skurcze dodatkowe serca

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez ad2008 08 mar 2008, 01:29
CIALO liceum DUSZA muzeum napisał(a):a powiedzcie, czy ktos z was mial tak, ze prawie przy kazdym ruchu czul walenie serca, i takie potykanie?


Ja słowem "potykanie" określam nieregularne, pojedyncze uderzenia serca. To moja zmora - przez 360 dni w roku było ok ale przez te pozostałe 5 było fatalnie - lekki stres powodował wypadanie serca z rytmu co powodowało u mnie ogromne lęki (błędne koło). Przedwczoraj uciekłem z pracy i pojechałem prosto do lekarza pierwszego kontaktu.

Serce wali mi nieregularnie, wpadłem w panikę - mówię do lekarza że mam arytmię i EKG muszę mieć zrobione - a ten tylko zmierzył ciśnienie i powiedział "to tylko kołatanie serca, wmawia pan to sobie że ma arytmię". Ręce mi opadły... tym bardziej, że potrafię odróżnić przyspieszone i mocniejsze bicie serca od nieregularnych uderzeń. Pojechałem do kardiologa - od razu EKG i potwierdziło się - skurcze dodatkowe. Brać Metocard który odstawiło się kilka miesięcy temu - wziąłem Metocard i problemy zniknęły, serce zdrowe (a to była moja 4 wizyta u kardiologa - tylko nigdy nie mogli złapać arytmii na EKG) - skurcze powstały w wyniku dużej ilości nagromadzonej w organiźmie adrenaliny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
19 lut 2008, 23:17
Lokalizacja
Wrocław

przez misia72 10 mar 2008, 12:23
Cześć. Mam pytanie dotyczące skurczów dodatkowych. Czy oprócz tych pojedynczych skurczów, macie też tak, że nagle serce wykonuje kilka, kilkanaście szybkich uderzeń, poczym nagle wszystko wraca do normy. Trwa to zwykle kilka sekund, jakby ktoś przełączył bieg. Czasami jest ich kilka, czasami więcej, a niekiedy przeplatane są dodatkowo jeszcze przerwami i pojedynczymi skurczami. Masakra!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 cze 2007, 09:12

Avatar użytkownika
przez viviana 10 mar 2008, 23:43
misia72 , zrób sobie holter . U mnie wykazał arytmię nadkomorową , ale to nic grożnego :) Tak wogóle to pierwsze kołatanie serca miałam właśnie po zażyciu Biosotolu (lek na serducho) tak już zostało . Mogłabym to leczyć , ale przyzwyczaiłam się.
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez misia72 11 mar 2008, 10:31
Zrobiłam, wtedy powychodziło dużo pojedynczych skurczów. Teraz często występują po kilka z przerwami na jakieś pojedyncze uderzenia, też tak masz? Bardzo się tego boję, po lekarzach już nie chcę chodzić, bo każdy ma to w d....
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 cze 2007, 09:12

Avatar użytkownika
przez viviana 11 mar 2008, 23:49
misia72 , pewnie , że tak mam :) Dodatkowe skurcze nie sa czymś co zagraża życiu , jednak dają bardzo duży dyskomfort , mogą powodować ataki . Np. moja mama (też nerwicowiec ) walczy z tym od lat , a ja przeciwnie , bo przyczyn mogę miec kilka : wada serca (nie grożna ) . nerwica , niedociśnienie , palenie faj ... Nie martw się , może dla uspokojenia poszukaj prywatnego kardiologa ?
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Nerwica serca

przez cośJestAPóźniejTegoNieMa 12 mar 2008, 09:56
Witam!
Mam 17 lat. Zmagam się z tą chorobą od miesiąca, początkowo podejrzewałam, że ucisk w mostku i duszności to nerwica - bo pojawiły się w tym samym czasie co problemy. Problemy się rozwiązały, troski ustały, a ból nie znikał. Nauczyłam się z nim żyć, do momentu gdy do bólów dołączyła temperatura, średnio 37,3. Zaczęłam się nakręcać... Wczoraj miałam przeraźliwy atak, duszność, mrowienie, omdlenia, ucisk - lekarz sugerował nerwicę jego słowa ->"wygląda idealnie na nerwicę serca, wszystkie badania są świetne" , ale że przy rodzicach zaprzeczyłam występowania jakichkolwiek problemów (starsi nie muszą o wszystkim wiedzieć, to moje życie) to kazał mi robić badania dalej. Nie będę. Wiem już co mi dolega, ale jak mam sobie z tym radzić? Jestem wiecznie senna i zmęczona jak bym wykonywała nie wiem jak bardzo ciężą pracę, dzisiaj nawet nie poszłam do szkoły, totalnie nie byłam w stanie. Jak nauczyć się żyć z tą chorobą? Jak jej się pozbyć?
Proszę podzielcie się ze mną swoimi przeżyciami co do tej choroby...
Posty
2
Dołączył(a)
12 mar 2008, 09:53

