skurcze dodatkowe serca

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Libra 03 paź 2006, 22:33
Ja jestem przerazona od kilku dni nie mam spokoju, bo co jakis czas, tzn co kilkadziesiat sekund moje serce sie zatrzymuje zeby potem zabic tak strasznie mocno i nierowno, strasznie sie boje ze to arytmia serca i to wszystko przez tą pieprzona nerwice.Moja mama ma nerwica a przez nia jakies 10 lat temu dostała arytmi serca, wiec to jest mozliwe zeby ktos zachorował na serce przez nerwice!!! Moja mama byla juz u tylu kardiologow ze sie w glowie nie miesci, kazdy mowi to samo ze arytmie dostala przez nerwice, dostaje na to silne leki na serce i tak czasem czuje sie fatalnie.
A teraz ja sama sie boje ze doprowadzialm w wieku 24 lat moj organizm do takiej ruiny ze moge miec arytmie serca o ile juz nie mam bo takie objawy to nie przelewki, jak mi to nie przejdzie szybko to sie juz calkowicie zalamie bo ile mozna to wszystyko znosic:((((
Nie pojde do lekarza zeby uslyszec jakis wyrok, mam dosc samych smutnych wiadomosci, wiec jestem w kropce...
Czy myslicie ze takie objawy z sercem moga same przejsc???

[ Dodano: Wto Paź 03, 2006 10:35 pm ]
ach no i napiszcie mi jak to mozliwe ze niby nerwy wplywaja na taka nierowna prace serca???Bo pomimo wszystkich moich staran nie moge tego zrozumiec! Czy moze jest tak ze serce nerwami sie niszczy, ale tez nie rozumiem jak to mozliwe :roll:
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
01 paź 2006, 18:39
Lokalizacja
Dębica

Avatar użytkownika
przez agapla 03 paź 2006, 23:20
Nie ma co sie stresować przechodzi ,przechodzi jak ja bym miała takie podejście to juz dawno bym zwariowała bo tyle tych obiawów nerwicowo_sercowych miałam ! arytmię też miałam i przeszła ,żyje i mam sie dobrze.Zadnych lekarstw na to nie brałam przeszło po magnezie iwitaminach , oraz melisie.Trzeba sie uspokoić i zrozumieć że sami się napędzamy i wkręcamy póki tego nie zrozumiemy to nici z leczenia.W odpowiedzi na twoje pyt. centralny ukł. nerwowy wszystkim steruje w tym i pracą serca ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez Libra 04 paź 2006, 11:19
U mnie zaden magnez czy melisa nie pomagaja , akurat zlozylo sie tak ze miesiac przed rozpoczeciem tych objawow z sercem regularnie bralam magnez i pilam melise. Nie byłam z tym u lekarza i dlatego czuje ze jest to cos powaznego a do lekarza wcale nie mam ochoty sie wybierac.
Wiec nie wiem ile potrwaja te objwy, ale coraz bardziej sie boje bo wogole nie ustepuja tylko sie nasilaja:(
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
01 paź 2006, 18:39
Lokalizacja
Dębica

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Dąbrówka 04 paź 2006, 11:50
Libra, jeżeli nie pójdziesz do lekarza i nie sprawdzisz/ zbadasz się to dalej będziesz się nakręcać. Nie rozumiem twojego podejścia, żeby wiedzieć że to nic poważnego musisz to zbadać, potem jak coś faktycznie poważnego się stanie to będziesz siebie obwiniać. Zresztą polecam zrobienie wszystkich możliwych badań raz do roku dla świętego spokoju, że nic nam innego nie jest oprócz nerwicy.
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

Avatar użytkownika
przez agapla 04 paź 2006, 12:58
No to skoro ci te rzeczy nie pomagają to powinnaś zrobic badania (dokładne) tak jak radzi Dąbrówka ja też jestem za tym pozdro
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

fdf

przez klopss 19 paź 2006, 11:21
Witajcie, mam problem. Mam 19 lat i co jakiś czas, gdy leże na lewej stronie to boli mnie serce (a gdy poleże tak kilka chwil to następuje dość silne jakby ułkucie - przeważnie gdy robie wdech). zdarza się to dość często, nie mogę wówczas spać ( czuje wtedy ogólny dyskomfort po lewej stronie klatki piersiowej ). Zaznaczam że nie mam kłopotów z ciśnieniem. Nie jestem specjalistą ale mam kilka teorii dotyczących owego bólu -
1. nie jem mięsa (ale jem ryby, mleko, jajka)
2. chyba ostatnio przesadzałem z ilością soli w pokarmach
3. może to być na tle nerwowym
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 paź 2006, 11:03

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 19 paź 2006, 15:21
to od kręgosłupa, bóle przy wdechu...
poza tym serce nie boli tylko mięśnie wokół serca..albo zdeformowanego kręgu...
przy chorobach serca nie ma nawet znaczenia, czy śpisz na lewym czy prawym boku, co dopiero przy zdrowym sercu..
też tak mam i już wiem na pewno, ze to przez skoliozę kręgosłupa
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

przez klopss 19 paź 2006, 15:38
no może coś w tym być, też mam coś z kręgosłupem (kifoze bodajże). A jak to leczyć??
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 paź 2006, 11:03

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 19 paź 2006, 16:05
uuuu, rehabilitacja..cięzka gimnastyka, basen..ew. sanatorium...ale lepsze to niż potem być kaleką
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

przez sylwusia-78 19 paź 2006, 17:20
Bardzo proszę o wpłacenie pieniędzy
za dodatkowe lekcje j.angielskiego
organizowane na terenie naszej szkoły
przez "Primus Inter Pares"
do nauczycieli grup.

