Jak nerwica wpływa na wasze życie ??

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jak nerwica wpływa na wasze życie ??

przez Misiek 19 wrz 2008, 13:59
Są takie rzeczy które wiecie że zrobilibyśie inaczej gdyby nie nerwica ?? Jakie ??
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Jak nerwica wpływa na wasze życie ??

przez aldara.35 19 wrz 2008, 16:06
Wiele rzeczy zrobiłabym inaczej,przede wszystkim bym zyła normalnie.Własciwie wszystko co w moim zyciu sie dzieje od 10 lat ,,sterowane,,jest przez nerwice!Studia ledwo skonczyłam,juz w fatalnym stanie,ale na szczęscie udało sie! Ale tylko dlatego ze jeszcze nie mialam tak nasilonych lękow.Teraz wszystko podporządkowane jest chorobie.:(
Jest teoria ze nerwica ,,chroni,,nas przed czyms czego sie boimy.W moim przypadku w takim razie chroni mnie przed normalnym zyciem.
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Jak nerwica wpływa na wasze życie ??

Avatar użytkownika
przez ewa125 19 wrz 2008, 17:04
aldara ale to moze byc swieta prawda, mi sie wydaje ze moze byc tak w moim przypadku ze nerwica chroni mnie przed zyciem a ja boje sie zycia, doroslego zycia. nie wiem czy to wogole ma jakas przyczyne tak na prawde, sama sie czasami zastanawiam czy to ni ejest wciskanie kitu z tymi konfliktami wewn itd, czy po prostu ktos to ma a ktos nie, ale byc moze ze boje sie zycia. zawsze bylam wychowywana pod parasolem a teraz sama do pracy, sama zarabiac, nikt mi nie napisze usprawiedliwienia do pracy ze mnie glowa boli i nie moge przyjsc, trzeba byc wiecznie usmiechnietym bo jak nie to cie zwolnia, rodzice zaczynaja sie starzec, chorowac, zaczyna sie widziec duzo pesymistycznych rzeczy ktorych jako dziecko nie musialo sie doswiadczac. owszem boje sie tego wszystkiego!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jak nerwica wpływa na wasze życie ??

Avatar użytkownika
przez whisper 19 wrz 2008, 19:30
Też odnoszę takie wrażenie, że to strach przed życiem - dorosłym życiem :/
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: Jak nerwica wpływa na wasze życie ??

przez Misiek 19 wrz 2008, 19:54
Macie racje...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Jak nerwica wpływa na wasze życie ??

przez Misiek 21 wrz 2008, 12:04
tekla, u mnie podobnie jest :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Jak nerwica wpływa na wasze życie ??

przez Katarzynka35 21 wrz 2008, 16:45
Nerwica zabrała mi normalność... utrudnia mi najpiękniejsze chwile w życiu....
Przez wiele lat spowodowala, ze czułam sie kimś innym, kims gorszym, kims slabszym niz moi rowieśnicy... bałam się wielu rzeczy, mając cały czas uczucie zagrożenia... że padnę w miejscu publicznych, ze znajomi ze studiów będa to widzieli... wolałam więc nie korzystać z imprez, zabaw itp. zmniejszając tym samym mozliwość, że "coś mi sie stanie"... pewnie z czasem stałam się dziwologiem... może nawet tak bylam postrzegana przez wielu...
Nerwica spowodowała, że odmawiałam sobie w życiu wielu rzeczy... np. wyjazdu gdzies dalej... bałam się, ze cos bliżej nieokreślonego stanie mi się tam na wycieczce, wczasach w egzotycznym kraju i ppsuje urlop i sobie i bliskim...
Nerwica spowodowała, ze wiele rzeczy nadal widzę w czarnych barwach... boję się obsesyjnie o zdrowie moich bliskich, bo kocham ich ogromnie i dają mi poczucie bezpieczeństwa, więc jak komuś cos dolega blady strach na mnie pada... oczyma wyobrażni już widzę, że to może coś poważnego i najchetniej wzywalabym pogotowie...
Jestem strasznie przewrazliwiona, chociaż czasami nie wiem jak - mobilizuje się... w pracy wypada wszytsko świetnie, mimo fatalnego samopoczucia, wszytsko jest na czas i niekt z dalszych pracowników poza dwoma najbliższymi nie wie, ze cokolwiek mi dolega... z jednej strony boję się ludzi, a z drugiej potrafie przemawiać na scenie przed wielką publiką... bez zajakniecia...
Hmm, nerwica pozbawiła mnie wielu rzeczy... może dała jedno... ogromną wrażliwość, która w dzisiejszym świecie w sumi sie nie liczy...jestem ideowcem i smutno mi kiedy ogladam dokąd zmierza ten świat... świat obłudy, nienawiści, klamstwa...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Jak nerwica wpływa na wasze życie ??

