Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Moniczka 04 sty 2008, 09:47
Tez mysle o dziecku,ale widze wszystko w czarnych barwach,maz po roku slubu sie ode mnie odwrocil,nie ma juz czulosci,ciepla,wsparcia,nie mam nikogo komu moglabym sie zwierzac,pisze ksiazki i tylko to mnie trzyma przy zyciu.Mysle,ze i tak bedzie co Bog da,juz stracilam wiare ze na cokolwiek mam wplyw,ze bede normalnym czlowiekiem z dzieckim i spokojnym zyciem :cry:
Moniczka
Offline

przez pinka2403 04 sty 2008, 12:42
Monika czy ty mieszkasz w Zakopcu!!!!daj znać czekam.marta
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
31 gru 2007, 21:43

przez Moniczka 04 sty 2008, 12:56
Mieszkam na zmiane w Cz-wie i Zakopcu,teraz przebywam pod Jasna Gora.Przed chwila mialam chyba atak leku,zrobilo mi sie niedobrze od glowy,jakos tak scisnelo w skroniach i czole,do tego strach i oslabienie nog i reki,zawroty i takie niemile uczucie,ze zaraz umre albo dostane ciezkiej choroby.Bo to byl napad,prawda...?
Moniczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez pinka2403 04 sty 2008, 13:42
monik na 100%!!!!porypana ta twoja głowka daje takie objawy-nie myśl,skup sie na czymś innym lub jak wolisz połóz i oddychaj spokojnie!!!nic ci się nie stanie!!!!jesteś zdrowa!!!!!a będziesz może tak ok.20-go w zakopcu???
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
31 gru 2007, 21:43

przez Moniczka 04 sty 2008, 13:54
W Zakopcu bede dopiero w lutym:) A glowa mnie strasznie teraz cisnie,czuje wrecz,ze cos z moimcisnieniem,ta nerwica mnie wykonczy. PS.Zawsze mozemy pogadac na skype lub na gg. Podaj mi swoj mail,a jestes moze na nasza-klasa?
Moniczka
Offline

przez cleo27 04 sty 2008, 14:13
oj moniczko biedaku trzyma cie ta nerwica jak w termosie i nic a nic puścić nie chce :evil:
Przykre to troche ,ze mąż się od Ciebie odwrócił...ale z chłopami to tak czasem niestety jest,nie rozumieją,ze ktos jest chory i potrzebuje ich wsparcia,przykre to bo przysięgali ,ze będa z nami w zdrowiu i w chorobie...mój niby się nie odwrócił,niby mówi,ze rozumie mnie ,ale jak miałam ataki to za bardzo zainteresowania nie wykazywał,ja myslałam,ze za chwile umre a on do mnie mówił i co ja ci na to poradze... :evil: ...teraz to mnie to smieszy,ale wtedy to myslałam,ze go udusze za takie teksty...
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

przez pinka2403 04 sty 2008, 14:39
monia gg nie mam bo mi mężuś wykasował-zamólało kompa tak twierdził a ja myslę,że był zazdrosny szkoda,że nie będziesz w zakopcu bo ja będę tydzień na rlopie z moimi chłopakami a co do męż to też nie mam wsparcia,sama przechodzę wszystko tzn.z mamą on jest taki typ ,że czego nie widać to nie ma i że sobie wymyślam i takie tam sama wiesz najlepiej jak to jest z facetami :evil: prałam prysznic i też się żle poczułam,zawroty,trzęsą mi sie ręce i ogolnie jestem rozbita ale co tam wzięłam magnez i zaraz ide robic obiadek ;) mam nadzieję,że lepiej sie już czujesz mój adres:martina2403@wp.pl jakcoś to piszzzzzzzzz.zawsze możemy pogadać.papatki.odezwę się pózniej.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
31 gru 2007, 21:43

