Nerwica a alkohol

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Anitas27 05 paź 2007, 23:28
Ze mną jest tak, że od roku piję min.3 piwa dziennie, jak przesadzę, wtedy zdarza się, że nie piję 1 dzień, potem wracając z pracy wftępuję tradycyjnie po max.2 piwa, a potem najczęściej jest mało i idę po następne. Efekt - wstaję rano zmęczona, jestem nieprzytomna w pracy, wiele razy przed pójściem do pracy wymiotuję i idę, ręce mi się trzęsą, 0 koncentracji, odliczam godziny do końca. Najgorsze, że gdy wracam, znowu robię to samo. Po alkoholu czuję się pewniej, wydaje mi się że więcej mogę, jestem odważniejsza. Ale za długo to trwa i czuję się co raz gorzej.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 paź 2007, 19:20

Avatar użytkownika
przez Sorrow 06 paź 2007, 00:48
Ja się czuję gorzej po alkoholu - pogarsza mi się koordynacja ruchowa, mniej się kontroluję, mniej sprawnie myślę.
Dlatego unikam napojów alkoholowych - co najwyżej raz na miesiąc czy coś koło tego napiję się piwa bezalkoholowego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Avatar użytkownika
przez slitzikin 06 paź 2007, 18:31
Anitas27 sporóbuj to odstawić. Ja też tak często robię, ale zobaczysz, że jak odstawisz na kilka dni poczujesz się lepiej. To droga do alkoholizmu, a to już jest przesrana sprawa. Powalcz ze sobą. Nie można ciągle pić, chociaż wiem, że to daje poczucie lepszego samopoczucia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez stiv-o 06 paź 2007, 23:59
Ja tak po 3 mam spoko, jeśli jest to towarzystwo z którym nie mam na pienku ;)

Zdarzylo mi sie przesadzac i bywac na pijackich libacjach, ktore dla mnie konczyly sie wstydliwie i opinia o mnie spadała na bardzo niski poziom.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
03 lut 2007, 16:32
Lokalizacja
pomorze wybrzeże

przez pawel1234 07 paź 2007, 23:21
Anitas27 Ja w ten sposob jechalem przez dwa miesiace. Alkohol po pracy, zwiekszalem tez dawki. O 15.00 konczylem robote ale o 13.00 myslalem ze wystrzele w kosmos. Jak wychodzielem o tej 15.00 to nerwica spotegowana zatruciem alkoholowym siegala zenitu. Bieg do sklepu "setka" i swiat przestawal wirowac. W pewnym dniu kupilem lek zamiast tej trucizny. Do dzisiaj pamietam ten dylemat co wybrac - latwizna (alko) czy lek i dac temu spokoj.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
07 paź 2007, 21:16
Lokalizacja
Poznań

przez LaCamilla 08 paź 2007, 04:41
JA MIALAM TAK SAMO...PIWKO...DOBERY LEK NA WSZYSTKO!!!!PO 6 PIWXH I KACU MASAKA Z MORALNIAKAMI I WSZYSTKIM SWINSTWEM...CHYBA NIEEEEEEEEE...ALE ITAK CZASAMI PIJE BY ,....TAK ZEBY BYLO LEPIEJ...NIENBAWIDZE MOJEGO STANU UMYSLU........NA TRZEEZWO TYM SAMYM OSZUKUJE SAMA SIEBIEDLATEGO ZAWSZE WIECZOREM PO PRACY [PIWKO BADZ KIELISZEK WINA...IDE SPAC SPOKOJNA........TYM SAMYM OSZUKUJE SAMA SIEBIE..BO TAK NIE WOLNO W NASZYM STANIE ....ALE CO TAM....MY ZAWSZE MOWIMY"CO TAM"...TAK MYSLE:)
Zdolnosc regeneracyjna bezinteresownego skurwysyna jest nieograniczona
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
26 wrz 2007, 00:34
Lokalizacja
Londyn

Avatar użytkownika
przez slitzikin 08 paź 2007, 05:49
No fakt, coś w tym jest. Wiecie, trzeba się czasem postawić. Przede wszystkim nie utrzymywać czegoś takiego jak barek, żadnego alku w domu. Jak wracacie z roboty nie idźcie od razu do sklepu, najpierw na chatę. Może jesteście leniuszkami jak ja, to będzie dodatkowy argument, żeby nie iść :).

