Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Katarzynka35 08 mar 2009, 23:03
Witaj Agusioww!
Nie znam zupełnie Twojego leku - więc nic mi on nie mowi, może jest za słaby... bys musiała powiedzieć o tym dr, że nadal objawy masz i nie czujesz się zbyt dobrze... Ja sie cieszę, bo efectin mi wyeliminował zupełnie lęki i - odpukać w niemalowane - nie mam ich od lipca 2008, podobnie jak zawroty, ktore były koszmarne...
za to martwi mnie już teraz jak sie będę czuła podczas odstawiania efectinu - podobno jest cięzko oraz czy jak juz odstawie to zawroty po tygodniu nie wrócą a wraz z nimi koszmar...
Każdy nerwicowiec gorzej się chyba czuje jak sa zmiany pogody... ja generalnie chodzę ciągle spiaca i zmęczona...
POradź się lekarzowi jak z tym Twoim lękiem - podczas brania tabletek powinien zostać wyeliminiwany, jesli nie, to chyba musisz zmienić na inny...
trzymaj sie cieplutko
Katarzynka35
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez teoria 09 mar 2009, 17:06
Halo ;)

Więc tak, ja po wczorajszym dniu juz jestem na 100 % pewna, ze to jednak nerwica [chociaż ja już mam tak, że pewnie za 2 dni znowu sobie coś innego wynajdę :P ]

otóż wczoraj musieliśmy iść do kościoła na jakieś 3 godziny [ dni skupienia bo za 3 msce ślub ]
no i rano obudziłam sie cała zlana potem bo śniło mi sie, że w kościele zemdlałam

ale jakoś sie ogarnęłam i pojechaliśmy

jak tylko weszliśmy i usiedliśmy w ławce to w momencie zaczęłam mieć mega zawroty, okropne drżenie rąk, wrażenie że zaraz zemdleje i oblewać mnie zaczął pot do tego stopnia że sie cała wyrozpinałam mimo że było zimno i wszyscy siedzieli w szalikach :? :?
jakoś wytrzymałam i zaczęło przechodzić

potem byl kolejny atak bo musiałam stanąć w kolejce do konfesjonału i jak stałam to miałam nogi z waty i znowu wrażenie, ze zaraz padnę na glebę :P
ale nie padłam bo od czerwca ani raz mi sie to nei zdarzyło mimo, że zawsze wydaje mi się że TO JUŻ :P :D

no i generalnie jakoś te 3 godziny wytrzymałam a jak już było po wszystkim i wyszlismy to mnie tak głowa rozbolała że był koniec :?
nie wiem chyba mnie nerwy puściły bo głowa bolała okrutnie i całe oczy z tyłu i generalnie gadałam jak katarynka, tak jakbym chciała to wszystko z siebie wyrzucić
no i nie muszę dodawac, ze już do samego wieczora czułam sie okropnie zmięta mimo że głowa przestała boleć i zawroty sie baaardzo zmniejszyły to jednak byłam jakaś taka jakbym miała fazę i generalnie głowa ciężka była i leciała mi z szyi :/ :/ :/


także nie wiem, wydaje mi się że to chyba nic innego nie bedzie - w czwartek idę do psychiatry i się okaże co ona na to ....



a w sobote widziałam sie z moim kolegą, który jest psychologiem dziecięcym w szpitalu i rozmawiałam z nim dłuższą chwilę bo on jako jedyny z mojego tzn dalszego otoczenia wie o moim problemie
i pytałam go jak to jest możliwe, ze sa leki które potrafią wyeliminować zawroty, bóle głowy , napady lęku i inne takie

bo ja myślałam dotąd że to tylko podświadomość nasza, że bierzemy lek , sprawia że objawy znikają
ale okazało się, że te leki faktycznie leczą bo te nasze zaburzenia wynikają z pewnych nieprawidłowości występujących w neuronach i dany lek ma konkretne zadanie tzn blokuje albo odblokowywuje dane neurony


no w każdym razie byle do czwartku !! ;)


a najbardziej sie boje tego, że zanim mi dobiorą odpowiedni lek [ bo podjerzewam Katarzynko , ze Ty mialaś mega szczęście z tym Efectinem :smile: :smile: :smile: ] to minie znowu pewnie parę miesięcy i wtedy to sie już jak nic wykonczę zwłaszcza że oczekuję cudu czyli że mi wszystko po I tabletce przejdzie :? :? :cry:



