skurcze dodatkowe serca

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Róża 28 mar 2007, 20:31
Wojor,wygląda na to,że twoja mama i szefowa też mają nerwicę.Nie zmienisz ich,ale spróbuj ty się odnaleźć w tym wszystkim.Nie wsysaj w siebie jak gąbka ich problemów,w życiu spotkasz jeszcze niejednego człowieka,który wyda ci się toksyczny dla ciebie.Ucieczką nic nie załatwisz,bo jak długo i dokąd można uciekać?
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez wojor 29 mar 2007, 13:34
Dzięki Róża.
Masz rację i ja wiem, że nie uciekne od takich ludzi . Masz też 100% racji ,że moja matka i była szefowa też maja nerwice tylko one lepiej sobie z tym radzą. Wyrzucą z siebie to co ich dręczy i idą sobie, a ja zostaje i bije się z myslami.
mało tego. Wczoraj pod koniec dnia pracy przyszedł do mnie mój obecny szef i mówi : "wie Pani mam taki problem i pomyslałem ,że Pani mogłaby mi pomóc". Pomyślałam : masakra, następny . odczepcie sie i dajcie popracować, ale co małam zrobic powiedziałam: słucham w czym moge pomóc....
Chyba jestem głupia albo przespałam zajęcia z asertywności.
.........nigdy nie jest tak źle , żeby nie mogło być gorzej ani tak dobrze , żeby nie mogło być lepiej.........
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
21 lut 2007, 23:03

przez karolina8 03 kwi 2007, 08:17
Jezeli sie denerwuje to mam cisnienie w okolicach 140/90 150/100 dziekuje ze odpisaliscie naprawde martwilam sie ta powiekszona komora a nie wiem czy jest tak bardzo powiekszona bo pani co robila mi usg mowila ze Umiarkowanie wiec chyba nie duzo a na drugim badaniu po kilku miesiacach powiedziala ze jest juz nawet lepiej Tylko porostu nie bylam pewna czy nerwica moze podac sfalszowane wyniki takze podczas usg serducha Narazicho Wam :)
ciesz sie
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
20 mar 2007, 18:57
Lokalizacja
sląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pomóżcie!!!,lęki i problemy pozawałowca brak mi sił i wiary

przez wojciech1955 04 kwi 2007, 12:23
:evil: W listopadzie miałem zawał. Stendy, dobre testy wysiłkowe. Podobno zdrowy. A ja co dzien albo co drugi dzien poi prostu zdycham. Tak czuje. Słabo mi, jakies łaskotania w okolicy pepka i potem robi sie słabo. Problemy z zasypianie, budze sie ok 4-tej, krótki oddech-czuje jakbym sie dusił. I znowu izba przyjęć, ekg, badania i decyzja- jest ok.
A ja dalej nie daje rady.
Boje sie ruszyc z domu- chyba,że na izbe przyjęć. Co to sa te łaskotania i słabości- czasem czuje jakby kazdy nerw. Czesto mam uczucie, ze sie dusze, umieram itp.
Po prostu koszmar. Jak z tym zyć? Czy ktos cos takiego miał?
Lecze sie ksanaxem- dorąznie po 0 25 max dziennie ok 1,5 mg a na wieczór niecały 1 mg klonazepamu. może oid niego jestem uzalezniony?
Nie wiem, ale nie wyrabiam. 52 lata, jeszcze rok temu smigałem po 100 km na rowerze. A teraz- miekkie nogi, słabośc ogólna.. Pomóżcie jakos.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:41 am ]
Czy to mozliwe, zeby te moje koszmarne odczucia pochodziły z tzw. głowy? Bo aż trudno i uwierzyć. Wymyslam sobie coraz nowe komplikacje, teraz miałem na kilka dni wyjechać..ale sie boje..bo tam nie ma szpitala..Chudne-i oczywiscie mysle ze to choroba, i to z tych naj.. A co sadzicie o tym co biore, czyli o ksanaxie i clonazepamie? Poza oczywiscie kardiologicznymi, które tez łykam- betablokery, plawix itp.
Dobrze, ze rodzina ze mna wytrrzymuje i wspiera. Najgorsze, a moze nie najgorsze ale pierwsze są poranki. Budze sie i jakby ktos przekręcił kluczyk-od razu zmeczony, po nocy i od razu dolegliwosci. Ubieram sie , myje, aby w kazdej chwili byc gotowym do wyjscia...do szpitala.
To horror.
Do listopada pełen zycia. 23.11 zawał. Stany lekowe. Ciezko z tym sie uporać. Wizyty u lekarzy 3 razy w tygodniu. Jak to zmienić?
Każdy lekarz przepisuje co innego- ksanax, coaxil, mirzaten. A leki(panika czasem) ciagle są. Co z tym zrobic, bo zwariuję.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 sty 2007, 23:26
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez GRACJA 04 kwi 2007, 14:11
Witaj Wojtku. Ty poprostu masz nerwicę. Mam nadzieję że leki bierzesz w porozumieniu z lekarzem. Jeśli leki nie działają to trzeba je zmienić. Nie zawsze tak od razu da się trafić celnie z lekiem. Każdy organizm jest inny i inczej reaguje. Myśle że tobie jest potrzebna psychoterapia. Masz silne objawy somatyczne z powodu nerwicy.Trzeba znaleźć źródło nerwicy, poznać mechanizmy powstawania swoich objawów, nauczyć się panować nad emocjami. Psycholog może tu dużo zdziałać.Dobrze że masz wsparcie w rodzinie. To bardzo ważne i pozytywne. Zajrzyj do tematu somatyzacja. Tam są informacje dla Ciebie. Lecz się też psychoterapią. Powodzenia.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

