Obniżenie nastroju.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Obniżenie nastroju.

przez cadarxx 18 sie 2008, 22:52
MOCca napisał(a): Mieszkam w bloku i bez załoniętych okien żaluzjami nie potrafie przemiszczać się po pokoju, mam wrażenie ciągłego podlądania, i podsłuchiwania.


W dzień wystarczą same firany, wieczorem obowiązkowo zasłony/żaluzje.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Obniżenie nastroju.

Avatar użytkownika
przez ewa125 18 sie 2008, 23:04
w dzisiejszym swiecie to trzeba sie wszystkiego bac. ja sie boje ze mi cos w barze wsypia do drinka, boje sie jak zamykam za soba drzwi ze ktos za mna idzie, boje sie zostawiac otwarty balkon jak ide spac do innego pokoju ale to normalne bo w dzisiejszym swiecie nic nie wiadomo. problem pojawia sie gdy ktos rzeczywiscie mysli ze w jego pokoju sa zainstalowane kamery (bo to juz przesada,chyba ze jest sie britney spears), ze ktos go sledzi a tak nie jest, tak jak w filmie "piekny umysl" ale taki chory watpie zeby pisal tu na forum bo by mu do glowy nie przyszlo ze to urojenia, on by raczej szukal pomocy zeby ktos usunal te kamery z jego domu, zwierzalby sie komus ze jest sledzony a nie ze WYDAJE mu si e ze jest sledzony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Obniżenie nastroju.

przez gavril princip 19 sie 2008, 01:34
TPB [Terapia poznawczo-behawioralna] jest skuteczna w przypadku fobi specyficznych np.ognia etc. objawow wyniklych z niskiej samooceny i poczucia winny raczej nie usuna ale moga nauczyc wiele przydatnych rzeczy zwiazanych z interpertacja wlasnego zachowania ,wyciwyczc nwoa percepcje ,odebiarnia rzeczywtosci.Jesli Beck wyleczyl schizofrenika z psychoz to znaczy ze mozliwosci tej terapi sa ogromne.Filomatce przydala by sie zwiazku z magicznym mysleniem,odroznianiem swoich "[magicznych]przekonan" od faktow empirycznych.Teraz krotka dygresja nt. terapi publicznej.Czesto to mowie ,powiem jeszcze raz ;zygac mi sie chce.Metody terapeutyczne sa daleko posuniete ,daja zadowlajace efekty ale po calej polsce tulaja sie chorzy z zaburzeniami od jednego kutafona do drugiego az w koncu laduja na forum takim jak to, z masa objawow niewysjasnionych i niewyleczonych.Denerwuje mnie to ze wydaje sie setki pozycji z dziedziny pyschiatri/psychoterapi,zasypuje sie nimi biblioteki i regaly chorych, pelne pochwal,peanow na czesc postepow w nauce oraz pieknych slow o skutecznosci terapi ale zadna,podkreslam,zadnaz tych terapi nie ejst dostepna zwyklemu szaremu czlowiekowi z problemami,Zadna z tych 'wielkich postepowych terapi' ,tylko smak sie robi i na ksiazkach kaczy.Dla zwyklego neurotyka z dziura w portfelu [bo kasa poszla na ciezkie pdoatki] jest do uslug kutafon psychoanalityk z darmwoej sluzby zdrowia ktoremu sie znudzilo wszystko oprocz portetu freuda i jegoz akurzonych ksiazek bedacych zrodlem co miesiecznej wyplaty.Dziwia mnie ci ludzie,ida na psychiatrie,pzysli lekarze,uzdrowiciele dusz, wedlug moralnego poslannictwa podjeli swoj zawod; chca leczyc,pomagac, I co ?! kazdy kto nabedzie wieksza wiedze niz zwykly freudysta idzie na prywate!dobroduszny lekarz! to o co chodzilo ?na cudzej krzywdzie chca zarabiac czy pomagac??nie potrafia poswiecic pieniedzy dla zdrowia setek pacjentow?!Trzeba placic kutafonom 50-100 zeta za wizyte keidy niektorym trzeba 5 lat takich wizyt !Tylko niezdary pozostaja na publicznej sluzbie.Idziesz do takiego is zlag cie trafia,nerwy puszczaja!Tylko nadziany burzuj moze sie wyleczyc ,calą reszte zapedzic do gett!for!kolejek w przychodniach!Ja nie rozumiem nawet takiego lekarza,jak moze brac 50-100 zeta za 1 godzine ?!sumienie go nie dreczy?porylo?o co chodzi? Wysilek wlozony przez robotnika by cos zbudowac a wysilek wlozony przez terapuete zeby powiedziec pare slow pokazac i wytluamczyc jest nieporownywalnie mniejszy!A roznica w zarobkach wrecz przytlaczajaco wieksz.Rozumiem ,wolny rynek ,popyt sie zwieksza ,podaz maleje itd ,ale na boga ,moralnosc,sumienie chyba sie jeszcze nie zaczely prostytuowac?!a moze juz? http://www.cbt.pl/pl/niepubliczny_zakla ... nnik_wizyt smiech na sali.
gavril princip
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Obniżenie nastroju.

