Nerwica a alkohol

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez Stokrotka_G 24 wrz 2008, 08:57
Gratuluje Kacha,tak trzymaj.Zycie w trzezwosci napewno jest lepsze :smile:
Kiedys pewna madra pani psycholog wytlumaczyla mi jak to jest z ty koszmarnym kacem u nerwicowcow.Czesto jest tak ze nie potrafimy sobie poradzic z pozbywaniem sie niedobrych emocji,chyba kazdy z nas to zna.Po wypici alkoholu,zaczynamy sie lepiej czuc ,bo alkohol rozluznia.Wszystkie nasze objawy jakby nas opuszczaja.Ale rownoczesnie w miare picia zaczynaja wychodzic z wielka sila te upchane emocje.My tego nie czujemy,bo dalej pijemy a alkohol rowniez znieczula!Dlatego dopiero nastepnego dnia odczuwamy skutki tego wybuchu tych naszych nazbieranych smieci,emocji.A ze wychodza one z wielka sila,dlatego taki koszmar na drogi dzien :cry:
Stad chyba to powiedzenie,ze pod klopoty sie nie pije.Pod nerwice chyba tez.... ;)
Prosilem Boga o zdrowie,zeby robic zeczy wielkie....on dal mi chorobe zebym robil zeczy lepsze....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 14:50

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez offtopic 24 wrz 2008, 09:57
Też odstawiam alkohol. Do tej pory w weekendy piłem nieprzeciętnie dużo, w tygodniu też się zdarzało, ostatnio o mało się nie przekręciłem bo wypiłem alko niedługo po wzięciu leków które bardzo obciążają wątrobę. Powiedziałem basta teraz co najwyżej wypiję jedno- dwa piwa.
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Nerwica a alkohol

przez Ridllic 24 wrz 2008, 15:56
No tęskni się za tymi imprezami gdzie lalo się strumieniami :) o drinkach to nawet nikt nie myślał bo poco rozcieńczać wódeczkę ..... były takie ze nawet się nie pamiętało jak się człowiek w swoim łóżku znalazł :) a od przeszło roku drineczek dwa ,trzy góra bo wiem jak działa kac przy tych dolegliwościach w tygodniu jakiś browarek ale nic poza tym lepiej ucierpieć na promilach niż dzień później umierać i przechodzić przez to tak ze pozdrawiam i namawiam zastanówcie się czy warto :D

Ps . Ale bym się znowu narąbał jak bomba <marzenie> :mrgreen:
Ridllic
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a alkohol

przez Misiek 24 wrz 2008, 22:02
Ja też pamietam niejedną imprezę... niczego nie żałuję ale dobrze że juz się skończyło... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez gabriel 24 wrz 2008, 22:21
No uważajcie chłopaki bo można się wpierdolić tak jak ja i dopiero wtedy zaczyna się ostra jazda. Lęki rosną do niesamowitych rozmiarów jak z najgorszych horrorów. Magnez i inne dobre rzeczy są podwójnie(u nerwusów) wypłukiwane co potęguje uczucie lęku i strachu oraz paraliżu. poczucie wartości drastycznie spada, zdrowie psychiczne i fizyczne w rozsypce, prawdziwa tragedia. Chociaż imprezy w akademikach i domówki też bardzo dobrze wspominam ale teraz żałuję że kac nie dał mi porządnie popalić to może by mi się tak nie spodobało...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Nerwica a alkohol

przez tezetwu 24 wrz 2008, 23:08
hee skąd ja to znam... pamiętam sylwester z przed dwóch lat, Brenna 3 dni, piwko za piwkiem, rano się budził człowiek i pierwsze co robił to otwierał piwko i tak przez 3 dni :) i wszystko było super, a już zeszłoroczny sylwester z max lękami i tak się to zaczęło.... Teraz gdyby nie tabletki to bym bał się żyć, walczę z miłością do piwa i staram się machnąć max 1 nie częściej jak raz w tygodniu i to w sobotę wieczór... wypiję dwa albo 3 to na drugi dzień max lęki co się będę rozpisywał wiecie jak jest... teraz zamiast piwa łykam 3x 2 tab. magnezu dziennie i pije potas 3x dziennie, to wypłukiwanie elektrolitów to pewnie bardziej na podkładzie psychicznym w naszym przypadku niż fizycznym, bo jak pamiętam jak byłem zdrów potrafiłem imprezować parę dni praktycznie bez jedzenia, a nie miało się drętwień rąk i skurczów mięśni, a teraz np wypiję jedno piwo, na drugi dzień zapomnę wziąć magnez i potas i już max lęk że zaraz mnie poskręca...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
17 wrz 2008, 12:45

