Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Rózne bole glowy!!!!!!!

przez pepe1551 12 wrz 2008, 17:37
moze i warto ale teraz tyle sie mowi o naszych wspanialych lekarzach.... zaywazylem ze te bole glowy , karku , bardzo sie nasilaja gdy siedze lub stoje.mijaja gyd sie poloze lub leze.. czy to tez od nierwicy... albo jak leze i nagle zerwe sie z lozka to przechodzi mnie taki bol ze az kreci mi sie w glowie.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
18 sie 2008, 19:34

Re: nerwica, zoladek, zatoki.

Avatar użytkownika
przez katie124 13 wrz 2008, 22:40
może to dziwne, ale mnie boli głowa w okolicy zatok i też zwalam na nerwice, bo już teraz wszystko zwalam na nią, dawno nie miałam żadnych objawów, aż do tych bólów głowy :/ pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Re: nerwica, zoladek, zatoki.

przez antoine 13 wrz 2008, 23:23
u mnie kiedys stan nerwicowo - depresyjny wlasnie zaczal sie stanami goraczkowymi i wlasnie bolem gardla, pamietam jak bralem antybiotyki i wydawalo mi sie ze to jakas ciezka angina ze mnie tak zwala z nog . jednak byly to objawy nerwicy... :/
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
31 sty 2007, 00:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nerwica, zoladek, zatoki.

przez 777 14 wrz 2008, 11:36
Antoine ale numer, a skąd masz pewność, że te objawy to nerwica? Przeszły po psychotropkach dopiero? Też mam problemy z gardłem, ale nie .łączyłam tego z psychiką. Napisz coś więcej.
Pzdr.
777
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
19 lip 2006, 11:32

Re: nerwica, zoladek, zatoki.

przez antoine 14 wrz 2008, 19:21
wiem, bo od tego tak naprawdę zaczęły się moje problemy. Najpierw właśnie zaczęło się od gardła i stanów podgorączkowych, zawroty głowy itd. Ciągnęło mnie później do łóżka. Po trudnościach ze snem, prawde mowiać - bezsennoscią i całkowitym rozdrażnieniem wyszło że mam depresję lękową i zaczęly się leki. Lęki mnie wtedy tak naprawdę dobijały, bałem się niemal wszystkiego ...
To był epizod depresyjno - nerwicowy ktory miałem 6 lat temu.
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
31 sty 2007, 00:07

Re: nerwica, zoladek, zatoki.

przez SZAv 16 wrz 2008, 10:43
Siema ja mam nerwice żołądka z wszystkimi jej objawami
Zbieranie śliny w ustach dziwny posmak najczęściej słodki lub gorzkawy, dzisiaj nawet oddałem (wypróżniłem się) z krwią.Masakra jakas ! :shock: jest mi często słabo, jestem zmęczony, senny, mam kłopoty z koncentracją, mam rozlany wzrok, mroczki i niteczki przed oczami.
Mieliście cos podobnego :?:
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
13 wrz 2008, 19:29

Re: nerwica, zoladek, zatoki.

przez Misiek 16 wrz 2008, 12:39
Ja mam nerwicę lękową, ale także jest mi często słabo, jestem zmęczony i senny, z koncentracją także mam problem..
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Misiek 17 wrz 2008, 15:22
Ja ostatnio mam takie uczucie jakby mi ktoś włożył głowe w imadło przy skroniach... :( Mieliście tak ??
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez Agal 27 wrz 2008, 13:54
Misiek tak, ja czasem miewam uczucie takiego usisku.

