Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez shainez 07 lis 2010, 11:43
Guzik ja też tak mam wiem doskonale jak cieżko to wytłumaczyć bo to jest dziwne uczucie trudne do opisania.Ja dodatkowo zawsze sobie coś wynajde jak nie jakiś guzek w cele to coś a nic nie ma,teraz np wmawiam sobie ze mam wezeł w pachwinie powiekszony a szczerze nawet nie wiem dokładnie gdzie jest wezeł w pachwinie zawsze gdzieś się dotkne i coś sobie wmawiam to jest tez masakra'-(
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
31 paź 2010, 16:05

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez Guzik 07 lis 2010, 17:25
ja na szczęście nie wynajduje sobie żadnych chorób ani schorzeń tylko najgorsze co myślałam to bycie w fazie apogeum rozrostu guza :/ jak zaczęłam na pogotowiu tłumaczyć co się ze mnie dzieje to mnie wyśmieli i odesłali do lekarza rodzinnego, nie wiem... może myśleli że żartuję, a mój psychiatra nawet zrozumiał moje cofanie się do głowy, czasem myślę że nie wie do końca o czym mówię ale to nie jego wina że ja nie potrafię tego wytłumaczyć, jak pływam to pływam... dzisiaj też pływam, ale nic nie wiem co z tym robić, wypożyczyłam książkę o terapii poznawczo-behawioralnej krótkoterminowej i będę swoim terapeutą jeśli to możliwe, czasem czuję że prędzej zwariuję z tym wszystkim niż mi ktoś pomoże.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez shainez 07 lis 2010, 18:01
Guzik trzeba jakoś z tego wyjsc bo jak pomyśle że tak by mogło być całe zycie to masakra,myśle ze nagle przyszło to nagle odejdzie....ale to nadzieja....
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
31 paź 2010, 16:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez Guzik 07 lis 2010, 20:40
1,5 roku myślałam że to samo minie a było coraz gorzej więc teraz nie mam żadnych złudzeń! Biorę leki, chodzę do psychologa ale mam wrażenie że to będzie wieki trwało a ja chcę jakoś normalnie żyć bo mnie to się wielce nie podoba! Jeśli można z tym walczyć to będę. O! Jest lepiej niż było i to mi daje nadzieję że to nie musi być tak życie całe. Ciekawa jestem jak mi pójdzie autoterapia :p
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez lidzia8704 07 lis 2010, 21:17
A ja dzisiaj czuje sie fatalnie,jestem w terapii- poznawczo behawioralnej od sierpnia...a nerwice mam juz ponad 8 lat(od roku depresja) i nie moge sie wyleczyc-probowalam roznymi sposobami-zostala terapia-daje sobie ostatnia szanse,poki co nie widze wiekszej poprawy..mam okropne dusznosci,zawroty glowy kolatania serca-lęk,lęk i jeszcze raz lęk!...i najgorsze jest to ze mysle cały czas o smierci mojej i moich bliskich...wyobrazam sobie jak to bedzie,tak bardzo sie tego boje,nie moge przestac o tym myslec...caly czas placze mam taki lęk w sobie...nie umiem sie cieszyc niczym
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
23 lut 2009, 12:50
Lokalizacja
Ząbki

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez shainez 08 lis 2010, 13:20
lidzia8704 Ja walcze z nerwicą od 6 miesiecy,tabletki biore od około miesiąca,pije zioła zaczełam chodzic na terapie,ale mam juz dosyć ciągle się boje ze to jakaś inna choroba,męczą mnie strasznie te zawroty czuje je cały dzień dziś np jest gożej,zawsze sobie coś wynajdę w swoim ciele i cały czas macam i boje sie ze to cos złego np teraz wyczułam takie kulki w okolicah pachwin a mama mowi ze tez takie ma ze to sa jakies zyłki czy coś ale ja ciągle mysle a może węzły guziki itd i jak cos wynajde to się nakręcam i coraz gożej się czuje,
Te zawroty u mnie trwaja ciągle był okres ze było lepiej a teraz znowu tez tak masz ze ciągle?? jakie tabletki bierzesz???pozdrawiam trzymaj się
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
31 paź 2010, 16:05

