skurcze dodatkowe serca

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

moja nerwica

przez goofer1982 22 mar 2007, 12:44
witam serdecznie.dopiero dziś postanowiłem się zalogować na forum....moja przygoda z nerwicą zaczęła się 3 lata temu...od tamtej pory codziennie i przez cały czas czuję ucisk w lewej części klatki piersiowej i do tego występują też kłucia w klatce piersiowej...nie wspomnę juz o innych objawach:uczucie mdlenia,szybkie meczenie,drżenie kończyn, dretwienie lewej strony ciała...generalnie się nie leczę...3 lata temu brałem lekarstwa ale strasznie prało mi to mózg...teraz sam się ze soba męczę i sam jestem na siebie wściekły, że taki jestem i takie mma objawy...po prostu błędne koło
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
22 mar 2007, 12:13

Avatar użytkownika
przez Aklo 22 mar 2007, 19:17
Też miałam objawy takie jak ty i jeszcze wiele innych i powiem szczeże że podziwiam cię że się nie leczysz. Ja bez psychiatry i leków nie dała bym rady, u mnie to trwa też od ponad 3 lat i jestem teraz na etapie odstawiania leków bo czuję siędużo lepiej, nie mam już lęków ale bojęsięże wrócą jak odstawię leki :( narazie zawziełam się w sobie i postaram sięaby to już nie powruciło
Trzymajcie kciuki :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 mar 2007, 01:27

przez MEJ 24 mar 2007, 22:02
Hej! Mam pytanie, czy ma może ktoś z Was takie coś, jakby serce przestało na chwilkę bić. Takie uczucie jakby wypadło z rytmu?? Bardzo mnie marti ten objaw :(
MEJ
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 16:30
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez agapla 24 mar 2007, 23:01
Ja miałam trwało pół roku i przeszło ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez GRACJA 25 mar 2007, 00:43
Tak ja często coś takiego miewam. EKG dobre - no to znaczy że to nerwowe. Mogą na to pomóc relaksacje - ćwiczenia oddechowe. W czasie stresu oddech jest płytki, niemiarowy, przyspieszony i to może dawać wrażenie że serce staje w miejscu. Ale żeby stwierdzić że to napewno jest nerwowe - to najpierw trzeba zbadać serduszko. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez faiter 25 mar 2007, 18:57
Witam,
Uważam, a czerpię tę wiedzę z autopsji, że nerwica lękowa może pośrednio przyczyniać się do problemów z sercem i nie tylko...
Ja od wielu lat choruję na nadciśnienie tętnicze; wiąże się z tym powiększenie komory sercowej.
Ostatnio też podczas "ataków" nerwicy lękowej, objawiającymi się m.in. napadami agresji, czuję ostry ból z lewej strony klatki piersiowej.
Obawiam się, że może mieć to związek z nadwyrężeniem mięśnia sercowego; boję się tego, bo preferuję aktywny styl życia.
A tak poza tym innymi skutkami nerwicy (w moim przypadku) mogą być: nadmierna potliwość i problemy dermatologiczne, ale to już w innym temacie na forum...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
22 mar 2007, 00:32
Lokalizacja
Pomorze

Avatar użytkownika
przez GRACJA 25 mar 2007, 19:24
No tak - wszystko się zgadza - to tak jak u mnie - nadciśnienie, choroba wieńcowa, problemy ze skórą. Ale mimo wszystko proponuje zbadać serduszko, żeby czegoś nie przeoczyć. Pomimo, że byłam pewna że moje bóle serca są na tle nerwicowym zgłosiłam sie z tym do lekarza pierwszego kontaktu i pani doktor potwierdziła moje stanowisko . Nerwica nerwicą ale trzeba to sprawdzić, wykluczyć inne przyczyny takiego stanu zdrowia. Aktywny styl życia jest akurat wskazany przy niedomogach serca. Nie wiem o jakiej aktywności mówisz. Poprostu trzeba to sprawdzić. Po co sie zadręczać i żyć w niepewności. Ja jak usłyszałam, że te bóle sa nerwicowe to odrazu lepiej się poczułam. Nasze obawy mogą tylko pogarszać o spotęgować objawy. Myśle że bez lekarza sie nie obejdzie. Powodzenia. Pozdrawiam.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez Aklo 25 mar 2007, 23:33
Ja robiłam ekg serducha na początku moich objawów i wyszło że wszystko jest ok z całym moim organizmem, było to ponad 3 lata temu i mam pytanko, czy myślicie że przez ten czas mogło sięcoś zmienić. Chodzi mi o to że od tamtej pory mam kołatania serca, teraz już żadko ale są i zastanawiam sięczy to może oznaczać jakąś chorobę, czy powinnam znowu wykonać ekg :?:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 mar 2007, 01:27

przez Mongi2004 26 mar 2007, 11:37
Samo Ekg nie wiele Ci da . Najlepiej zrobić wszytskie badania na serce , ze byś miała pewność . Echo , badania krwi , ekg wysiłkowe , holter .
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 mar 2007, 10:47

