skurcze dodatkowe serca

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Alka 25 gru 2006, 17:21
Wizytę u kardiologa mam wyznaczoną na 25 lutego. Może wcześniej zrobię sobie USG serca,jak mi radzisz. Do tego czasu muszę jakoś wytrzymać i myślę że uda mi się to dzięki Wam. Kiedy jestem akurat w domu i dopada mnie taki atak, wchodzę na nasze forum, czytam o waszych zmaganiach z nerwicą i jak dzielnie niektórzy sobie z nią radzą i od razu czuję się lepiej bo wiem, że nie jestem sama z takimi problemami, że mogę również z kimś o tym porozmawiać i podzielić się swoimi odczuciami. Alka
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
06 wrz 2006, 19:44
Lokalizacja
Warszawa

obsesja i nerwica w jednym stali domu

przez potwórzbagien 03 sty 2007, 01:09
no więc sytuacja wygląda tak:

nie wiem skąd, dlaczego, kiedy ani po co, pojawił mi się strach przed zawałem serca. jakoś razem z pierwszymi nerwicowymi akcjami, ale takimi w klimacie: pogotowie, umieram i tak dalej. znamy to. no więc, ponieważ - tak sobie miarkuję - gdy po raz pierwszy wylądowałem na pogotowiu z dusznościami i kołataniem serducha - a wtedy w ogóle nie myślałem o czymś takim jak nerwica, co to w ogóle jest, nerwica - pani doktor stwierdziła, że na pewno jestem imprezowiczem narkomanem ("ja was znam, ćpuny balangowicze"), naspeedowałem się czy coś w tym stylu i w ogóle mam co chciałem ("nie kłam, widzę po oczach że ćpałeś"). nieważne. rzecz w tym, że ponieważ nie byłem jednak ćpunem balangowiczem, jedynym wytłumaczeniem było, że to jakaś akcja przedzałowa. no i po prostu przerażenie. zawał! chory na serce! umrę!

o tym, że nie chory i serce, i że generalnie na razie nie umrę, dowiedziałem się dopiero jakieś pół roku później, po kolejnej wizycie na ostrym dyżurze, ale tym razem takiej konkretnej (byłem absolutnie przekonany, że właśnie umieram), gdzie po raz pierwszy padło słowo "nerwica", czy też raczej: "histeria". ale NIEWAŻNE. rozpisałem się.

rzecz w tym, że pojawił się u mnie paranoiczny strach przed zawałem serca. każde ukłucie powoduje reakcję łańcuchową, to znaczy: "zaczyna się". zaczynam się bać, potem wpadam w przerażenie, podwyższa mi się ciśnienie, zaczynam łapać haustami powietrze z nerwów... zamknięte koło. obsesja na punkcie serca. w pewnym momencie nawet samo słowo "serce" było dla mnie nieprzyjemne.

niecały rok temu, moim zdaniem, dałem sobie radę z nerwicą i szmata poszła sobie... nadal uważam, że zwalczyłem ten syf, ale z drugiej strony - w ciągu ostatnich dni coś wraca... jakieś mrowienie serducha, ściski, takie tam... a razem z tym wraca cały lęk i cała paranoja, strach przed kolejnymi wizytami na pogotowiu ratunkowym, na których po raz kolejny dowiem się, że moje EKG jest wzorcowe, jestem zdrowy i histeryzuję.

zamknięte koło. forever and ever.
tyle.
i am a man
i am a slime
a little nervous all the time
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
14 lut 2006, 14:59

przez MEJ 03 sty 2007, 13:43
Hej! Ja tez mam takie problemy z sercem. Czasami za szybko bije, ale to przez to że się czymś zdenerwuję i często nie potrzebnie. Później denerwuj esię tym, że szybko bije i nie mogę tego opanować. Boże!!! Jakie to głupie uczucie kiedy nie możesz opanować tych paskudnych myslik, że zaraz serce ci wyskoczy, albo zawał, albo udar, albo..... Ach! Tyle jeszcze różnych chorób się boję! Boję się że umrę! Wiem że każdy boi się śmierci, ale ja ostatnio panicznie! Staram się nad tym panować, ale to bardzo trudne! :roll:
Pozdrawiam
MEJ
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 16:30
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez medusse 04 sty 2007, 12:52
a moze warto wykluczyc to, ze jest się posiadaczem tzw CANDIDA, drożdżaki - ich obecnosc w organizmie tez czasem jest przypisywana objawom nerwicy...zaniepokoilo mnie to przelewanie w brzuchu, ale..poczytaj na innych forach candida w necie o tym

