Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Coolme 04 kwi 2006, 12:16
dzieki roccola za to ze opisałaś :)
mam do ciebie pytanie... mozesz mi napisac w jaki sposób całkowicie sie wyleczyłaś z nerwicy? JA JESZCZE NIE ROZPOCZĘŁAM LECZENIA FARMAKOLOGICZNEGO I TERAPEUTYCZNEGO ALE MAM JUŻ WSZYSTKIEGO SERDECZNIE DOSC I WIAZE SIE TO Z WATPLIWOSCIAMI CZY COKOLWIEK MI JUZ POMOZE... Moze juz na tyle przyzyczilam sie do tego stanu rzeczy i spotalam sie niejednokrotnie z obojetnoscia lekarzy ze niewyobrazam sobie ze moge sie wkoncu tego pozbyc... Pozdr :*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 09:45
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Olka 04 kwi 2006, 12:17
Coolme, bardzo dobra decyzja z udaniem sie do psychologa! Mysle ze juz po kilku wizytach poczujesz ulge:) a na te zawroty głowy mozesz dostac od psychiatry jakies leki:) powodzonka:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

przez janek 04 kwi 2006, 12:27
jakbym czytał siebie :)
u mnie zaczeło się podobnie i prawie w tym samym okresie :) i tez dominują u mnie zawroty głowy..:(
mialem ten test w zeszłym tygodniu...3 godziny odpowiadania na pytania na karteczkach ("tak" albo "nie"), potem pytania z książki, potem książka z rysunkami i dopasowujesz elementy brakujące...itp itd...w sumie 3 godziny siedziałem.. jutro albo za tydzień dowiem się kim jestem :) hihi

3maj się mocno!!!! Pozdrawiam gorąco
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
29 gru 2005, 15:17
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica

przez Majkaa 04 kwi 2006, 12:28
Jestem tu od wczoraj, .... a propo zawrotów głowy. Przeżyłam ten objaw nerwicy.. jak i wiele innych. To było STRASZNE, dostawałam zawrotów w sklepie, gdy miałam poprosić o cokolwiek sprzedawcę dostawałam zawrotu głowy, na ulicy, na spacerze z psem.. wszędzie...KOSZMAR. Poradziłam sobie z tym i każdy z WAS sobie moze poradzić.. KAZDY, trzeba tylko uwierzyć, że wszystko to dzieje się w naszych głowach BEZPODSTAWNIE... chętnie porozmawiam na ten temat i rozszerzę te moje doswiadczenia, bo czuję czasami, że TO wraca... ale postanowiłam, że się nie dam !!!
Ostatnio edytowano 04 kwi 2006, 12:46 przez Majkaa, łącznie edytowano 1 raz
"Trzeba żyć, a nie tylko istnieć "
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
03 kwi 2006, 13:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Coolme 04 kwi 2006, 12:28
Witaj Aga. Przeczytałam Twoj list i mysle ze nie ma powodu do obaw... Wynika z niego ze masz bardzo duzo problemów a co sie z tym wiaże jestes w ciągłym stresie i spieciu... Ja tez mam podobne uczucie; ucisk i pulsowanie na czubku głowy lub z tyły, często mi sie to zdarze ale zauważyłam ze najczęściej wtedy gdy za bardzo wsłuchuje sie w swój organizm i gdy zwracam uwagę na ten ucisk, przypominam sobie o nim to on wlasnie wtedy powraca.Miałam robione wszystkie badanie, rezonans, tomografię itd. ale nic nie wykazały mimo tego ze taz miałam podejrzenia ze to cos powazniejszego. Mysle jednak ze powinnas sobie zrobic rezonans dla własnego psychicznego spokoju, bo chyba on jest najwazniejszy. Taka niepenosc bezwzględu na to co ktos Ci napisze bedzie trwac dopóki sama sie nie przekonasz o tym ze to nic powaznego - poznałam to juz na własnym przykładzie:) Czasem nawet po wszystkich ppozytywnych badaniach gdy pojawia sie ten ucisk mam mysli ze moze miedzy czasie "coś" mi sie w tej glowie zrobiło ale szybko sobie tłumacze to tym ze przed badaniemi ten ucisk był taki sam a jenak wszystko wyszło w porządku:) trzymam za Ciebie mocno kciuki i pozdrawiam:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 09:45
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Olka 04 kwi 2006, 12:36
Jezu Aguniu jak czytałam Twoj post az mi sie smutno zrobiło...... bardzo współczuje Ci tych wszystkich ciężkich chwil w zyciu. Boze tak sie zastanawiam jak ja bym sobie radziła z takim bagażem doświadczeń.........czuje ze mogłobybyć naprawde ciężko!
Wiesz jesli chodzi o tego faceta, ktory zostawił Cie stwierdzajac ze nie chce byc z chorą....... mysle ze to musiałbyc jakis płytki człowiek! Nie martw sie tym ze zostaniesz sama na swiecie jest duzo ciepłych, wrazliwych facetów napewno za jakis czas pojawi sie ktos przy Twoim boku:) Aguniu udaj sie do poradni psychologicznej, tam lekarze pomoga Ci stanąc na nogi i odzyskac lepsze samopoczucie:)
Odnośnie rezonansu......... gdy ktos ma lęk przed jakas choroba, czasem zadne badania i zadna opinia lekarzy nie jest w stanie rozwiac tych wątpliwosci.......za to terapia moze pomoc:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez Coolme 04 kwi 2006, 12:38
wlasnie Majka! one pojawiają sie wszedzie! do tego stopnia ze boje sie wychodzic z domu sama bo nie wiem kiedy mnie to dopadnie:( wystarczy jakas zwykła zyciowa sytuacja która kiedys bym wogóle sie nie przejeła a teraz powoduje u mnie uderzenia goraca, zawroty głowy i panike to jest po prostu koszmar... czasem zdarzaja sie dni kiedy czuje sie jak kiedys ale teraz zdarzaja sie one bardzo rzadko! normalnie jakas paranoja:(
do tego wszystkiego wystepuja jeszcze zaburzenia równowagi. jesli nie trzymam kogos za reke to po prostu nie moge zrobic kroku bo mam wrazenie ze sie przewróce- taka cholerna niepewnosc!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 09:45
Lokalizacja
Kraków