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez lidzia8704 08 lis 2010, 20:53
tak stale źle się czuję...najgorsze są dusznosci,guzi tez mam-wmawialam sobie ziarnice zlosliwą,guzy mozgu...jest masakra..biore rexetin...bralam rozne leki ...i tylko łapie pare kg biorac je to jedyny efekt jaki daja:-(
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
23 lut 2009, 12:50
Lokalizacja
Ząbki

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez shainez 08 lis 2010, 22:16
lidzia8704 No ja też mam masakre ciagle się boję ze coś z moią głowa nie tak a przecież tyle badan rezonans tomograf itd,zawsze sobie coś wynajde jak nie guz na głowie to coś ,a te guzki w pachwinach to są żyłki każdy tak ma moj chłopak mama tez ale taka juz jestem ze mnie tawet takie cos nie uspokoji,mam dosyć tej nerwicy nigdzie nie moge sie wybrać nawet na studia wrócic to kręcenie w głowie lęki mnie dobijaja,kołatanie serca ustapiło,ale włosy od stresu zaczeły wypadać,szok czuje sie jak bym miała z 80 lat ta nerwica doprowadza do słabości.Ja biore sympramol słabe i nic narazie nie czuje zero efektów a mocniejsze nawały skutki uboczne a przez te skutki wpadałam w panike bo sie bałam ze cos mi jest ;-(( błędne koło.JAKOŚ musimy dać rade i wyjść z tego bo nie da się tak zyć pij zioła i nie pozwalaj połozyć się do wyrka bo jak ja się położe to jest gożej a nie lepiej raz leżałam cały miesiąc i było coraz gożej a jak mnie jakoś wyciągneli to z dnia na dzien lepiej,ostatnio tez mnie wzieło leżałam 3 dni i jakoś sie wziełam w garsc,gdy tak leże to mam gorsze kręciawki nawet w wyrku .Ja mam nadzieje ze jakoś z tego wyjdziemy MUSIMY!!
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
31 paź 2010, 16:05

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez lidzia8704 09 lis 2010, 22:21
shainez skąd jestes??ja tez wrocilam na studia po urlopie dziekanskim ale nie wiem jak mam dalej zyc...przede mna praca licencjacka...:-((
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
23 lut 2009, 12:50
Lokalizacja
Ząbki

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez Guzik 09 lis 2010, 22:29
Dostałam dzisiaj dodatkowy lek chyba na lęki i jeśli lęki są przyczyną tych zawrotów głowy i bólów i kołatania serca to jestem pełna nadziei! naprawdę! Może to sobie pójdzie? Jej! Jak ja bym chciała! Powinnam teraz siedzieć nad swoim licencjatem, jutro czeka mnie spowiedź "Co zrobiła pani dla swojej pracy?". I co ja powiem? Że nic nie zrobiłam? Poszłam do lekarza i forum mnie przekonało że powinnam spróbować jednak tego zdającego się być jakimś morderczym specyfikiem leku. O! Tyle zrobiłam dla swojej pracy! I może się wyśpię, w nocy mam takie zawroty głowy że to jest tragedia, czasem boje się że zwymiotuję bo to jak siedzenie na karuzeli! Czy też ktoś tak ma?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez shainez 09 lis 2010, 22:31
Lidzia ;Ja własnie jestem na dziekance,jestem z kuj.pomorskiego a Ty?? ja dziś się znowu gożej czuje takie dziwne uczucia w głowie nie wiem jak to nawet wytłumaczyc heh jak bym chwilowo odlatywała i wtedy lęk i ciągle tą głowe czuje jak by było coś nie tak no i oczyiscie lęk masakra

[Dodane po edycji:]

guzik, ja mam tęż w nocy kęciawki a jak zamkne oczy to jak bym odlatywałatzn nie wiem nawet jak to wytłumaczyć i ciągle ta głowa taka ciężka i głupie wrażenie ze cos z nia nie tak,w dzien ciagle czuje takie zaburzenia równowagi i te jakby kreciawki też masz to cały czas???bo ja praktycznie tak znowu a juz było duzo lepiej juz coraz mniej to czułam az była sytuacja bardzo stresowa i powróciło ze zdwojona siła;/;/ a jak u /Ciebie zaczeły sie kreciawki tzn jak 1 raz Ci się zakreciło??
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
31 paź 2010, 16:05

