Koszmarne przebudzenia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Koszmarne przebudzenia

przez SZAv 14 wrz 2008, 23:31
Siemka
Mi dzisiaj koło 6.30 śnił się mechaniczny czarny ptak z świecącymi oczami (chyba były żólte) niezły wkręt. Od razu się przebudziłem. Czułem się tak jak bym był na jawie był bardzo realistyczny ten ptaszek:D
Z tymi snami to już mam przegięcie czasami :shock: :!:
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
13 wrz 2008, 19:29

Re: Koszmarne przebudzenia

Avatar użytkownika
przez namiestnik 15 wrz 2008, 01:42
A macie czasami tak, że budzicie się i coś się skończyło bardzo źle i tak bardzo chcecie wrócić do tego snu by to tam zmienić bo inaczej trudno zacząć dzień?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Koszmarne przebudzenia

przez Misiek 15 wrz 2008, 14:47
namiestnik, ja tak nie mam, wiem że sen to tylko sen... i po co go zmieniać miałbym ??
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Koszmarne przebudzenia

Avatar użytkownika
przez anonimowa 15 wrz 2008, 17:08
A ja tak czasem mam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 kwi 2008, 20:05
Lokalizacja
Żory/Gliwice

Re: Koszmarne przebudzenia

Avatar użytkownika
przez rolingstone 16 wrz 2008, 08:45
alepysiak5 napisał(a): a te "glosy" to mam tylko przy zasypianiu.... nie zawsze... ale dosyc czesto... zwlaszcza jak sobie pomysle, ze znowu czeka mnie zasypianie z " przelanczaniem kanalow w tv"( tak to nazywam)... te glosy w mojej glowie to takie jakby urywki... jakby mi sie przypominaly jakies teksty..


to nerwicowe. nie są to pewnie głosy, tylko myśli, które pojawiają się mimowolnie. dość nieprzyjemna atrakcja, fakt

---- EDIT ----

alepysiak5 - mam nadzieję, że już się nie boisz schizofrenii. nie masz jej. to tylko nerwica. nie bój się i nie nakręcaj. wszystko, o czym piszesz, pozostaje w nerwicowej normie :)

Warto pomyśleć o psychoterapii. Mam nadzieję, że Cię pocieszyłem :)

Pozdrawiam!
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

Re: Koszmarne przebudzenia

przez Misiek 16 wrz 2008, 13:58
Ja dziś w nocy się przebudziłem i bolało mnie serducho... :( Ehh ta nerwica...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Koszmarne przebudzenia

Avatar użytkownika
przez eligojot 19 wrz 2008, 12:30
To co opisujecie jest jak najbardziej "prawidłowe" w depresji/nerwicy. Depresyjne jest wybudzanie się nad ranem i niemożność dalszego spania. Albo napad lęku po obudzeniu się. Niestety też to miałem i jeżeli podstawowy psychotrop tego nie usuwa, tak jak w moim przypadku, to należy na noc brać jakiś neuroleptyk. Okres półtrwania takowego wynosi około 12 godzin, więc powinien działać jeszcze przy przebudzaniu. U mnie działa.

Dla mnie właśnie najgorsze to były noce, później KOSZMARNE przebudzenia z bolącym brzuchem. Za dnia jeszcze jakoś funkcjonowałem - im dalej w dzień, tym lepiej.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Koszmarne przebudzenia

przez aldara.35 01 paź 2008, 19:20
Udało mi sie przez kilka dni funkcjonowac bez benzo,zauwazylam ze troche lepiej spie i przebudzenia nie sa takie straszne.Nie wiem czy ma to ze soba cos wspolnego ale tak czasowo to wygląda.Dodatkowo lekarz zapisal mi Efectin i juz od tygodnia siedze i modle sie nad nim i nadal boje sie zazyc.Mam nerwice lękową i agore.Ale lęk przed lekiem jest tak silny ze chyba dopiero maksymalne nasilenie lęku spowoduje ze sie przelamie....
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Koszmarne przebudzenia

przez bedzie.dobrze 27 lis 2012, 10:25
[quote="eligojot"]To co opisujecie jest jak najbardziej "prawidłowe" w depresji/nerwicy. Depresyjne jest wybudzanie się nad ranem i niemożność dalszego spania. Albo napad lęku po obudzeniu się. Niestety też to miałem i jeżeli podstawowy psychotrop tego nie usuwa, tak jak w moim przypadku, to należy na noc brać jakiś neuroleptyk. Okres półtrwania takowego wynosi około 12 godzin, więc powinien działać jeszcze przy przebudzaniu. U mnie działa.

ech..chyba znow bede musiała na noc brac pernazinum..bo budzi mnie lęk i juz koniec ze spaniem
bedzie.dobrze
Offline

Koszmarne przebudzenia

przez sensuu 09 gru 2012, 13:29
dokladnie ranek to tragedia, lęk tak silny ze uciekac sie chce tylko, tylko gdzie
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
04 lis 2012, 14:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do