Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez cytrynkaaa88 14 lut 2009, 23:56
Venus napisał(a):Princessa może to być od nerwicy. Ja też już nie oglądam telewizji, nie słucham muzyki, nie czytam gazet, nawet wiadomości w necie nie czytam bo od razu mam ataki :(

Venus, ale dlaczego tak jest? dlaczego masz te ataki przy nawet codziennych czynnosciach?

muzyka jest za ostra, drażni cię?
w telewizji dobija cię przeskakiwanie kanałów?
wiadomości w necie poruszają cię, denerwują?

a żesz, ta podła nerwica... :-|
Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

Aktualna tendencja spadkowa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
07 lut 2009, 20:30
Lokalizacja
Tarnów

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez NerwowyNerwus 15 lut 2009, 02:45
nie wiem czy ktoś ma podobnie ale ja mam tak ze jak zależy mi się na czymś skupić np jak czytam książke lub próbuje coś przemyśleć bądź przeanalizować to mnie denerwuje każdy dźwięk nawet pierdniecie muchy na drugim końcu dzielnicy, no i wtedy sie zaczyna obwinianie wszystkich i wszytko o brak prywatności i spokoju ;P nawet zainwestowałem kiedyś w stopery
ale źle na tym wyszedłem bo zapchały mi się uszy od tego i musiałem jeździć na oczyszczanie ...;P
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
13 lut 2009, 02:34

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Venus 15 lut 2009, 14:27
cytrynkaaa88 napisał(a):
Venus napisał(a):Princessa może to być od nerwicy. Ja też już nie oglądam telewizji, nie słucham muzyki, nie czytam gazet, nawet wiadomości w necie nie czytam bo od razu mam ataki :(

Venus, ale dlaczego tak jest? dlaczego masz te ataki przy nawet codziennych czynnosciach?

muzyka jest za ostra, drażni cię?
w telewizji dobija cię przeskakiwanie kanałów?
wiadomości w necie poruszają cię, denerwują?

a żesz, ta podła nerwica... :-|


cytrynko
nie wiem dlaczego mam ataki przy codziennych czynnościach, po prostu chyba tak mam i to jest własnie nerwica. Nerwica to nie jest jakieś denerwowanie się czymś w jakimś momencie, tylko organizm wyrzuca emocje, które przez dłuższy czas się w nim nagromadziły.
A co do muzyki, tv itp. to po prostu nie słucham, i nie odgłądam bo cholernie mnie drażnią, denerwują i w ogóle. Po prostu nie mogę... :?
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Dorcia 15 lut 2009, 14:58
Kochani nerwicowcy!
A ja mam coś takiego jakby nadwrażliwe zmysły, tzn. drażni mnie dzwięk nawet cichy, wzrok jakby nadwrażliwy na światło, kolory, a nawet ostatnio na śnieg, dotyk też, nie lubię dotyku, drażni mnie strasznie, zawsze noszę luźne ubrania.
No i to okropne u8czucie w głowie, ucisku, mrowienia, rozmyty wzrok. Dobija mnie to i odbiera radość życia :(
Ciągle mam poczucie, że coś mi jest.
Już nie wiem, czy iść po jakieś leki.
Jak nie wytrzymam któregoś dnia to wypróbuję jeszcze effectin, Katarzynka kiedyś pisała że bardzo jej pomógł w podobnych objawach.
Pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
23 sty 2009, 12:24

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez cytrynkaaa88 15 lut 2009, 15:11
NerwowyNerwus napisał(a):nie wiem czy ktoś ma podobnie ale ja mam tak ze jak zależy mi się na czymś skupić np jak czytam książke lub próbuje coś przemyśleć bądź przeanalizować to mnie denerwuje każdy dźwięk nawet pierdniecie muchy na drugim końcu dzielnicy, no i wtedy sie zaczyna obwinianie wszystkich i wszytko o brak prywatności i spokoju ;P nawet zainwestowałem kiedyś w stopery
ale źle na tym wyszedłem bo zapchały mi się uszy od tego i musiałem jeździć na oczyszczanie ...;P

jakbym czytała o sobie i swoich reakcjach...
to jest jakiś koszmar! akurat jak potrzebuje spokoju to uruchamaiają sie wszystkie moje zmysły na stukrotnych obrotach i słyszę najmniejsze szmery, których normalnie nie wyłapuję, widzę najmniejsze brudy na podłodze, denerwuję sie i koniec. nie odpocznę, nie pouczę się.

