skurcze dodatkowe serca

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez miuza 13 sty 2007, 22:16
ja tez juz nie wytrzymam,slysze dzis tylko same docinki ze strony bliskich,"o wreszcie sie zjawila",nie wychodze dzis prawie z pokoju bo odstawiam leki,czuje sie tragicznie,"masz w tej szafce show time"bo kupuje jedzenie ale nawet nie chce mi sie go jesc,oni widza i wiedza ze jest ze mna zle wiec dlaczgo , przed chwila uslyszalam nie zachowuj sie jak durna jakas.ja juz nie mam sily
tam czeka wolność..biegnę coraz prędzej..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
13 sty 2007, 00:24

przez sisi1234 13 sty 2007, 22:22
Miuza,mnie sie wydawalo ze mam zawal na zmiane z atakiem serca, na pogotowiu to mi w koncu zaczna mowic po imieniu.postaraj sie na spokojnie pogadac z rodzina, powiedz, ze to Cie przerasta i sama juz sobie z tym nie poradzisz, potrzebujesz pomocy. a moze w szkole jest jakis fajny psycholog, ktory gdzies Cie skieruje? mow o tym ci Ci jest, domagaj sie pomocy, to prawda, ze im wczesniej zacznie sie dzialac tym lepsze efekty. trzymaj sie slonko, jestem z Toba, jakbys potzrebowala masz moj nr na gg i mozesz pisac kiedy tylko chcesz.
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
10 sty 2007, 15:19

przez aleksanderalien 14 sty 2007, 00:09
wszyscy maja te same objawy czy to jest uleczalne?? ja mam np jeszcze dodatkowe skurcze serca co tu zrobic piszcie gg 9898977
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
13 paź 2006, 14:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez miuza 14 sty 2007, 02:53
Dzieki sisi,musi byc z ciebie bardzo dobra dusza. W koncu zauwazyli ze jest cos nie tak..jak rzucilam pomarancza w stol i zamknelam sie na trzy spusty(w sumie na jeden ale nikt nie mogl wejsc).Sa czasem kochani ale najczesciej jakby specjalnie robili mi na zlosc.I napewno wtedy wystraszyli sie, bo juz kiedys tak sama sobie pomagalam,nie chcac nikogo martwic i narzucac sie stwierdzilam ze czas z tym skonczyc.Wydaje mi sie(choc pewna nie jestem)ze ktos moze pomyslec ze to dziecinne,taki krok ale ja nigdy nikomu nie lubilam mowic o swoich problemach ani uzalac sie,i to chyba zle,bo czasem samemu nie mozna ze wszystkim poradzic.Tu wlasnie wchodzi sprawa brac leki czy nie,akurat jestem z tym na rozstaju drog,bo strasznie sie czuje,ale i one juz nie pomagaja.Poza tym chyba trafilam do niewlasciwego lekarza, ktory dawal mi co mi pomagalo..na krotko czyli kochane benzo cos tam.A szkolny psycholog..takiego nie mialam, i uwazam ze psycholodzy sa bez sensu,czy ich to wogole obchodzi i czy rozumieja.No a w pracy tez niby powinien byc psycholog(wiem sisi ze moglas pomyslec ze mloda jestem,bo ta moja wypowiedz taka dziwna byla jakas :shock: i en moj obrazek taki buntowniczy troche,ale ostatnio najczesciej,a nawet mocniej tak reaguje na wszystko,ale juz mi lepiej..chyba)bo praca jak to praca jest zazwyczaj stresujaca,tym bardziej jak jest pierwsza i powazniejsza..i jeszcze w obcym kraju.No ale ten tydzien byl apogeum i chyba gorzej byc nie moze.Wiec jesli tak moze byc tylko lepiej.Wierze w to i pozdrawiam wszystkich a nawet sciskam mocno choc wylewna nie jestem ;) i rozpisalam sie z lekka
tam czeka wolność..biegnę coraz prędzej..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
13 sty 2007, 00:24

przez sisi1234 14 sty 2007, 11:49
Czyzbym Cie az tak odmlodzila Miuzo? ojj, przepraszam. Z jednej strony jestem pelna podziwu, ze sama starasz sie sobie poradzic, z tym, co Cie leka, ale z drugiej strony, nadchodzi taki moment, w ktorym musimy sie juz zwrocic do specialisty.pozwol sobie pomoc.Chyba masz racje twierdzac, ze psycholog to troszke za malo, psychiatra bylby zdecydowanie bardziej na miejscu.Tylko nie eksperymentuj sama z lekami, ja staralam sie wyleczyc sama i wzielam chyba wszystkie mozliwe ziolowe pomoce jakie istnieja, szprycowalam sie nimi i zarlam je kilka razy dziennie, a moj psychiatra skomentowal to tylko: w przypadku nerwicy to masc na szczury. Nie mowie, ze u Ciebie musi byc tak samo, ale pomysl o specialiscie,ktory powie w jaki sposob mozesz sobie pomoc.
pozdrawiam cieplutko
E.
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
10 sty 2007, 15:19

