstwem. Nie wiem czy dzisiaj dam radę, mam kaca i czuję lęk, jeżeli sie nie napiję choć dwa piwa to umrę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez nextfriday 31 paź 2008, 12:53
gabriel napisał(a):Oczywiście że tak! Jakimś cudem udało mi się prztrwać 3 tygodnie w abstynencji , przerwane wczorajszym opilstwem. Nie wiem czy dzisiaj dam radę, mam kaca i czuję lęk, jeżeli sie nie napiję choć dwa piwa to umrę.

Wiem dokładnie co czujesz. nieraz to przerabiałam. Jak mam mega kaca to nie ma siły zebym przeżyła choć bez 1 piwa. I wierzę, ze lęki i jazdy to Ty dziś masz na maksa.
Nie wiem co Ci poradzić. Z jednej strony wiem że nie chcesz ruszyć tego piwa, a z drugiej wiem, ze bez niego będzie masakra. Pewnie myślisz sobie, ok, dziś wypije jeszcze piwo na tego kaca, a od jutra juz przestanę całkowicie. Napewno tak myślisz.
Moge być tylko mysłami z Tobą, nei pomoge Ci bo nie wiem jak. Sama to przerabiam. Witaj w klubie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez gabriel 31 paź 2008, 13:03
Nie chcę żebyś mi pomagała, pomóc mogę sobie jedynie sam nie wlewając tego świństwa do gardła. Chciałem się tylko trochę wyżalić bo własciwie każdy tego potrzebuje, przecież nie jestem skamienia i we mnie też kumulują się problemy i lęk i muszą znaleźć ujście. Muszę się napić, nie dam rady.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez nextfriday 31 paź 2008, 13:08
gabriel napisał(a):Nie chcę żebyś mi pomagała, pomóc mogę sobie jedynie sam nie wlewając tego świństwa do gardła. Chciałem się tylko trochę wyżalić bo własciwie każdy tego potrzebuje, przecież nie jestem skamienia i we mnie też kumulują się problemy i lęk i muszą znaleźć ujście. Muszę się napić, nie dam rady.


Niektórzy mnie pewnie za to skatują, ale pij. Jutro będzie lepiej.
Tylko nie pij dużo błagam!!
I wygadaj się wtedy gdy tego potrzebujesz. Zawsze.
A z kamienia nikt nie jest, nawet jakby tego bardzo chciał i nawet jak o nim wszyscy inni tak myślą.
Cmokas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

Re: Nerwica a alkohol

przez Misiek 31 paź 2008, 17:08
Nie dzis to jutro :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez offtopic 02 lis 2008, 04:42
Niestety, u mnie znowu alko.... Jestem za słaby, za wrażliwy i muszę czasami zalać robaka.... Chyba już tak to jest i ciężko będzie to zmienić...
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Nerwica a alkohol

przez Pstryk 02 lis 2008, 10:06
No z tym to trzeba chyba jednym, ostrym cięciem, jeśli budzisz się i zasypiasz czując przymus picia... nie jestem obiektywna w temacie - dwa miesiące nie piłam i wczoraj sobie pozwoliłam, nie zalałam się ale dobrze wstawiłam. Choć wiem, jakie to niedobre dla mnie odkąd się wyprowadziłam [2 mce temu] bardzo rzadko piję. Przedtem piłam nie bo lubiłam - piłam dla towarzystwa.
Pstryk
Offline

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez Lariana 02 lis 2008, 13:25
Wczoraj wlewałam w siebie litry kompotu..
Nie wiem czy żeby załatać pustkę ,dół . W sumie to nie od rodzaju napoju zależy. Alkohol przynosi odurzenie chwilowe. Mogłabym się upijać herbatą ,wodą codziennie. Wychodzi na to samo ,tylko nie mam kaca następnego dnia. .
Kiedyś piłam dla towarzystwa, stawałam się odważna ,śmiała ,bawiłam się do upadłego chociaż nie miałam nastroju do zabawy.. Piłam tez dlatego żeby mnie akceptowali .Każdy chcę być potrzebny. Teraz nikomu nie jest potrzebna ale nie upijam się ,bo to i tak nic nie zmieni..
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez linka 02 lis 2008, 13:48
Ja za tydzień będę mieć próbę generalną, kumpel broni pracę magisterską i zaprasza w sobotę na wódkę (niezależnie od wyniku obrony ;) ) no i pójdę bo spotkam się ze znajomymi ale .......pić nie zamierzam.....trzeba się będzie jakoś wytłumaczyć.........eh może problemy z sercem albo co?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Nerwica a alkohol

przez Ridllic 02 lis 2008, 14:02
jest lepsze wytłumaczenie "Ciąża" a żeby nie skłamać działaj Efelina :mrgreen: :mrgreen:
Ridllic
Offline

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez Lariana 02 lis 2008, 14:04
Hehe dobre. Możesz powiedzieć tez że jesteś kierowcą xD
Własnie też mnie czeka impreza.. cięzko będzie odmówić a wiem że alko bedzie się lać strumieniami..
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez linka 02 lis 2008, 14:05
Taak Boguś powiem ze jestem w ciąży i pójdę sobie zakopcić papieroska na balkon :mrgreen:
Zostanę młodą matką roku :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do