sama zainwestowałam w stopery do uszu, głównie na noc zakładam, żeby móc jakoś przysnąć chociaż, ale trzeba co jakis czas kupić nowe, bo szybko się ugniataja i słychać dźwięki.

najgorsze jest to obwinanie ludzi dookoła, ale z moimi współlokatorami to ja na pewno nie jestem winna.
Kropla drąży skalę nie siłą, lecz ciągłym padaniem...

Aktualna tendencja spadkowa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
07 lut 2009, 20:30
Lokalizacja
Tarnów

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez anulkaz30 16 lut 2009, 23:19
Witajcie!
Z moimi objawami jest nieco inaczej. Może być spokojny dzień nic się nie dzieje, ale np. wiem że popołudniu mam jechać do jakiegoś wielkiego sklepu gdzie jest głośno i masa ludzi. Zaczynam o tym myśleć i efekt jest taki, że nie potrafie się na niczym skupić wzrok rozmyty i uczucie ściskania głowy. Przeszkadza mi nawet to że mam grzywke.
W sumie najgorsze w tej chorobie jest ten wzrok i koncentracja:(
czasem dodatkowo jeszcze zawroty głowy ...heh...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
06 lut 2009, 23:32

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez Agal 17 lut 2009, 11:21
Zdarza Wam się, że coś mówicie i brakuje Wam podstawowych słów? Nie możecie sobie przypomnieć nazwy jakiegoś przedmiotu codziennego użytku np. ja tak ostatnio mam bardzo często, czasem w jednej wypowiedzi zatnę się 2-3 razy, bardzo mnie to denerwuje :(
W sumie zawsze tak miałam, że czasem jakiegoś słowa zapomniałam, ale ostatnio to już przesada, na okrągło mam ten problem :( :cry:
Kiedyś będę wolna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 gru 2005, 13:33

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez desdemon 18 lut 2009, 11:41
Cieżko jest odpręzyc sie przy takich dolegliwosciach i pomyslec o czyms innym ale pomaga,wiec napewno warto sprobowac i nie dawac za wygrana :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
03 lut 2009, 21:52

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez tezetwu 18 lut 2009, 22:53
hmm... Ja tam nie wierzę w te ziołowe bzdury z aptek bez recepty, kiedyś piłem litrami melisę, i garściami jadłem Kalms, farmaceutka powiedziała, że to najlepszy znany jej lek na problemy nerwicowe oczywiście z leków bez recepty. Nie dość że ten Kalms drogi to nic nie dawał. Dopiero psychiatra i SSRI pomogły, na tych ziółkach to tylko kupę kasy straciłem... Psychoterapia też nie dla mnie, nie lubię o sobie mówić obcym, tym bardziej sprawach osobistych... Łykam Xetanor 30 mg dziennie, teraz mam zamiennik o nazwie arketis, bo w moim mieście zabrakło Xetanoru, ale zostanę już przy tym zamienniku, bo to ten sam lek, a różnica w cenie duża, mam też afobam na ekstremalne sytuacje, i jest nie najgorzej
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
17 wrz 2008, 12:45

