Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Nordea 11 sie 2008, 08:50
Wyciagam watek do wierzchu bo bardzo prosze o pomoc. Sprawa dotyczy mojej siostry. Z tego co zdazylam juz przeczytac ma klasyczna nerwice lekowa objawiajaca sie zawrotami glowy i wymiotami. Najdziwniejsze jest jednak ze jest to zwiazane z ... przyjemnymi wydarzeniami np. weselem, sylwestrem i wszystkim co zwiazane z wieczorna zabawa. Nie znam genezy tej nerwicy, jednak trwa to kilka lat. Siostra juz idzie na impreze z nastawieniem ze zaraz i tak wroci bo bedzie sie zle czula. Bojac sie tego jednoczesnie sama prowokuje zle samopoczucie Chce dodac ze przebadana i przeswietlona jest na kazda strone wiec podloze chorobowe jest wykluczone. Bardzo prosze o jakas informacje do jakiego specjalisty powinna sie z tym udac - psychologa?psychiatry? i najlepiej jakies na miary na sprawdzonego juz lekarza. Siostra obecnie mieszka w Rzeszowie wiec prosze o kontakt do jakiegos specjalisty z tych okolic np z Rzeszowa. Bede wdzieczna za kozda podpowiedz.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 sie 2008, 07:55

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Nordea 11 sie 2008, 10:46
Zle napisalam -> siostra mieszka teraz w Przemyslu
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 sie 2008, 07:55

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez Dorot 11 sie 2008, 22:16
witaj


ja mam to samo przed impreza jakaś fajną bardzo sie denerwuje i cała chodze w nerwach , ostatnio byłam na weselu i strasznie to przechodziłam a dwa dni po oczywiście odreagowanie napięcia , a to tak denerwuje że mam dość czasem.

Pozdrawiam
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Nordea 12 sie 2008, 10:23
Dorot - i tak mialas szczescie, ze odreagowalas dopiero 2 dni po imprezie. Moja siostra z zawrotami glowy przelezala wlasne wesele :(
Czy leczysz to jakos farmakologicznie? terapeutycznie? Przeciez musi byc na to jakis sposob!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 sie 2008, 07:55

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez madzia26 12 sie 2008, 11:19
witam co dla jednych jest fajną zabawą dla innych niekoniecznie tzn.dla ludzi z nerwicą ja unikam jakichś spotkań rodzinnych i wogule wszystkiego co wiąże sie z dużą ilością ludzi,żle się wtedy czuję jak bym była zmęczona nie potrafię na niczym się skupić tylko na tym że każdy patrzy się na mnie i obgaduje albo co innego trzęsą mi się ręce poce.to był tylko początek mojej nerwicy póżniej zaczeły się ataki ale to za dużo by pisać poszłam do lekarza psychiatry i biore lek teraz jest całkiem inaczej, ten strach przeszedł czasami jeszcze powraca
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Katarzynka35 12 sie 2008, 12:25
NO Madziu26!
Masz całkowitą rację, ja mam/miałam bardzo podobnie, tak jak piszesz- to co dla jednych jest przyjemnością - mile imprezy, spotkania klasowe, uczelniane, rodzinne, dla nas nerwicowców stają się prawdziwą męką i udręką... ja wczesniej przeżywam już jakieś spotkanie, zastanawiam się jak to będzie, jak sie bedę czuła, czy nie dostanę ataku, czy serce mi nie będzie kołatało... niekt nie chce wyjśc na dziwologą przed znajomymi... i ten stres by było dobrze tak przeżywam, że jeszcze bardziej się stresuję i napędzam mechanizm nerwicy....

A z przeleżeniem z zawrotami wlasnego wesela to masakra, ale po prostu poziom stresu był olbrzymi...
mi pomógł lek- po latach męk zdecydowałam się i nie żałuję- nie mam żadnych skutków ubocznych, żadnego oszołomienia nie czuję i normalnie żyję! wreszcie!!!!!!!!!!!!
pozdrowienia
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Nordea 13 sie 2008, 08:14
Katarzynka35 - jaki lek bierzesz? kto Ci go przepisał? czy moza go brac przy staraniach o dziecko? Skad jestes i u jakiego lekarza sie leczysz? (mozesz mi odpowiedziec na pw) Zadaje duzo pytan ale naprawde chce pomoc siostrze. Serdecznie pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 sie 2008, 07:55