Re: Nerwica a alkohol

przez Misiek 24 wrz 2008, 23:41
Ja też kiedyś mogłem imprezować non stop... Ale przyszedł taki czas 2 miesiące temu że powiedziałem sobie koniec z alkiem... i ani kropelki od tamteko czasu nie wypiłem... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Nerwica a alkohol

przez cixi81 25 wrz 2008, 14:24
Witajcie :D
Ja nigdy nie imprezowałam , nie piłam alkoholu , kawy do dziś nie pije i mam nerwice.... :smile: więc powiem wam ,że to zalezy od psychiki, kto jak na co reaguje.
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Re: Nerwica a alkohol

przez Misiek 25 wrz 2008, 15:01
Dokładnie... to tylko od psychiki zależy..
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez hyron 26 wrz 2008, 00:29
A ja bym tam wypił częściej niż piję ;-) W ogóle brakuje mi zabawy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
06 sie 2008, 21:08

Re: Nerwica a alkohol

przez krysiunia 26 wrz 2008, 11:03
witam,,,,JA od czasu do czasu tez wypijam małego drinka lub piwko z soczkiem !!! zazwyczaj leki biore rano to wieczorem cos sobie chlapne,,,ale nie raz tak mam ze nie moge zasnac i sie mecze lub zasne i sen mam taki płytki jak bym wogole nie spała i maskryczne sny....i jak sie kłada to serce mi bardzo szybko wali,,, chodz nawet mam to po wypiciu jednego redsa,,,,to juz chyba w psychice mam taki lek ze alkohol i leki i pozniej sie boje i objawy same nachodza...oja co za zycie!!!!!pozdrawiam was wszystkich.......... :(
krysiunia
Offline

Re: Nerwica a alkohol

przez madzia26 27 wrz 2008, 15:13
ja od roku nie mialam ani grama alkoholu w ustach a tak lubialam troche se chlapnac wtedy czulam sie taka wyluzowana i odwazna,od kad biore leki to po prostu sie boje,ostatnio nawet papierosy jakos mnie odzucaja niewiem dlaczego mozliwe to przez leki?
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: Nerwica a alkohol

Avatar użytkownika
przez offtopic 27 wrz 2008, 17:01
Ja wczoraj tylko 3 piwka. Jestem z siebie dumny :lol:

---- EDIT ----

Tym razem serio jestem z siebie dumny. Byłem wczoraj na imprezie. namawiało mnie masę osób na picie wódki ale mimo że mnie cięgło jak cholera to się nie ugiąłem... Nie pamiętam kiedy ostatnio byłem trzeźwy na imprezie, w ogóle bycie na imprezie trzeźwym gdzie 80 osób jest mocno pod wpływem to ciekawe doświadczenie :D

---- EDIT ----

offtopic napisał(a):Ja wczoraj tylko 3 piwka. Jestem z siebie dumny :lol:

---- EDIT ----

Tym razem serio jestem z siebie dumny. Byłem wczoraj na imprezie. namawiało mnie masę osób na picie wódki ale mimo że mnie cięgło jak cholera to się nie ugiąłem... Nie pamiętam kiedy ostatnio byłem trzeźwy na imprezie, w ogóle bycie na imprezie trzeźwym gdzie 80% osób jest mocno pod wpływem to ciekawe doświadczenie :D


---- EDIT ----

[quote="offtopic"]Ja wczoraj tylko 3 piwka. Jestem z siebie dumny :lol:

---- EDIT ----

Tym razem serio jestem z siebie dumny. Byłem wczoraj na imprezie. namawiało mnie masę osób na picie wódki ale mimo że mnie cięgło jak cholera to się nie ugiąłem... Nie pamiętam kiedy ostatnio byłem trzeźwy na imprezie, w ogóle bycie na imprezie trzeźwym gdzie 80% osób jest mocno pod wpływem to ciekawe doświadczenie :D
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Alkohol..? Pijecie..?

przez vicki 30 wrz 2008, 16:47
A ja piję. I to sporo. Ok 4 - 5 razy w tygodniu po 3 - 4 piwa.
Biorę leki (piłamprzy bioxetin, Cipramil, Seronil) teraz biorę doxepinę i Asentrę
Nie mam żadnych skutków po połączeniu leków z alkocholem i nie mam w ogóle żadnego kaca.
Po alko czuje się lepiej, mijają wszystkie lęki, mam super humor, chce mi się żyć i niczego się nie boję.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
25 wrz 2008, 18:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 15 gości

Przeskocz do