przez cośJestAPóźniejTegoNieMa 12 mar 2008, 10:00
Witam!
Mam 17 lat. Zmagam się z tą chorobą od miesiąca, początkowo podejrzewałam, że ucisk w mostku i duszności to nerwica - bo pojawiły się w tym samym czasie co problemy. Problemy się rozwiązały, troski ustały, a ból nie znikał. Nauczyłam się z nim żyć, do momentu gdy do bólów dołączyła temperatura, średnio 37,3. Zaczęłam się nakręcać... Wczoraj miałam przeraźliwy atak, duszność, mrowienie, omdlenia, ucisk - lekarz sugerował nerwicę jego słowa ->"wygląda idealnie na nerwicę serca, wszystkie badania są świetne" , ale że przy rodzicach zaprzeczyłam występowania jakichkolwiek problemów (starsi nie muszą o wszystkim wiedzieć, to moje życie) to kazał mi robić badania dalej. Nie będę. Wiem już co mi dolega, ale jak mam sobie z tym radzić? Jestem wiecznie senna i zmęczona jak bym wykonywała nie wiem jak bardzo ciężą pracę, dzisiaj nawet nie poszłam do szkoły, totalnie nie byłam w stanie. Jak nauczyć się żyć z tą chorobą? Jak jej się pozbyć?
Posty
2
Dołączył(a)
12 mar 2008, 09:53

Avatar użytkownika
przez CITRIA 20 mar 2008, 16:54
Witaj ! ja tez jestem wiecznie senna i zmeczona, przez kilka miesiecy mialam dusznosci, kolatanie serca, kolatki w glowie, pisk w uszach itp
Nawet jesli nie chcesz mowic rodzicom mysle ze lekarzowi powinnas powiedziec, bo chyba tylko lekarz moze pomoc.
U mnie nerwica zaczela sie nagle 2 lata temu, ale wtedy zrezygnowalam z terapii i teraz bardzo zaluje... bo gdy wiatr znowu zawieje w oczy okazuje sie ze ucieczka jest chwilowa a problemy powracaja i zyc nie daja...

3maj sie cieplo i badz silna!!! I nie przejmuj sie jesli ktos nie wykaze zrozumienia, on nie wie i nie ma racji !!!
Życie jest piękne i wierzę, że wszystko jest po coś.
Bylebym się nie poddała.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
15 lut 2008, 15:16

Avatar użytkownika
przez Mikaa 21 mar 2008, 21:06
Ja też mam kłopoty z serduchem, a właściwie wszystko od niego się zaczęło, wieczorne i nocne szybkie bicia serca co powodowało bezsenność, później lęki, kula w gardle, itp Mnie trochę pomaga miód lipowy (zamiast cukru) - uspakaja i wzmacnia mięsień serca
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
13 mar 2008, 20:58

Avatar użytkownika
przez midaa 22 mar 2008, 13:23
Mam pytanie :!: :!: :!:

Ostatnio łapie się na tym,że jak leże wieczorem i serce jest generalnie w stanie spoczynku, to czuje jak mi bije -tak troche mocniej.Tak jakby arytmia ... jakoś tak. Nigdy nie miałam problemów z sercem.Dlatego zastanawiam się czy to nie przez nerwice?
Aż tak bardzo mi to nie dokucza, no ale... nie wiem czy nie zaczyna się jakaś nerwica w postaci somatycznej pojawiać ??
MICHAEL JACKSON 1958-2009 [*] Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
13 gru 2007, 12:52

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 24 mar 2008, 19:42
cośJestAPóźniejTegoNieMa napisał(a):Jestem wiecznie senna i zmęczona jak bym wykonywała nie wiem jak bardzo ciężą pracę

mam dokladnie to samo, kiedys,musialam miec wszystko pod kosteczke, teraz robie doslownie to co musze, juz niemoge patrzec na moj balagan w domu, potrzebny mi porzadny kop, ale jak juz sie za cos wezme, to po 5 minutach padam, jakbym pracowala w kamieniolomach przynajmniej kilkanascie godzin....tragedia :evil:
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez Julek 24 mar 2008, 20:39
Ja mam pytanie odnośnie serca.
Mianowice, czesto mam tak,ze moje serce nagle jakby zatrzymywalo sie na kilka sekund i po czym nastepuje kilka mocnych uderzeń i wszystko wraca do normy.

Czy ktoś spotkal sie juz z taką doliegliwoscia, jesli tak to co to może być??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
24 mar 2008, 01:04

Avatar użytkownika
przez roccola 25 mar 2008, 11:36
Tak julku ja to mam. To są tak zwane dodatkowe skurcze. Całkowicie niegrożne choc bardzo uciażliwe. Dla uspokojenia idz do kardiologa.
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 25 mar 2008, 14:12
julek, tez to mam i bardzo nad tym ubolewam, bo to sie po prostu czuje,czasem mam tak raz za razem przez caly dzien, czasem iemam kilka dni, ale to jest bardzo nieprzyjemne uczucie, serce podchodzi do gradla, zaczynam sie bac, ze w koncu juz nieruszy ponownie, i w ten sposob nakrecam sie , co powoduje u mnie napady silnego lęku......oczywiscie lekarze twierdza, ze prawie kazdy to ma i ze to niegrozne, ale ja osobiscie twierdze, ze to tylko wymowka zeby sie pozbyc hipohondryka.....
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do