Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Madzia_Rybnik 03 gru 2007, 20:41
Witam Wszystkich:* Dzisiaj na reszcie po raz pierwszy trafiłam na takie forum...nawet nie macie pojęcia jak strasznie się cieszę ;) Mój problem z zawrotami głowy trwa już 1,5 roku ,dwa razy zmieniałam leki ,ale nadal żadne kompletnie nie pomagają. Jest coraz gorzej. Boję się wychodzić do miasta,do sklepu ,wszędzie! W szkole mam zwolnienie od lekarza dzięki któremu nie jestem pytana na środku tylko z ławki itp. ,ale jest to okropne..wszystkiego się boję ,ciągle czuję jakbym już się miała przewrócić ,nie mogę stać jeżeli nie mam się kogo trzymać ,a nawet jeżeli się trzymam to też nie jest zbyt dobrze. Kiedyś wystarczyło ,że siadłam i było mi lepiej. Teraz jest mi słabo nawet kiedy siedzę. To jest nie do zniesienia,w szkole okropnie to przeszkadza. Nie mam pojęcia jak sobie z tym poradzić.. trace powoli wszelką nadzieję i mam czarną wizje mojej przyszłości.. jest coraz gorzej :cry: :cry: :cry:
P.S. chcę dodać ,że też stwierdzono u mnie nerwicę mimo tak młodego wieku.. ;/
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 gru 2007, 20:22

przez Moniczka 03 gru 2007, 20:45
A mnie dzisiaj psychiatra tez przedstawil "piekna" wizje: zawroty to tylko nerwica,na 100%, ale jak nie pojde na psychoterapie moze byc jeszcze gorzej,wiecej objawow i kolo sie zamyka,az wreszcie stane sie kaleka zamknietym w domu.Szkoda tylko,ze psychoterpia jest tylko dopoludnia a ja pracuje i niestety nie dostane urlopu ani zwolnienia,a nie zrezygnuje z dobrej roboty ktora mam raptem 3 miesiace bo szukalam jej ponad rok.Trudno-najwyzej do przodu ale bede sama parla.Nie dam sie nerwicy,spieprzaj nerwica za przeproszeniem i juz mnie nie wkurzaj bo cie trutka na myszy potraktuje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
Moniczka
Offline

przez asia24 03 gru 2007, 21:09
Niestety nerwica dopada nas bez względu na wiek. Moja zaczęła się jak miałam 20lat. Robiłam wszystkie badania i nic. W końcu stwierdzono nerwicę. Też wtedy chodziłam do szkoły ale rzadko dopadała mnie w szkole tylko jak wychodziłam to jakby mnie ktoś walnął w głowę. Ledwo mogłam dojść do domu. A i w domu nie było naj lepiej. W końcu po jakiś lekach przeszło i powróciło dokładnie 10 lat później tylko ze zdwojoną siłą.
Dla mnie też najgorsze jest ten brak równowagi, chwianie się na nogach i uczucie że zaraz zemdleje. Boję się przechodzić przez ulicę bo w trakcie chodzenia nie mogę się rozglądać na boki żeby się nie przewrócić.
Do sklepu wychodzę tylko tego najbliższego i to tylko jak nie ma tam kolejki.
W domu raz jest gorzej raz lepiej. Zauważyłam że ja chyba nie lubię ludzi bo jest mi gorzej jak np. mój tata jest w domu a ja mam robić obiad i ciągle zerka do kuchni a ja czuje jego wzrok na plecach i wtedy mnie dopada. Tylko mój mąż ma na mnie dobry wpływ ale i tak lepiej się czuje jak nie muszę chodzić.
Też ciągle sobie powtarzam że to minie a ja się nie dam i w końcu znowu będę cieszyć się życiem. WIERZE ŻE TAK BĘDZIE!!!
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
06 lis 2007, 21:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Kaja007 04 gru 2007, 14:57
Ja mam dziś potworny ból głowy i cały świat wiruje!!!
A w niedzielę wieczorem, tak mnie bolała głowa że nagle urwał mi się film i nie mogę sobie przypomnieć co robiłam i kiedy poszłam spać, nie pamiętam nic z niedzielnego, późnego wieczora. Koszmar (dodam że nic nie piłam)
Coraz częściej się zastanawiam, czy moje zawroty i bóle głowy nie są spowodowane nerwicą, wiem tylko tyle że pojawiają się w razie większego stresu, ale ostatnio nawet leki mi nie pomagają :-|
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

przez Madzia_Rybnik 04 gru 2007, 16:17
mnie dzień w dzień boli głowa ,mam okropne zawroty i stwierdzoną nerwice lekowa ,ale myslicie ze te bóle głowy sa związane właśnie z tym?? też je macie? :roll:
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 gru 2007, 20:22

Avatar użytkownika
przez Kaja007 04 gru 2007, 19:33
Madzia_Rybnik napisał(a):mnie dzień w dzień boli głowa ,mam okropne zawroty i stwierdzoną nerwice lekowa ,ale myslicie ze te bóle głowy sa związane właśnie z tym?? też je macie? :roll:

