skurcze dodatkowe serca

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez anulka78 06 cze 2007, 15:06
Ja z ziołowych moge polecić VALUSED, 2 tabletki jednorazowo i powinno zaraz minąć... bynajmniej mi ten preparat fajnie pomaga... do tego oczywiscie codziennie magnez i soczek pomidorowy (potas).
Damy rade !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
12 mar 2007, 13:04

kołatanie serca, myśl o utracie możliwości oddychania..

przez marta82 20 cze 2007, 14:29
Witam. Mam pytanie, gdyż od jakiegoś czasu non stop podczas jazdy autobusem, kiedy muszę pokonać dalsze trasy stresuję się niemiłosiernie, serce przyspiesza i dopadają mnie idiotyczne myśli o tym,że nie będę mogła oddychać....czy ktoś miał z was podobne sytuacje ?:( gdyby ktoś dysponował radą... byłabym niezmiernie wdzięczna..

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:12 pm ]
Dziękuję.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:29 pm ]
Dziękuję.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
16 cze 2007, 18:01

skurcze dodatkowe serca

przez misia72 22 cze 2007, 11:37
Cześć! Na nerwicę lękową, a dokładnie na napady paniki z agorafobią choruję od 15 lat. Najbardziej dokuczliwym objawem mojej choroby jest duszność, oraz dodatkowe skurcze serca. Jeśli chodzi o uczucie duszności, to jakoś nauczyłam się sobie z tym radzić, chociaż czasami bywa ciężko, nie mogę jednak dać sobie rady z serduchem, te ciągłe "przewalanki" doprowadzają mnie do rozpaczy. Mam pytanie ( wiem, że ten temat był już wałkowany, ale jestem naprawdę przerażona tym co się ostatnio ze mną dzieje ), czy macie coś takiego, że nagle, bez żadnej przyczyny serce zaczyna "wariować", nie chodzi mi o pojedyncze skurcze dodatkowe odczuwane jako tzw. "szarpnięcie", "wywrócenie się" serducha poczym wszystko wraca do normy, tylko o coś takiego, że nagle np. pojawiaja się kilka skurczy dodatkowych, potem przerwa, znów jakieś szybkie puknięcie, staje - poprostu serce zupełnie wariuje, bije bardzo nierównomiernie, trwa to kilka sekund czasami minut, poczym wszystko się uspokaja i tylko ja jestem przerażona, czy oby następnym razem się nie zatrzyma. Błagam was odpiszcie mi! Nadmienię, że byłam u lekarza i mam stwierdzone dodatkowe skurcze serca, Zajadam się magnezem i opijam sokiem pomidorowym, ale to wszystko na nic, boję się ćwiczyć, może macie jakiś sposób jak się tego dziadostwa pozbyć? Pomóżcie!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 cze 2007, 09:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Tyczek 22 cze 2007, 15:47
Moja nerwica postanowiła sobie zrobić rocznicę objawu "sercowego".
Od dawna mi na serce nie padało. A dzisiaj nagle poczułem ciężar w klatce piersiowej i spotęgowaną duszność. Musiałem wyjść na krótki spacer bo myślałem, że nie wytrzymam.
Oddam nerwicę w złe ręce.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
18 paź 2006, 21:19

do wszystkich nerwicowcow! nerwica a zaburzenia serca!

przez mobbek 12 lip 2007, 00:09
witam po dlugiej przerwie ;)

mam do Was pytanie, do wszystkich.

czy Wy takze macie przy nerwicy problemy z sercem? dokladnie chodzi mi o dodatkowe skurcze nadkomorowe? objawy w stylu mocnego uderzenia i po chwili zatrzymania sie serca, po chwili wraca do rytmu i odnowa. pytam bo moja nerwica trwa juz jakies kilka lat i od tego wlasnie sie wszystko zaczelo, od problemow z dodatkowymi skurczami.

czekam na Wasze posty ;)

Artur
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 lut 2006, 21:12
Lokalizacja
Legnica

przez irish_coffee 12 lip 2007, 00:21
Jeśli masz stwierdzoną jakąś chorobę czy niedoczynność czy coś serca, pewnie jesteś pod kontrolą kardiologa. Jeśli nie, a te objawy które teraz czujesz wydają Ci się związane z zaburzeniami pracy serca, prawdopodobnie to objawy fałszywe- być może cierpisz na zaburzenia lękowe. Jeśli tak- współczuję serdecznie, ale podobno można z tego wyjść. kilka lat temu, jak zaczęło mie to męczyć wzywałam nawet kardiologa do domu- na szczęście był to przytomny facet i pokierował mnie do psychiatry. I odtąd wiem, co mi dolega przede wszystkim. Ale może u Ciebie jest inaczej
Chcę żyć w pełni
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
31 sie 2006, 01:26
Lokalizacja
Warszawa

przez mobbek 12 lip 2007, 00:26
sprawa wyglada tak ze stwierdzono u mnie nerwice lekowa kilka lat temu. w kwietniu mialem badanie elektorfizjologiczne w Centrum Kardiologii Anin w Warszawie bo wczesniej stwierdzono u mnie zespol wpw co okazalo sie bledna diagnoza po badaniu w Wawie. dodatkowe skurcze mam codziennie od kilku lat a teraz zwlaszcza wieczorem jak jestem zmeczony. lekarze twierdza ze to psychika ale czy to az tyle moze trwac? ja juz rece rozkladam nad tymi skurczami. lekow nie biore w ogole, z lekami daje sobie rade (kilka lat walki i jedna 3 miesieczna terapia na koncie) poradzcie cos.

