skurcze dodatkowe serca

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez taliju 16 lip 2006, 23:13
Witam.mam 34 lata od osiemnastego roku zycia mialam problemy z sercem ,za szybko bilo dawali jakies leki pozniej pojawila sie lekka nadczynnosc tarczycy to juz bylo straszne co sie ze mna dzialo ale lekow nie dali zadnych tylko kontrola i obserwowanie. Pozniej wszystko jakos przeszlo ,niby w swiadomosci zostalo ze cos tam z sercem nie tak ale sie tym nie przejmowalam.Po lekach ktore bralam na zwolnienie pulsu prawie nie wykitowalam lekarka kazala zwiekszyc dawke i cisnienie mi tak spadlo ze stacilam i odzyskiwalam przytomnosc na przemian.Pozniej mialam jeszcze podobny przypadek po zazyciu pabialginy od tamtej pory unikam brania lekow , wywolalo to powazny problem kiedy zglosilam sie do psychiatry 3 razy zmieniala mi leki bo po przeczytaniu ulotki wracalam do niej i mowilam ze nie bede tego brala bo sie boje. wkoncu dopasowala mi lek z najmniejsza mozliwa iloscia skotkow ubocznych. Ale wracajac do tematu to po tej przerwie kiedy sie dobrze czulam dopadla mnie tragedia zmarl mi ukochany ojciec i zaczelo sie najpierw depresja z ktorej nie zdawalam sobie sprawy a pozniej problemy z sercem i to bardzo nasilone zaburzenia rytmu skurcze komorowe nadkomorowe bloki przedsionkowe to uczucie ze serce przestalo bic a pozniej mocne uderzenie w klatce kiedy znowu zaczyna to bylo straszne.Zaczelo sie chodzenie po kardiologach bo opinia jednego mnie nie zadowalala.Badania wykazaly oprocz wyzej wymienionych zaburzen rytmu wypadanie zastawki mitralnej z ktora zyje prawie polowa populacji i tylko 1/3 z tej polowy o tym wie bo ma jakies objawy. Przepisano mi leki rytmonorm, po jakims czasie poszlam do jeszcze innego kardiologa ktorego mi polecono i przepisal mi wlasnie bisokart mimo ze go bralam zaczely sie dodatkowe objawy typu napady dusznosci lek przed zatrzymaniem sie serca .....po ktorejs z kolei wizycie u tego kardiologa przepisal mi Afobam przeczytalam ulotke i stwierdzilam ze facet zglupial ze ja przeciez nie mam zadnej fobi!!! minelo kilka miesiecy moze rok znowu bylo lepiej odstawialm bisokard i w miare funkcjonowalam ,skonczyly sie napady dusznosci i przyspieszone bicie serca ktore dochodzilo do 120-130 a podczas badania nawet do 160 .
Po kilku latach kiedy juz przyzwyczailam sie do tych mniej nasilonych objawow zaczelo sie nagle cos ze mna dziac napad leku podczas jazdy samochodem przy wyprzedaniu( nie mam prawka maz jest kierowca) napad leku podczas zwyklego badania lekarskiego itp. wkoncu lek przed wyjsciem z domu przy cztm objawy sercowe nasilily sie znowu i doszlo jeszcze nadcisnienie. Po kilku dniach takiego siedzenia w domu wkoncu maz wezwal lekarza pierwszego kontaktu ktory wiedzial o moich problemach sercowych.Odrazu dal skierowanie do psychiatry w tym stanie w jakim bylam juz zdawalam sobie sprawe ze jest to konieczne.Od kiedy biore leki przeciwlekowe objawy sercowe ustapily czasem zdarzy sie jakis dodatkowy skurcz ale to sporadycznie ,dusznosci sa w upalne dni boje sie wtedy wychodzic z domu najgorzej jak jest bezwietrznie.Pozostaly napady leku ale nie sa tak nasilone i ucze sie nad nimi panowac tlumaczac sobie ze to tylko moja psychika nie zawsze pomaga ale pogotowia jeszcze znie wzywalam chyba dlatego ze lęk przed lekarzami jest silniejszy :) Duzo tego ale moze komus to cos da , ja wiem jedno ze dzieki temu forum wiele zrozumialam ze sa inni ludzie majacy takie problemy jak ja to mi pomaga walczyc ze swoimi.pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 cze 2006, 22:01