przez ESTER 19 sie 2008, 02:19
gavril co do lekarzy to się z Tobą zgadzam.100 zł za 25 minut to przegięcie.Wizyta taka powinna trwać przynajmniej 45 min i to min.
Jednak psychoterapeuci wcale nie mają tak łatwo i nie zarabiają aż tak dużo.Praca lekarza ogranicza się do wypisania leku i na tym się kończy a psychoterapeuta musi się regularnie mordować ze swoimi pacjentami przez lata.Prowadzenie psychoterapii czyli oddziaływanie na drugiego człowieka za pomocą słowa tak żeby dokonały się zmiany w jego mózgu to naprawdę ciężka praca i wymaga stałej superwizji bo inaczej mozna się udusić i popełnic błąd.A taka superwizja kosztuje i to nie mało. Psychoterapeuci pracują kosztem swojego zdrowia psychicznego bo jakby nie było to jednak obciąża psychikę.Wyobraż sobie ,że codziennie no oprócz weekendów przyjmujesz dziennie ok.10 pacjentów,kazdy z innym zaburzeniem,innymi problemami i tak od pon.do pt.zapieprzasz od 8.00 do 20.00 przez lata.I co myślisz , ze to takie fajne i proste a pieniadze z nieba lecą?
ESTER
Offline

Re: Obniżenie nastroju.

przez gavril princip 19 sie 2008, 10:54
Nie poddawalem w watpliwosc ciezaru pracy psychoterapeut..Pieniadze 'prosto z nieba nie leca' i o to wlasnie chodzi.Oni nie charuja dlatego bo poslanictwo im nadalo szkydel i posli w cholere za bolem pacjenta,nie,oni charuja w panstwoej sluzbie bo sa na prywate zbyt marni,nikt by ich nie chcial i swiadomosc tego usadza ich na ciezkim gruncie panstwoej sluzby zdrowia,a to implukuje specyficzne podejsie do pacjenta ;podchodza do tego jak do sprzedazy kartofli na targu.Powiedz to tym kutafonom.Kazdy gowniany blad odbija sie na kliencie.Albo leczyc pacjenta i poswiecac sie kosztem wlasnego z drowia albo nie leczyc i isc w cholere sprzedawac kartofle.A ogromna wiekszosc podchodzi do tego kompromitujacym caly zawod kompromisem.Ja mowie o moralnosci; nieliczni tylko zostali,jak bardzo patetycznie by to nie brzmialo.Pracuja?mecza sie ?od 8 do 20? i co ? pacjenci maja im wspolczuc czy oni pacjentom?Swiadomsoc ciezaru pracy, o to mi chodzi, idziemy na dany kierunek z ta swiadomosc by pozniej nie rkzywdzic innych swoim potencjalnym rozkladem sil by pzoniej sie tym tlumaczyc.
gavril princip
Offline

Re: Obniżenie nastroju.

przez gavril princip 19 sie 2008, 11:14
Zeby byla jasnosc ,z calym szacunkiem,ale mam przykre wrazenie ze fach lekarza terapeuty ostetcznie zaprzedal sie.Nieswiadomie lekarz pdoejmujac decyzje w swym intymnym koncie w domu,dlaczgeo ma leczyc i czy sie nie zlamie,jak utrzyma crodzine siebie z aile sie sprzedac ,pomagac,wplywa podskornie na zdrowie wlasnych pacjentow-negatwynie-jesli ostateczne wnioski beda sie pokrywac w nioskami sprzedawcy kartofli.Postuluje za odnowieniem 'lekarza' a nie sluzby zdrowia.Czyste intencje terpauety maja wplyw na przebieg leczenia.Niestety 'zaprzedanie sie' paralizuje sktuteczny przebieg terapi.
gavril princip
Offline

Re: Obniżenie nastroju.