Witam i ja z zawrotami głowy. Mam to uczucie niemal bez przerwy. Towarzyszy mi od ponad pół roku. Chodzę na terapię i z nerwicą radzę sobie już całkiem przyzwoicie, ale zawroty głowy nie ustępują... wydaje mi się, że jestem już spokojna, ale widocznie tylko mi się wydaje, skoro zawroty głowy nie ustępują. A skoro nie ustępują to ja na okrągło o nich myślę i tu pewnie jest problem, myślę o nich, wyczekuję więc się pojawiają, denerwuje mnie to, że ten objaw mi ciąle towarzyszy i nie mogę się całkowicie wyluzować, żeby się ich pozbyć... tak to sobie wymyśliłam, nie wiem czy dobrze, ale mam nadzieję, że tak.
Mam nerwicę natręctw, natrętnie myślę o chorobach, umyśliłam sobie, że mam guza mózgu :cry: na szczęście już to prawie opanowałam, tylko te zawroty głowy są stale ze mną :(

Jestem na nie wyczulona jak pies. Nawet jak siadam na łóżku, fotelu, wyczuwam całym ciałem ich drgania i wydaje mi się, że to zawroty głowy. Nie znoszę chodzenia w półmroku, zamykania oczu pod prysznicem, mam wtedy wrażenie, że zaraz się przewrócę. Niby nigdy się nie wywaliłam, ale każde krzywe stąpnięcie od razu zapala we mnie lampkę ostrzegawczą.
Współczuję wszystkim, którym to cholerstwo towarzyszy.
Kiedyś będę wolna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 gru 2005, 13:33

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Misiek 27 wrz 2008, 14:20
Na szczęście uczucie chełmu już znikneło.... teraz czasem czuje tak jakby mi troszke rozpychało skronie... no i zawroty :(
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez madzia26 27 wrz 2008, 14:50
ja od paru dni mam takie klucie nad prawym okiem i czasami az mnie jak by oko bolalo mial ktos podobnie?
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Katarzynka35 27 wrz 2008, 18:56
NO ja Madziu tak miałam, tylko, że nad lewym okiem - bolała lewa skroń, i lewe oko, a raczej oczodół i jakby za okiem... takie miałam rażenie, że jak odwracała oko w różne strony to z tyłu za nim coś mi je ciagnęłó, jakbym mikaa za krótkie z tyłu oka mięsnie...dr mi tłumaczył, że mam wszytskie mięsnie napiete i stąd i ból głowy i sztywnienie skóry twarzy i drętwienie rąk i szumy w uszach, bo wszytskie namniejsze mięsnie są napiete i te na szyi i na karku i w uszach różne, dlatego też uczucie ucisku w głowie, ściągania skóry, ciagniecia z tyłu oczu, szumy dziwne, tetnienia w uszach, słabe, napiete mieśnie nóg i rąk no i zawroty, których nie zyczę najgorszemu wrogowi... Już kiedyś pisałam na forum, że swego czasu myślałam, że najgorsze sa te nagle kołatania serca, ktore miewałsm - puls 150, uczucie paniki, że za chwilę zawał itp., ale braam w takich chwilach metocard na spowolnienie akcji serca i po pół godzinie paniaka mijała, bo i puls wracał do normy...a zawroty trzymały mnie od marca do lipca i nic nie pomagało... więc teraz twierdzę, że to to paskudztwo jest najgorsze... przez te kilka iesięcy niemal non stop myślałam, że świat mi się chwieje, myśli chwieja..., że za chgwile sie przewrócę, padnę, zemdleję itp. ... najgorszemu wrogowi nie zyczę:(
Na szczęście zawroty minęły w końcu... WSzytskim zawrotowcom tego życzę!!!!!!!!!!!!!!!!!
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez bee84 28 wrz 2008, 15:21
Agal - rozumiem co czujesz ;) ... ja czasem nawet sobie wkręcam, że wyczuwam obroty kuli ziemskiej ...
Najgorzej jest jak siedzę w pociągu ... i broń Boże stanie na jakimś "krzywym" przystanku i jest nieco przechylony ... to normalnie nie panuje nad sobą ...
... ale wtedy zaczynam szybko się wiercić, coś robić, poprawiać ubranie, ruszać się, dzwonić do kogoś żeby jakoś z tego wybrnąć ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez Agal 28 wrz 2008, 20:36
bee84 napisał(a):Agal - rozumiem co czujesz ;) ... ja czasem nawet sobie wkręcam, że wyczuwam obroty kuli ziemskiej ...


Jestem na dobrej drodze do tego :lol:
Kiedyś będę wolna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 gru 2005, 13:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do