przez mamukaroli 18 lip 2006, 22:31
Cześć ja miałam straszne ataki łomotania serca, codziennie rano budziłam się z tętnem ok 170.Różne rzeczy sie działy już myślałam,że to nigdy nie przejdzie.
Trafiłam w końcu do szpitala na oddział nerwic tam zaczęto podawać mi Fevarin i depakine (końskie dawki) ale opłaciło się po 2 miesiącach moje serducho przestało szaleć więc fevarin pomódł no i psychoterapia.
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
22 lut 2006, 18:18
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Eva 18 lip 2006, 23:22
Witaj Mamukaroli :) ciesze sie ze juz jestes , pozdrawiam Cie bardzo ciepło :)
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kamka 21 lip 2006, 11:15
WITAM
JA WCZORAJ W NOCY PRZESZLAM KOSZMAR HORROR TO BYLO STRASZNE ZACZELO SIE OD USZUF BICIE SERCA SLYSZALAM POTEM ZARAZ MYSL TAKIE OBIAWY SA PRZY WYLEWIE I WTEDY SIE ZACZELO CISNIENIE 150 NA 103 PULS 155 LEKI ROBILO MI SIE GORACO CALA SIE CZESLAM BYLAM SPOCONA MYSLALAM ZE CHYBA ZARAZ SIE PRZEKRECE I DO TEJ PORY SIE BOJE ZE MAM CHORE SERCE BOZE CO DALEJ A JAJGORSZE JEST TO ZE JAK WIDZE LEKARZA TO TEZ SIE NAKRECAM I WTEDY EKG WYCHODZI ZLE KOSZMAR TAK SIE BOJE

POZDRAWIAM :( :( :( :( :( :(
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

przez mamukaroli 21 lip 2006, 11:28
Kamka nie bój się nie dostaniesz wylewu a jak bardzo Ci z tym źle to może idź do szpitala poważnie mówię tam Cię ustawią z lekami, na początku jest strasznie źle w szitalu ale naprawdę pomaga wiem bo sama byłam 2 miesiące, na początku chciałam uciekać ale potem było lepiej a teraz o wiele lepiej się czuję.
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
22 lut 2006, 18:18
Lokalizacja
Gdańsk

przez kamka 21 lip 2006, 12:08
niemoge isc do szpitala bo mam dzieci 4 i wtym male 15 miesiecy wiec nie ma mowy wiesz jak ja sie boje ze mam chore serce te ciagle maslenie o tym to horror a niewiesz przypatkiem jak EKG wychodzi zle a USG serca jest OK to serce jest zdrowe czy to badanie jest dobre prosze odpisz MAMUKAROLI
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

przez mamukaroli 21 lip 2006, 14:54
Kamka Ja mam 3 dzieci, mąz mnie zostawia, sama jestem jak palecale byłam w takim stanie,że ani dziećmi ani soba nie byłam w stanie się zająć!!!
Nikt mnie juz nie był w stanie leczyć nawet najlepszy profesor w Gdańsku i uwierz poszłam do tego szpitala bo do niczego się już nie nadawałam.
A z sercem to nie wiem lekarz Ci nie powiedział? Jeżeli występują tylko skurcze dodatkowe albo tętno jest przyspieszone to raczej nie masz się o co martwić.
Tylko nie czekaj aż będziesz w takim stanie jak ja bo wtedy oddasz dzieci (pod opiekę) komukolwiek z rodziny i nie będziesz miała wyjścia i pójdziesz się leczyć do szpitala. Czasem nie ma wyjścia, ja też sie bronilam rękami i nogami ale w końcu jakbym złamała nogę to też bym ją musiala leczyć. Jak masz ochotę pogadać to napisz na moje gg.
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
22 lut 2006, 18:18
Lokalizacja
Gdańsk