1. Nie pić codziennie!!!
2. Pracować nad silną wolą. Nawet jak jest źle. A jak się i tak popije, nie robić sobie wyrzutów sumienia, tylko nastawić się, że dzisiaj będzie dobrze.
3. Wszystko jest dla ludzi, alkohol też. Tylko... patrz punkt 1. i 4.
4. Nie schlewać się!!! Kac w naszym przypadku, i to taki mocny, to dewastacja. Wszystkie nasze obawy, lęki, fobie stają się z trzy, cztery razy mocniejsze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

przez pawel1234 10 paź 2007, 00:13
Zgadzam sie z slitzikin w pełni, jednak praktyka to okropnie weryfikuje i powstaje cienka granica miedzy nerwicą a alkoholizmem. Ja teraz bardzo uważam z alkoholem. Wczesniej zadawalem sobie pytanie czy pije bo mam nerwice czy mam nerwice bo pije. Moje picie zmalalo aktualnie o 3/4 nerwica jaka byla taka jest. Moze potrzeba czasu?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
07 paź 2007, 21:16
Lokalizacja
Poznań

przez LaCamilla 10 paź 2007, 03:35
alkochol to piekny wyzwalacz nerwicy.....dzisiaj sobie to uswiadomilam ...tak naprawde...co uruchamia nasz uklad nerwowy?tak by pracowal wbrew nam..dragi i alkochol..ja nigdy nie bralam narkotykow...2 razy 5 lat temu zapalilam ziolo po ktorym sie zwymiotowalam..wiec to nie dla mnie...ale alkochol...latwiej..kac ,ktory przechodzi....ale mimo to DZIALA!!!!GRRRR....
Zdolnosc regeneracyjna bezinteresownego skurwysyna jest nieograniczona
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
26 wrz 2007, 00:34
Lokalizacja
Londyn

przez NIEDOBRY78 10 paź 2007, 21:35
LaCamilla napisał(a):alkochol to piekny wyzwalacz nerwicy.....dzisiaj sobie to uswiadomilam ...tak naprawde...co uruchamia nasz uklad nerwowy?tak by pracowal wbrew nam..dragi i alkochol..ja nigdy nie bralam narkotykow...2 razy 5 lat temu zapalilam ziolo po ktorym sie zwymiotowalam..wiec to nie dla mnie...ale alkochol...latwiej..kac ,ktory przechodzi....ale mimo to DZIALA!!!!GRRRR....


...no właśnie a jak alkohol...tzn... dwa piwka lub drink...ma się do leku jaki przyjmuję...CILON (citalopram)...nie ukrywam że lubię odpręzyć się przy piwku... łatwiej wtedy zasypiam...jestem sportowcem i zażywam STERYDY w tej chwili od kilku tygodni zażywam mój lek nie trenuję przez jakiś czas zanim nie poczuję właściwego działania leku...ale przez to mnie roznosi tzn. sterydy na ten czas również odstawiłem...ale nawet po hydroksyzynce zdarza się że do 4tej nie mogę zasnąć...piwko lub winko to ułatwia...ale ...właśnie nie wiem jaka może być interakcja z w/w lekiem...jeśli ktoś mądry się wypowie będę bardzo wdzieczny...pozdrawiam
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 paź 2007, 22:24

przez pawel1234 11 paź 2007, 00:06
Nie moge Ci pomoc Niedobry78, to złożony temat na ktory moze odpowiedziec tylko ktos kto bierze to samo lub zna sie na tym. Dlaczego pisze, bo pomieszalem 2mg clonzepa z 100 mg wódki, rano brałem xanax. Akurat nie jestem degeneratem, byłem na bardzo kultularnych imieninach córki mojego znajomego. Załatwiłem sporo spraw. Dzięki temu czuję sie normalnie choc wiem ze nie jest normalnie.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
07 paź 2007, 21:16
Lokalizacja
Poznań

przez NIEDOBRY78 13 paź 2007, 23:59
pawel1234 napisał(a):Nie moge Ci pomoc Niedobry78, to złożony temat na ktory moze odpowiedziec tylko ktos kto bierze to samo lub zna sie na tym. Dlaczego pisze, bo pomieszalem 2mg clonzepa z 100 mg wódki, rano brałem xanax. Akurat nie jestem degeneratem, byłem na bardzo kultularnych imieninach córki mojego znajomego. Załatwiłem sporo spraw. Dzięki temu czuję sie normalnie choc wiem ze nie jest normalnie.


...i jak tam...podpowie ktoś jeszcze parę słów hm????
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 paź 2007, 22:24

Avatar użytkownika
przez viv84 27 paź 2007, 18:52
Ni wiem jak wy ale ja ide sie zapic.
Nie mam juz sily udawc ze jest ok.
Pieprzona nerwica!!!!!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
03 lip 2007, 02:59

Avatar użytkownika
przez Jovita 27 paź 2007, 22:33
chyba zaczne pic.. biore silne leki ale mam to gdzies !! najwyzej zdechne , nareszcie.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do