Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez sokrateska1 19 sie 2008, 12:22
Waleria, Mam podobnie...nie wytrzymuję już..tych bóli..głowy..zawrotów...ojjjjjj
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 sie 2008, 17:13

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez sokrateska1 19 sie 2008, 12:28
Katarzynka35, Wiesz..ja nie mogę sobie poradzić z tymi bólami...zawrotami...kiedy w głowie mi się coś przewraca..czuję mrowienie w dłoniach..nienawidzę tego uczucia..pracuję z dziećmi..niedawno się broniłam..ale jak mam dalej żyć..dziękuję za odpowiedź..życzę samych dobrych chwil..mój mail..jak masz ochotę..napisać..sokrateska1@tlen.pl..........nie wchodzę na to forum...dowiaduję się coraz nowszych rzeczy..na razie..papa..:))
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 sie 2008, 17:13

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez Superbabka 19 sie 2008, 22:07
A ja nadal bujam się jak na statku, kiedy leżę, siedzę..jak chodzę mam uczucie spadania w dół i unoszenia do góry szybko...usuwa mi się grunt..ogólnie zawroty głowy. 18 dzień pełnej dawki Zoloftu, 23 dni ogólnie z prochem. Nic nie pomaga..dodatkowo jakaś przygłucha się zrobiłam i słaba, otumaniona;( Lekarka karze czekać i ewentualnie zwiększyć dawkę..a ja marze już o poprawie bo ledwo dycham:(
Buziaki
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Katarzynka35 20 sie 2008, 00:18
Witaj Superbabko!
O kurcz, wlaśnie oczekiwałam wieści od Cibie, myślalam, że już koljny post bedzie o tym, ze Zoloft zaczął wreszcie u Ciebie dzialać!!!!!!!
Ja naprawdę wiem co czujesz, jak sie czuje człowiek z tymi zawrotami i na samo wspomnienie mam już dosyć:( Tak jak opisałas w tym ostatnim poście, no ja miałam identycznie, jak na statku, unoszenie, spadanie, jakbym gdzieś leciała nagle do tyłu, koszmar jakis... jedyne to fakt, ze podczas leżenia miałam spokój wówczas zawrotów na szczęście całe nie było!
Wiesz, kiedys myślałam, że najgorsze sa te czstoskurcze serca, kiedy serce bije 160 na minute, potyka się, człowiek ma wrażenie, ze za chwilę umrze, straci przytomnośc... na panika totalna... ale wystarczyło w sumie wziąć - w moim przypadku - metocard na szybki puls- i po 20 minutkach puls małam i wracał do normalność... ja nieco wolniej, bo potem przez kilka dni chodziłam skołowana i wyczerpana atakiem paniki... Natomiast teraz jak patrzę z perspektywy, to zdecydowanie bardziej uciązliwe są zawrooty głowy, bo nie ma na nie tabletki typu metocorad, po którym po 15 minutach znikną... one może nie doprowadzały mnie w takim tempie do ataków paniki w ciągu kilku chwil jak serduszko,ale zawroty tak cichaczem mnie wykańczały, bo były od rana do wieczora i nie można się było tego świństwa pozbyć... a że trało to długo, bez przerw na odreagowanie to wyczerpały mnie straszny... to taki wróg "cichociemny"...
Trzymaj się Superbabko, zyczę, by te wredne kołysania ustapiły wreszcie i byc zaczęła normalnie funkcjonować.
Życzę Ci tego z całego serca:)
pozdrowionka, pa
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez Superbabka 20 sie 2008, 11:34
Marzę o tym Katarzynko:( By czuć się normalnie, nie być od nikogo zależna i żyć!!!
Dziś dzwonię do lekarki zapytać co dalej..zwiększać dawkę czy jak..
Niedługo wracam do pracy, a narazie nie nadaję się do niczego:(
BUziaki
Cieszę się, że Ty czujesz się dobrze;)
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez sokrateska1 20 sie 2008, 12:05
agnes635, Jesteś szczęściarą...i tyle...pozdrawiam...obyś tylko..z tych leków korzystała...wszystkiego dobrego..:))
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 sie 2008, 17:13

nerwica, zoladek, zatoki.