[ Dodano: Czw Sty 04, 2007 11:52 am ]
bo to jest tak, że jak sie przyjmowalo duzo antybiotykom w swoim zyciu to mogla sie rozwinac grzybica w przewodzie pokarmowym, ktora bytujac tam mogla przedostac sie (np przez kosmki jelitowe) do krwiobiegu a krwiobiegiem osiedlic sie w innych narzadach, w tym uklad nerwowy, ale nie ma co gdybac ino sie przebadac i ewentualnie wykluczyc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
03 sty 2007, 14:21

zespół WPW a nerwica

przez mobbek 07 sty 2007, 23:41
witam

psycholog mi powiedzal ze mam nerwice lekowa i leczylem sie kilka lat a teraz okazlao sie ze to prawdopodobnie nie nerwica a zespol WPW czyli dodatkowe skurcze serca ktore "podobno sa normalne przy wszelkiego rodzaju nerwicach". wedlug kardiologa psycholog zle ocenil obajwy i cala moja nerwice lekowa jest spowodowana tymi wlasnie dodatkowymi skurczami serca.. Ludzi podobno wiekszosc przy nerwicy ma dodatkowe skurcze serca lub inne epizody zwiazane z sercem.. przebadajcie sie u kardologa (dobrego) bo okazuje sie ze nie trzeba jesc cale zycie psychotropow co jest w ogole pomylka.. oczywiscie nie kazdy bedzie mial takie objawy i nie do kazdego ten tekst, pisze o tym bo bardzo modne jest zganianie wszystkiego na NERWICE a czynniki moga lezec calkowicie gdzies indziej.

Pozdrawiam
Mobby
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 lut 2006, 21:12
Lokalizacja
Legnica

przez ninja71 08 sty 2007, 00:09
wpw to dodatkowa droga przewodząca bodźce w sercu! ma ona wpływ na skurcze komór i najczęściej objawia się tachykardią! leczy się ją najczęściej za pomocą ablacji!!!! ale jeśli przy tachykardii pojawia się silny lęk przed śmiercią a później lęk przed lękiem - to już jest nerwica!!! psychotropy mogą zapisywać jedynie lekarze!!! a jedynym lekarstwem na nerwicę jest psychoterapia - ona odkrywa przyczyny, wstawia nasz wagonik na właściwe tory!!! leki jedynie znoszą objawy somatyczne nie rozwiązując problemu. organizm szybko adoptuje się do dawki leki a potem to uzależnienie staje się tak samo uciążliwe jak sama nerwica!!! Poza tym mobbek powinieneś wiedzieś - ludzie z nerwicą najczęściej a) są dobrze przebadani w poszukiwaniu przyczyn somatyzacji b) zamykają się w sobie i dupa blada!!!! najważniejsze to odrazu szukać pomocy u specjalisty od umysłów czytaj PSYCHOLOGÓW
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
06 sty 2007, 01:48

Juz nie wytrzymam!!!!

przez szory 13 sty 2007, 20:32
w sierpniu wykryli mi nerwice wegetatywną.od poczatku mialem kolatania serca i bol po lewej stronie klatki persiowej.
od miesiaca bol przeniosl sie na srodek klatki ,jestem ciagle zmeczony ,prawie ciagle mam cieple czoło.Czy ktos mial zwas takie cos?dodam ze mam 17 lat
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
18 lip 2006, 17:43

przez toya75 13 sty 2007, 21:15
No to nie ma na co czekać :!: Najlepiej psycholog a może będzie potrzebny psychiatra.Ale podejmij leczenie jak najszybciej ,jesteś młody ;) Nie leczona nerwica może się pogłębić czego jestem przypadkiem :roll: A i naucz się szanować,szkoda nerwów.Ja zapóżno to zauważyłam.Myślę ,że masz ogromną szansę na szybkie wyleczenie,Głowa do góry :smile:
Pozdrawiam Monika
toya75
Offline

przez szory 13 sty 2007, 21:20
tylko ze ja juz bylem u psycholega i poweidzial ze jestem bardzo wrazliwy.a te objawy to moze byc nerwica?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
18 lip 2006, 17:43

przez toya75 13 sty 2007, 21:29
Kołatanie serca było u mnie na pożądku dziennym od kilku lat.Jednak nie przypuszczałam że to może być nerwica.Gdy byłam na pogotowiu z tymi objawami pani doktor powiedzała że to normalne przy małym dziecku , studia, obowiązki.Kazała iść do domu ,nie doradziła psychologa .Moze teraz nie miałabym nerwicy lękowej , do której kołatanie serca to pikuś(przynajmniej w moim odczuciu.)Tak czy siak trzeba coś z tym robic ,najlepiej pogadac z kimś naprawde kompetentnym.Psycholog psychologowi nierówny(jak w każdej dziedzinie :roll: )
Porozmawiaj powaznie z rodzicami jesli masz w nich oparcie.Jestes za młody żeby byc z tym sam .
toya75
Offline

przez szory 13 sty 2007, 21:57
boje sie ze dostane zawał itp :cry:
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
18 lip 2006, 17:43

przez toya75 13 sty 2007, 22:04
Do zawału Ci daleko ;) Hej, głowa do góry :!: Nie bój się jestesmy z Tobą :smile:
toya75
Offline

przez szory 13 sty 2007, 22:08
tylko cigle mam inne objawy i mysle ze to jakas choroba :cry:
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
18 lip 2006, 17:43

przez toya75 13 sty 2007, 22:16
Przykro mi że nie mogę Cię uspokoić :( Myślę że nie możemy ciągnąć tego tematu na forum(pisz na priva ,moze podasz więcej szczegółow,nie jestem psychologiem ani psychiatrą ,ale służe dobrym słowem)
Pozdrawiam Monika
toya75
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do