przez kamka 21 lip 2006, 17:18
pewnie ze mam ochote z toba pogadac na gg
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez cital 21 lip 2006, 23:17
Ja właśnie lecząc się na serce dowiedziałem się, że powinienem się leczyć na nerwicę.
Serce ma tylko zblokowaną prawą odnogę pęczka hisa, co czyni u mnie nadciśnienie nad którym musze panować.
Od stycznia lecze się psychiatrycznie i jest lepiej poza tym, że ostatnio byłem 2 miesiące bez leku i zacząłem mieć nawroty ale już w przyszły Czwartek mam wizytę więc jak nie zmiana to powrót do "ukochanego" CITALU ;).
Wszystko się zacząłeo od ukłucia w klatece, po czym nsatapiła hiperwentylacja z kopletnym paraliżem kończyn.
Okazało się, że praktycznie wypłukałem się z elektrolitów (magnez i potas głównie), a że braki w gospodarce elektrolitowej prowadzą do zaburzeń serca też dopiero wtedy sie dowiedziałem.
Myślę, że to od tego ukłucia się wplątałem w tą chorobę.
Człowiek chcąc, nie chcąć się nakręca ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
21 lip 2006, 14:36

Avatar użytkownika
przez cital 23 lip 2006, 21:11
Tharna napisał(a):Ile ty masz lat, że boisz sie zawału?


A jaka jest reuła jeżeli chodzi o wiek zawałowy?
Jest taka?
W moim mieście zmarł na zawał 17 letni chłopak.
Ciagle słyszę, że coraz młodziej się zapada na zawał.

darekk napisał(a):ja dość często mam wysokie cisnienie nawet przy sytuacjach bezstresowych , często boli mnie serce za mostkiem ale to dziwny ból ( czuje jakby ktos za mostkiem mi serce sciskał) i to strasznie boli. do tego całymi dniami czuję się otumaniony, uczucie cięzkiej głowy i powiek a do tego zawroty i ciągły strach przed najgorszym Sad :(może to być od nerwicy? czy też jakieś schorzenie kardiologiczne??


Miałem to samo i jeszcze czasami się powtarza.
Odkąd poszedłem do psychioatry i zacząłem terapię farmakologiczną jest duzo lepiej.
Nie zwlekaj.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
21 lip 2006, 14:36

przez Martusia 23 lip 2006, 23:38
to mnie przy prawie każdym silniejszym stresie od razu boli serce (częściej lewa łopatka, albo centralnie serce), drętwieje mi lewa ręka a czasem cała lewa strona ciała, sinieją mi palce, zaczynam drżeć i trudno jest oddychać, bo każdy oddech bardzo boli-duszę się.Ale te ostatnie objawy występują raczej w tych cięższych sytuacjach.
Wcale to nie jest przyjemne, ale stwierdziłam jakiś czas temu, że objaw jak każdy inny i minie jak pozostałe mijają.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez ON 23 lip 2006, 23:59
witam ja mam dziwne kłucia z lewej strony klatki piersiowej.. nie są one częste ale są.. wydaje sie jakby ktos sciskał serce.. niewiem czym to moze byc spowodowane.. ja nie mam wykrytej nerwicy ale ostatnio mam duzo problemów z rowiesnikami mam problemy z poznawaniem nowych ludzi i utrzymywaniem kontaktów, zmienieam szkołe. Najchetniej zamknął bym sie w 4 scianach, siedział sam i nigdzie niewychodził.. na głowie czasami pojawiaja sie gdzieniegdzie siwe włosy co w wieku 14 lat chyba niejest normalne.. boje sie ze to moze być nerwica...

bardzo prosze o pomoc....
ON
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 lip 2006, 23:39

Avatar użytkownika
przez agapla 24 lip 2006, 11:36
On przede wszystkim idz do lekarza i zrób wszelkie badania tu na forum nie ma specjalisty który by mógł ci postawic diagnozę . Nigdy nie wiadomo czy to nerwica żeby sie o tym przekonac potrzebny jest lekarz pozdro ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Moniczka 24 lip 2006, 11:53
Maju,musisz sobie raz na zawsze uswiadomic,ze masz stwierdzona nerwice a bole,nierowne bicie i wszelkie szumu,szmery,zatrzymania i przyspieszenia serca sa jej konsekwencja i stanowia tylko objaw psychosomatyczny!najgorsze co mozesz zrobic to ciagle badania serca i oszczedzanie sie w kazdej sytuacji..Najlepsze co mozesz zrobic to zycie kazdym dniem normalnie,bez wsluchiwania sie w siebie.Wiem,co pisze bo sama nad tym pracuje,choc bywa ciezko...
Moniczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do