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Katarzynka35 13 sie 2008, 11:43
Witaj! BYłam u 12 lekarzy różnych specjalizacji, zaden mi nie pomogł, więc w końcu pozlam do psychologa i psychiatry tak jak sugerowali mi neurolodzy, pani psycholog po wysluchaniu mnie stwierdziła, ze jakieś tabletki powinnam brać by poczuć się lepiej, bo jestem w fatalnym stanie i stąd jednak psychiatra. jestem z Poznania i udałam się do polecanego na naszym forum pana dr MIchała Michałowskiego... Wizyta nie jest tania, ale pan dr jest moim zdaniem bardzo dobrym specjalistą. Wizyta trwała godzinę, najpierw ja opowiedziałam po kolei moje przezycia i dolegliwości, potem pan dr zadał mi wiele pytać i potwierdził, że to nerwica lekowa- ostry stan... no i mimo, że zapierałam się przez wiele miesięcy nogami i rękoma by pójśc do psychiatry (wiadomo: stereotypy), teraz nie żałuję... po 5 dniach leki minęły jak ręką odjął, zawroty też i wszelkie zaburzenia równowagi, po tygodniu brania efectinu, ktory mi zapisał pojechałam na zarezerwowany wcześniej urlop nad morze. Wcześniej nie chciałam jechać, w ogóle nie wyobrazałam siebie nad morzem z lękami i zawrotami, bałam się strasznie, ze będa ataki paniki i jesli w domu mam zawroty to tam nad morze w obcym miejscu bedzie 3 razy gorzej (daleko do lekarza....) i okazało się, ze było fantastycznie.... pan dr zezwolił mi tż, że moge się opalać, oczywiście nie smazyć godzinami (wczesniej slyszałam stereotyp, ze po tego typu tabletkach nie wolno wychodzić na slońce, może uczulać, można dostać plam). Racjonalne dawkowanie slońca tak jak zalecał dr okazało się możliwe i jest dobrze. Wróciłam opalona, zadowolona i czuję się jak nowo narodzona. Nie mam żadnych skutków ubocznych, nie mam żadnego oszołomienia, nie czuje w ogóle że biorę jakieś tabletki... Nie byłam zwolenniczka tego typu tabletek, ale nie chcialam dłużej zyć jak wrak... bo tak sie czułam. Teraz jest normalnie. Wreszcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

pozdrawiam serdecznie
MOże Twojej siostrze wystarczy tylko rozmowa z psychologiem, czy robiła badania na poziom żelaza i magnezu oraz tarczycę? U mnie okazały się ok, więc pozostał tylko psychiatra. Bardzo sympatyczny notabene, do ktorego mogę dzownić o każdej porze dnia lub smsować w razie watpliwości:)
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez Dorot 13 sie 2008, 14:19
mnie osobiście denerwuje to że jak są wesela przyjęcia itp inni się cieszą a ja jestem w takim napięciu że jestem zmęczona na samą myśl , ja biore na bazie hydroksyzyny lek ale prawda jest taka że to stłumi na ten czas emocje a potem i tak to wyjdzie wcześniej czy później ja osobiście podjełam się psychoterapii i jestem na etapie przekierowania myśli czyli nie oczekiwania na lęk że coś będzie tylko odrwotnie . Powiem że jest trudno ale wiem że trzeba wytrwałości i silnej woli, wierzę że mi się uda :) a to ciągłe myślenie o zawrotach bólach czasami mi daje tak w kość że mam ochotę si ezałamać i nie raz sie złapałam na tym że jak coś robie to o tym nie myśle i tu sie koło zamyka


Pozdrawiam
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Nordea 14 sie 2008, 10:06
Katarzynka i Dorot - dziekuje za odpowiedzi.
Jak siostra wroci z podrozy poslubnej to ją dopytam o wyniki zelaza, magnezu i tarczycy. Niestety z Przemysla do Poznania jest 595 km wiec troche za daleko :-(
A może doktor Michałowski mógłby polecic nam dobrego psychologa/psychiatrę w Rzeszowie? (lub w Przemyślu czy Tarnowie choc to male miasta). W koncu lekarze sie znaja bo jeżdżą na rożne sympozja itp. Katarzynka będę Ci bardzo wdzięczna gdybyś go o to zapytała. Serdecznie pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 sie 2008, 07:55

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez kajmanka 14 sie 2008, 17:01
byłam dzisiaj u laryngologa z moimi zawrotami i szumem w uszach... lekarka powiedziala ze nie widzi to schorzenia laryngologiczego tylko neurologiczne!!grrr a neurolog wyslala mnie do laryngologa :( zwariowac mozna... juz nie wspomne o tym, ze sie okropnie denerwuje i boje, ze to mam cos okropnego w glowie :( za tydzien, mam badanie sluchu i jeszcze mam zrobic rtg kregoslupa szyjnego..
boje sie :(
Kasia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
09 cze 2008, 18:20
Lokalizacja
szczecin