.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
08 paź 2008, 21:08

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez agusiaww 09 mar 2009, 18:54
Katarzynko, tez wlasnie myslalam o efectinie, zeby sie na niego zdecydowac-jezeli mi go oczywiscie da, a po jakim czasie on Ci pomogl? Tydzien, dwa? Mi wlasnie ta chloropernazyna niby pomagala, ale teraz mam straszne napady lęku, jestem dodatkowo przed okresem i koszmarnie sie czuje ogólnie. Do tego te zawroty ktore mam juz 5 dni, musze zmienic na inny lek bo sie wykoncze.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Katarzynka35 09 mar 2009, 22:49
Witajcie Teorio i Agusiuww!
Teorio, miałam bardzo podobnie- jak stres, myślalam, ze za chwilkę już juz padnę i zemdleję, po czym zawsze jak stres puszczał zaczynała mnie boleć glowa i strasznie duzo zaczynałam gadać - to chyba tak spływaja te wcześniejsze emocje.
Co do efectinu kochane... nie chcę go reklamować, bo wiem, że wielu osobom nie pomaga, jets podobno też zły w odstawianiu... bo dopiero jak go zaczęłam brać to się okazało, że wszytskie antydepresanty troszkę uzależniaja i nie jest tak że się odstawi z dnia na dzień, trzeba powoli zmniejszać dawkę... ja sie troszkę wlasnie zaczynam martwić odstawianiem, bo jak spóźnię sięok. godziny z wzieciem kolejnej dawki efectinu to zaczynam mieć dziwne samopoczucie - jestem rozdygotowana wewnatrznnie, niespokojna i wszytsko mi leci z rąk, boję się, że to organizm domaga się dawki efectinu...
Prawdą jest jednak, że efectin bardzo mi pomógł, bo nie bylam już na skraju zalamnia nerwowego przez te zawroty glowy i wszelkie objawy "okologlowowe". Lęki moje zostały jakby zamknięte w jakieś klatce... Już pierwszego dnia poczułam, ze coś drgnęło i zawroty glowy zaczęły jakby się zmniejszać, drugiego dnia zaczęły się zmniejszać lęki, a generalnie 5 dnia jak wstałam stwierdziłam, że jest ok!!! i jak po tygodniu pojechałam do dr do kontroli - facet obiecał, że po tygodniu znikną leki a ja mu nie wierzyłam, to przyznałam mu rację - po 7 dniach brania tabletek czułam się już zbardzo dobrze... i po 2 kolejnych dniach już jechałam na urlop nad morze i czułam się fantastycznie! a kilkanaście dni wczęsniej jakby mi ktos powiedział, ze pojadę nad morze to bym nie uwierzyła w takim fatalnym byłam stanie...a nad morzem zauważyłam wiele zmian w moim zachowaniu - nigdy nie przepadałam za slońcem bo od razu robiło mi się jakoś słabo (jestem jasna blondynką), ale tym razem wszytsko było ok, od upału nie było mi slabo, a zawsze to byla norma... więc doszlam do wniosku , ze nawet lek przed tym, że bedzie mi slabo na plazy był właśnie typowo nerwicowy...
efectin mi zupełni wyeliminował lęki i zawroty, tylko boję się czy to nie wróci po jego odstawieniu...
biorę od lipca dawkę 75 er, zauważyłam też, że nie mam kołatań serca, mniej się męczę (zawsze bardzo szybko się meczyłam i od razu słabo mi było), minusem efectinu jest jednak obnizone libido, mała ochota na seks, i emocje zostaja trochę stłumione - negatywne to dobrze, bo nie chodzę zła jak osa, nie denerwuję sie szybko itp. ale mniej też przezywam radosne chwile... np. robienie zakupów:) ktore zawsze uwielbiałam... sprawia mi to radośc, ale nie tak euforyczną jak kiedys:)
to tyle
wracam do pracy:)
Trzymajcie się
Chętnie odpowiem na pytania jak bedziecie miały:)

