Nerwica a alkohol

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez somebody 29 kwi 2006, 20:53
u mnie alkohol czesto pomaga choc staram sie nie nadużywac go przesadnie. Zauważyłem ostatnio ze jak wiecej wypije to jest nawet gorzej niz kiedy jestem trzezwy bo wtedy nie panuje nad sobą(a lubie jak mam nad sobą pełną kontrole) Kiedy byłem zdrowy to nie zastanawialem sie tak nad tym ile pije:D:D
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

przez kratka 29 kwi 2006, 20:54
ja też traktowałam kiedyś alkohol jak lek. tzn. gdy tylko było mi smutno i źle to piłam. skutek był taki, że po pijaku nieustanie sie ciełam i miałam ataki paniki i hiperwentylacji. albo chciałam się zabijać.
psycholog stwierdził, ze jestem b. podatna na uzależnienia i żebym picie zostawiła tym, którzy potrafią się alkoholem obsługiwać.
no to zostawiłam. zamieniłam na narkotyki.
obecnie od miesiąca nie biorę nic i nie piję :)
chyba pomogła mi psychoterapia i nowy związek.

NcL, bierzesz jakieś leki? może przydałaby się zmiana psychiatry, skoro ten od roku leczy cię "nie wiadomo na co"?
a co do alkoholu to może przydałby się psycholog? bo psychiatra nijak nie pomoże ci w kwestii picia.
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 mar 2006, 22:32

Avatar użytkownika
przez venom 29 kwi 2006, 20:56
ja caly czas traktuje alkohol jako lek, nerwica + alkohol = totalna neriwca
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez somebody 29 kwi 2006, 21:07
venom napisał(a):ja caly czas traktuje alkohol jako lek,
lek na krótką chwilę. Po tym jak pojawia się kac jest jeszcze gorzej niż było;(
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

Avatar użytkownika
przez venom 29 kwi 2006, 21:13
wiem ze na krotka chwile ale poki co pomaga :)
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

przez kratka 29 kwi 2006, 21:16
oj venom venom, kiedyś nie będzie ci tak do smiechu :)
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 mar 2006, 22:32

Avatar użytkownika
przez venom 29 kwi 2006, 21:18
kratka wiem otym ale coz moge poradzic :(
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

przez kratka 29 kwi 2006, 21:25
możesz! ja sobie poradziłam :) prawie...
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 mar 2006, 22:32

Avatar użytkownika
przez NcL 29 kwi 2006, 21:26
ej no sluchajcie niewiem no mi pomaga na kacu no wiadomo łep i to wszystko niemam leków... bralem nie dawno zoloft no ale czulem sie jak idiota totalnie jak wariat przez pierwsze dni .... i troche serducho bolało i jakos do tej pory boli czasami... ale kupilem magnez moze pomoze ;] ... nic wiem jedno zaden lek niepomoze.. tylko sama psycha jest wazna ja sobie staram jakos radzic moja matula miala kiedys nerwice i wyszla sam tylko brala leki uspakajace jakies ziolowe i wyszla sama.. i ja tez wyjde sam !! wszystkim wam tego zycze ... wiadomo jak ktos ma gorszy stan to i tak mysle ze bardziej pomoze psycholog niz psychiatra... Najwazniejsza jest psychika !! 3m cie sie
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

Avatar użytkownika
przez venom 29 kwi 2006, 21:27
prawie?
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

przez somebody 29 kwi 2006, 21:27
venom - silna wola i odrobina motywacji. A moze zamiast psychiatry wizyta w poradni uzależnień. Ale co ja pisze przez to idzie ze sobąw parze:(
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

Avatar użytkownika
przez venom 29 kwi 2006, 21:28
zaszywam sie niedlugo :(
"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.
Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy
Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...
Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
340
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 12:26

przez somebody 29 kwi 2006, 21:37
czasem takie cos jest jedyną drogą na zerwanie z nałogiem picia. Wiadomo mi o przypadkach wydłubywania "wszyki" widelcem, gdyż nałóg był silniejszy ale wierze ze uda Ci sie z tym uporac. Nerwica wobec alkoholizmu to mały pikus.
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

Avatar użytkownika
przez NcL 29 kwi 2006, 21:37
powiedzcie mi czy przy nerwicy tez sa jakies silne mysli depresyjne ?? bo ja tez non stop mysle o przykrych rzeczach jakie w zyciu mnie spotkaly a nie o dobrych chodz mialme wiecej chyba dobrych niz zlych;// nie idzie nic skumac z tego..bralem ten zoloft 7 dni ale on cos pomagal woogle nie myslalme o tych zlych chwilach itd.. co wy na to ? 7 dni
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: eovo i 35 gości

Przeskocz do