przez vallkinger 05 kwi 2007, 11:23
wojciech1955 napisał(a):W listopadzie miałem zawał. Stendy, dobre testy wysiłkowe. Podobno zdrowy. A ja co dzien albo co drugi dzien poi prostu zdycham. Tak czuje. Słabo mi, jakies łaskotania w okolicy pepka i potem robi sie słabo. Problemy z zasypianie, budze sie ok 4-tej, krótki oddech-czuje jakbym sie dusił. I znowu izba przyjęć, ekg, badania i decyzja- jest ok.


A czy wczesniej nie miales dolegliwosci sercowych ? Np wysoki cholesterol, wysokie cisnienie, inne czynniki ryzyka jak papierosy lub alkohol ? A moze uwarunkowania genetyczne ?

Ciekaw jestem co bylo przyczyną zawalu ? Co ci powiedzial lekarz ?
A stany lekowe są moim zdaniem efektem zawalu boisz sie o wlasne zdrowie i ten stan napiecia daje caly czas znac o sobie
1. Kot zawsze spada na 4 łapy.
2. Kanapka zawsze spada masłem do dołu.
3. Przywiązujemy na plecach kota kanapkę masłem skierowanym w górę.
4. Otrzymujemy lewitujący układ do wykorzystania w szybkobieżnych pociągach.
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
06 lut 2007, 12:17

Avatar użytkownika
przez Róża 05 kwi 2007, 16:00
wojciech1955wydaje mi się,że twoje lęki są naturalnym następstwem tej traumy,jaką przeżyłeś.Powinieneś dokładnie dowiedzieć się od swojego lekarza prowadzącego,co wolno ci robić,a co nie.Czego powinieneś się wystrzegać,itd.Może to cię trochę uspokoi.Znam człowieka,który po zawale bał się nawet wyjść z domu,prawie się nie ruszał,tylko nasłuchiwał swoich dolegliwości.Dopiero jak dowiedział się od lekarza,że wręcz powinien chodzić codziennie na długie spacery,być aktywnym i żyć normalnie,chociaż trochę oszczędniej niż dwudziestolatek,facet odżył.Przestał się bać.I zasuwał codziennie po pięć kilometrów,aż niektórzy niedoinformowani sąsiedzi zaczęli się o niego martwić :D Żył jeszcze mnóstwo lat i umarł na raka.
Trzymaj się cieplutko,będzie dobrze.Pozdrawiam.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Moja krotka historia...

przez Pauli 07 kwi 2007, 19:56
witam jestem tu nowa!!!Choroba dorwała mnie 2 lata temu. Obwiniam o chorobe mojego ex chłopaka przez ktorego to sie stało.Ile razy to słyszałam ze jestem wariatka ile razy byłam na pogotowiu bo nie wiedziałam co sie ze mna dzieje tetno waliło jak opetane cała sie telepałam:/ koszmar!!!! wszystko sie uspokoiło az do teraz.Mi nerwica rzuciła sie strasznie na serducho.Znaczy w kwestii ze zaczełam sobie wmawiac ze mam problemy z sercem i to tetno i teraz jak mam napad to zawsze tak mnie lewa strona boli:( po swietach zamerzam isc do lekarza zeby dał jakies leki bo mam dosyc chodzenia z bolem "serca" a kłuje strasznie nawet teraz:( sorki bo moze zasmiecam watki ale długo zastanawiałam sie nad napisaniem nad poszukaniem osob ktore czuja podobnie.Zastanawiam sie czy isc teraz do lekarza pierwszego kontaktu czy isc do psychologa od razu.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 kwi 2007, 19:22