pozdrawiam mocno
Katarzynka35
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 09 mar 2009, 22:54
Tak sobie czytam i zastanawiam się czy nerwica może być przyczyną zawrotów głowy. Mój problem zawrotami zaczął się 17 miesięcy temu a 5 miesięcy temu znalazłem przyczyny.Po pierwsze problemy z problemy z krążeniem krwi a po drugie problemy z prawidłową pracą układu pokarmowego mają wpływ na zawroty.Obecnie udało mi się w 80% a nawet więcej zlikwidować zawroty.
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Katarzynka35 10 mar 2009, 00:21
Witaj Marianie!
Mi też wydawało się to dziwne, ale chyba newrica może być przyczyną zawrotów. zawsze po wielkich stresach chodziałam jak "pijana", kolysało mną itp. ale przechodziło... jak mnie dopadło to trzymało pięc miesięcy i z tygodnia na tydzień było gorzej, w lipcu 2008r. zawroty miałam już stojąc czy chodząc - non stop.... żadne lekarstwa nie pomagały... a też padały różne diagnozy - a może błędnik, a może niedotlenienie, a może moje niskie ciśnienie, a może tarczyca, a może magnez... łykałam tabletki a lepiej nie było, za to po tygodniu brania antydepresyjnego leku na lęki odeszły zawroty jak ręką odjął....
pozdrawiam serdecznie:)
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez Molko 10 mar 2009, 05:26
No ja męczyłam się z tymi zawrotami głowy i lataniem w dól od czerwca do teraz.Trzy tygodnie temu koszmar ucichł -po lekach na depresje.A mówili że to od tarczycy (mam niedoczynność) a to od nadciśnienia(już unormowane) taa jasne..miałam takie uczucie że jestem pijana i że zaraz padnę NA PEWNO i koniec.I stąd wiem że to "tylko" NERWICA.Bo skoro po leku na depresje to przeszło i już nie "SPADAM W Dół" TO CHYBA JEDNAK TYPOWE przy nerwicy no nie??
“Be yourself, don't take anyone's shit, and never let them take you alive.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
08 mar 2009, 22:42
Lokalizacja
Gdynia-Delmenhorst

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Katarzynka35 10 mar 2009, 10:51
O, zgadzam się MOlko z Tobą, ja przezywałam ten sam koszmar!
I też padały właśnie różne diagnozy... w końcu na skraju wyczerpania nerwowego, kiedy świat mi już totalnie latał, a ja miala wrażenie, że za chwilę stracę przytomnośc wyladowałam u psychiatry...no i przeszło po tygodniu więc też się zgadzam, że zawroty okropne mogą być od nerwicy i stresów... łykam efectin i jest ok.
A swoją drogą jak Ty Molko wytrzymałaś tyle czasu z zawrotami? jak bym chyba napawdę zwariowała??? To zyć normalnie przceież nie można z tym badziewnym uczuciem:(
pozdr. sredecznie
Katarzynka35
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez Princessa 10 mar 2009, 10:58
Ja tez tak mialam. Miesiac mialam zawroty glowy. Wzielam tabletki antydepresyjnme i juz na nastepny dzien ustaly.
Otulmy chmury marzeń... i z podniesioną głową lećmy ku słońcu...:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
02 lut 2009, 18:21
Lokalizacja
Chorzów

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez Molko 10 mar 2009, 11:09
Katarzynka35 @- No właśnie te zawroty mi straszliwie w życiu przeszkadzały!! Ja przez 4 miesiące w ogóle nie wyszłam z domu. :cry: Ciągle tylko leżałam i "umierałam" i Koniec.
A ile ja się nadzwoniłam na pogotowie..masakra!!A Oni zawsze mówili "to tylko nerwy!" i mnie olewali.Najpierw radziłam sobie doraźnie wmawiając że to od tej chorej tarczycy ,potem zwalałam to na nadciśnienie ale po 5 m-cach brania leków na obie przypadłości postanowiłam iść do psychologa.I tam mi pomogli.3 rozmowy z panią psycholog potem 1 z psychiatrą.I przepisał mi Xanax którego bałam się jak ognia i na początku nie brałam ale po ostatnim ATAKU jak dzwoniłam na pogotowie lekarz wręcz krzyczał na mnie że mam wziąć xanax i sie nie męczyć !
Od czasu jak go biorę codziennie nie miałam jeszcze zawrotów ani razu.Wniosek mnie uspokoił.Bo wiem już na 100% że nie wmawiają mi nerwicy (by mnie spławić) tylko ja ją naprawdę mam.Tak więc na początku sobie z tym nie radziłam.Teraz powolutku ...zobaczymy..
“Be yourself, don't take anyone's shit, and never let them take you alive.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
08 mar 2009, 22:42
Lokalizacja
Gdynia-Delmenhorst

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez spinoza1988 10 mar 2009, 11:43
princessa to nie masz nerwicy na tle organicznym a raczej jakieś zaburzenia naśladujące nerwicę, ponieważ antydepresanty nie działają po jednym dniu przyjmowania.
Skoro wystarcza Tobie efekt placebo, znaczy to, że problem może leżeć gdzie indziej.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
25 gru 2008, 20:22
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Michał313 12 mar 2009, 01:48
Witam