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez lidzia8704 23 lut 2009, 13:19
Witam Was Kochani!
Piszę, gdyż potrzebuje wsparcia psychicznego.Po krótce opiszę swoją histrorie.
Mam 21 Lat
Choruję na nerwice od ponad 6-ciu lat.Na poczatku objawy sercowe,zawroty głowy potworne lęki(przestałam wychodzic z domu..4 razy pobyt w szpitalu-Diagnoza-NERWICA LĘKOWA.Nie wierzyłam,jak moge być zdrowa fizycznie i tak cierpiec?Miałam Tomografie głowy,badania krwi,tsh,pobieranie płynu mozgowo rdzeniowego(punkcja)EEG,EMG,EKG Echo serca,Badanie laryngologiczne,podstawowe neurologiczne..i wszystko w normie.
A ja czułam,że umieram..wkoncu odwiedziłam nie jednego psychologa, psychiatre-i zaczełam kuracje 3 miesieczna Anafranilem-Była poprawa ale lęki zostały (objawy somatyczne miałam w sytuacjach stresowych)a takim była szkoła,kościół(dodam ze miałam bardzo dobre oceny,byłam zawsze lubiana,wesoła dziewczyną...
Pożniej nawrot objawow przed samą maturą,zasłabniecie -standardzik Izba przyjec w szpitalu...-Diagnoza-Nerwica-3 lata leczyłam sie Rexetinem po czym tanszym zamiennikiem Paromerck.Wyjechałam do Anglii na trzy miesiace..Było oik Do czerwca 2008..gdy w moje zycie wkroczyła podwojna zdrada(miłosc mojego dokonała podwojnen zdrady)mam wstretną tesciowa-szkoda gadać..i zaczał sie powrot objawow somatycznych plus wpadanie w histerie,ciagły strach,wieczne kłótnie konczace sie histerią i omdleniami..Moj stan sie pogorszył dramatycznie.Zaczełam opuszczac zajecia(studiuje zaoczneAnglistyke)pogorszyły mi sie oceny-Problemy z koncentracja i pamiecią..Ale mimo wszystko odstawiłam leki,bo juz mi nie pomagały,miałam dośc chemii.3 miesiace w sumie bez lekow..i w styczniu 2009 znow do psychiatry po leki,bo nie mogłam oddychać,wychodzić z domu..stałe uczucie duszności...Dostałam Asertin 50mg(brak objawow ubocznych)..Pobrałam miesiac-i kazała mi zwiekszyc dawke do 100mg..wraz z drugim dniem poczułam coś okropnego,zrobiło mi sie słabo...i to czego boje sie najbardziej-UCZUCIE UCISKU W GŁOWIE..ale tego nie da sie opisać..To uczucie jest raczej z tyłu głowy po sam czubeczek..ściska tak mocno ze mam wrazenie ze mam tętniaka i zaraz mi pęknie..albo jakiegoś guza..Czuje sie smiertelnie chora..To uczucie jest bez przerwy w sumie juz od 2ch tygodni z nasileniem w nocy jakby mozg sie trząsł,gotował i mam wrazenie ze jak rozluźnie głowe to dostane wylewu,udaru..Dodam ze jak pochyle głowe do przodu to sztywnieje mi kark i głowa..Odwiedziłam lekarza rodzinnego-Zrobiłam badanie krwi,tsh,moczu,EKG(wyszło wporzadku poza dodatkowymi skurczami,ktore rzekomo sa wynikiem nerwow i sa niegrozne-..skierowanie do neurologa.Niewytrzymałam byłam 3 razy juz na izbie przyjec..Konsultacja neurologiczna obejmujaca podstawowe badanie,tomografia głowy i odcinka szyjnego kregosłupa bez kontrastu,i podobno nie mam guza ani tetniaka..lekarz powiedział ze to Nerwica!Ale ja nie potrafie w to uwierzyć, mam wrazenie ze mam tetniaka albo guza co mi uciska głowe..Ludzie mozna zwariować ze strachu..Tomografia nie wykaze tetniakow,naczyniakow..A na rezonans mnie nie stac jestem studentką a czekać pół roku to tragedia..Kazdy dzien jest masakra..musze pracować...i jezdzic do szkoły..Odstawiłam pod kontrolą lekarza asertin i zamieniłam spowrotem na paromerck.Dzisiaj wziełam pierwsza tabletkę.Błagam potwierdzcie mi ze to nerwica a nie jakis tetniak..Oczytałam sie na temat ludzi leczonych na nerwice a okazywało sie zmarli na powazne utajone choroby..Niech ktos mi napisze czy ma takie uczucie w głowie??I dokładnie opiszcie na czym ono polega..Prosze na maila waleria-87@o2.pl..
Pozdrawiam Was wszystkich Goraco i zycze zdrowia
P.S-Jesli ktoś z Was jest z Ząbek,Wołomina,Zielonki badz Warszawy chetnie sie spotkam i porozmawiam!
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
23 lut 2009, 12:50
Lokalizacja
Ząbki

