Samopoczucie, a pora dnia...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Samopoczucie, a pora dnia...

przez Misiek 29 sie 2008, 19:45
Wy też tak macie, że o jakiejś porze dnia czujecie się gorzej ?? Bo ja to tak 15 / 16 to ostatnio jakoś gorzej się czuje... Ale może leki mają coś do tego.
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Samopoczucie, a pora dnia...

Avatar użytkownika
przez whisper 29 sie 2008, 21:10
U mnie najgorzej z wstawaniem i gdzieś tak do popołudnia, wieczorem przeważnie jest lepiej.
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: Samopoczucie, a pora dnia...

Avatar użytkownika
przez Duran84 29 sie 2008, 21:27
Jak sie spi do 12 to tak bywa ;) A u mnie jesli chodzi o to to wieczorami bywa nieco gorzej. Ale powoli sie poprawia ;) I mam nadzieje, ze nadejdzie taki moment, ze bede mogl powiedziec, ze mi calkiem przeszlo ;)
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Samopoczucie, a pora dnia...

przez realista 29 sie 2008, 21:39
u mnie gorzej w części dnia po lekach, potem, wieczorem jest lepiej.
realista
Offline

Re: Samopoczucie, a pora dnia...

Avatar użytkownika
przez whisper 29 sie 2008, 21:43
Duran84 napisał(a):Jak sie spi do 12 to tak bywa ;)

Hmmm? :mrgreen:
You never wanted
To share
Your concept of your creation
With any other gods or worshippers
Your book isn't burned
It was never written
Avatar użytkownika
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
26 mar 2008, 11:32

Re: Samopoczucie, a pora dnia...

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 30 sie 2008, 11:30
u mnie najgorzej jest rano, nieważne o której wstaje, ale mniej więcej 3 godziny muszę się zbierać żebym zaczęła w miare normalnie normalnie funkcjonować ;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Samopoczucie, a pora dnia...

przez realista 30 sie 2008, 12:20
wróbelek Elemelek napisał(a):u mnie najgorzej jest rano, nieważne o której wstaje, ale mniej więcej 3 godziny muszę się zbierać żebym zaczęła w miare normalnie normalnie funkcjonować ;)



jezu wrobel, to jakbyś ty miała na 6 rano do roboty, to przekichane :shock:
realista
Offline

Re: Samopoczucie, a pora dnia...

przez ewaryst7 30 sie 2008, 14:19
kuba003, jA " ZDYCHAM " W GODZINACH RANNYCH .I TAK DO POŁUDNIA. PÓŻNIEJ NIECO LEPIEJ , A WIECZOREM JESTEM Z REGUŁY " ZDROWA".ALE TO TYLKO POZORY , BO KAŻDEGO RANKA , CHOLERNIE SIĘ ROZCZAROWUJĘ....
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Samopoczucie, a pora dnia...

przez realista 30 sie 2008, 15:40
ewaryst7 napisał(a):kuba003, jA " ZDYCHAM " W GODZINACH RANNYCH .I TAK DO POŁUDNIA. PÓŻNIEJ NIECO LEPIEJ , A WIECZOREM JESTEM Z REGUŁY " ZDROWA".ALE TO TYLKO POZORY , BO KAŻDEGO RANKA , CHOLERNIE SIĘ ROZCZAROWUJĘ....




jeśli masz tak regularnie, to z czymś stałym musi być związane, np z lekami, dietą....?
realista
Offline

Re: Samopoczucie, a pora dnia...

Avatar użytkownika
przez cassis 30 sie 2008, 22:36
typowo depesyjny (a może nerwicowy..?) rytm - czym później, tym lepiej
niestety muszę wsrawać do pracy (+dziecko do szkoły) o 6 rano
znacznie poprawia mi się pod koniec dnia pracy czyli tak po 14-tej hehe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
10 cze 2008, 21:16
Lokalizacja
Warszawa

Re: Samopoczucie, a pora dnia...

przez realista 30 sie 2008, 23:18
ja na lekach antydep. w sumie mam zero doła, wiec chociaz to jest na plus, choć z drugiej strony zauważyłem, że możn w tej błogości się zapomnieć, powiedzieć za dużo, lub zrobić rzeczy, których bym nie zrobił na gtrzeźwo, tzn bez leków.
realista
Offline

Re: Samopoczucie, a pora dnia...

przez ewaryst7 31 sie 2008, 07:44
kuba003, też tak miałam po signopamie. nie byłam sobą....
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Samopoczucie, a pora dnia...

przez realista 31 sie 2008, 09:24
ewaryst7 napisał(a):kuba003, też tak miałam po signopamie. nie byłam sobą....


a wiesz jakie ja jaja robiłem nieraz, głowa boli :lol: , po prostu człowiek traci jakis rodzaj samokontroli, np na imprezie z pracy, wielki raut, a ja się pytam babeczki co szybko się pięła w firmie jak się sypia z szefem :lol: , bo inaczej, to chybaby tej kariery nie zrobiła :lol:

Trzeba sie pilnować jak cholera, bo hamulce znikają momentami.
realista
Offline

Re: Samopoczucie, a pora dnia...

przez ewaryst7 31 sie 2008, 16:02
kuba003, zgadza się ... ja natomiast odczuwałam dziwny stan jakiejś euforii .Wszystkich lubiłam ,i ciągle mówilam i śmiałam się jak przygłup.I to jest zgubne...
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do