Właśnie szukałem odpowiedzi na swoje dolegliwości i przypadkiem trafiłem na to forum . Od tygodnia nękają mnie zawroty głowy , uczucie ucisku tak jak bym miał lewą stronę głowy wypełnioną czymś , w dodatku wydzielina schodząca z lewej strony gardła .
Zaczęło to się już jakieś dwa lata temu .Gdy w pracy doznałem zawrotów głowy , poszedłem do lekarza który stwierdził iż to zapalenie zatok . Przeszedłem trzy kuracje antybiotykiem , po jednym się poprawiło . Jednak co jakiś czas miałem uczucie jak bym miał zemdleć i do tego zazwyczaj czułem po lewej stronie głowy jak by coś tam jednak było .
Jakoś dawałem sobie radę z tym , przechodziło samo .Jednak dopadło mnie znowu na początku marca .Zwyczajnie wstałem z zawrotami głowy , po drugim dniu udałem się do lekarza , dostałem Betaserc na zawroty i skierowanie do laryngologa .Po czterech dniach brania leku nic nie pomagał , każda zmiana pozycji , skłon głową wywoływało zawroty .
W ten poniedziałek zwolniłem się z pracy , już nie mogłem wytrzymać i poszedłem do laryngologa . Wykluczył błędnik , zapalenie zatok .Dostałem skierowanie na prześwietlenie zatok dla pewności i przepisał mi Notropil na zawroty .Jednak lekarz stwierdził że powinienem zostać zbadany neurologiczne i dostałem skierowanie do szpitala . Tego samego dnia zgłosiłem się na izbę przyjęć gdzie zostałem przebadany neurologiczne .Jednak lekarz nie stwierdził potrzeby hospitalizacji , nic za tym nie przemawiało więc zrobiłem zdjęcie zatok które wykazało iż są po prostu zdrowe.
Dziś byłem u swojego lekarza internisty . Mam na razie brać leki przepisane przez laryngologa i jeśli dalej będzie nie najlepiej mam przyjść po przedłużenie zwolnienia które teraz mam do 16 marca .
Więc nadal nie wiem jaka jest przyczyna moich dolegliwości ,tych napadów złego samopoczucia , lęku przed utratą przytomności . Dlatego sam poszukuję wyjaśnienia związanego też z jakimś uciskiem w kręgosłupie szyjnym . To jest również z powodu wykonywanej pracy . Po prostu już nie wiem co mam myśleć .
Po tym leku notropil jest poprawa , jednak dostałem dziś zawrotu . Zacząłem myśleć iż to z powodu jakiegoś ucisku w kręgach szyjnych . Tym sposobem znalazłem to forum .
Owszem stres nie jest mi obcy i jednak towarzyszy mi na co dzień . Ale że aż takie objawy mogą powstać , żeby mało nie stracić przytomności , czuć bule głowy jakieś uciski itp. ?
Co do wzroku , cóż już byłem trzy razy w ciągu ostatnich dwóch lat u okulisty ,właśnie z powodu gorszego widzenia . Za każdym razem dostawałem odpowiedz że wszystko jest dobrze że to może być powodowane przemęczeniem oczu . Nigdy nie łączyłem stanu wzroku z dolegliwościami które mnie męczą .
Zwyczajnie mam obawy mimo wszystko , bo czy aż tak możliwe jest błędne diagnozowanie nerwicy z zapaleniem zatok ? Co więcej zawroty głowy raczej nie są objawem zapalenia zatok .
Przyznam że chciałbym wiedzieć czy ktoś miał podobną sytuację co do leczenia zatok mimo iż były zdrowe .Teraz już wiem że moje objawy nie są spowodowane zatokami , tylko pytanie czym ? Jednocześni przyznaję że trochę to forum dało mi odrobinę nadziei .
Pozdrawiam
Michał
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 mar 2009, 00:23

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez LucidMan 12 mar 2009, 14:08
Zadaj sobie takie pytania: "W czym przeszkadzają mi objawy?", "Do czego zmuszają mnie objawy?". Odpowiedzi najczęściej szybko prowadzą do głównego obszaru problemowego choroby.
Jeśli np. przeszkadzają Ci w pracy, znaczy, że coś nie tak z pracą. Może już masz jej dosyć, albo wręcz przeciwnie, czujesz się niespełniony.

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez safona1 12 mar 2009, 14:33
Witam Słuchajcie. Wzięłam już 20 tabletek tego Arketisu i niby lepiej bo nie mam już takich lęków jakwcześniej ale jestem nakręconai trochę mną trzęsie bez powodu mam lodowate dłonie i stopy, ciągle mi zimno i nie mogę zasnąć wieczorem czuję się trochę jak na amfetaminie, czy to normalne no i niestety zero poprostu zero ochoty na seks. Zepsują mi się relacje z moim mężem. Nie wiem czy jest na to jakaś rada. Idę dzisiajdo pana który leczy esencjami kwiatowymi nie wiem co o tym myśleć. /namówiła mnie na to koleżanka nie wiem czy pomoże ale spróbuję.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 mar 2009, 14:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], blitz i 31 gości

Przeskocz do