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez lidzia8704 23 lut 2009, 13:19
Witam Was Kochani!
Piszę, gdyż potrzebuje wsparcia psychicznego.Po krótce opiszę swoją histrorie.
Mam 21 Lat
Choruję na nerwice od ponad 6-ciu lat.Na poczatku objawy sercowe,zawroty głowy potworne lęki(przestałam wychodzic z domu..4 razy pobyt w szpitalu-Diagnoza-NERWICA LĘKOWA.Nie wierzyłam,jak moge być zdrowa fizycznie i tak cierpiec?Miałam Tomografie głowy,badania krwi,tsh,pobieranie płynu mozgowo rdzeniowego(punkcja)EEG,EMG,EKG Echo serca,Badanie laryngologiczne,podstawowe neurologiczne..i wszystko w normie.
A ja czułam,że umieram..wkoncu odwiedziłam nie jednego psychologa, psychiatre-i zaczełam kuracje 3 miesieczna Anafranilem-Była poprawa ale lęki zostały (objawy somatyczne miałam w sytuacjach stresowych)a takim była szkoła,kościół(dodam ze miałam bardzo dobre oceny,byłam zawsze lubiana,wesoła dziewczyną...
Pożniej nawrot objawow przed samą maturą,zasłabniecie -standardzik Izba przyjec w szpitalu...-Diagnoza-Nerwica-3 lata leczyłam sie Rexetinem po czym tanszym zamiennikiem Paromerck.Wyjechałam do Anglii na trzy miesiace..Było oik Do czerwca 2008..gdy w moje zycie wkroczyła podwojna zdrada(miłosc mojego dokonała podwojnen zdrady)mam wstretną tesciowa-szkoda gadać..i zaczał sie powrot objawow somatycznych plus wpadanie w histerie,ciagły strach,wieczne kłótnie konczace sie histerią i omdleniami..Moj stan sie pogorszył dramatycznie.Zaczełam opuszczac zajecia(studiuje zaoczneAnglistyke)pogorszyły mi sie oceny-Problemy z koncentracja i pamiecią..Ale mimo wszystko odstawiłam leki,bo juz mi nie pomagały,miałam dośc chemii.3 miesiace w sumie bez lekow..i w styczniu 2009 znow do psychiatry po leki,bo nie mogłam oddychać,wychodzić z domu..stałe uczucie duszności...Dostałam Asertin 50mg(brak objawow ubocznych)..Pobrałam miesiac-i kazała mi zwiekszyc dawke do 100mg..wraz z drugim dniem poczułam coś okropnego,zrobiło mi sie słabo...i to czego boje sie najbardziej-UCZUCIE UCISKU W GŁOWIE..ale tego nie da sie opisać..To uczucie jest raczej z tyłu głowy po sam czubeczek..ściska tak mocno ze mam wrazenie ze mam tętniaka i zaraz mi pęknie..albo jakiegoś guza..Czuje sie smiertelnie chora..To uczucie jest bez przerwy w sumie juz od 2ch tygodni z nasileniem w nocy jakby mozg sie trząsł,gotował i mam wrazenie ze jak rozluźnie głowe to dostane wylewu,udaru..Dodam ze jak pochyle głowe do przodu to sztywnieje mi kark i głowa..Odwiedziłam lekarza rodzinnego-Zrobiłam badanie krwi,tsh,moczu,EKG(wyszło wporzadku poza dodatkowymi skurczami,ktore rzekomo sa wynikiem nerwow i sa niegrozne-..skierowanie do neurologa.Niewytrzymałam byłam 3 razy juz na izbie przyjec..Konsultacja neurologiczna obejmujaca podstawowe badanie,tomografia głowy i odcinka szyjnego kregosłupa bez kontrastu,i podobno nie mam guza ani tetniaka..lekarz powiedział ze to Nerwica!Ale ja nie potrafie w to uwierzyć, mam wrazenie ze mam tetniaka albo guza co mi uciska głowe..Ludzie mozna zwariować ze strachu..Tomografia nie wykaze tetniakow,naczyniakow..A na rezonans mnie nie stac jestem studentką a czekać pół roku to tragedia..Kazdy dzien jest masakra..musze pracować...i jezdzic do szkoły..Odstawiłam pod kontrolą lekarza asertin i zamieniłam spowrotem na paromerck.Dzisiaj wziełam pierwsza tabletkę.Błagam potwierdzcie mi ze to nerwica a nie jakis tetniak..Oczytałam sie na temat ludzi leczonych na nerwice a okazywało sie zmarli na powazne utajone choroby..Niech ktos mi napisze czy ma takie uczucie w głowie??I dokładnie opiszcie na czym ono polega..Prosze na maila waleria-87@o2.pl..
Pozdrawiam Was wszystkich Goraco i zycze zdrowia
P.S-Jesli ktoś z Was jest z Ząbek,Wołomina,Zielonki badz Warszawy chetnie sie spotkam i porozmawiam!