Avatar użytkownika
przez ewa125 19 sie 2008, 11:16
ja placilam psycholozce 120 za godz. i potem zrezygnowalam bo tak latwo oddawalam pieniadze ciezko zarobione przez moja mame.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Obniżenie nastroju.

przez gavril princip 19 sie 2008, 11:26
Jeszcz eraz bo z bledami i nie pelno;
Zeby byla jasnosc ,z calym szacunkiem,ale mam przykre wrazenie ze fach lekarza terapeuty ostetcznie zaprzedal sie.Nieswiadomie lekarz pdoejmujac decyzje w swym intymnym koncie w domu,dlaczgeo ma leczyc i czy sie nie zlamie,jak utrzymac rodzine,siebie za ile sie sprzedac ,pomagac,wplywa podskornie na zdrowie wlasnych pacjentow - negatwynie - jesli ostateczne wnioski nie beda odbiegac od wnioskow sprzedawcy kartofli.Postuluje za odnowieniem 'lekarza' a nie sluzby zdrowia.Czyste intencje terpauety maja wplyw na przebieg leczenia.Niestety 'zaprzedanie sie' paralizuje sktuteczny przebieg terapi.Czy to chamulce finasowe czy kompromis lekarzy terapeutow czy inne partykularne interesy.Gdyby ktos sie wkurzyl tak na wieksza skale moze inaczje by to wygladalo ,ale co moze powiedziec chory jak nawet nie ma sil doczolgac sie do przychodni.
gavril princip
Offline

Re: Obniżenie nastroju.

Avatar użytkownika
przez alepysiak5 19 sie 2008, 11:42
lekarzom nigdy nie zalezalo na tym zeby ktos byl zdrowy bo po co? jak jest chory to dalej placi...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
16 gru 2006, 10:28
Lokalizacja
Kalisz

Re: Obniżenie nastroju.

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 19 sie 2008, 11:52
słuchajcie, a czy możliwe ze jak ktoś ma zaburzenia osobowości to z tego mogą być objawy nerwicy?? Bo ja ide niedługo do psychologa i nie wiem czy jej to powiedzieć... Bo ja już sama nie wiem co mi jest, ale czytałam o tych zaburzeniach, i dużo rzeczy się zgadza... Mam nadzieje że to sie jakoś sensownie da leczyć, bo ja już nie wytrzymuje:(
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Obniżenie nastroju.

przez Filomatka 19 sie 2008, 12:32
Z zaburzeń osobowości może wynikać chyba nerwica. Jeżeli rzeczywiście mam zaburzenie schizotypowe, to i tak diagnozowali mnie jako depresję, nerwicę, schizofrenię. Jest coś takiego jak depresja po napadzie spowodowanym zaburzeniami. Ja z tego próbuję już wyjść chyba 3 dni (utrata poczucia czasu, nie wiem dokładnie ile)
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: Obniżenie nastroju.

Avatar użytkownika
przez eligojot 19 sie 2008, 13:07
alepysiak5 napisał(a):lekarzom nigdy nie zalezalo na tym zeby ktos byl zdrowy bo po co? jak jest chory to dalej placi...


Mylisz się. Poprostu nowi ludzie będą chorzy.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Obniżenie nastroju.

Avatar użytkownika
przez MOCca 19 sie 2008, 15:47
ESTER, właśnie jestem po lekturze osobowości schizotypowej, 8/9 :( Prawdą jest, że pogłębiam się w tym typie, i że zmiany postępują od ok 2 lat, teraz myśle, że to normalne, że ja taka jestem, zatraciłam chyba wrażenie własnej siebie.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Obniżenie nastroju.

Avatar użytkownika
przez MOCca 19 sie 2008, 16:00
Pomyliłam się, chodzi mi o osobowość schizoidalną.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do