przez duskfall 22 sie 2008, 04:33
witam
moja nerwica odeszla w niepamiec dopoki nie przyplataly sie do mnie dziwne objawy. oczywiscie, jako hipochondryk znalazlem wiele odniesien co do nich i nie jest to najlepsze rozwiazanie :D
od jakiegos roku ciagle zatykaja mi sie zatoki, miewam stany podgoraczkowe, boli mnie glowa i mam powiekszone migdalki. dawalem sobie z tym rade do czasu, gdy zaczely sie problemy z zoladkiem, ktore totalnie popsuly mi funkcjonowanie; miewam ciagle bole brzucha w przeroznych miejscach. chce mi sie wymiotowac, nie chce mi sie W OGOLE jesc i takie tam. bylem juz u lekarza, myslal ze to jakas infekcja i przepisal mi leki. w ogole mi to nie pomoglo, a w dodatku czas przez jaki sie to dzieje wyklucza infekcje... czy to mozliwe zeby objawy tego typu wystepowaly za sprawa nerwicy?
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
21 sty 2006, 02:30
Lokalizacja
Wrocław

Re: nerwica, zoladek, zatoki.

Avatar użytkownika
przez eligojot 22 sie 2008, 10:51
No raczej nie. Musisz zrobić jakieś podstawowe chociaż badania. Morfologia krwi z rozmazem, OB, CRP, ASO. Do tego przydałoby się RTG zatok (choć idealnie byłoby TK), wymaz z gardła.

Stany podgorączkowe jeszcze jakoś można podciągnąć pod nerwicę, przy braku zupełnym innych objawów, ale raczej nie zatykające się zatoki i powiększone migdałki.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez kajmanka 22 sie 2008, 11:21
sokrates, ja tez mam nadzieje, ze to tylko nerwica, jednak musze miec tą pewnosc...
po kolejnych badaniach, wyszlo, ze mam zniesioną lordoze szyjna, badanie sluchu w normie, za to badanie błędnika, troche gorzej. prawy reaguje dobrze, natomiast lewy juz gorzej, dlatego mam sie zglosic na badania bardziej czule w szpitalu - termin na 20 pazdziernika!! tak samo jak wizyta u neurologa 13 pazdziernika!! do tego czasu chyba oszaleje.. a jeszcze przeciez pewnie bede czekac na RM..
Kasia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
09 cze 2008, 18:20
Lokalizacja
szczecin

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez kajmanka 22 sie 2008, 11:26
Katarzyna, wlasnie doczytalam ze mialas robione badanie błednika - ENG tak? nie mialas po tym oczopląsu? u mnie w prawym oku wszystko wyszlo dobrze, za to w drugim powiedziala lekarz, ze owszem blednik reaguje, ale slabiej.. to mialas na mysli piszac o mikrourazie blednika???? i jeszcze co RM, jak poszlas prywatnie, to dokladnie czego rezonans zrobilas, bo jak czytalam cennik w szpitalu, to nie mam tam ogolnego RM glowy...
Kasia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
09 cze 2008, 18:20
Lokalizacja
szczecin

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 22 sie 2008, 14:03
Lordoza szyjna? Myślałem zawsze, że lordoza to jest jak kobiety albo dziewczynki mają wygięty kręgosłup łukiem do przodu w lędźwiach. Swoją drogą nie rozumiałem po co to się leczy - wygląda jak dla mnie sexy. :) No ale rozumiem, że względy medyczne.

Kajmanka ogólnie nie szalej tak z badaniami. Chyba nikt nie ma wszystkiego idealnie. Ty też. Ale zapewnie nie masz też nic tragicznego. Poprostu nie przejmuj się - żyj życiem. Bo ono ucieka. Będziesz się latami badać zamiast żyć latami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez lolalka 22 sie 2008, 14:27
no tak ale jak to zrobic?
ja tez sobie dzień dzień wmawiam że ból głowy jest urojony ( nawet jak nie boli to podświadomie go oczekuje) i to nic nie daje a wiem że szkoda życia:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 lip 2008, 19:12

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez namiestnik 22 sie 2008, 14:32
A to niech se boli. A Ty rób swoje. Ew. to co da się robić. Dużo ludzi ma bóle głowy. One z różnych przyczyn wynikają.