Mam to samo, okropne bóle głowy, zawroty - strasznie się z tym męczę, ale nie wiem czy wynika to u mnie z nerwicy. Nikt jeszcze tego nie zdiagnozował :roll:
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

przez Moniczka 05 gru 2007, 10:18
Pociesze was,ze psychiatra powiedzial ze zawroty to glowny objaw nerwicy,nie ma nawet co myslec o tomografiach itd.,jezeli tylko zdiagnowowano u was nerwice.Tak ma niestety byc.Mnie bardziej zastanawia jedno:czy z tego cholerstwa da sie wyjsc,czy tez nerwica powoli doprowadzi nas do swira...? :cry:
Moniczka
Offline

przez asia24 05 gru 2007, 18:11
Ja już mam dosyć :cry:
Już nie mogę nigdzie wyjść bo cały czas jest mi słabo i wiecznie mnie kołysze. Mam wrażenie że jak idę to ktoś mnie pcha do przodu i boję się że się wywrócę.
Głowa ciągle ciężka i jakby ściśnięta w imadle
Kiedyś też ciągle kręciło mi się w głowie i było mi słabo ale nie przy każdym wyjściu na dwór i to od rana do wieczora. W domu też się źle czuje jak chodzę
Najlepiej nie ruszałabym się w ogóle z miejsca
Nie jestem nawet w stanie iść do lekarza (chociaż na wizytę i tak trzeba długo czekać).
Ostatnio niestety zaczęłam pić piwo bo trochę mi po nim przechodzi ale i tak nie do końca
Wiem że prowadzi do alkoholizmu ale już nie wiem co robić
Kiedyś po jednym piwie było super a teraz nawet po dwóch mi nie przechodzi dla tego zastanawiam się czy to w ogóle nerwica
Czy możliwe jest aby nerwica tak trzymała cały czas bo mi cały dzień jest słabo i nie mogę chodzić bo czuje się jak na statku
Na prawdę nie mam już siły i nawet płakać mi się nie chce bo chyba już nie mam czym :cry:
Co ja mam robić bo przecież mam rodzinę i świeżo otwartą firmę internetową która nie zarabia bo na niczym nie mogę się skupić
Czuje że życie wymknęło mi się z pod kontroli :cry:
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
06 lis 2007, 21:13

przez Madzia_Rybnik 05 gru 2007, 19:29
ja wiele razy płakałam przez to gów*o .. kiedy np koniecznie musialam po cos wyjsc do sklepu ,ale oczywiście nie mogłam..najgorsze w tym wszystkim jest to ,że utrudnia to zycie dosownie na kazdym kroku.. nawet najprostsze czynności to katorga..nie mam tez juz pomału sił :( i ciagle zastanawiam sie dlaczego takie cos spotkalo akurat mnie..
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 gru 2007, 20:22

przez kris1980 06 gru 2007, 16:09
Mam juz dosyc tej nerwicy! Czy macie czasem tak,ze budzicie się rano z uczuciem napięcia,niepokoju,lęku?Pózniej w ciągu dnia czuje jakby mi bylo niedobrze,dopiero wieczorem trochę przechodzi.Czasami już odechciewa mi sie walczyć z tym cholerstwem.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 lis 2007, 19:06
Lokalizacja
Włocławek

Avatar użytkownika
przez Kaja007 06 gru 2007, 17:58
kris1980 napisał(a):Mam juz dosyc tej nerwicy! Czy macie czasem tak,ze budzicie się rano z uczuciem napięcia,niepokoju,lęku?Pózniej w ciągu dnia czuje jakby mi bylo niedobrze,dopiero wieczorem trochę przechodzi.Czasami już odechciewa mi sie walczyć z tym cholerstwem.


Tak często tak mam! Rano lęk, niepokój, w szkole jest mi słabo i kręci mi się w głowie jak wróce do domu to wogóle jest beznadziejnie bo boli mnie całe ciało, a najbardziej głowa. Wieczorem mi trochę przechodzi, ale zdarza mi się, i to często, że w nocy, czuje w sobie niepokój nachodzą mnie czarne myśli i wtedy płaczę w poduszkę, a rano podpuchnięte oczy, okropny wygląd i dół...[/url]
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

przez kris1980 07 gru 2007, 11:00
Hej Kaju!A możesz napisać jakie leki zażywasz?Ja zażywam Venlectine,Spamilan,Chlorprotixen z tym,że ostatnio jakoś mało skutkują...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 lis 2007, 19:06
Lokalizacja
Włocławek

Avatar użytkownika
przez Kaja007 07 gru 2007, 23:43
kris1980 napisał(a):Hej Kaju!A możesz napisać jakie leki zażywasz?Ja zażywam Venlectine,Spamilan,Chlorprotixen z tym,że ostatnio jakoś mało skutkują...

Ja zażywam Coxtral i Vertigoheel. Coxtral na bóle głowy, ale ostatnio zauważyłam że przestał na mnie działać, Vertigoheel biorę na zawroty głowy i jak narazie działa.
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

przez bulion 14 gru 2007, 10:47
Kaja007 napisał(a):
kris1980 napisał(a):Hej Kaju!A możesz napisać jakie leki zażywasz?Ja zażywam Venlectine,Spamilan,Chlorprotixen z tym,że ostatnio jakoś mało skutkują...

Ja zażywam Coxtral i Vertigoheel. Coxtral na bóle głowy, ale ostatnio zauważyłam że przestał na mnie działać, Vertigoheel biorę na zawroty głowy i jak narazie działa.



Hmm o kogo macie leki na zwroty głowy? od lekarza ogólnego czy przepisał je psychiatra?


Mnie meczy ta dolegliwość od momentu odstawienia leków. Jakoś sobie to tłumacze, żeby nie wariowac, ale ciężko jest, zresztą sami wiecie...
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
09 lis 2006, 13:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do