Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez linka 16 sty 2008, 00:03
Hmm a przy tomografii głowy tego nie wykryli??!!
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

przez Tralalala 16 sty 2008, 10:16
Ja mam straszne bóle głowy ... rano boli mnie troszkę, potem coraz mocniej i mocniej. Zauważyłam , ze wieczorem jest zawsze lepiej . Kazdego ranka jak się buzę, boję sie , ze bede się źle czuła. Do tego mam zawroty głowy, często jak wchodze do dużego pomieszczenia, jak się uspokoję to mijają. Czy ktoś ma takie bóle głowy ? I da sie coś z tym zrobić ? Bo ja juz szaleje
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
16 gru 2007, 13:15

przez Delvin 17 sty 2008, 22:15
Siema!
Ja mam takie małe pytanko, ponoć mam nerwice lękową, którą stwierdzono juz 2 lata temu... bralem leki itp itd.. praktycznie zadnych cudownych efektow nie bylo, nadal mam probelemy ze spaniem (przy zasypianiu dostaje drgawek co mnie skutecznie wybudza, czuje sie jakbym nie byl sobą tylko jakbym wypił ze 2 browary, kiepska pamięć, noi te zaj.. zawroty głowy), nie biore juz lekow z 8mcy i tak samo sie czuje.... jak dojsc do siebie????????
Sebastian
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
26 maja 2006, 10:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez cleo27 17 sty 2008, 23:00
a miałes robione wszystkie badania ,które wykluczyłyby jakąkolwiek chorobe....bo takie objawy jak Ty masz daje kilka chorób .
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

przez Delvin 17 sty 2008, 23:22
wiesz co, mialem robiona tomografie glowy i rezonans ale to byl jakis rok temu, ponoc nic tam nie bylo, mialem takze robione eeg glowy, lekarz napisal mi tam ze wystepuja tam niewiadomego pochodzenia fale theta o wysokiej czestotliowsci co jakis czas... noi to chyba na tyle, jakies badania na tezyczke itp, ale to bylo ok... nie wiem co robic dalej, zaobserwowalem ze jezeli pocwicze to moje objawy sie zwiekszaja, teraz jest juz lepiej ale na poczatku to w ogole po jakimkolwiek wysilku fizycznym to mogle tydzien nie spac... a to wszystko sie zaczelo po wypadku na stoku narciarskim, moja lekarka powiedziala ze to niby przez niego moja nerwica sie uwolnila, ale wierzyc mi sie nie chce ze przez tak dlugi czas nie mozna tego zwalczyc, ja w ogole nie jestem soba, praktycznie czuje sie jak jakies zombie... prawa dlon mi dretwieje, mam czasem tak dziwne odczucia ze porpostu marze tylko zeby isc spac i nie odczuwac tego wiecej bo nastepnym krokiem to bedzie juz chyba tylko polozenie sie do trumny.... daje sie takze zaobserwowac mimowolne odruchy moich miesni w roznych miejscach ciala, ciezko jest mi czytac cos ze zrozumieniem, skupic sie na czyms, zapamietac cos, byle jaki szczek psa potrafi wywolac we mnie lęk, czasem poprostu zaczyna mi się już odechciewać przez to żyć... mam bardzo fajną dziewczynę, chciałbym sobie z nią życie ułożyć, wszystko było super do momentu mojego wypadku na stoku, a od tamtej pory mam te problemy, nie moge sobie z tym poradzic i zycie zrobilo sie szare i nudne... nawet na imprezy nie mam ochoty... jak sie napije alkoholu to juz moge zapomniec o snie.... i takie to moje udręki... szczerze mówiąc to wydaje mi się że byc moze jedan sobie coś tam stłukłem w tej głowie a ci lekarze nie chcą lub nie są w stanie tego wychwycić i wpierają mi tu pierdoły o nerwicy...
szkoda mi życia, chciałbym móc wrócić do siebie w 100% ale nawet nie wiem gdzie szukac pomocy, bo jak mi zaczną gadać o nerwicach to wszystko mija się z celem, gdyż następnym stwierdzeniem jest to że muszę sam z tym walczyć... a może ktoś mi powie jak walczyć z zawrotami głowy, bądź lękiem wzbudzonym przez jakiś szelest,bądź drętwieniem dłoni..... nie wiem może Wy mi jakoś doradzicie... pozdro i thnx
Sebastian
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
26 maja 2006, 10:54

przez Tralalala 18 sty 2008, 19:06
pisze już któryś raz i chciałabym uzyskać jakąś odpowiedź