Aby jednak nie bolało to weź np. coś co pomoże. A może kawa? Kawa... albo coś innego. Pomyśl to mi pomoże. Jak już przełkniesz to wyobraź sobie, że to pomaga. Że jest lepiej. Wyobraź sobie jak jakaś energia dochodzi do komórek w głowie które bolą i już jest im lepiej. Już nie wysyłają sygnału bólu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Katarzynka35 22 sie 2008, 16:51
Witaj Kajmanko!
NO właśnie jedyne co mi wyszło w badaniach to też zniesiona lordoza szyjna. Pierwszy ortopdeda stwierdził, że to może powodować bóle glowy, zawroty głowy, szumy w uchu i dretwienia twarzy, ale nie w takiej drastycznej formie jak ja mu to opisywałam, dlatego kazał szukać dalej (pierwsza moja myśl kiedy dopadły mnie ten koszmarny bol glowy zawroty, nacisk na szyje ztyłu, tetnienia w uchu pomyślałam, że to cos z kręgosłupem, tym bardziej, że kiedyś jakieś 10 lat temu ktoś powiedział, że kręgi szyjen mam w fatalnym stanie i mam cos robić, bo moge pewnego dnia obudzić się z zdretwiałymi nogami irękoma).
NO i dlatego szukałam, zrobiłam sobie rezonans głowy - badanie ogólne głowy w Poznaniu w szpitalu MSWiA kosztuje 600 zł. taka przyjemnośc. Jedynym plusem tego badania (oprócze tego, że nic mi nie wyszło) było to, że udało mi się załapać na badania z dnia na dzień, bo ktoś wypadł i dzowniąc po południu jednego dnia, następnego rano na 8.00 jechałam już na rezonans, więc nie musiałam czekac i się zamartwiać dodatkowo (normalnie mimo, że odpałtnie czeka się ok. 3 tygodni, bezpłatnie ok. 4 miesięcy...), na dodatek poprosiłam i wynik z opisem dostałam po 2 godzinach... Oczopląsu żadnego nie miałam, mikrouraz laryngolog stwierdził tak sobie na podstawie opisu moeich doznań, bo nic nie mógł u mnie znaleść, reagowalam ok, wszytskie wyniki i badania ok, tylko jak mu opisywałam specyficzny szum w moim uchu - slyszałam pils serca - tetnienie - ale w momencie pochylania się do przodu, do tyłu, czy na boki, czyli w ruchu... zawroty też wtedy były wieksze... dr tak stwierdził, bo np. jak się uderzysz w palec, to też czujesz jakbyś tam serduszko miała...to ja tak wlaśnie w uchu miałam... a charaktesrystyczne było, że własnie przy ruchu to wszytsko, co też można było wiązać z kregosłupe, albo z zapchanymi tetnicami szyjnymi... USG tetnic - Doppler wykazał, ze żyłki mam czyściutkie rzecz jasna... więc po wedrówce przez lekarzy różnych specjalizacji, pozostał mi w sumie tylko psycholog i psychiatra...
Namiestnik, nie jestem zwolennikiem robienia wszytskich badań, ale czasami jak boli głowa, to nie ma na nią mocnych. Nie wiem jak silne TY miewasz bóle głowy, ale ja miałam przez prawie miesiąć non stop, w dzień, w nocy, lewa strona, lewa skroń, lewy oczodół... najgorszemu wrogowi nie życzę. Owszem jakies tam pobolewania głowy są doniesienia, ale jeżeli trwają one jak w moim przypadku - prawie miesiąc - i przez pierwsze dwa tygodnie miały nasilenie jak migrena, to normalnie funkcjonowac sie nie da... miesiąć na silnych p/ bolowych tez nie jest wskazane...
pozdrawiam wszytskich i zyczę jak najmniej bołow glowy i zawrotów!!!!!!!!!!!!!!
Katarzynka35
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: amandia i 15 gości

Przeskocz do