[*EDIT*]

Witam Was Kochani!
Piszę, gdyż potrzebuje wsparcia psychicznego.Po krótce opiszę swoją histrorie.
Mam 21 Lat
Choruję na nerwice od ponad 6-ciu lat.Na poczatku objawy sercowe,zawroty głowy potworne lęki(przestałam wychodzic z domu..4 razy pobyt w szpitalu-Diagnoza-NERWICA LĘKOWA.Nie wierzyłam,jak moge być zdrowa fizycznie i tak cierpiec?Miałam Tomografie głowy,badania krwi,tsh,pobieranie płynu mozgowo rdzeniowego(punkcja)EEG,EMG,EKG Echo serca,Badanie laryngologiczne,podstawowe neurologiczne..i wszystko w normie.
A ja czułam,że umieram..wkoncu odwiedziłam nie jednego psychologa, psychiatre-i zaczełam kuracje 3 miesieczna Anafranilem-Była poprawa ale lęki zostały (objawy somatyczne miałam w sytuacjach stresowych)a takim była szkoła,kościół(dodam ze miałam bardzo dobre oceny,byłam zawsze lubiana,wesoła dziewczyną...
Pożniej nawrot objawow przed samą maturą,zasłabniecie -standardzik Izba przyjec w szpitalu...-Diagnoza-Nerwica-3 lata leczyłam sie Rexetinem po czym tanszym zamiennikiem Paromerck.Wyjechałam do Anglii na trzy miesiace..Było oik Do czerwca 2008..gdy w moje zycie wkroczyła podwojna zdrada(miłosc mojego dokonała podwojnen zdrady)mam wstretną tesciowa-szkoda gadać..i zaczał sie powrot objawow somatycznych plus wpadanie w histerie,ciagły strach,wieczne kłótnie konczace sie histerią i omdleniami..Moj stan sie pogorszył dramatycznie.Zaczełam opuszczac zajecia(studiuje zaoczneAnglistyke)pogorszyły mi sie oceny-Problemy z koncentracja i pamiecią..Ale mimo wszystko odstawiłam leki,bo juz mi nie pomagały,miałam dośc chemii.3 miesiace w sumie bez lekow..i w styczniu 2009 znow do psychiatry po leki,bo nie mogłam oddychać,wychodzić z domu..stałe uczucie duszności...Dostałam Asertin 50mg(brak objawow ubocznych)..Pobrałam miesiac-i kazała mi zwiekszyc dawke do 100mg..wraz z drugim dniem poczułam coś okropnego,zrobiło mi sie słabo...i to czego boje sie najbardziej-UCZUCIE UCISKU W GŁOWIE..ale tego nie da sie opisać..To uczucie jest raczej z tyłu głowy po sam czubeczek..ściska tak mocno ze mam wrazenie ze mam tętniaka i zaraz mi pęknie..albo jakiegoś guza..Czuje sie smiertelnie chora..To uczucie jest bez przerwy w sumie juz od 2ch tygodni z nasileniem w nocy jakby mozg sie trząsł,gotował i mam wrazenie ze jak rozluźnie głowe to dostane wylewu,udaru..Dodam ze jak pochyle głowe do przodu to sztywnieje mi kark i głowa..Odwiedziłam lekarza rodzinnego-Zrobiłam badanie krwi,tsh,moczu,EKG(wyszło wporzadku poza dodatkowymi skurczami,ktore rzekomo sa wynikiem nerwow i sa niegrozne-..skierowanie do neurologa.Niewytrzymałam byłam 3 razy juz na izbie przyjec..Konsultacja neurologiczna obejmujaca podstawowe badanie,tomografia głowy i odcinka szyjnego kregosłupa bez kontrastu,i podobno nie mam guza ani tetniaka..lekarz powiedział ze to Nerwica!Ale ja nie potrafie w to uwierzyć, mam wrazenie ze mam tetniaka albo guza co mi uciska głowe..Ludzie mozna zwariować ze strachu..Tomografia nie wykaze tetniakow,naczyniakow..A na rezonans mnie nie stac jestem studentką a czekać pół roku to tragedia..Kazdy dzien jest masakra..musze pracować...i jezdzic do szkoły..Odstawiłam pod kontrolą lekarza asertin i zamieniłam spowrotem na paromerck.Dzisiaj wziełam pierwsza tabletkę.Błagam potwierdzcie mi ze to nerwica a nie jakis tetniak..Oczytałam sie na temat ludzi leczonych na nerwice a okazywało sie zmarli na powazne utajone choroby..Niech ktos mi napisze czy ma takie uczucie w głowie??I dokładnie opiszcie na czym ono polega..Prosze na maila waleria-87@o2.pl..
Pozdrawiam Was wszystkich Goraco i zycze zdrowia
P.S-Jesli ktoś z Was jest z Ząbek,Wołomina,Zielonki badz Warszawy chetnie sie spotkam i porozmawiam!