przez Majkaa 04 kwi 2006, 12:54
przeszłam to... miałam tydzień zwolnienia lekarskiego z pracy, bo nie byłam w stanie wyjśc z domu, nie tylko sama, ale z nikim. Czułam sie jakbym szła po polu minowym i nie wiedziałam z której strony spotka mnie śmiertelny cios.. koszmar... Wylądowałam oczywiscie u psychologa... ale żeby dostać się do psychologa (państwowo), najpierw trzeba u nas przejsć przez wizytę u psychiatry żeby wykluczył czy nie jstem jakimś czubem, no i wykluczył.. Zaczęłam chodzić do psychologa... To absolutnie mi nie pomogło... Pani psycholog chyba stwierdziła, że jestem zdrowa i coś sobie ubzdurałam, bo rozmowy nasze było o NICZYM. W końcu zaczęła mi opowiadać przepisy na ciasta, a ja na 45 minutową wizytę czekałam na Panią psycholog ponad godzinę, bo miała inne zajęcia... a ja byłam dla niej chyba jak panienka z fanaberiami. Życzę Ci żebyś trafiła na lepszego psychologa. Pomogłam sobie sama, uwierzcie.. KAZDY potrafi pomoc sobie sam.. :) trzeba tylko znaleźć w sobie wiarę w poprawę i siły
"Trzeba żyć, a nie tylko istnieć "
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
03 kwi 2006, 13:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez rolingstone 04 kwi 2006, 12:57
tak, to typowo nerwicowe objawy. z pewnością nic Ci nie jest poza tym.
proponuję jakieś tabletki przeciwlękowe

pozdrawiam
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez Magda-27 04 kwi 2006, 13:07
Coolme, ten 650 pytaniowy test u psychologa, to test na określenie osobowości. Ja miałam go robiony, nic trudnego, tylko odpowiadasz na pytania prawda lub fałsz. Ten test nazywa się MMPI.
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

przez Asik34 04 kwi 2006, 13:38
Witaj Coolme na forum. :lol:
Muszę CI powiedzieć że te zawroty głowy ma prawie każdy kto choruje na tą paskudną chorobę. Ja miałam takie zawroty, że wydawało mi się, że chodnik po którym szłam jest miękki jak z waty, przy tym od razu wpadałam w panikę że zaraz zemdleje i nikt mi nie pomoże.Myślę,że to normalne, trzeba nauczyć się nad tym panować, mi się to już prawie udało. Poprostu zaczęłam sobie tłumaczyć, że jestem zdrowa, tylu lekarzy przecież mi to potwierdziło. Narazie jest wszystko ok. :lol: Jestem z siebie taka dumna ;)
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
30 mar 2006, 09:36
Lokalizacja
Jelenia Góra

przez Majkaa 04 kwi 2006, 13:53
teraz właśnie muszę wyjśc między ludzi.. już mam w glowie opracowaną trasę jak pójdę na autobus i gdzie pojadę.. to daje mi większe poczucie bezpieczeństwa.. no i unikam jak tylko potrafię tłumów. Ręce mi się już pocą..?.. nie, nie pozwolę się pokonać !!! Pomaluję usta.. jestem przecież fajną kobietą, musze w to uwierzyć :)
"Trzeba żyć, a nie tylko istnieć "
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
03 kwi 2006, 13:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez roccola 04 kwi 2006, 14:09
Na samym początku gdy nie wiedziałm co mi jest brałam xanax on pomógł troszke zmniejszyc lęki. Potem psychoterapia i juz bez leków. 3 miesiące terapi , duzo ksiązek, wiary, samozaparcia, wyeliminowaia żródla nerwicy (odeszłam od męża) i dzis jestem zdrowym człowiekiem. Ale jak widzis zdużo zrobilam samo odejscie od męża z którym mialam ogromny komfort materialny bylo BARDZO trudna decyzją. Do tego sama wychowuje 3 letnia córeczkę(no moze nie sama ;) ) BARDZO chaciałam wyzdrowiec wierze ze inni tez chcą ale albo jeszcze za mało chcą , albo trafią na konowała a nie terapeutę, albo "ktos" mądry faszeruje ich lekami i mówi ze bedzie dobrze. Trzeba oprócz chęci miec duzo szczęscia i sprzyjajacych ludzi wokoło a napewno się uda. Pozdrawiam
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Kaska22 04 kwi 2006, 15:02
Droga Ago,mam to samo co Ty,jakbym czytała o sobie.Napisałam już do Ciebie na gg (mam nadzieje ze nie masz nic przeciwko) bo chciałabym porozmawiać z kimś kto ma identyczny kłopot jak ja.Pozdrawiam.
Kaska22
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 20 gości

Przeskocz do