Jak przestać się stresować?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Jak przestać się stresować?

przez strengelets 01 paź 2008, 17:15
może i nie ma konkretnej recepty, ale mi się wydaje, że niska samoocena bierze się z tąd, że większość z nas po prostu siedzi w domu na dupie i prawie nic nie robi... ja tak żyłem przez jakieś 3 lata, a samoocena zaczyna się poprawiać w momeńcie kiedy zaczynamy pokonywać swoje "nie mogę".
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
30 wrz 2008, 00:23

Re: Jak przestać się stresować?

przez zenon 01 paź 2008, 20:29
witam
Ja mam podobne objawy jak inez3 dodatkowo mam objaw ,że zaraz dorwie mnie biegunka :evil: ,kiedyś (5 lata temu)przebyłem chorobę wrzodową ,w czasie ,której zemdlałem i od tego momentu jakoś zaczęły się te lęki w sumie nie wiem jak to się fachowo nazywa.

Tylko u mnie się dzieje tak przez pierwszy okres po wyjściu z domu, następnie po kilku godzinach mija i już się czuje dobrze.

Chcę iść do psychologa ,ale w sumie mówię sobie ,że jeszcze nie teraz, boję się tego ,że mi nie pomoże, więc już żadnej innej nadziei nie będę miał chyba ,że z tego wyrosnę :D

Co mi doradzicie iść czy nie iść? Najbardziej boję się tego ,że jak pójdę do pracy to już sobie nie poradzę. Jestem teraz na 5 roku studiów i za nie długo będzie koniec tego ,że mogłem na jakiś wykład nie iść lub się zwolnić.

pozdRo
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
20 sie 2008, 18:59

Re: Jak przestać się stresować?

przez Misiek 02 paź 2008, 11:03
Idź... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak przestać się stresować?

przez agatee 26 lut 2013, 20:54
Wiesz ja mam prawię tak samo. Pozwól że opiszę Wam moją sytuację.
Codziennie jak wracam ze szkoły z koleżankami to denerwuję naszą długą drogą wracania. One śmieją się gadają i wgl są wyluzowane a ja nie. Zależy mi żeby jak najszybciej wrócić do domu. Ale nie chce tak sb od nich odchodzić bo nie mam zamiaru wyjść na sztywniaczkę. Prawie zawsze mam 7 lekcji na dzień. Do domu dochodzę tak jakoś o 15:15 i od razu przebieram się w domowe, luźne ciuchy robię sb herbatę i kanapkę i siadam do lekcji. Sprawdzam wszystkie zeszyty ćwiczenia i nawet podręczniki bo zależy mi żeby nie ominąć żadnej pracy domowej. Przez to kończę pisanie około po 3h a przecież jeszcze muszę się uczyć. Biorę wtedy książki i idę w jakieś zaciszne miejsce żeby mieć spokój . Uczę się jakieś 2h. Później pakuję się i dokładnie analizuję plan lekcji. Przypominam sb czy było coś zadane jeszcze raz dla pewności. A nawet jak się nauczę na sprawdzian to i tak się denerwuję że obleję. Chciałabym się wyluzować ale nie wiem jak. Nie lubię szkoły, a uczę się bo myślę że inni (rodzice, nauczyciele) wymagają ode mnie samych 5 i 6. W takim schemacie kończę lekcję około 20:30. Jestem później wykończona i od razu idę spać. Pomóżcie bo ja już nie wyrabiam. :bezradny:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 lut 2013, 20:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do