przez wiatr 26 mar 2007, 12:16
Aklo napisał(a):Ja robiłam ekg serducha


Aklo napisał(a):było to ponad 3 lata temu
jest to jakiś odległy już termin badań, a wykonanie badań kontrolnych zapewne uspokoją Cię i niebędziesz musiała się zadręczać dodatkowymi myślamy. Pa serce ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez Aklo 27 mar 2007, 23:06
Dzięki, napewno macie rację że powinnam zrobić badania kontrolne ale u mnie w mieście jak pójdę do lekarza to mogę jedynie liczyć na podstawowe badania czyli ekg. Na echo serducha lekarz napewno mnie nie skieruje stwierdzi że jestem za młoda i że to napewno z nerwicy, ciekawa jestem czy można takie badanie (echo) wykonać prywatnie, muszę trochę popytać
Dzięki pozdrowionka :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 mar 2007, 01:27

przez SCUD 28 mar 2007, 12:25
witam
moje ataki sa coraz czesciej ma dosyc !
budze sie rano czuje lęk ogarniam sie i przeszechodzi ale łapie mine odrazu po wyjsciu z domu własnie bylem w fryzjera tragedia ide i serce wali mi jak bym biegł a ide spokojne miarowo oddycham nogi jak z waty jaestem na miejscu jest troche lepiej ale wracajac jest znowu to samo serce wali jest mi sałbo lek strach wszystko naraz boje sie ze serce mi nie wytrzyma tego i bedze koniec , co ma robic? pomocy ! ma 21 lat a boje sie jak bym miał 5
kompletny debilizm
a i czy takie ataki moga byc spowodowane przez kogos np ojca ?
mam to prawie zakzdym razem jak z mnim gadam ale gadka zawsze konczy sie kłutnia wiec nie wiem czy to ja sie nakrecam i potem ma atak czy to ojciec tak namnie dzała jestem juz wykonczony tym wszystkim nawed nie mam z kmi pogadac o tym wszystkim.
pozdrawam !
"Ciesz się młodzieńcze w młodości swojej a serce twoje niech się rozwesela"
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
25 lip 2006, 13:14

przez wojor 28 mar 2007, 14:19
To przykre , ale prawdziwe !
Twoja nerwica może mieć swoje źródło w złych relacjach z ojcem.
Rodzice bywają toksyczni - niestety.
Ja doświadczam tego od wielu lat. Moja matka potrafi mnie wyprowadzić z równowagi swoim ciągłym narzekaniem i użalaniem się nad sobą. Dla niej nikt nie ma sie gorzej od niej. Tylko jej problemy są ważne i nie umie cieszyć się z tego co ma / a ma wszystko rentę,duży dom, dość dobre zdrowie, i duzo czasu dla siebie. Jej jedyny problem to samotność po śmierci ojca i brak osoby - słuchacza i podwładnego/
Doszło do tego , że powiedziałam jej , że mam dość tego narzekanioa i że mam swoją rodzinę i dzieci , którym jestem potrzebna i nie mam ani czasu , ani siły wysłuchiwać tych jej narzekań, bo i tak co kolwiek bym nie poradziła to jest nie to itp. Teraz nie romawaim z nią , bo ocywiście obraziła sie na mnie i wiesz co dobrze mi z tym. Może tak nie powinnam, ale czuję się lepiej i rzadziej ogarnia mnie lęk. Potrzebuję jeszcze czasu dla siebie , by się uspokoić i nie mogę być workirm treningowym dla innych nawet dla matki.
Druga taką osoba w moim życiu jest moja koleżanka z pracy ,a do niedawna szefowa. Dla niej byłam "koszem". Przychodziła do mnie i opowiadała mi o swoich problemach prywatnych i służbowych , narzekała na swoje ciezkie życie itd. po czym szła do swich obowiazków , a ja przez nastepne kilka godzin nie umiałam się pozbierać. Jej tez niedawno powiedziałam , że nie chcę juz tego słuchać. Narazie jest ok. chociaż jak ją znam to jesli długo nie znajdzie sobie innego "kosza" to znów przyjdzie.
Co do Twoich objawów to myślę , że masz naprawdę ciężki okres i potzrebujesz pomocy . Psycholog, ale dobry jest w stanie pomóc .
A może znajdziesz pomoc tutaj ?
Często wystarczy się zwyczajnie wygadać i powiedzieć o swoich odczuciach , bo objawy nerwicy często są tak dziwne , że jak się mówi o tym komuś zdrowemu to nie wierzy , że coś takiego może dziać się z człowiekiem.
Trzymaj się i zacznij myśleć o sobie!
.........nigdy nie jest tak źle , żeby nie mogło być gorzej ani tak dobrze , żeby nie mogło być lepiej.........
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
21 lut 2007, 23:03

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 28 mar 2007, 14:27
U mnie od takiego ataku zaczęła się nerwica..Pamiętam jak nagle moja głowa zrobiła się ciężka, doszły do tego zawroty głowy no i ta uciążliwa myśl, że umieram.. oczywiście dorobiłam sobie do tego ataku swoją historię, że to pewnie wylew, ,że to zawał(podobnie jak Ty) no ale dalej żyję.
Second Life Syndrome
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 23 gości

Przeskocz do