Piski w głowie - szumy uszne

przez PIEROGUS 05 sty 2008, 22:30
Witam serdecznie- Znam ten problem z autopsji tzn. w kilka tygodni po wystąpieniu u mnie pierwszych objawów nerwicy lekowej zaczeło PISZCZEĆ MI W USZACH!!!
Zmagam sie z tym problemem juz jakiś czas i powiem jedno na bank ma to związek z nerwicą... choć inaczej twierdzi mój psycholog.
Proponuje Ci najpierw wizyte u neurologa bo może miec to związek z kręgosłupem... Ale jesli wykluczy Ci to na 100% To radze dobrego ralyngologa...Ja na takiego trafiłem... zrobił mi badania i skierował do ośrodka terapii szumów usznych...W polsce są 2 (wawa i poznań)...
Ośrodek na bardzo dobrym poziomie w Poznaniu zajmuje się leczeniem szumów i pisków w uszach i głowie) nie tylko u neurotyków. Jest masa informacji na temat nadwrażliwości słuchowej (bo te piski noszą fachowo taką nazwę) jest w materiałach którymi dysponują...
I co do jednego są zgodni - że pisk który słyszysz jest wynikiem STRESU!!! który uszkodził aparat cortiego w uchu wewnątrznym czyli.błędniku. na początku stosuje się leki (betaserc) - który odpowiada za ukrwienie jeszcze żyjących komórek w uchu.
Poza tym zioła (żeńszeń, ginko, i HIT (miłorząb japoński)...pomagają!!!
Ale jesli chcesz to wyleczyć na maxa to potrzebna jest MASA KASY - (emitery szumu szerokopasmowego) - koszt obu (na dwoje uszu około 4000 tyś!!! NFZ daje 1300...ale ponoć wyleczalność 85%
ja zbieram kase na takie cuda... może uwolnią mnie od tego pisku który generalnie jest nieznośny zwłaszcza wieczorami kiedy obniza się tło dzwiekowe otoczenia...
I jeszcze jedno ma to ponoć jakiś związek z płatami skroniowymi więc polecam masaże!
poza tym optymizm!
i wiara w sukces to Mija!!!
pozdrawiam POWODZENIA!
uszy do góry!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 sty 2008, 22:02
Lokalizacja
pomorski lew

przez pinka2403 07 sty 2008, 16:19
cześć ja miałam takie piski na początku choroby,biegałam codziennie do laryngologa i on mi robił jakieś tam badania,wykresy i tez miał wysłać to do jakiegoś ośrodka laczenia słuchu bo coś było nie tak,ja miała tez jeszcze uczucie jakby mi coś z uszu wyciekało i co chwila sprawdzałam i nic-złudzenie,a raczej wszystko było nadwrazliwe!!!!!i co z tymi pisakmi-przeszły same!!!!brałam miłorząb japonski-gingo biloba!!!minimum 3 miesiące,aby zaczął porządnie działać-on jest na zawroty,piski w uszach,lęki i ogólnie dotlenia mózg!!!!pozdrawiam
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
31 gru 2007, 21:43

przez Moniczka 07 sty 2008, 19:33
Ale pic na wode...chyba w to nie wierzycie.W ogole to wam powiem,ze przy ucisku w glowie rosnie mi cisnienie,strasznie to poteguje moj lek przed udarem.Moze w tym wieku powinnam juz brac leki na wszystko,jak stara babcia, a ucisk w glowie to raczej lek-widze ze chwyta mnie wlasnie jak sie czyms przejme lub zaczynam intensywnie myslec o wylewie.Ale cisnienie mam skokowe, tak sie boje.Znajomy taty dostal wylew siedzac spokojnie na fotelu przed tv,czlowiek hodujacy psy,zero nerwow :cry: A ja,taka nerwowa to tym bardziej w grupie ryzyka :cry: Jak mi nie odejdzie ten strach przed wylewem to zwariuje :cry:
Moniczka
Offline

przez pinka2403 07 sty 2008, 21:48
monia ja miałam takie straszne lęki przed guzem mózgu i takie bóle głowy,że mdlałam i w końcu znalazłam się u psychiatry i on mnie zaczął leczyć,na 1 wizycie nie mógł ze mną rozmawiać normalnie bo nie byłam w stanie więc dał mi leki i tak jak boli ząb i się go zatruwa,żeby za 2tygodnie można było go wyleczyć tak było ze mną zjawiłam się za 2 tygodnie i mógł rozpocząć leczenie a schizy dotyczące wylewu miewam do tej pory-też miałam tomograf,rezonans,eeg głowy itd.więc sama widzisz nie jesteś z tym sama a poza tym nie można myśleć,że coś ci się stanie wiem,że się boisz i lepiej poszukaj sobie dobrego psyciatry,który cię z tego wyciągnie.....
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
31 gru 2007, 21:43

przez eva79 09 sty 2008, 21:06
Tez mam ten ucisk i bol glowy.Okropne.Oczywiscie myslalam,ze to guzy,krwiaki etc.Ale to nerwica.
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
09 sty 2008, 13:01

przez Moniczka 09 sty 2008, 21:50
Zauwazylam pewna prawidlowosc,ta glowa sciska mnie tylko po prawej stronie,dochodzi bol ucha i zaczerwienienie uszy, az pieka. Nie chce sobie juz nic wmawiac,ale to mnie stale trzyma; neurolog mowil ze to moze neuralgia, ale sa inne objawy jak wynika z literatury medycznej. Mam juz szczerze dosc :(
Moniczka
Offline

przez moniczka_toruń 11 sty 2008, 14:46
Co do burzy to też mi się raz przydarzyło - wydawało mi się, że błyska :)
Myślę, że to przemęczenie + monitor, miałam parę dni wolnego i duuużo spałam i dosłownie jak ręką odjął.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
07 paź 2007, 09:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do