przez Pauli 07 kwi 2007, 20:03
a mnie czasto boli serce!No pewnie to nie serce tylko moja schiza:( generalnie cała lewa strona.ale o tym zawale tez juz myslałam. od tej nerwicy to mozna zwariowac.niby jestem zdrowa a kłuje mnie i kłuje!!!!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 kwi 2007, 19:22

Avatar użytkownika
przez ashley 07 kwi 2007, 20:13
Hej! Może najpierw idź do lekarza pierwszego kontaktu, on zdecyduje co dalej. Nie zaśmiecasz forum ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez Pauli 07 kwi 2007, 20:33
tez tak mysle!Bo na razie moje napady sa lzejsze niz te 2 lata temu.Z reszta lekarka wtedy sama mi powiedziała ze to moze powrocic:/ koszmar.przeciez jestem szczesliwa wyszłam za maz nigdy nie byłam taka sczesliwa a tu nagle znowu zonk:/
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 kwi 2007, 19:22

Avatar użytkownika
przez LDR 08 kwi 2007, 21:59
gostek napisał(a):Witam.Mam do was pytanie.Otóż mam 178 cm wzrostu i waże 56 kg.Ogólnie mam dosyć sporą niedowage .Wczoraj stałem przed lustrem i zauważyłem ,że przy przybliżeniu minimalnie ale widze bicie mojego serca poprzez poruszanie sie skóry,oczywiście na mojej wychudzonej klatce piersiowej .Czy to normalne?


Ja mam 176 cm i waga 51 kg (zawsze wacha się 51-53), też spora niedowaga. Mam to samo, widać bicie serca, też zróciłem kiedyś na to uwagę ;] Przy takich suchych patykach jak my to całkiem normalne :D
Avatar użytkownika
LDR
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 13:42
Lokalizacja
Okolice Wawy

przez SCUD 10 maja 2007, 17:47
witam , ostatnio byłem u kardiologa i miałem badania Echo i to 2 razy w różnych klinikach i wyszło ze mam zdrowe serce obydwa badania sa dobre ,miałem tez wysiłkowy tez dobrze nic sie niedzeje holter wykazał pobudzenia komorowe i pod komorowe czy jakos tak wszyscy lekaze mowia ze jest spoko ze jestem zdrowy . a czasem i tak zdaza mi sie ten atak tej takychardi i to serce mi tak szybko wali ze robi mi sie słabo i teraz nie weim lekaz mowi ze od tego sie nie umiera i tyle ale ja nie wiem czy to nerwy tak dzałaj ze dostaje takich takow czy to winik jakies choroby serca ? czy nerwica ma wpływ na takie zeczy ja ta takychardia? i czy leczac nerwice weliminuje ta takychrdie? .pozdrawaim !
"Ciesz się młodzieńcze w młodości swojej a serce twoje niech się rozwesela"
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
25 lip 2006, 13:14

Avatar użytkownika
przez NnNn 10 maja 2007, 18:47
Jak juz mowa o sercu ! Ja mam stwierdzona depresje i mysle ze tak chyba jest ale nerwy i tak robia swoja robote bo te dwie choroby bardzo sie lubia chodz jak juz wczesniej pisalem czasami wole miec juz te ataki ktore mialem dawniej niz te meki ktore wlasnie przechodze :( Ale do rzeczy robicie pomiar cosnienia czasami prawda ? Czy mozliwym jest tak jak w moim przypadku ( sprawdzalem na kilku cisnieniomierzach ) ze potrafie miec cisnienie 100/ 55 puls 56 albo co jest rekordem 116 /64 a puls ciagle 56 badania serca mialem i nic tez boli kluje i inne podobne historie ale wszyscy mowia o wysokim cisnieniu o podwyzszonym tetnie i ja takie mialem wlasnie dawniej tetno podczas atakow a dzis ciagle jestem spiacy i zimno nawet dostalem kropelki jakies na podniesienie cisnienia ale zapomnialem spytac lekarza o to tetno :( myslicie ze jest prawidlowe martwie sie tym bo mam tez dusznosci zecz jasna jak nie mysle o nich to jakos same przechodza :(
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do