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez Guzik 09 lis 2010, 23:37
Jak zamknę oczy to zapadam się w otchłań i to jest przerażające i wtedy dochodzi serce i się rozlewam i jeszcze się kręci i mam od tego mdłości - KOSZMAR, jak leżę blisko światła to jest odrobinkę lepiej bo ono jakoś mnie trzyma (ehhh... może to dziwnie brzmi ale nic nie poradzę) w dzień też się czasem zapadam (nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć) i też się rozlewam i też jakoś niezbyt chadzam i mam strach że się przewrócę ale od czasu kiedy biorę leki jest jednak lepiej (w jakimś stopniu), nie jest tak przerażająco ciągle chociaż bywa, nie wiem jak to się zaczęło, naprawdę nie pamiętam bo to już trochę trwa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez shainez 09 lis 2010, 23:43
no to ja mam bardzo podobnie domyslam się że to samo choć każdy inaczej to opisuje bo naprawde trudno to opisać ja tez mam właśnie takie odlatywanie zapadanie gdy się położe i leże ruchomo bo się boje ruszać no nie moge nadal w to uwieżyć że takie objawy trwają całe dnie w dzień jest zle w nocy zle jedynie jak spie jest ok masakra.A najdziwniejsze jest to że tylko jest dobrze w jednym miejscu ,,,jak jade jako pasażer samochodem nie mam tych odczuć w głowie no nie wiem jak to tłumaczyć czy się uspokajam sama nie wiem.Od tej nerwicy czuje sie słaba jakaś ciągle zmeczona senna.pozdrawiam
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
31 paź 2010, 16:05

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez kaleka07 10 lis 2010, 00:51
Witam. Ja też mam tego typu dolegliwości, przy czym najbardziej dokucza mi szum w głowie od paru lat. Dostawalam wręcz ataku potwornego cisnienia, jak przy omdleniach. U mnie to niestety było efektem ciężkiego przebiegu menopauzy. System nerwowy w tym okresie wystawiony jest na ciężką próbę. Rzucałam się pd lekarza do lekarza, cudowałam, medycyna chińska...Syk, szum (ja mam też chory błędnik), półprzytomna. Stosowalam magnetoterapię w postaci plastrów skroniowych (jadowita), po której te dolegliwości potwornie wróciły. Zelżały po włączeniu terapii hormonalnej, którą zaczęłam stosować (dopiero trzecia lekarka mi ja dała)przed tymi magnetycznymi "pistoletami". Do silnego szumu doszły jeszcze skurcze w okolicy szczęki. Nerolożka przepisała mi Xanax, który rzeczywiście pomaga, bo to lek rozkurczowy, podobny do relanium. Ale do tego dała mi fevarin, który po zwiększeniu dawki wyzwolił kolejny potworny atak tych ponoć somatycznych skurczów. A juz było lepiej. Fevarin to psychotrop, a mój organizm odrzuca wszelkie "tropiące psy".I znów leci Xanax (mam jeszcze 2 paczki), ale nerolożkę okrzyczałam, bo sygnalizowałam, że "psychunie" rujnują mi system nerwowy. Xanax ponoć niestety uzależnia. Teraz też zażywam, bo mi przynosi ulgę. Ponoć można stosować hydroksyzynę zamiast Xanaxu, ale to też na receptę. Te cierpienia biorą się z napięcia. Oczywiście w ciąży z lekami musisz byc bardzo ostrożna. Masz jakies silne stany napięcia i jakis powód, który je wywołuje. Spróbuj zadziałać na myślenie, rozluźniaj się - ja myslałam ewentualnie o masażach.Nienawidzę psychotropów, bo one mi jeszcze bardziej zrujnowały nerwy. U mnie geneza leżała w rozwalonym układzie hormonalnym. Wylewu nie dostaniesz, wylew może nastąpić z nadciśnienia, tylko taki ucisk w głowie jest okropny. Musiałabyś pogadać z mądrym lekarzem, a to trudno. Gryzie cię coś. Pomysl, co jest twoim ukrytym problemem i staraj się go wyrzucić.Myśl o dzidziusiu.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
07 lis 2010, 01:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 9 gości

Przeskocz do