przez madzia26 21 wrz 2008, 18:13
oj z kad ja to znam nerwica zabrała mi najfajniejsze lata zamiast bawić się cieszyć poznawać ludzi ja uciekałam przed nimi,a teraz boje sie wszystkiego co nowe boje sie podejmowac decyzjii wole jak ktos to zrobi za mne moze sie to wydawac wygodnickie sama niewiem co o tym myslec,przez to uwazaja mnie inni za uległą,cicha i spokojna a w rzeczywistosci ja taka nie jestem...jestem przewrażzliwiona na swoim punkcie jak ktos cos mowi na mój temat ja to pozniej strasznie przeżywam męczy mnie to chciała bym wszystko brać na luz ale nie potrafie...nerwica zrobila ze mnie smutna i samotna osobe chodz mam dla kogo zyc ja nie potrafie o to walczyc i cieszyc sie z tego...
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: Jak nerwica wpływa na wasze życie ??

przez Misiek 21 wrz 2008, 18:44
Ja widzę że gdyby nie nerwica wiele rzeczy zrobiłbym inaczej... lepiej :(
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Jak nerwica wpływa na wasze życie ??

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 23 wrz 2008, 09:48
madzia26, to co piszesz - ze mną właśnie teraz tak się dzieje :( mam 20 lat cholera, powinnam być wesoła, korzystać z życia, chodzić na imprezy, z reguły też nie jestem typem smutasa... tymczasem ja czuje jak życie przelatuje mi między palcami :( wszystko co robie jest na takiej zasadzie... "dobra, pójdę tam, a za godzine wyjdę i znowu bezpiecznie zamknę sie w domu" :( jak ide gdzieś skupiam sie tylko na tym jak się czuje, czy przypadkiem coś mi sie dzieje, idę do kina i nawet nie wiem dokładnie o czym był film bo myślę już o wyjściu :( to okropne... jak wogóle tak mozna żyć?! :(
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Jak nerwica wpływa na wasze życie ??

Avatar użytkownika
przez gabriel 23 wrz 2008, 10:22
Ja myslę, ze przez nasza nerwicę, lęki depresję, nadwrażliwość i niepewnośc każdej godziny nasze zycie staje się ciekawsze. Cierpienia napewno jest zbyt dużo ale za to chwile pozytywne odbieram podwójnie pozytywnie(zupełnie jakbym się naćpał). Nie wiem może taki stan ludzie "normalni" maja częściej ale powiem wam, ze również są pozytywy naszej choroby.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Jak nerwica wpływa na wasze życie ??

przez Misiek 23 wrz 2008, 11:38
Wszystko ma swoje dobre i złe strony... :smile:

---- EDIT ----

Wszystko ma swoje dobre i złe strony... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Jak nerwica wpływa na wasze życie ??

Avatar użytkownika
przez gabriel 23 wrz 2008, 11:40
Kolego Misiek, nie było to zbytnio odkrywcze choć prawdziwe ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Jak nerwica wpływa na wasze życie ??

przez Katarzynka35 23 wrz 2008, 20:05
Wróbelku Elemelku!
Mam dokladnie takie odczucia jak Ty... że zycie przeciekło mi miedzy palcami... miałam niecałe 20 at jak nerwica zaatakowała... moi rówieśnicy biegai radośni i uśmiechnięci "korzystając z zycia" - radnki, kina, imprezki, milości... a ja bałam się chodzić... jeździłam tylko na uczelnie i z powrotem...bałam się, że pójdę gdzies i coś mi się stanie... cos bliżej nieokreślonego, ze zrobi mi sie slabo, że serce mi zacznie bić, że zemdleję...
teraz z perspektywy kilkunastu lat - mam powyżej "30" żałuję ogromnie, że nie walczyłam bardziej, jakos tak się poddałam... myśalam, że jakos wkońcu mi przejdzie... teraz jak to wwszytsko wspominam, żałuję straconych lat... żałuję straconego życia, przepłakanych chwil, godzin i dni w strachu i niepokoju...zawsze bałam się, że zemdleję, że stracę przytomnośc, że dostanę wylewu, zawału... i nigdy nie zemdlałam... zyje nadal...to nasze życie... mamy je jedno i trzeba walczyć o siebie, o swoje zycie, swoje radosne i cudowne chwile!
nie dajmy się:)
pozdrowionka
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 28 gości

Przeskocz do