Patrzenie w przyszłość, Planowanie...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Patrzenie w przyszłość, Planowanie...

Avatar użytkownika
przez midaa 25 wrz 2008, 01:44
u mnie w szczytowych momnetach choroby było tak,że nie byłam w stanie nic zaplanowac,czułam sie paskudnie i żyłam z dnia na dzień, poprostu ciągle lęk.teraz jest dużo lepiej,chociaż z tymi decyzjami też nie do końca dobrze, bo popadam w skrajności np. jednego dnia wydaje mi się że należałoby zrobić tak, a drugiego że inaczej. dosłownie jak w kołowrotku co 1,2 dni zmiana toku myślenia. :x
MICHAEL JACKSON 1958-2009 [*] Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
13 gru 2007, 12:52

Re: Patrzenie w przyszłość, Planowanie...

przez Pstryk 25 wrz 2008, 08:41
Moje problemy z podejmowaniem decyzji są spowodowane brakiem wiary w siebie - wiecie, i tak nie dam rady... Jest jeszcze jeden aspekt - jeśli chodzi o gruntowniejsze kroki - paniczny lęk przed zmianami.
Pstryk
Offline

Re: Patrzenie w przyszłość, Planowanie...

przez Misiek 25 wrz 2008, 12:24
bethi, Ja mam podobnie... też wynika to z braku wiary w siebie :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Patrzenie w przyszłość, Planowanie...

przez Pstryk 25 wrz 2008, 19:02
Eh Misiek musowo musimy to naprawić - tyle tracimy z życia ;) Mamy spory potencjał a tyle hamulców. Rzecz w tym, że znam ich etiologie a mimo wszystko tak ciężko mi zmienić swoje nastawienie. To tak jakby ten sposób myślenia o sobie był częścią mnie - ale przecież nie może skoro jest przeciwko mnie. Czasem wydaje mi się ta cała walka niemożliwa i bezsensowna - skoro moja osobowość utworzyła się z takim przekonaniem to czy można to zmienić :?: :?: :?:
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do