[*EDIT*]

Witam Was Kochani!
Piszę, gdyż potrzebuje wsparcia psychicznego.Po krótce opiszę swoją histrorie.
Mam 21 Lat
Choruję na nerwice od ponad 6-ciu lat.Na poczatku objawy sercowe,zawroty głowy potworne lęki(przestałam wychodzic z domu..4 razy pobyt w szpitalu-Diagnoza-NERWICA LĘKOWA.Nie wierzyłam,jak moge być zdrowa fizycznie i tak cierpiec?Miałam Tomografie głowy,badania krwi,tsh,pobieranie płynu mozgowo rdzeniowego(punkcja)EEG,EMG,EKG Echo serca,Badanie laryngologiczne,podstawowe neurologiczne..i wszystko w normie.
A ja czułam,że umieram..wkoncu odwiedziłam nie jednego psychologa, psychiatre-i zaczełam kuracje 3 miesieczna Anafranilem-Była poprawa ale lęki zostały (objawy somatyczne miałam w sytuacjach stresowych)a takim była szkoła,kościół(dodam ze miałam bardzo dobre oceny,byłam zawsze lubiana,wesoła dziewczyną...
Pożniej nawrot objawow przed samą maturą,zasłabniecie -standardzik Izba przyjec w szpitalu...-Diagnoza-Nerwica-3 lata leczyłam sie Rexetinem po czym tanszym zamiennikiem Paromerck.Wyjechałam do Anglii na trzy miesiace..Było oik Do czerwca 2008..gdy w moje zycie wkroczyła podwojna zdrada(miłosc mojego dokonała podwojnen zdrady)mam wstretną tesciowa-szkoda gadać..i zaczał sie powrot objawow somatycznych plus wpadanie w histerie,ciagły strach,wieczne kłótnie konczace sie histerią i omdleniami..Moj stan sie pogorszył dramatycznie.Zaczełam opuszczac zajecia(studiuje zaoczneAnglistyke)pogorszyły mi sie oceny-Problemy z koncentracja i pamiecią..Ale mimo wszystko odstawiłam leki,bo juz mi nie pomagały,miałam dośc chemii.3 miesiace w sumie bez lekow..i w styczniu 2009 znow do psychiatry po leki,bo nie mogłam oddychać,wychodzić z domu..stałe uczucie duszności...Dostałam Asertin 50mg(brak objawow ubocznych)..Pobrałam miesiac-i kazała mi zwiekszyc dawke do 100mg..wraz z drugim dniem poczułam coś okropnego,zrobiło mi sie słabo...i to czego boje sie najbardziej-UCZUCIE UCISKU W GŁOWIE..ale tego nie da sie opisać..To uczucie jest raczej z tyłu głowy po sam czubeczek..ściska tak mocno ze mam wrazenie ze mam tętniaka i zaraz mi pęknie..albo jakiegoś guza..Czuje sie smiertelnie chora..To uczucie jest bez przerwy w sumie juz od 2ch tygodni z nasileniem w nocy jakby mozg sie trząsł,gotował i mam wrazenie ze jak rozluźnie głowe to dostane wylewu,udaru..Dodam ze jak pochyle głowe do przodu to sztywnieje mi kark i głowa..Odwiedziłam lekarza rodzinnego-Zrobiłam badanie krwi,tsh,moczu,EKG(wyszło wporzadku poza dodatkowymi skurczami,ktore rzekomo sa wynikiem nerwow i sa niegrozne-..skierowanie do neurologa.Niewytrzymałam byłam 3 razy juz na izbie przyjec..Konsultacja