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Katarzynka35 14 sie 2008, 20:46
Witaj Kajmanko:)
NO ja się tak wlaśnie odbijałam od lekarza do lekarza, między neurologiem, laryngologie, ortopedą (kręgi szyjne), chirurgiem naczyniowcem (przepływy szyjne) i okulistą. Bo niestety zawroty głowy i uszne szumy, piski, dzownienia i tetniania mogą mieć kupe przyczyn... mnie tez neurolog wysyłam do laryngologa, a laryngolog z powrotem do neurologa... oczywiśćie wszytskie wizyty odpłatnie, bo jakbym miała czekac na wizytę u neurologa 3 miesiące, to z moimi zawrotami nie wie dałabym rady...
Po pół roku, kiedy nikt ni wiedział co mi jest i stawiali na nerwicę, potwietdziło się to... w końcu wylądowałam u psychologa i psychiatry i po niecałym tygodniu zażywania efectinu zawroty najwzyczajnie zniknęły i tętnienia w uchu też...Wiem co czujesz, bo zawroty to świństwo niebywałe...
Trzymaj się Kajmanko!
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez sokrateska1 15 sie 2008, 17:25
Witaj...trudno sobie z opisanymi przez Ciebie objawami poradzić..o swoich nie napiszę..bo to już przesada..co się z człowiekiem dzieje...wiem jedno-nie wolno się poddać..warto żyć.dla każdej fajnej..zdrowej..dobrej chwili...
kajmanka, Wszystkie badania..o których piszesz..zrobiłam..hmm..nic nie wykazało..włącznie z rezonansem magnetycznym..i co?...pewnie tylko ..nerwica.. :(
Katarzynka35, Powiedz proszę..cóż to za cudowny lek...EFECTIN...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 sie 2008, 17:13

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Katarzynka35 15 sie 2008, 20:03
Wiitaj Sokratesko:)
Czy cudowny to nie wiem, napewno nie jest tani, dr psychiatra powiedział, że jeden z najnowocześniejszych i dających mało skutków ubocznych a efekt - jak nazwa wskazuje leku - jest szybki. Efectin, może trudno uwierzyć (może efekt placebo?) a raczej jego działanie poczułam już pierwszego dnia, jakieś 3-4 godziny po zazyciu tabletki. POczułam dość silne pobudzenie, jakąś wielkę energią i czułam jak stres spływa ze mnie, a w głowie robi się jano a w całym organiźmie spokojnie... lęk gdzies uciekł... zawroty zniknęły, pojechałam z narzecoznym do kawiarni, chodziłam ulicami i... juz nie bałam się!!! Chodnik mie nie uciekał, myśli mi nie uciekały, poczułam się... bezpiecznie... ten stan minął co prawda po jakich 6 godzinach (opisuję cały czas 1 dzień efectinu) pjawiły się wieczorem jakies kołatania serducha i dodatkowe skurcze, ale ja już czułam, że niby są ale już czułam się bezpiczniiej. DRugiego i trzeciego dnia awroty jeszcze były ale jakby juz slabsze, natomiast nie da się ukryć, że były skutki uboczne (ziewanie non stop, rozszerzone źrenice, kompletny brak apetytu, troszkę bólu żoładka, lekkie nudności i troszkę szybszy puls, no i pocenie się w nocy), ale po 4 dniach minęły. Natomiast po 5 dniach minęły zawroty głowy, zachwiania równowagi, uczucie chwiania się, hiestabilności, slabych nóg, cierpnięcia i napiecia skóry twarzy i rąk, ciśnienia w uszach, balun jak głowa... Boże poczułam się normalnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie wiem czy efectin jest cudownym lękiem, czy dopasowanym idealnie do mnie, ale zadzialał bardzo szybko - tak jak dr mówił - 7 dni i lęków nie ma.... u mnie wszytsko się zgadza choć wiem, że nie na wszytskich efectin działa...
Ja po półrocznym kołysanieu się, koszmarnych zawrotah glowy i kilku tysiącach straconych na wędrówki po lekarzach i wykupywanie leków, które mi nie pomogły mogę w końcu normalnie funkcjonować...
NIe czuję żadnego oszołomienia, że zażywam jakiś lek, choć generalie jestem wrażliwa na tabletki - np. po dwóch kalmsach ziolowych fatalnie się czułam, po nerwosolu też, generalnie po zwyklcyh ziołowych byłam otumaniona, po efectinie mam jasny umysł:)
A TY Sokratesko, skoro wpisałaś się na tym poście rozumiem, że Twoim glownym problemem są zawroty głowa lub bóle glowy? Sluże pomoca i radami, bo z zawrotami miałam straszne przejśćia. Prze wiele lat moja nerwica "ograniczała" się raczej do częstoskurczów nadkomorowych (szybkich pulsów), niepokoju, uczucia umierania... a tu nagle pojawiło się cos innego, cos nowego. Na poczatku nie wierzyłam, że to nerwica i dlatego szukałam czegoś... namacalnego... tetnia, błęnik, guz, SM, borelioza, kręgi szyjne, zapchane zyły, magnez, tarczyca itd...
pozdrawiam serdecznie
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 21 gości

Przeskocz do