Artur
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 lut 2006, 21:12
Lokalizacja
Legnica

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 13 lip 2007, 18:36
wierze, ze serce moze wariowac od nerwicy. sama to przerabialam, lecze sie od roku, bole serca i dusznosci ustaly, ale takie objawy, jak przerywanie bicia, jakby brakowalo jednego stukniecia mam na okrąglo, zwlaszcza jak sie klade spac. wtedy raz za razem czuje jak mi przerywa, to jest okropne, na zadnym ekg mi to niewykazalo, bo akurat tak sie niedzialo w tym momencie, ale meczy mnie to strasznie, oczywiscie nakrecam sie wtedy i atak gotowy. niewiem czy to arytmia, pytalam lekarza, ale stwierdzil, ze na to sie nieumiera i ze kazdy to ma.
powiedzcie, czyw y tez czujecie te dziwne przerwy w biciu i czy jest jakis lek na to, bo tak codziennie to ja sie w koncu wykoncze
pozdrawiam
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

przez mobbek 13 lip 2007, 19:10
ja mam tez ciagle te potkniecia serca i naprawde mnie to tez dobija.. to sa pojedyncze skurcze nadkomorowe, u mnie to wykazalo na holterze 24 godzinnym... to nie jest tak ze tego nie widac na zapisie a my to czujemy.. holter to wykarze. lekarze zgodnie twierdza ze na to sie nie umiera i ze nawet "zdrowy" czlowiek ma pojedyncze szarpniecia ale tego nie czuje.. my zaliczamy sie do ludzi ktorzy to czuja ale ilez mozna z tym zyc.. ja np mam bardzo duzo wieczorami przed snem a po alkoholu to juz nawet nie chce mowic co sie dzieje.. piszac po alkoholu mam tu na mysli np 1 piwo bo ja w ogole nie pije. lekarz pierwszego kontaktu powiedzial mi zebym uczyl swoj mozg pozytywnego myslenia i zebym byl spokojniejszy bo to wszystko idzie z glowy a leki typu betablokery wcale szarpniec nie wyciszaja, wiem bo bralem tego typu leki... znacie jakies rozwiazanie pojedynczych szarpniec?
Artur
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 lut 2006, 21:12
Lokalizacja
Legnica

Re: Nerwica a serce

przez YP 14 lip 2007, 13:22
Kaarolcia napisał(a):Na początq mojej nerwicy wtedy kiedy wylądowałam w szpitalu powiedzieli mi że mam częstoskurcz komorowy...też takie coś mieliście? Bardzo szybko serduszko bije, później mi zwalniało no i oczywiście uczucie duszenia....Sama już nie wiem co mam myśleć bo ciotka mi nagadala że ona też ma częstoskurcz i to jest rzadka ale groźna choroba... Poza tym będąc w szpitalu stwierdzili że jest wszystko okey i że jestem wydolna, ogólnie że wsio gra... i co ja mam myśleć?


..wiesz , ostatnio po 9 latach spokoju dorwała mnie znowu nervica . Mam problemy z oddychaniem , dostaje paniki , sece czasem nawala szybko). Pamietam , ze 9 lat temu byłem na echokardiografii ( badanieserca) i wyszło , ze mam komory wsztystkie ok ale mam serce z tendencja do hiperkinezy . to jest jakies takie zdrowe serce ale nadpobudliwe , nadwrazliwe . Przy nervicy może Cie dopaśc czestoskurcz serca . Serce może szybciej bić.
Wg mnie tak to wyglada. Lekarzem nie jestem.
walcz........
YP
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 lip 2007, 13:16

przez cleo27 16 lip 2007, 21:42
Witam!
Mam nerwice lękową od 2 lat. Teraz jest juz znacznie lepiej choc nie korzystam z żadego leczenia,postanowiłam dać sobie rade z tym sama. Jeżeli chodzi o serce to mialam ciągle bardzo szybki puls, czy leżalam czy stalam to ciągle był szybki. Lekarze kardiolodzy mówili ze to dlatego ze mam nerwice , mialam tez robione badania, serce ok, co sie okazalo po 2 latach ze mam za mało żelaza w organiżmie i serce jest tak niedotlenione ze wali jak oszalale, biore teraz to zelaza od miesiąca i juz widze różnice. Nerwica nerwicą ale radzialbym oznaczyc poziom żelaza, magnezu i potasu. U mnie żelazo było 34 a lekarka powiedziała ze powinnam mieć ok 90 zeby było ok.
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 17 lip 2007, 18:46
no dobra, poziom zelaza potasu magnezu, moga wplywac na prace serca. ale co jesli u mnie badania wychodza takie ze moglabym isc z nimi do wojska, tak stwierdzil lekarz, wiec co z tymi przerwami?
gdy tylko sie poloze spac raz za razem mi przerywa. z czego to wynika w takim razie? fakt, ze pracuje na noce, wiec klade sie rano zmeczona jak diabli, moze z przemeczenia, moze z nerwicy, tak czy siak mam tego dosc
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

przez cleo27 17 lip 2007, 22:38
wiem rozumiem Cie doskonale to jest okropne z tym sercem, człowiek juz nie wie jak ma sobie pomóc
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

eeehhhhhhhhhhhhhhhh

przez kagusia 20 lip 2007, 02:32
spac jakos nie moge bo jak sie polozylam to slyszalam jak mi serce bije i sie wystraszylam i wrocilam do kompa. jakos ciagle sie czegos boje cos sobie wkrecam ze sie nie obudze i takie tam....ehh szkoda gadac, nerwica wraca zawsze gdy mam wolne i nic nie robie tylko leniuchuje :? pozdrawiam, dluga noc przede mna :-|
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
16 lip 2007, 00:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 32 gości

Przeskocz do