neurologiczna obejmujaca podstawowe badanie,tomografia głowy i odcinka szyjnego kregosłupa bez kontrastu,i podobno nie mam guza ani tetniaka..lekarz powiedział ze to Nerwica!Ale ja nie potrafie w to uwierzyć, mam wrazenie ze mam tetniaka albo guza co mi uciska głowe..Ludzie mozna zwariować ze strachu..Tomografia nie wykaze tetniakow,naczyniakow..A na rezonans mnie nie stac jestem studentką a czekać pół roku to tragedia..Kazdy dzien jest masakra..musze pracować...i jezdzic do szkoły..Odstawiłam pod kontrolą lekarza asertin i zamieniłam spowrotem na paromerck.Dzisiaj wziełam pierwsza tabletkę.Błagam potwierdzcie mi ze to nerwica a nie jakis tetniak..Oczytałam sie na temat ludzi leczonych na nerwice a okazywało sie zmarli na powazne utajone choroby..Niech ktos mi napisze czy ma takie uczucie w głowie??I dokładnie opiszcie na czym ono polega..Prosze na maila waleria-87@o2.pl..
Pozdrawiam Was wszystkich Goraco i zycze zdrowia
P.S-Jesli ktoś z Was jest z Ząbek,Wołomina,Zielonki badz Warszawy chetnie sie spotkam i porozmawiam!
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
23 lut 2009, 12:50
Lokalizacja
Ząbki

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez LucidMan 23 lut 2009, 13:42
lidzia8704, nerwica lękowa. Przykre jest to, że nie leczona.. Skuteczną metodą leczenia takich "chorób duszy" jest psychoterapia. Jak widzisz leki nic nie dają i nic nie dadzą. Nie masz żadnych utajonych, nieuleczalnych, nieodwracalnych chorób. Masz szansę z tego wyjść, ale musisz zaakceptować, że jesteś chora na nerwicę lękową czyli jesteś neurotykiem. A dalej już tylko psychoterapia..

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez lidzia8704 23 lut 2009, 13:47
Poczyniłam już kroki w kierunku psychoterapi w Warszawie przy Ul.Dolnnej...Natomiast psychiatra powiedział mi ze sie nie kwalifikuje gdyż mi potrzeba terapii metoda POznawczo-behawioralną...a oni takiej nie praktykuja..Chciałam isc na oddział dzienny ale niemam takiej mozliwości..a prywatnie nie stac mnie..:-(
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
23 lut 2009, 12:50
Lokalizacja
Ząbki

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez Princessa 23 lut 2009, 14:38
Chciałam tylko dodać, żebyś się nie martwiła, bo tomografia wykryje takie choroby jak tętniak. ja miałam naczyniaka, to coś podobnego i był widoczny na tomografii. Więc jeśli nic nie widać na twoich badaniach to nic nie ma:)
Otulmy chmury marzeń... i z podniesioną głową lećmy ku słońcu...:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
02 lut 2009, 18:21
Lokalizacja
Chorzów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do