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:07 pm ]
pisze już któryś raz i chciałabym uzyskać jakąś odpowiedź, bardzo mi na tym zależy .
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
16 gru 2007, 13:15

przez cleo27 18 sty 2008, 21:22
Delvin napisał(a):wiesz co, mialem robiona tomografie glowy i rezonans ale to byl jakis rok temu, ponoc nic tam nie bylo, mialem takze robione eeg glowy, lekarz napisal mi tam ze wystepuja tam niewiadomego pochodzenia fale theta o wysokiej czestotliowsci co jakis czas... noi to chyba na tyle, jakies badania na tezyczke itp, ale to bylo ok... nie wiem co robic dalej, zaobserwowalem ze jezeli pocwicze to moje objawy sie zwiekszaja, teraz jest juz lepiej ale na poczatku to w ogole po jakimkolwiek wysilku fizycznym to mogle tydzien nie spac... a to wszystko sie zaczelo po wypadku na stoku narciarskim, moja lekarka powiedziala ze to niby przez niego moja nerwica sie uwolnila, ale wierzyc mi sie nie chce ze przez tak dlugi czas nie mozna tego zwalczyc, ja w ogole nie jestem soba, praktycznie czuje sie jak jakies zombie... prawa dlon mi dretwieje, mam czasem tak dziwne odczucia ze porpostu marze tylko zeby isc spac i nie odczuwac tego wiecej bo nastepnym krokiem to bedzie juz chyba tylko polozenie sie do trumny.... daje sie takze zaobserwowac mimowolne odruchy moich miesni w roznych miejscach ciala, ciezko jest mi czytac cos ze zrozumieniem, skupic sie na czyms, zapamietac cos, byle jaki szczek psa potrafi wywolac we mnie lęk, czasem poprostu zaczyna mi się już odechciewać przez to żyć... mam bardzo fajną dziewczynę, chciałbym sobie z nią życie ułożyć, wszystko było super do momentu mojego wypadku na stoku, a od tamtej pory mam te problemy, nie moge sobie z tym poradzic i zycie zrobilo sie szare i nudne... nawet na imprezy nie mam ochoty... jak sie napije alkoholu to juz moge zapomniec o snie.... i takie to moje udręki... szczerze mówiąc to wydaje mi się że byc moze jedan sobie coś tam stłukłem w tej głowie a ci lekarze nie chcą lub nie są w stanie tego wychwycić i wpierają mi tu pierdoły o nerwicy...
szkoda mi życia, chciałbym móc wrócić do siebie w 100% ale nawet nie wiem gdzie szukac pomocy, bo jak mi zaczną gadać o nerwicach to wszystko mija się z celem, gdyż następnym stwierdzeniem jest to że muszę sam z tym walczyć... a może ktoś mi powie jak walczyć z zawrotami głowy, bądź lękiem wzbudzonym przez jakiś szelest,bądź drętwieniem dłoni..... nie wiem może Wy mi jakoś doradzicie... pozdro i thnx


rozumiem ,ze jesteś rozgoryczony...tez bym była w takiej sytuacji....słuchaj a czy miałeś zrobione badania na tarczyce i na poziom witaminy B12?
Jest tez taka opcja,ze to moze byc nerwica bo mi tez ujawniła się po niemiłym zdarzeniu jakiego doznałam po przyjeciu pewnego leku i tak się przyczepiła do mnie na 2 lata wiec to moze byc nerwica,ale najpierw zrobiłabym badania na tarczyce i na poziom wit b12.
Powiedz mi jeszcze a jak u ciebie z cisnieniem i z tętnem?
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