[ Dodano: Czw Paź 19, 2006 5:27 pm ]
Ja nawet wtedy jak dostaje taką informacje w dzienniczku mojej córki to mam ból serca że znowu muszę isc do szkoly a boje sie tam wchodzic ja naprawde czasami sobie mysle ze nienadaje sie do tego czego odemnie oczekuja ze po co tu jestem to straszne zeby denerwowac sie o byle co o byle glupstwo
:cry:
Nerwica to wróg Którego trzeba pokonać.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 11:49
Lokalizacja
Kraków

przez klopss 20 paź 2006, 23:16
myślę że to nie musi być jednak od kręgosłupa, coś się dzieje do wyżej wymienionych obiawów dochodzą zbieranie na wymioty a także co dziwne podczas zasypiania pewnego rodzaju jakby wstrząs ciałem i przez chwilę czuję się jakbym wziął jakiś narkotyk (jednakże nie jest to przyjemne), przy okazji robi się niedobrze i nie da się wogóle zasnąć. Może to jakieś zbiegi okoliczności albo jestem hipochondrykiem (ale nie jestem) nie chodzi oto że martwi mnie bardzo stan mojego zdrowia, chodzi oto że ów stan odbiera mi komfort wysypiania się i ogólnie dobrego samopoczucia. ma ktoś jakąś diagnozę? Pozdrawiam
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 paź 2006, 11:03

Avatar użytkownika
przez bedlambloke 21 paź 2006, 03:50
http://www.nhsdirect.nhs.uk/articles/ar ... ionId=7007
Mowiac krotko przy objawach typowo fizycznych o nasilonej skali wystepowania mamy doczynienia z panka czy reakcja lekowa na zagrozenie i bol serca czyli jego stan wzmozonej aktywnosci spowodowany adrenalina jest tak naturalny jak ucieczka przy spotkaniu oko w oko z glodnym lwem.
Zamiescilem link do filmu ktory wyjasnia cala zawilosc gamy anxiety disorders wraz z obssesive compulsive disorder, ktory tu na forum nazywa sie nerwica natrectw.
Polska z tego co wiem ma kilka placowek na wysokim poziomie ale sa prywane i skierowane raczej do ludzi z mniejszymi problemami.
Terapia cognitywno-behawioralna jest droga poniewaz studia sa drogie a konieczne jest tu doswiadczenie kliniczne na podobnym polu.
Jako ze umysl jest traktowany bardzo powaznie podam przyklad, taki neurochirurg, czy dacie sie zoperowac osobie zaraz po szkole, czy raczej musi ona nabrac dlugoletniego doswiadczenia aby zdobyc odpowiednie kwalifikacje?
Teraz na zachodzie mam okazje spotkac terapeutow z Polski.
Rekord ceny za godzinna sesje to ?270 czyli obecnie 2 tyg mojej ciezkiej pracy.
Mozna tez trafic do pewnej terapeutki za cene ?40 za godzine tylko dla Polakow z problemami finansowymi.
Ale i tak szkoda to przeliczac na Polskie realia bo ludzie pracuja wiecej i dostaja mniej.
Ale glowa do gory kiedys z kasa wrocimy i wszystko sie zmieni.
Mam taka nadzieje.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
15 paź 2006, 00:39
Lokalizacja
eva

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 21 paź 2006, 11:08
Jak tak czytam zamieszczone przez Ciebie artykuły, to odnoszę wrażenie, ze jednak Polska pod tym względem jest w absolutnych powijakach..lepiej się kurna wcale nie urodzić niż chorować na nerwicę lękową...u nas na ten przykład psychiatra nie nazywa tego zaburzeniem, tylko TAKĄ URODĄ :cry:
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

Avatar użytkownika
przez bedlambloke 21 paź 2006, 16:33
PROSZE O UWAGE!
Pojawil sie wazny watek, czyli nazewnictwo nerwic i natrectw.
Podkresle to na zachodzie jasno okreslono ze mieszcza sie one w skali zaburzen.
To nie jest taka uroda, to NIE jest choroba psychiczna i tak samo jak depresja daje sie leczyc i wyleczyc w znacznym stopniu.
Tu musze wtracic ze nerwicy NIGDY calkowicie nie da sie wyleczyc, mozna jedynie zmiejszyc czestotliwosc wystepowania atakow przy pance, zwiekszyc ilosc pozytywnych mysli u osob z generalna nerwica, dzieki nowemu lekowi zmiejszyc konieczna ilosc wystawiania czlowieka na spoleczenstwo przy fobii spolecznej czy u ludzi z agorafobia ukazac im ze sytuacje z ktorych nie mozna uciec wcale nie powoduja smierci.
Idac dalej tym tropem pozwole sobie jasno powiedziec ze nerwica i depresja same w sobie NIE uszkadzaja mozgu, nadal po ukonczeniu terapii mozna byc taka sama kochana czy wredna ale produktywna osoba z podniesiona glowa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
15 paź 2006, 00:39
Lokalizacja
eva

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do