Avatar użytkownika
przez miuza 14 sty 2007, 13:10
Mialam trzy przygody ze "specjalistami",pierwsza kilka lat temu,zakonczona wypisaniem lekow na padaczke :shock: ,druga - wmowieniem mi ze to wymysly, a trzecia.. fakt ze wyleczyla mnie z depresji ale uzaleznila od zomirenu,alproksu i tych wszystkich ktore daja zludne uczucie ulgi.Dlatego chce to wszystko rzucic i zyc bez tych okropnych tabletek, bo nie lubie byc zalezna od czegos..gorzej mnie to denerwuje :smile: , raz mi sie to udalo na miesiac,ale pierwszy wiekszy stres i powrot :? . Mam nadzieje ze jestem juz silniejsza, i te moje teraz fatalne samopoczucie niedlugo minie, a ja bede wolna. POZDRAWIAM
tam czeka wolność..biegnę coraz prędzej..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
13 sty 2007, 00:24

przez lidia_29 14 sty 2007, 23:24
no wlasnie u mnie leki zawdzieczam przedewszystkim mojemu sercu, nawet jak troszke zakluje momentalnie pojawia sie lek panika a potem juz sie ciagnie w nieskonczonosc boli mnie coraz bardziej zaczynam czuc jakby mi przerywalo caly czas musze trzymac kciuk na lulsie wtedy czuje sie bezpieczniej..... paranoja mam dosyc tej durnej choroby przyczepila sie jak rzep chcialabym zeby znikla tak nagle jak sie pojawila pozdrawiam wszystkich
Offline
konto zablokowane
Posty
58
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:28
Lokalizacja
;lodz

przez lidia_29 15 sty 2007, 00:12
u mnie wlasnie od takiego ataku sie zaczelo. Bylam w pracy i od rana czulam bol w klatce piersiowej, niepokoilo mnie to bardzo i czulam dyskonfort, trzeba jeszcze dodac ze od jakiegos czasu zylam juz w wielkim stresie, nagle kolezanka wypalila ze moze mam zawal bo tak sie objawia i spytala czy ktos niema nitrogliceryny, jak to uslyszalam to dostalam ataku zrobilam sie czarwona czulam ze zaraz zemdleje okropny bol w klatce piersiowej i serce ktore kolatalo jak szalone szef mnie odwiozl do osrodka a tam zrobili mi EKG ktore nic niewykazalo, te napady w ciągu tego dnnia powracaly kilka razy dostalam skierowanie do szpitala w ktorym nic niewynalezli oprocz nieznacznej anemii, od tamtej pory sie zaczelo wedrowka po lekarzach . teraz nerwica zajela czolowe miejsce w moim zyciu jest jak pasozyt ktorego chcialabym sie pozbyc jak najszybciej, lecze sie i konca niewidac , ale odnalezienie tej stronki spowodowalo krok do przodu jeszcze tylko chcialabym pogadac z kims na "zywo" kto ma to samo , jestem z lodzi. Pozdrawiam was cieplo
Offline
konto zablokowane
Posty
58
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:28
Lokalizacja
;lodz

co z tym sercem czy to normalne ze ciągle boli a nadodatek j

przez lidia_29 19 sty 2007, 23:26
no wlasnie miewam bole serca od dawna zadne ekg nic niewykazalo nosilam tez 24h holcera i tez nic. dokucza mi to bardzo czasem jak usiade to slysze jak bije i tak jakos przerywa jakby brakowalo jednego uerzenia w tym momencie serce jakby ppodchodzilo do gardla czy wy tez macie cos takiego?? :(
Offline
konto zablokowane
Posty
58
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:28
Lokalizacja
;lodz

Nowy problem

przez ziemiowit1978 22 sty 2007, 19:38
Witam ponownie!

Dzisiaj w nocy znowu nie mogłem spać. Zaczęło mnie dziwnie piec w brzuchu potem klatce bałem się że to zawał. Mierzyłem ciśnienie ale było na poziomie 130/80. Nie mogłem usnąc i cały czas strach że to zawał.Dzisiaj cały dzień coś mnie piecze w klatce takie dziwne uczucie.
Boję się czy to nie zawał a poraz 7 nie zrobią mi ekg w ośrodku. Mieliście coś takiego poradźcie!
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 sty 2007, 20:23

Avatar użytkownika
przez gina 22 sty 2007, 20:00
To nie zawał...pewnie jakieś nerwobóle,ale zawał na pewno nie...
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

przez ziemiowit1978 23 sty 2007, 00:02
gina Myślisz że nie? No cóż dzięki za wsparcie ale czuje się dzisiaj cały dzień dość dziwinie miewasz podobne objawy?

Pozdrawiam
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
17 sty 2007, 20:23

Avatar użytkownika
przez gina 23 sty 2007, 00:40
Ja nie..,ale mój facet poważnie choruje na depresję i nerwicę,więc coś wiem na ten temat... Szczerze to czasem doprowadza mnie tym do szału,wiecznie coś,jak nie głowa,to te nieszczęsne kłucie w klatce,noce nieprzespane... to wszystko z nerwów,uwierz mi,najciekawsze,że jego nigdy nie boli,tylko -tak jak Ty to opisałeś-piecze... Wyniki oczywiście w normie,zadnych anomalii,po prostu ciało reaguje na ten dziwny stan umysłu... no i tak leci po kolei...nawet plecy go "pieką"...Tak że nie umrzesz na zawał,przynajmniej nie dziś i nie jutro,serdecznie pozdrawiam,gina
na próżno to wszystko co dzisiaj jest bólem....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
382
Dołączył(a)
21 paź 2006, 11:47
Lokalizacja
jeszcze nie stąd

przez lidia_29 23 sty 2007, 12:39
a ja nieraz mam tak ze siedzac sobie slysze jak mi wali serce niedotykam reka klatki piersiowej ani tetna po prostu slysze jak mi wali...... wkurza mnie to , tez tak macie??
Offline
konto zablokowane
Posty
58
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:28
Lokalizacja
;lodz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do