przez Delvin 20 sty 2008, 15:56
ciśnienie na początku moich dolegliwości skakało mi bardzo wysoko, raz miałem 165 na 140, wylądowałem u lekarza, myślałem że mi głowę rozsadzi... ale z czasem się uspokoiło, teraz raczej nie mam już problemów z ciśnieniem. Szczerze powiem że to strasznie dziwny stan rzeczy... ostatnio postanowiłem się napić alkoholu i musze przyznać że czuję się naprawdę bardzo dobrze, myślałem że jak znowu przyjdzie następny dzień i kac to będę umierał, a tu zaskoczyło mnie bardzo miłe doświadczenie że jednak nic mi się nie działo następnego dnia, noi jakoś tak bardziej sobą się czuję, trudno mi to wszystko zroumiec bo jakis czas temu po alkoholu poprostu bym nie spal z tydzien, a teraz jest jakos inaczej.... dziwne to wszystko, ale pojawila sie w moim życiu jakaś mała iskiera ;-)
Sebastian
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
26 maja 2006, 10:54

przez cleo27 20 sty 2008, 21:49
no widzisz może jednak będzie dobrze.... ;)
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

przez suzi 21 sty 2008, 16:54
Tralalala napisał(a):Ja mam straszne bóle głowy ... rano boli mnie troszkę, potem coraz mocniej i mocniej. Zauważyłam , ze wieczorem jest zawsze lepiej . Kazdego ranka jak się buzę, boję sie , ze bede się źle czuła. Do tego mam zawroty głowy, często jak wchodze do dużego pomieszczenia, jak się uspokoję to mijają. Czy ktoś ma takie bóle głowy ? I da sie coś z tym zrobić ? Bo ja juz szaleje


mam to samo bóle główy, zawroty głowy nawet teraz jak pisze to łeb mi nawala...jakis taki ucisk........nieraz trwa to tydzien potem przerwa i znowu...cóż mi pomaga ibuprom 2 tabl. oczywiscie troche spokoju no i :lol: magnez w tabletkach. jesli chodzi o zawroty to tez je mam ..nacieranie czoła Amolem - dostepny w aptece tez pomaga! ja to zwalam na nerwy i daltego spokój spokój i jeszcze raz spokój i bedzie o.k
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 sty 2008, 17:33

przez Tralalala 21 sty 2008, 18:05
no własnie jak się uspokajam to przechodzi na chwilkę, ale co jakiś czas mam tego takie jakby "napady" , to tak jakby organizm chciał odreagować . Mam wtedy wrażenie że bolą mnie oczy .Bo badania juz miałam prawie wszystkie. Dzięki za odpowiedz:)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
16 gru 2007, 13:15

przez bulion 22 sty 2008, 09:06
Tak śledzę ten wątek i szukam w nim pocieszenia. Faktem jest,m że po odstawieniu leków, moje problemy się nasiliły i rozpoczął sie teatrzyk zwany nerwica lekową na nowo. Pojawiły się min zawroty głowy o których jest mowa w niniejszym wątku. Tak jak wiele/wielu z Was wykonałem kosztowne badania, straciłem kupę nerwów swoich i moich najbliższych a efekt jest zerowy. Czy ktoś z Was fizycznie wyleczył się z zawrotów głowy, czy problem polegał zawsze i wyłącznie na głowie/psychice? Czy jedynym wyjściem jest łykanie tabletek? Napiszcie co ku pocieszeniu :P )
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
09 lis 2006, 13:57

przez Moniczka 22 sty 2008, 11:45
Myslalam,ze dzisiaj rano umieram,przyszlam do pracy i nagle poczulam dziwny zawrot glowy,goraco,ucisk,jakby oszolomienie i takie dziwne uczucie slabosci konczyn i glowy-jakby wylew.Wzielam alprox,ale nadal trzyma slabosc na sercu,jakis zamet w glowie i dziwny scisk :cry:
Moniczka
Offline

przez Tralalala 22 sty 2008, 18:54
miałam dzisiaj rano bardzo podobne wrażenie, pomyślałam, że jestem taka słaba i że umrę niedługo . Czuję się zmeczona , tak własnie jakbym miała wszystkie kończyny z osobna chore i osłabione
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
16 gru 2007, 13:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do